Jesteś w: klp.pl -> Lalka

Izabela Łęcka – przedstawicielka arystokratycznego salonu
Czas czytania: 2 min.



Izabela Łęcka – przedstawicielka arystokratycznego salonu







Poleca:

74 % użytkowników, liczba głosów: 69
Izabela Łęcka była
„niepospolicie piękną kobietą. Wszystko w niej było oryginalne i doskonałe. Wzrost więcej niż średni, bardzo kształtna figura, bujne włosy blond z odcieniem popielatym, nosek prosty, usta trochę odchylone, zęby perłowe, ręce i stopy modelowe. Szczególne wrażenie robiły jej oczy, niekiedy ciemne i rozmarzone, niekiedy pełne iskier wesołości, czasem jasnoniebieskie i zimne jak lód.”


Panna Izabela żyła w innym świecie – świecie salonów, pięknych dam i panów. Wszyscy jej dogadzali, każdy jej kaprys był natychmiast spełniany. Żyła pod kloszem, nie istniały dla niej pory roku ani dnia – nie pracowała, mogła ustalać plan dnia w zależności od swoich zachcianek. Wiedziała o istnieniu świata, gdzie ludzie pracują i cierpią, traktowała go jednak jak obrazek, scenkę rodzajową, pomaga biednym, ale cały czas przekonana o swojej wyjątkowości. Jeden tylko raz ten „inny świat” zrobił na niej wrażenie – gdy we Francji zwiedzała fabrykę żelazną. Przestraszyła się wtedy, wydawało się jej, że „z wyżyn szczęśliwego Olimpu zstąpiła do beznadziejnej otchłani Wulkana” i przestraszyła się ludzi tam pracujących.

Do małżeństwa panna Izabela pochodziła racjonalnie. Uważała, że nie jest ono sprawą miłości, ale urodzenia i majątku i dlatego w pary powinni młodych ludzi kojarzyć ich rodzice. Z czasem panna Izabela nabrała wstrętu do małżeństwa i odrzucała wszystkich adoratorów – nawet tych najzamożniejszych i najprzystojniejszych. Potem zrozumiała, że trzeba „przyjąć świat takim, jakim jest” i zdecydowała się wyjść za mąż, ale kandydat do jej ręki musiał spełniać trzy warunki: podobać się jej, być dobrze urodzonym i bogatym. Taki mężczyzna nie znalazł się jednak, Izabelę opuszczali kolejni adoratorzy, aż w końcu zostali jedynie marszałek i baron – bogaci, ale starzy, brzydcy i odrażający. Izabela wiedziała o problemach majątkowych ojca, ale nie mogła przełamać wstrętu. Ideałem męskości był dla niej posąg Apolla, który kupiła i zasypywała pocałunkami. Bywało, że w marzeniach Apollo przychodził do niej w nocy.


Izabela uważała siebie za ideał, który inni mężczyźni powinni czcić. Wielokrotnie odnosiła się do mężczyzn z pogardą. Prowadziła różne gierki, marzyło się jej, że będzie mieć jednocześnie bogatego, dobrze urodzonego męża oraz kochanków. Nigdy nie była tak naprawdę zakochana, jest osobą niezdolną do miłości. Ostatecznie kończy źle, wszyscy konkurencji się od niej odsuwają, Wokulski ginie bez wieści, ojciec umiera, a dziewczyna wstępuje do klasztoru.


Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej



Komentarze: Izabela Łęcka – przedstawicielka arystokratycznego salonu

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 



2019-01-16 21:54:01

książka bardzo fajna, dobrze się czyta.Prus doskonale wykreował postać Izabeli, na jej przykładzie przekonać sie moża o złych stronach ludzi. Lecz trzeba pamiętać, by nie osądzać wszystkich kobiet przez jej pryzmat.


2019-01-14 20:28:23

To przykre jak mydlicie ludziom oczy na temat Izabeli. Ekhem..., pragnę przypomnieć, że żyła w XIX wieku, gdzie głównym zadaniem kobiety było znalezienie sobie bogatego męża więc zdanie "małżeństwo było dla niej kwestią urodzenia" brzmi naprawdę głupio. To nie było jej własne zdanie tylko powszechna opinia w tamtych czasach.


2019-01-05 21:26:53

bardzo dobra charakterystyka,szkoda tylko,że nie ma więcej cytatów...czytając to uświadomiłam sobie,że przypominam Izabelę i boję się tego.wcześniej nie czytałam "lalki",bo nie miałam czasu,jednak teraz to zrobię...


2019-01-04 21:45:42

fajnie napisane.. przede wszystkim zwiezle, co przydaje sie do powtorki lektury. Co do komentarza, ze to nic specjalnego i ogolnie do bani.. to jesli KTOS chce napisac dobra chrakterystyke to opiera sie przede wszystkim na wiedzy ksiazkowej. jak sie nie podoba to cztac nie musisz ;]


2019-01-03 16:20:39

Wielkie gratulacje dla Pani która pisze te prace, one sa po prostu debest! Czasami po przeczytaniu streszczenia i opracowania wie sie wiecej nic po przeczytaniu lektury. A ta praca przyda mi sie do matury :D Dzieki!!