Opracowanie

Obraz Paryża w Lalce - jak stolicę Francji widział Stanisław Wokulski

Stanisław Wokulski postrzega Paryż jako tętniącą życiem, doskonale zorganizowaną metropolię, która stanowi całkowite przeciwieństwo zacofanej Warszawy. Stolica Francji jawi się w powieści jako przestrzeń nieograniczonych możliwości, gdzie triumfuje nauka, praca i postęp społeczny. Podróż do tego miasta uświadamia głównemu bohaterowi przepaść cywilizacyjną między Europą Zachodnią a ziemiami polskimi.

Autor: Redakcja klp.pl Czas czytania: 4 min
Spis treści
  1. Miasto jak żywy organizm
  2. Paryż kontra Warszawa
  3. Ucieczka, która się nie udała

Miasto jak żywy organizm

Wokulski trafia do stolicy Francji w stanie głębokiego kryzysu. Próbuje wyleczyć się z destrukcyjnej miłości do Izabeli Łęckiej. Początkowo ogrom metropolii go przytłacza, ogłusza i bombarduje bodźcami. Szybko jednak jego ścisły, naukowy umysł zaczyna dostrzegać w tym chaosie żelazną logikę. Bohater spogląda na plan miasta i widzi w nim „półmisek rozdarty przez Sekwanę”.

Opera w Paryżu ok. 1880 roku

Przełomem jest odkrycie przez Wokulskiego osi krystalizacjiW chemii to punkt, wokół którego narasta kryształ. Wokulski używa tego pojęcia do opisania logicznego, celowego rozwoju Paryża.. Miasto przypomina mu gigantyczną gąsienicę.

„Oś krystalizacji miasta podobna jest do olbrzymiej gąsienicy (...) Ogon jej opiera się o plac Bastylii, głowa o Łuk Gwiazdy, korpus prawie przylega do Sekwany.(...) Idąc od głowy pierwsza para jej nóżek opiera się na lewo: o Pole Marsowe, pałac Trocadero i wystawę, na prawo aż o cmentarz Montmartre. Druga para (...) na lewo sięga do Szkoły Wojskowej, Hoteludes Invalides, i Izby Deputowanych, na prawo kościoła Magdaleny i Opery. Potem idzie (wciąż ku ogonowi) na lewo Szkoła Sztuk Pięknych, na prawo Palais Royal, bank i giełda; na lewo Institut de France i mennica, na prawo Hale Centralne; na lewo Pałac Luksemburski, muzeum Cluny i Szkoła Medyczna, na prawo plac Republiki, z koszarami ks. Eugeniusza.”

Ten geometryczny porządek pochłania uwagę kupca. Przestrzeń, która jeszcze niedawno budziła w nim nieuzasadniony lęk, staje się całkowicie czytelna i zrozumiała.

Paryż kontra Warszawa

Bolesław Prus celowo idealizuje stolicę Francji. Tworzy w ten sposób tło do ostrej krytyki polskiego społeczeństwa. W Paryżu Wokulski widzi ludzi realizujących swoje praktyczne cele i tworzących arcydzieła. Nie dostrzega tu nietolerancji wobec mniejszości narodowych ani drastycznych kontrastów społecznych. Ulice tętnią życiem. Tłumy przechodniów sprawiają wrażenie, jakby pół Warszawy wybiegło z domów oglądać niezwykłe zjawisko.

Dobrze wiedzieć
Bolesław Prus w czasie pisania „Lalki” nigdy nie był w Paryżu. Opis miasta stworzył na podstawie map, przewodników i relacji innych osób. Zrobił to jednak tak precyzyjnie, że do dziś można odtworzyć dokładną trasę spacerów Wokulskiego.

We Francji ceni się pracowitość. Pieniądze inwestuje się w rozwój talentów i użyteczność społecznąJedno z głównych haseł pozytywizmu, zakładające, że każda jednostka i instytucja powinna przynosić wymierne korzyści całemu społeczeństwu.. Zderzenie tego obrazu z polskimi realiami wywołuje u Wokulskiego gorzkie refleksje. Zastanawia się nad sensem powrotu do ojczyzny:

„I ja miałbym tam wracać?... Po co?... Tu przynajmniej mam naród żyjący wszystkimi zdolnościami, jakimi obdarowano człowieka. Tu naczelnych miejsc nie obsiada pleśń podejrzanej starożytności, ale wysuwają się naprzód istotne siły: praca, rozum, wola, twórczość, wiedza, nawet piękność i zręczność, a nawet choćby szczere uczucie. Tam zaś praca staje pod pręgierzem, a triumfuje rozpusta! Ten, kto dorabia się majątku, nosi tytuł sknery, kutwy, dorobkiewicza; ten, kto go trwoni, nazywa się: hojnym, bezinteresownym, wspaniałomyślnym... Tam prostota jest dziwactwem, oszczędność wstydem, uczoność równoznaczny z obłędem, artyzm symbolizuje się dziurawymi łokciami. Tam, chcąc zdobyć miano człowieka, trzeba posiadać albo tytuł z pieniędzmi, albo talent wciskania się do przedpokojów. I ja bym tam miał wracać?...”

Ucieczka, która się nie udała

Paryż oferuje Wokulskiemu szansę na nowe życie. Mógłby tu rozwijać swoje pasje naukowe u boku profesora GeistaGenialny, choć uważany za szaleńca paryski chemik, który próbuje wynaleźć metal lżejszy od powietrza. Proponuje Wokulskiemu współpracę.. Mógłby pomnażać majątek w interesach z rosyjskim kupcem SuzinemBogaty kupiec rosyjski, przyjaciel Wokulskiego z czasów zesłania na Syberię. Wciąga go w zyskowne interesy w Paryżu.. Spacery po ulicy Lafayette, bulwarze Magenta, bulwarze Kapucyńskim czy Polach Elizejskich przynoszą mu chwilowe zapomnienie.

To miasto uosabia pozytywistyczny ideałWizja społeczeństwa opartego na kulcie nauki, pracy u podstaw, asymilacji mniejszości i równości szans.. Łączy piękno z funkcjonalnością. Mimo to Wokulski nie potrafi odciąć się od przeszłości. Otrzymuje list od prezesowej Zasławskiej, z którego wynika, że Izabela patrzy na niego przychylniejszym okiem. Ta jedna wiadomość wystarczy. Bohater natychmiast porzuca paryskie perspektywy i wraca do Warszawy.

Gdyby nie niszcząca miłość do arystokratki, Wokulski najpewniej zostałby we Francji. Podróż ta ostatecznie utwierdza go w przekonaniu, jak bardzo polskie społeczeństwo odstaje od zachodniej cywilizacji.

Lalka · 12 kroków do poznania lektury