Opracowanie

Antysemityzm społeczeństwa polskiego w Lalce

Bolesław Prus w „Lalce” bezlitośnie weryfikuje pozytywistyczne hasło asymilacji Żydów, ukazując narastającą falę uprzedzeń w polskim społeczeństwie. Powieść precyzyjnie dokumentuje ekonomiczne i psychologiczne podłoże nienawiści, która z drobnych złośliwości przeradza się w otwartą wrogość. Analiza postaw bohaterów, od obojętnego Wokulskiego po przerażonego Rzeckiego, obnaża hipokryzję i lęki dziewiętnastowiecznej Warszawy.

Autor: Karolina Marlęga Czas czytania: 6 min
Spis treści
  1. Historyczne tło uprzedzeń
  2. Upadek idei asymilacji
  3. Ekonomiczne podłoże nienawiści
  4. Pamiętnik starego subiekta jako kronika uprzedzeń
  5. Wokulski i Szuman – dwie nietypowe postawy
  6. Podsumowanie

Historyczne tło uprzedzeń

Ludność wyznania mojżeszowego szukała schronienia na ziemiach polskich już w XIII i XIV wieku, uciekając przed falą prześladowań w zachodniej Europie. Przez stulecia Polska uchodziła za bezpieczny dom dla wielu nacji. Żydzi żyli w zwartych społecznościach, kultywując własne tradycje. Zajmowali się głównie handlem, rzemiosłem i usługami finansowymi. Z czasem stali się potężną i znaczącą grupą etniczną, słynącą z oszczędności, pracowitości oraz silnej solidarności wewnątrz własnej grupy.

Antysemityzm w Polsce
Ludność żydowska w Polsce

Pod koniec XIX wieku w Królestwie Polskim zaczęły narastać nastroje antysemickie. Przełomowym momentem był pogrom warszawskiZamieszki antyżydowskie z grudnia 1881 roku, które wstrząsnęły polskimi intelektualistami i zachwiały wiarą w tolerancję.. Zaczęły pojawiać się apele o bojkot żydowskich sklepów, a irracjonalny lęk przed obcymi płynnie mieszał się z nienawiścią.

Dobrze wiedzieć
Prus w „Lalce” opisuje początki zjawiska, które w XX wieku przybrało w Polsce tragiczne rozmiary. Skrajnymi przejawami wrogości wobec Żydów w późniejszych latach były m.in. zbrodnia w Jedwabnem (1941), pogrom kielecki (1946) oraz wydarzenia z marca 1968 roku, w wyniku których kilkanaście tysięcy osób zmuszono do emigracji z kraju.

Tłem dla głównych wydarzeń „Lalki” jest panorama Warszawy i skomplikowane relacje między różnymi warstwami społecznymi. Prus z reporterską dokładnością ukazał powolny mechanizm rodzenia się otwartej nienawiści z początkowo lekceważącego stosunku do mniejszości.

Upadek idei asymilacji

Połowa XIX wieku przyniosła ideę asymilacji ŻydówPozytywistyczny postulat włączenia mniejszości żydowskiej w polskie życie społeczne i kulturalne przy zachowaniu tolerancji religijnej.. Chciano wyrwać ich z izolacji i włączyć w krwiobieg polskiego społeczeństwa. Prus swoim realistycznym okiem udowadnia, że to wzniosłe hasło było w tamtych realiach jedynie złudnym marzeniem.

Polacy odrzucają tych, którzy próbują się zasymilować. Widzą w nich wyłącznie bezwzględną konkurencję i dorobkiewiczów. Z kolei ortodoksyjni Żydzi traktują zasymilowanych rodaków jak zdrajców. Tragizm tej sytuacji uosabia Henryk Szlangbaum. Mężczyzna brał udział w powstaniu styczniowymZryw niepodległościowy z 1863 roku, w którym ramię w ramię walczyli Polacy i zasymilowani Żydzi., zesłano go na Syberię, a po powrocie zmienił nazwisko na polsko brzmiące „Szlangowski”. Mimo tych poświęceń nigdy nie został w pełni zaakceptowany przez żadną ze stron i ostatecznie wrócił do żydowskich korzeni.

Ekonomiczne podłoże nienawiści

Trudno wskazać jedną przyczynę narastania postaw antysemickich w powieści. Najbiedniejsi bali się utraty pracy. MieszczaństwoWarstwa społeczna w miastach, w „Lalce” ukazana jako bierna, zawistna i niezdolna do konkurowania z Żydami. drżało przed konkurencją i wykupieniem handlu przez żydowskich kupców. Z kolei arystokracjaNajwyższa warstwa społeczna, żyjąca z pracy innych, w powieści reprezentowana m.in. przez bankrutującego Tomasza Łęckiego. gardziła Żydami, choć jednocześnie pożyczała od nich pieniądze i zazdrościła im smykałki do interesów.

Mimo że w powieści pierwszoplanową rolę odgrywa zaledwie kilku bohaterów żydowskiego pochodzenia – rodzina Szlangbaumów oraz doktor Szuman – ich losy doskonale obrazują zmianę nastrojów społecznych. Niepochlebne opinie szybko stają się codziennością. Świetnie ilustruje to rozmowa subiektów w sklepie Wokulskiego:

Żydzi, panie, Żydzi (...) jak zwąchają jego projekta, dadzą mu łupnia. - Co tam Żydzi... - Żydzi, mówię, Żydzi!... Wszystkich trzymają za łeb i nie pozwolą, ażeby im bruździł jakiś Wokulski, nie Żyd ani nawet meches (...) - Kto wie, co gorsze: Żyd czy szlachcic (...).

Powszechne stało się powielanie absurdalnych kłamstw. Nieznajomość obyczajów rodziła mity, takie jak ten o porywaniu chrześcijańskich dzieci i dodawaniu ich krwi do macy. Radykalizacja poglądów postępowała z miesiąca na miesiąc. Subiekt Lisiecki nie kryje swojego obrzydzenia:

- Zerwać z Żydami (...) - Bardzo dobrze robi szef wycofując się z tych parszywych stosunków. Nieraz aż wstyd wydawać reszty, tak pieniądze zalatują cebulą.

Pamiętnik starego subiekta jako kronika uprzedzeń

Głównym obserwatorem antysemickiej atmosfery w warszawskich jadłodajniach i na ulicach jest Ignacy Rzecki. W swoim Pamiętniku starego subiektaNarracja pierwszoosobowa w „Lalce”, prowadzona przez Ignacego Rzeckiego, stanowiąca subiektywny komentarz do wydarzeń. początkowo stara się studzić nastroje i bronić rozsądku:

- No - mówię - jeżeli nasz sklep kupią Żydzi, to i ja się z wami połączę; jeszcze moja pięść coś zaważy... Ale tymczasem, na miłosierdzie boskie, nie rozpuszczajcie plotek o Wokulskim i nie drażnijcie ludzi przeciw Żydom, bo już i bez tego panuje rozgoryczenie...

Z czasem Rzecki staje się bezradnym kronikarzem nienawiści. Notuje agresywne słowa radcy Węgrowicza, który wieszczy fizyczną konfrontację: „jak przyjdzie na gołe łby i pięści, zobaczymy, kto kogo przetrzyma”. Ignacy zauważa przerażającą zmianę w języku i mentalności Polaków:

W ogóle może od roku, uważam, że do starozakonnych rośnie niechęć; nawet ci, którzy przed kilkoma laty nazywali ich Polakami mojżeszowego wyznania, dziś zwą ich Żydami. Zaś ci, którzy niedawno podziwiali ich pracę, wytrwałość i zdolności dziś widzą tylko wyzysk i szachrajstwo.

Ostatecznie sam Rzecki ulega powszechnej paranoi. Gdy dowiaduje się o planowanej sprzedaży sklepu, jego lęki materializują się w koszmarach: „Budziłem się kilka razy w nocy, a po każdym zaśnięciu śniło mi się, że Żydzi naprawdę nasz sklep kupili”.

Wokulski i Szuman – dwie nietypowe postawy

Stanisław Wokulski wyłamuje się z powszechnego schematu. Jego stosunek do społeczności żydowskiej jest pragmatyczny i pozbawiony uprzedzeń. Robi z nimi interesy i powierza im swoje tajemnice. To właśnie Michał Szlangbaum, jako podstawiony licytant, kupuje dla niego kamienicę ŁęckichBudynek kupiony przez Wokulskiego w tajemnicy, by ratować finanse ukochanej Izabeli.. Wokulski sprzedaje też swój sklep Henrykowi Szlangbaumowi przed wyjazdem z kraju. Z drugiej strony kupiec pozostaje bierny – nie wdaje się w dyskusje o Żydach i nie reaguje, gdy jego właśli pracownicy szydzą ze Szlangbauma.

Żydzi w przedwojennej Polsce
Ludność żydowska w Polsce

Fascynującą postacią jest doktor Szuman – starozakonnyDawne, neutralne lub urzędowe określenie osoby wyznającej judaizm., który uległ psychologii tłumu i sam zaczął krytykować własną nację. Szuman to zgorzkniały obserwator, który widzi wady obu stron konfliktu. Jego reakcja na ataki na Żydów jest pełna wewnętrznych sprzeczności:

- Dobrze tak parchom!... - mówi. - Niech im zrobią awanturę, niech ich nauczą rozumu. To genialna rasa, ale takie szelmy, że nie ujeździsz ich bez bata i ostrogi...

Podsumowanie

W języku polskim tamtej epoki słowo „Żyd” nabrało mocno pejoratywnego znaczenia, stając się synonimem oszusta i wyzyskiwacza. W „Lalce” Prus obnaża mechanizmy powstawania tego stereotypu. Odmienność kulturowa, hermetyczność środowisk żydowskich, a przede wszystkim ich sukcesy finansowe na tle nieudolnego polskiego mieszczaństwa, stworzyły wybuchową mieszankę. Powieść nie daje nadziei na pojednanie – pokazuje raczej, jak ekonomiczna zawiść bezpowrotnie niszczy marzenia o tolerancyjnym społeczeństwie.

Lalka · 12 kroków do poznania lektury