Opracowanie

Charakterystyka ludności niemieckiej w Lalce na przykładzie rodziny Minclów

Rodzina Minclów w „Lalce” Bolesława Prusa to literacki portret warszawskiego mieszczaństwa pochodzenia niemieckiego. Wielopokoleniowa familia kupiecka uosabia z jednej strony stereotypowy pruski porządek i dyscyplinę, a z drugiej ukazuje proces naturalnej asymilacji z polskim społeczeństwem. Ich historia, opowiedziana z perspektywy Ignacego Rzeckiego, stanowi szczegółowe studium etosu pracy oraz przemian narodowościowych w XIX-wiecznej Warszawie.

Autor: Karolina Marlęga Czas czytania: 5 min
Spis treści
  1. Sklep na Podwalu i surowy ordnung
  2. Kupiecka rzetelność i szacunek do pracy
  3. Asymilacja i polski patriotyzm

Sklep na Podwalu i surowy ordnung

Bolesław Prus wprowadza Minclów na karty powieści w Pamiętniku starego subiektaRównoległa do głównej narracji część „Lalki”, pisana w pierwszej osobie przez Ignacego Rzeckiego.. Ignacy Rzecki wspomina w nim swoje młodzieńcze lata spędzone w sklepie kolonialno-galanteryjno-mydlarskim na warszawskim Podwalu. Stary Jan Mincel jawi się w tych zapiskach jako człowiek niezwykle surowy. Ponad wszystko cenił dyscyplinę. Wymagał jej zarówno od najemnych pracowników, jak i od swoich bratanków: Franca oraz Jana.

Nie miał litości dla drobnych przewinień. Beształ Jana za podbieranie kolorowego papieru na miłosne liściki. Rzecki również boleśnie odczuł brak subordynacji. Wystarczyło, że zjadł jedno ususzone winogrono, które upadło na ladę:

„Franc odmierzył jakiejś kobiecie za dziesięć groszy rodzynków. Widząc, że jedno ziarno upadło na kontuar (stary miał w tej chwili oczy zamknięte), podniosłem je nieznacznie i zjadłem. Chciałem właśnie wyjąć pestkę, która wcisnęła się mi między zęby, gdy uczułem na plecach coś jakby mocne dotknięcie rozpalonego żelaza.”

Starsze pokolenie Minclów było mocno przywiązane do tradycji i rutyny. Każdego ranka o ósmej do sklepu przychodziła matka właściciela w towarzystwie służącej. Przynosiła kosz bułek i kawę. Wszyscy pracownicy musieli całować ją w rękę. Rodzina ta uosabiała pracoholizm – stary Mincel przesiadywał w sklepie nawet w niedziele. Przejawiali też pewną ksenofobię. Matka Mincla nie potrafiła zrozumieć, dlaczego Rzecki i August Katz porzucają posadę, by walczyć w powstaniu na WęgrzechZryw narodowowyzwoleńczy w ramach Wiosny Ludów, w którym licznie brali udział polscy ochotnicy.. Uważała to za angażowanie się w obcą sprawę. Badaczka literatury Ewa Paczoska w książce „Lalka czyli rozpad świata” słusznie zauważa, że starsi Minclowie reprezentują stereotyp Niemca: hołdują zasadzie ordnunguZ języka niemieckiego: porządek. W polskiej kulturze symbolizuje stereotypową, pruską dyscyplinę i zamiłowanie do reguł., a ich oszczędność graniczy ze sknerstwem.

Kupiecka rzetelność i szacunek do pracy

Prus nie stworzył jednak postaci jednowymiarowych. Stary Mincel bywał porywczy, ale dbał o perfekcyjny wizerunek swojego biznesu. Wystawa sklepowa przyciągała wzrok przechodniów i budziła zachwyt młodego Ignacego:

„Sklep Mincla znałem od dawna, ponieważ ojciec wysyłał mnie do niego po papier, a ciotka po mydło. Zawsze biegłem tam z radosną ciekawością, ażeby napatrzyć się wiszącym za szybami zabawkom. O ile pamiętam, był tam w oknie duży kozak, który sam przez się skakał i machał rękoma, a we drzwiach - bęben, pałasz i skórzany koń z prawdziwym ogonem. Wnętrze sklepu wyglądało jak duża piwnica, której końca nigdy nie mogłem dojrzeć z powodu ciemności. Wiem tylko, że po pieprz, kawę i liście bobkowe szło się na lewo do stołu, za którym stały ogromne szafy, od sklepienia do podłogi napełnione szufladami. Papier zaś, atrament, talerze i szklanki sprzedawano przy stole na prawo, gdzie były szafy z szybami, a po mydło i krochmal szło się w głąb sklepu, gdzie było widać beczki i stosy pak drewnianych. Nawet sklepienie było zajęte. Wisiały tam długie szeregi pęcherzy naładowanych gorczycą i farbami, ogromna lampa z daszkiem, która w zimie paliła się cały dzień, sieć pełna korków do butelek, wreszcie wypchany krokodylek, długi może na półtora łokcia.”

Kupiec z Podwala był człowiekiem do szpiku kości uczciwym. W okresie świątecznym pokazywał łagodniejsze oblicze, obdarowując subiektówDawne określenie sprzedawcy, pomocnika sklepowego zajmującego się obsługą klientów. upominkami. Zawsze traktował podwładnych sprawiedliwie. To on ukształtował charakter młodego Ignacego. Nauczył go szacunku do pracy, wytrwałości i podstaw handlu. Przestrzegał przed nieuczciwą konkurencją.

Szczególny nacisk kładł na oszczędzanie. Pod koniec każdego miesiąca Rzecki musiał skrupulatnie rozliczać się z wydatków. Brak oszczędności stary Mincel traktował na równi z kradzieżą:

„Za mojej pamięci przewinęło się przez nasz sklep paru subiektów i kilku uczniów, których pryncypał dlatego tylko usunął, że nic sobie nie oszczędzili. Dzień, w którym się to wydało, był ostatnim ich pobytu. Nie pomogły obietnice, zaklęcia, całowania po rękach, nawet upadanie do nóg. Stary nie ruszył się z fotelu, nie patrzył na petentów, tylko wskazując palcem drzwi wymawiał jeden wyraz: fort! fort!...”

Asymilacja i polski patriotyzm

Młodsze pokolenie rodziny prezentuje zupełnie inne postawy. Franc Mincel pozostaje wierny niemieckim korzeniom i skupia się wyłącznie na handlu. Jego brat Jan wyłamuje się z tego schematu. Prus stworzył w jego osobie portret Niemca całkowicie zafascynowanego polskością.

Dobrze wiedzieć
W XIX-wiecznej Warszawie mniejszość niemiecka odgrywała ogromną rolę w rozwoju przemysłu i handlu. Wiele rodzin przybyłych z państw niemieckich (jak np. Wedlowie, Gebethnerowie czy właśnie literaccy Minclowie) z czasem ulegało całkowitej polonizacji, stając się gorącymi polskimi patriotami. Bolesław Prus w „Lalce” bardzo realistycznie odwzorował ten historyczny proces socjologiczny.

Jan Mincel aktywnie poszukuje starych dyplomów, które miałyby potwierdzać polskie pochodzenie jego przodków. Z okazji świąt narodowych zakłada kontuszTradycyjny element polskiego stroju szlacheckiego, noszony jako wierzchnia szata z charakterystycznymi, rozciętymi rękawami. i bierze udział w patriotycznych manifestacjach. Taka postawa budzi drwiny u pragmatycznego Franca.

Polonizacja Jana nie kończy się na pustych gestach. To on wyciąga Rzeckiego z więzienia w Zamościu po upadku Wiosny LudówSeria rewolucji i powstań narodowych w Europie, skierowanych przeciwko absolutnej władzy monarchów.. Ewa Paczoska przypomina o tym kluczowym momencie:

„(...) wyciąga Rzeckiego z więzienia w Zamościu (uzależniając od jego powrotu swój ożenek z Polką, możliwy dopiero po spełnieniu obowiązku patriotycznego) i wita go okrzykiem: »Aleś ty walił Szwabów«”.

Historia Minclów pokazuje naturalny proces wrastania obcych osadników w tkankę polskiego społeczeństwa. Od surowego, niemieckiego pryncypała, aż po młodego patriotę gotowego do poświęceń dla nowej ojczyzny.

Lalka · 12 kroków do poznania lektury