Charakterystyka mieszczaństwa w Lalce
Bolesław Prus w swojej powieści tworzy wielowymiarowy portret warszawskiego mieszczaństwa końca XIX wieku. Zbiorowość ta jest głęboko podzielona pod względem narodowościowym, majątkowym oraz pokoleniowym. Autor bezlitośnie obnaża bierność i niechęć do pracy polskich warstw średnich, przeciwstawiając im energię mniejszości narodowych.
Obraz polskiego mieszczaństwa
Mieszkańcy dziewiętnastowiecznej Warszawy tworzą barwne, ale pęknięte środowisko. Znajdziemy tu inteligencjęWarstwa społeczna żyjąca z pracy umysłowej, wywodząca się w dużej mierze ze zubożałej szlachty., studentów, kupców, rzemieślników oraz zdeklasowaną szlachtęZiemianie, którzy po uwłaszczeniu chłopów lub represjach popowstaniowych stracili majątki i przenieśli się do miast.. Prus portretuje tę społeczność surowo, bez taryfy ulgowej. Polska część mieszczaństwa razi biernością. Każdy przejaw samodzielnej inicjatywy traktowany jest z podejrzliwością i z góry skazywany na porażkę.
Widać to na przykładzie Heleny Stawskiej. Kiedy ta zubożała kobieta podejmuje pracę zarobkową, spotyka się z ostracyzmem. Baronowa Krzeszowska oskarża ją o kradzież lalki i niemoralne prowadzenie. Z kolei przyjaźń z Wokulskim natychmiast rodzi plotki, że Stawska jest utrzymanką galanteryjnego kupca.
Podobną drogę przez mękę przeszedł w młodości sam Stanisław Wokulski. Jego ambicje naukowe i zawodowe budziły wyłącznie śmiech otoczenia:
Kiedy dzieckiem będąc łaknął wiedzy - oddano go do sklepu z restauracją. Kiedy zabijał się nocną pracą, będąc subiektemW XIX wieku pracownik sklepu, sprzedawca pomagający właścicielowi w handlu. - wszyscy szydzili z niego, zacząwszy od kuchcików, skończywszy na upijającej się w sklepie inteligencji. Kiedy nareszcie dostał się do uniwersytetu - prześladowano go porcjami, które niedawno podawał gościom.
Typowymi reprezentantami polskiego mieszczaństwa w sklepie Wokulskiego są Mraczewski i Lisiecki. Brakuje im szerszych horyzontów, a pracę traktują jako przykry obowiązek. Skupiają się na powierzchownych rozrywkach, plotkach i narzekaniu na swój los.
W drugiej połowie XIX wieku Warszawa przechodziła gwałtowny rozwój kapitalistyczny. Polski handel i przemysł były jednak słabo rozwinięte, a rynek dominował kapitał zagraniczny. Prus jako publicysta wielokrotnie apelował o rozwój rodzimej przedsiębiorczości, co znalazło bezpośrednie odbicie w fabule powieści.
Trzy pokolenia warszawskich kupców
Przynależność pokoleniowa determinuje stosunek bohaterów do pracy i świata. Prus dzieli warszawskie mieszczaństwo na trzy wyraźne grupy.
Najstarsze pokolenie uosabia Jan Mincel, spolszczony Niemiec. To człowiek starej daty, dla którego sklep był całym życiem. Wychował swoich następców w kulcie żelaznej dyscypliny i oszczędności. Ignacy Rzecki wspomina jego rządy z nostalgią:
Za mojej pamięci przewinęło się przez nasz sklep paru subiektów i kilku uczniów, których pryncypałWłaściciel przedsiębiorstwa lub sklepu, główny przełożony pracowników. dlatego tylko usunął, że nic sobie nie oszczędzili. (...) Stary nie ruszył się z fotelu, nie patrzył na petentów, tylko wskazując palcem drzwi wymawiał jeden wyraz: fort! fort!...
Średnie pokolenie to romantycy i idealiści, tacy jak Rzecki oraz August Katz. Sumienną pracę w sklepie łączyli z wielkimi marzeniami o wolności. Obaj wzięli udział w Wiośnie LudówSeria zrywów rewolucyjnych i narodowych w Europie w latach 1848–1849. Rzecki i Katz walczyli w powstaniu węgierskim.. Katz, pracujący przy mydle, był milczącym automatem za dnia, by wieczorami oddawać się konspiracji.
Młode pokolenie to grupa najbardziej zróżnicowana. Należą do niej ludzie czynu, jak Wokulski czy doktor Szuman, ale też cyniczni oszuści pokroju Maruszewicza. Miasto daje im równe szanse, jednak ich losy toczą się skrajnie różnie. Jedni budują fortuny, inni toną w długach.
Mozaika narodowościowa
Prus celowo zestawia Polaków z mniejszościami narodowymi, aby uwypuklić wady rodaków. Ze względu na carską cenzuręKontrola publikacji przez władze zaborcze. Prus nie mógł otwarcie pisać o rosyjskiej dominacji w Warszawie. Rosjanie są w powieści ledwie zarysowani poprzez postać kupca Suzina.
- Niemcy – reprezentowani przez rodzinę Minclów. Stanowią wzór systematyczności. Ich życie kręci się wokół pracy, rzetelności i powolnego, ale stabilnego pomnażania majątku.
- Żydzi – tworzą prężną, solidarną grupę. Należy do nich doktor Szuman oraz rodzina Szlangbaumów. Młody Henryk początkowo próbuje asymilacjiPozytywistyczne hasło nawołujące do integracji mniejszości żydowskiej z polskim społeczeństwem i kulturą., zmieniając nazwisko na Szlangowski. Zderza się jednak z narastającym antysemityzmemUprzedzenia i wrogość wobec Żydów. W powieści widać, jak nastroje te nasilają się wśród polskich kupców. i wraca do korzeni. Żydowscy kupcy są pracowici i obrotni, ale Prus pokazuje też ich ciemniejsze strony: bezwzględność w interesach i brak szacunku dla podwładnych, co widać, gdy Szlangbaum przejmuje sklep Wokulskiego.
- Polacy – najszersza, ale najsłabiej zorganizowana grupa. Obok wybitnych jednostek jak Wokulski, widzimy tu drobnych kupców (Szprot, Węgrowicz), którzy całą energię tracą na przesiadywanie w jadłodajni i knucie intryg. Są tu też biedni studenci (Maleski, Patkiewicz), radcy prawni, pani Meliton oraz rzesza służących. Brakuje im solidarności i zmysłu praktycznego, co skazuje ich na porażkę w starciu z obcym kapitałem.