Opracowanie

Lalka jako wyraz rozczarowania społeczeństwem polskim

Bolesław Prus w „Lalce” kreśli bezlitosny portret polskiego społeczeństwa końca XIX wieku, obnażając jego bierność i moralny upadek. Powieść stanowi gorzką diagnozę narodu, w którym arystokracja trwoni majątki na rozrywki, a mieszczaństwo tonie w zawiści i braku inicjatywy. Pisarz udowadnia, że wzniosłe hasła pozytywistyczne pozostają w zaborze rosyjskim jedynie martwą teorią, realizowaną przez garstkę idealistów.

Autor: Karolina Marlęga Czas czytania: 4 min
Spis treści
  1. Pasożytnicza elita, czyli grzechy arystokracji
  2. Zawiść i bierność warszawskiego mieszczaństwa
  3. Gorzko o polskiej kondycji

Pasożytnicza elita, czyli grzechy arystokracji

Prus uderza przede wszystkim w najwyższą warstwę społeczną. Arystokracja w „Lalce” to grupa zamknięta, skupiona wyłącznie na własnych interesach i utrzymaniu pozorów bogactwa. Zamiast inwestować w rozwój gospodarczy kraju czy ratować narodowy przemysł, trwonią resztki fortun. Brakuje im energii do działania i elementarnego patriotyzmu.

Mężczyźni żyją na kredyt, a kobiety zajmują się głównie plotkowaniem i poszukiwaniem bogatych mężów. Cała egzystencja tej sfery kręci się wokół kolejnych rozrywek: rautów, wyścigów konnych i wyjazdów na wieś. Narrator z gorzką ironią punktuje ich fałszywą dobroczynność. Akcje charytatywne traktują wyłącznie jako okazję do zabawy i pokazania się w towarzystwie:

Wielki post nie był tak nudny, jak obawiano się w modnym świecie. Naprzód Opatrzność zesłała wezbranie Wisły, co dało powód do publicznego koncertu i kilku prywatnych wieczorów z muzyką i deklamacją. Następnie w szeregu prelegentów na Osady Rolne wystąpił jeden krakowianin, nadzieja partii arystokratycznej, na którego odczyt wybrało się najlepsze towarzystwo. Potem Szegedyn uległ powodzi, co znowu wywołało wprawdzie nieduże składki, ale za to ogromny ruch w salonach. Odbył się nawet w domu hrabiny teatr amatorski, na którym odegrano dwie sztuki w języku francuskim i jedną w angielskim. We wszystkich tych filantropijnych zajęciach panna Izabela przyjmowała czynny udział. Bywała na koncertach, zajmowała się wręczeniem bukietu uczonemu krakowianinowi, występowała w żywym obraziePopularna w XIX wieku rozrywka towarzyska polegająca na odtwarzaniu przez ludzi scen z obrazów lub rzeźb w bezruchu. w roli anioła litości i grała w sztuce Musseta - Nie igra się z miłością. Panowie Niwiński, Malborg, Rydzewski i Pieczarkowski prawie zasypali ją bukietami, a pan Szastalski zwierzył się kilku damom, że prawdopodobnie w tym jeszcze roku będzie musiał odebrać sobie życie.

Nieliczni sprawiedliwi w wyższych sferach

Obraz ten nie jest jednak całkowicie czarno-biały. Pisarz unika taniej generalizacji i wprowadza kilka postaci, które wyłamują się ze schematu egoistycznej elity. Prezesowa Zasławska to uosobienie dawnych, szlacheckich cnót. W swoim majątku dba o służbę i fornali, buduje ochronki dla chłopskich dzieci i przykłada wagę do edukacji najbiedniejszych.

Dobrze wiedzieć
Majątek prezesowej w Zasławku to w powieści modelowy przykład realizacji hasła pracy organicznej. Prus pokazuje tam utopijną wręcz wizję harmonijnej współpracy między dworem a wsią, która ostro kontrastuje z nędzą warszawskiego Powiśla.

Z kolei Julian Ochocki to zafascynowany nauką wynalazca i pozytywistaZwolennik ideologii epoki, wierzący w postęp naukowy, użyteczność społeczną i racjonalne działanie. z krwi i kości, który dusi się w pustym środowisku salonów. Wyróżnia się także przyjaciółka Zasławskiej, pani Wąsowska – kobieta niezależna, współczująca, choć potrafiąca ukryć to pod maską sarkazmu i kokieterii.

Zawiść i bierność warszawskiego mieszczaństwa

Równie surowo Prus ocenia polskie mieszczaństwo. Pisarz nie szuka dla nich wymówek w trudnej sytuacji geopolitycznej czy fakcie, że rodzimy przemysł zdominował obcy kapitał. Warszawscy kupcy i rzemieślnicy to w dużej mierze ludzie bierni, zawistni i pozbawieni szerszych horyzontów. Zamiast działać, wolą narzekać i krytykować tych, którym się powiodło.

Doskonałym tego przykładem jest radca Węgrowicz. Od dwudziestu lat przesiaduje w jadłodajniach, narzekając na upadek handlu i jednocześnie wyśmiewając ogromną przedsiębiorczość Stanisława Wokulskiego. W sklepie głównego bohatera pracują subiekciW XIX wieku pracownik najemny w sklepie, zajmujący się obsługą klientów i sprzedażą towarów. tacy jak Lisiecki i Mraczewski. Cechuje ich zakłamanie, karierowiczostwo i brak chęci do uczciwej pracy. Ich główne zajęcie to plotkowanie o klientach i demonstrowanie uprzedzeń narodowościowych.

Gorzko o polskiej kondycji

„Lalka” to bezlitosny dokument epoki. Diagnoza postawiona przez Prusa brzmi pesymistycznie. Społeczeństwo polskie pod koniec XIX wieku – od arystokracji, przez zdeklasowaną szlachtę i polską oraz żydowską inteligencję, aż po mieszczaństwo – jest rozbite i niezdolne do wspólnego działania. Jedyną grupą, którą pisarz zdaje się ochraniać przed surowymi zarzutami, jest miejska biedota.

Główne hasła epoki, takie jak praca u podstawPozytywistyczny postulat edukowania i podnoszenia poziomu życia najbiedniejszych warstw społecznych, zwłaszcza chłopów i biedoty miejskiej., realizują tylko nieliczne, wybitne jednostki. Większość narodu tkwi w marazmie, co w realiach zaborów stanowiło bezpośrednie zagrożenie dla jego przetrwania.

Lalka · 12 kroków do poznania lektury