Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki

Wesele w Atomicach - problematyka


Wesele w Atomicach to prześmiewczy utwór poświęcony ludziom ślepo zapatrzonym w postęp technologiczny. Najważniejszym momentem opowiadania są słowa wyśpiewane na zabawie przez Piega: Najpierw trzeba zacząć / od spraw moralności: / do szczęścia społeczeństw / przez ducha czystości. Autor sygnalizuje, że niezbędny do prawdziwego postępu cywilizacyjnego jest rozwój duchowy i moralny. W opowiadanku przedstawił wizję przyszłości, w której ludzkość całkowicie poddała się nowym technologiom, zapominając o sprawach metafizycznych. W dość karykaturalny sposób ukazał, że ludzie, którzy mentalnie wciąż tkwili w osiemnastym wieku, lecz posiadali dostęp do najnowszych wynalazków, nie potrafili zrobić z nich prawdziwego użytku i wykorzystywała je do prostackich bójek.

Zbigniew Jarosiński, autor Małej Historii Literatury Polskiej, pisze o groteskach Mrożka:
Pomysłowości, jaką odznaczały się ich fabuły, towarzyszył dar stylizacji, przywołującej rozmaite gatunkowe i historyczne tradycje, a wybornie sfunkcjonalizowanej. Na tym połączeniu oparty był główny, do czytelników ówczesnych doskonale przemawiający, koncept Mrożka, mianowicie jego wizja współczesnej Polski, stanowiącej amalgamatyczne przemieszanie dwóch żywiołów: dziedzictwa wsi przaśnej, słowiańsko gnuśnej lub prostodusznie krzepkiej oraz sztucznie na tym zaszczepionych idei – po trosze idei „społecznego postępu” znanej z lat stalinizmu, po trosze idei „nowoczesności” bliskiej popaździernikowej młodzieży. W bójce na weselu w Atomicach parobkowie obrzucali się atomowymi rakietami, w innych utworach Mrożek bywał jeszcze finezyjniej złośliwy. Okłamanie obrazu rzeczywistości, jakiego szukano w prozie pokolenia `56, u niego dokonywało się w tonacji przewrotnej drwiny.


Cechy opowiadań Sławomira Mrożka


Opowiadania Mrożka charakteryzują się przede wszystkim groteskowością i karykaturalnością opisywanych wydarzeń lub zjawisk. Zbigniew Jarosiński charakteryzuje krótkie formy satyryczne autora Słonia:
Groteski jego miały czasem wymowę politycznej satyry, godzącej w świat doktrynerów, których pomysły, na siłę wprowadzane w życie, uzyskują tu postać absurdalnie odwrotną. Ale częściej były czystym żartem wyobraźni, poruszanej przez zmysł paradoksu: jakaś drobna sprzeczność logiczna, ambiwalencja pojęć tkwiąca w sprawach codzienności rozrastała się niespodziewanie i katastroficznie, wyzwalając utajone w świecie moce bezsensu i ludzkie bezinteresowne dziwactwa.


Tematyka, jaką posługiwał się Mrożek, była dość obszerna. Poczynając od obśmiewania absurdów życia codziennego wczesnego PRL-u, przez kondycję współczesnego człowieka, jego rozwój duchowy, do tematów stricte filozoficznych. Zbiór Słoń powstał jako parodia nowomowy, kłamliwej propagandy, stylu gazetowego i fikcyjnej walki światopoglądowej. Właśnie po publikacji tego tomiku opowiadań w życie weszło powiedzenie „Jak z Mrożka”, o którym Ewa Wiegandt, autorka tekstu »To tylko Edek«. O Tangu Sławomira Mrożka mówi, że
stanowi [ono] krytykę rzeczywistości i największy z możliwych, bo mimowolny, hołd złożony artyście, którego sztuka, nazywając absurdalność naszego życia, nas – widzów czy czytelników – z absurdu wyzwala. Artyzm pisarza, wywodzący się z żywiołu satyry i parodii, przez swój – jakże dydaktyczny – krytycyzm, apel do zdrowego rozsądku, postulat, by »nie dać się zwariować« (…).



Tematyka zbioru Wesele w Atomicach jest właściwie wciąż aktualna. Zaprezentowane w niej problemy społeczne i obyczajowe nie uległy dewaluacji. Większość z zawartych w nim opowiadań dotyczy zaniku komunikacji międzyludzkiej, alienacji, poddaniu się losowi, czy konieczności pogodzenia tradycji z nowoczesnością.

Inną, zupełnie formalną wydawałoby się, cechą mrożkowskich opowiadań jest ich lapidarność. Wszystkie z nich są krótkie i zwięzłe, lecz doskonale skonstruowane, a przez to przystępne.

Wady piętnowane przez Mrożka w opowiadaniach


Wady piętnowane przez Mrożka w opowiadaniach

W opowiadaniach Mrożek wytyka wiele wad współczesnych mu Polaków. Zaczynając od Słonia, krytyce poddał karierowicza dyrektora. Ludzi jego pokroju zawsze było wielu, ale to w okresie PRL władze umożliwiły na szeroką skalę awans społeczny. Karierowicze gotowi byli na zrobienie wszystkiego, byle przypodobać się zwierzchnikowi, a dzięki temu zrobić „krok do przodu”.

W opowiadaniu dyrektor dał się poznać jako człowiek niekompetentny, który się nie nadawał do prowadzenia ZOO: Zwierzęta traktował tylko jako szczebel do wybicia się. Nie dbał także o należytą rolę swojej placówki w wychowaniu młodzieży. Żyrafa w jego ogrodzie miała krótką szyję, borsuk nie posiadał nawet swojej nory, świstaki, zobojętniałe na wszystko, świstały nadmiernie rzadko i jakby niechętnie. Jego absurdalny pomysł, by zamiast prawdziwego słonia, który jest wielkim ciężarem na barkach polskiego górnika i hutnika, zastąpić słoniem własnym, czyli sztucznym, spodobał się władzy, ponieważ umożliwiał zaoszczędzenie pokaźnej kwoty pieniędzy.


strona:   - 1 -  - 2 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


dla: Kulturalna Polska klp.pl

  Dowiedz się więcej
1  Wesele w Atomicach - streszczenie



Streszczenia książek
Tagi: