Jesteś w: klp.pl -> Lalka

Bolesław Prus - biografia
Czas czytania: 5 min.



Bolesław Prus - biografia







Poleca:

96 % użytkowników, liczba głosów: 683
Aleksander Głowacki (bo tak brzmiało prawdziwe imię i nazwisko Prusa) przyszedł na świat 20 sierpnia 1847 na hrubieszowskiej plebanii. Ojciec chłopca pracował we wsi Żabcze koło Hrubieszowa jako „officjalista prywatny” czyli dworski ekonom. Antoni Głowacki posiadał szlacheckie korzenie oraz niewielki majątek na Wołyniu, z którego jednak nie czerpał żadnych dochodów. To właśnie nazwa rodowego herbu ojca (Prus) stała się pseudonimem rozpoczynającego karierę literacką Aleksandra.

Matka przyszłego pozytywisty również wywodziła się ze zubożałej szlachty - Apolonia z Trembińskich, herbu Rogala, przed ślubem mieszkała we wsi Żabcze. Aleksander miał starszego brata – Leona. Niestety, przyszły autor Lalki szybko został sierotą, matka umarła, kiedy chłopiec ukończył trzy lata, sześć lat później przyszła również śmierć ojca. Początkowo małym Prusem zajmowała się babka Marcjanna Trembińska mieszkająca w Puławach, potem zajęła się nim ciotka z Lublina.


Przyszły pisarz rozpoczął edukację w domu ciotki. W 1856 roku podjął naukę w Szkole Realnej w Lublinie. Po kilku latach Aleksander przeniósł się do Siedlec, gdzie zamieszkał razem z bratem. Leon ukończył studia i w tym czasie rozpoczął pracę jako nauczyciel historii i geografii. Aleksander – jak sam po latach wspominał - nie wyróżniał się spośród innych uczniów grzecznym zachowaniem, należał:

(...)do tej interesującej grupy młodzieńców, która w poważnym języku profesorów nazywa się próżniakami i urwisami. Takim było prawie całe ówczesne pokolenie. Uczyli się lekcji niezbyt chętnie, dokazywali okropnie, chociaż bardzo rzadko złośliwie. Palant, wagary, łyżwy, kąpiele, bitwy i wrzaski, strzelanie, fechtunek na kije – więcej zajmowały tych chłopców aniżeli szkoła. Równie często siedzieli w kozie albo klęczeli na środku klasy, jak zajmowali się książką.
(J. Kulczycka-Saloni, Bolesław Prus, Warszawa 1967, s. 17-18)


Od 1861 roku młody Głowacki kontynuował naukę w Męskim Gimnazjum Klasycznym w Kielcach. Kolejną przeprowadzkę zawdzięczał bratu, który właśnie zmienił pracę. Niedługo przyszło jednak przyszłemu pisarzowi zapełniać ławki kieleckiego gimnazjum, w 1863 uciekł do powstania. Warto zaznaczyć, że był on jednym z niewielu pozytywistów, którzy brali czyny udział w powstaniu styczniowym. Pod koniec grudnia 1863 młody powstaniec zostaje zraniony pod Siedlcami, przez kilka tygodni przebywa w szpitalu, po czym zostaje osadzony w więzieniu w Lublinie. Dzięki staraniom ciotki unika zesłania i wraca do szkoły.

W roku 1866 Głowacki kończy Gimnazjum w Lublinie, na jego świadectwie przy wielu przedmiotach widnieją oceny celujące (m.in. język polski, algebra, chemia). W ostatnich latach nauki w Lublinie Aleksander stał się „fanatykiem matematyki i nauk przyrodniczych”, dlatego nie dziwi fakt, że wybrał studia na Wydziale Matematyczno-Fizycznym. Uczył się jak wielu innych czołowych przedstawicieli pozytywizmu (Henryk Sienkiewicz, Aleksander Świętochowski, Piotr Chmielowski, Julian Ochorowicz) w Szkole Głównej w Warszawie. Po dwóch latach porzuca jednak naukę i Warszawę, prawdopodobnie z powodu trudności materialnych. Przez jakiś czas uczęszcza jeszcze do Instytutu Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa w Puławach, by na zawsze porzucić już szkołę. Głowacki długo szuka odpowiedniego zajęcia dla siebie:


Istotnie próbowałem wielu fachów – napisze później – kilkanaście czy kilkadziesiąt razy znajdowałem się w trudnych okolicznościach, które wielu moim towarzyszom podkopały życie. Następnie pewien, zresztą niezbyt długi, przeciąg czasu spędziłem wśród ciszy klasztornej medytacjach, samotności i ścisłej diecie. Potem chorowałem na matematykę i filozofię. Następnie byłem guwernerem, urzędnikiem technicznym i ślusarzem. Dalej zostałem ludowym prelegentem, przy którym to zajęciu parę razy zrobiono mi owację, a tylko raz wygwizdano.
(J. Kulczycka-Saloni, Bolesław Prus, Warszawa 1967. s. 30)


W 1870 roku powraca do Warszawy i szuka pracy, by móc „po prostu przeżyć”, przez jakiś czas był zatrudniony na przykład w fabryce Lilpopa i Raua jako pracownik fizyczny. Rok 1872 przynosi odmianę w życiu Głowackiego, a właściwie odtąd już Bolesława Prusa, który właśnie tego roku zaczyna publikować artykuły w pismach pozytywistycznych: najpierw w „Opiekunie Domowym”, potem w „Niwie”. Od 1873 roku nawiązuje również współpracę z czasopismami o charakterze humorystycznym („Mucha”; „Kolce”). Za najważniejszy dorobek publicystyczny Prusa uważa się cykl blisko 1100 felietonów, zatytułowany Kroniki tygodniowe (1875-1911) – teksty te należą do klasyki polskiego dziennikarstwa.

Następna strona


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej