Jesteś w: klp.pl -> Lalka

Lalka - streszczenie w pigułce (z filmem)
Czas czytania: 10 min.



Lalka - streszczenie w pigułce (z filmem)







Poleca:

94 % użytkowników, liczba głosów: 638
W małżeństwie Krzeszowskich dochodzi do zgody – baron wraca do domu. Przeprasza wszystkich, którym żona wyrządziła krzywdę, a także, dzięki małemu przebraniu, do kamienicy wracają wyeksmitowani studenci.

Ciotka Izabeli z Krakowa wzywa ja do siebie. Jadą razem z ojcem, Wokulskim i Starskim. W pociągu panna Izabela zaczyna po angielsku rozmawiać ze Starskim, opowiadając, że nadal nie znalazła kawałka metalu, który dał jej Wokulski w prezencie, a który zginął podczas igraszek ze Starskim. Wokulskiemu robi się słabo. Udaje, że jest do niego telegram i wysiada w Skierniewicach, dając Izabeli do zrozumienia, że zna angielski. Załamany, próbuje popełnić samobójstwo, ale ratuje go brat furmana Wysockiego, któremu kiedyś pomógł.


Następnego dnia wraca do Warszawy, gdzie początkowo zupełnie odcina się od świata. Przyjmuje tylko nielicznych gości (Rzecki, Szuman) i występuje z założonej przez niego spółki. Jego miejsce zajmuje Szlangbaum. Pewnego dnia odwiedza Wokulskiego Węgiełek, który opowiada, że Starski to pierwszy, który zhańbił jego żonę (byłą nierządnicę Marię, której Wokulski pomógł). Również jego romans ze Eweliną wyszedł na jaw. Tu szczegółów dostarcza Ochocki – baron żąda rozwodu. Zainteresował się także pracowniami technologicznymi i postanowił jedną wybudować. Po odejściu Ochockiego Wokulski biegnie kupić najpotrzebniejsze sprzęty i przez kilka dni robi doświadczenia chemiczne, chcąc poświęcić się nauce.

Pewnego dnia dostaje zaproszenie od pani Wąsowskiej. Próbuje ona pogodzić go z Izabelą, ale robi to tak naiwnie i nieudolnie, że Wokulski bez trudu zbija wszystkie jej argumenty. Rozmowa ta jednak rozwesela go i ostatecznie leczy z apatii. Dostrzega, że na świecie są inne kobiety – podoba mu się pani Wąsowska. Dziękuje jej za pomoc w otworzeniu oczu i żegna się. Wieczorem odwiedza Rzeckiego, mówiąc, że ma przed sobą dwie drogi – albo wypłynie i będzie sławny, albo rozstanie się z życiem, po czym wyjeżdża.


Rzecki jest niedomagający i załamany brakiem wieści o przyjacielu. Szuman mówi, że wszyscy plotkują, że jest już skończonym bankrutem. Przynosi także wiadomości, że podobno Wokulski wybrał się w podróż przez Rosję do Chin, Japonii i Stanów Zjednoczonych. W związku z tym, że Ochocki jedzie do Moskwy, Rzecki liczy na jakieś wiadomości od Stacha.

Tymczasem przychodzi list od Węgiełka, w którym pyta o zdrowie Wokulskiego, bo widział, jak ten szedł do ruin zamku w Zasławiu, a chwile później nastąpił wybuch. Węgiełek nie znalazł jednak ciała, a na pamiątkę, jak mniema, cudownego ocalenia postawił tam krzyż z napisem non omnis moriar. Szuman interpretuje ten list jako wiadomość o samobójstwie Wokulskiego, ale Rzecki uważa, że on tylko zniszczył miejsce przypominające mu o Izabeli.

Jedyną pracą, jaką wykonuje Rzecki u Szlangbauma jest projektowanie wystawy na cały tydzień. Robi to zupełnie za darmo. Podczas pisaniu dwóch listów (do Stawskiej i do Lisieckiego) słabnie i umiera, najprawdopodobniej na zawał serca, z którym od jakiegoś czasu miał problemy. Pożegnać przychodzą go Szuman i Ochocki. Ten ostatni dostrzega w bocznej kieszeni surduta subiekta słowa z listu Węgiełka non omnis moriar i przyznaje im rację.


Również drugi tom przeplatany jest wstawkami z pamiętnika Rzeckiego. Są to rozdziały I, II, IX, X, XI, XVI i XVIII. Na początku opowiada o sytuacji politycznej w 1879 r. oraz o procesie baronowej Krzeszowskiej z Heleną Stawską o kradzież lalki. Ostatecznie, dzięki rozwadze Wokulskiego udaje się udowodnić niewinność pani Heleny. W międzyczasie subiekt wspomina o częstych wizytach Wokulskiego u młodej kobiety. Rzecki stara się wszelkim siłami zeswatać tych dwoje.

Dowiadujemy się także, że Wokulski sprzedaje kamienicę, na której ostatecznie udało mu się nawet zarobić 10 tysięcy. Rzecki wspomina także, jak oburzyły go plotki, że Wokulski sprzedaje sklep. Jednak gdy pyta o to Stacha ten nie zaprzecza. Następnie zauważa, że w stosunkach między subiektami coś się zmieniło – Szlangbaum, dotychczas pokorny, zaczyna hardo podnosić głowę do góry, a dokuczający mu dotychczas subiekci wyraźnie spokornieli.


Kolejnym ważnym wspomnieniem jest spędzenie u Stawskiej wieczoru, podczas którego u księcia odbywa się bal. Wokulski odmawia, gdyż zbyt późno dostał zaproszenie. Rzecki jest zadowolony, gdyż ma nadzieję, że przyjaciel otrzeźwieje. Jednak wieczorem, po odstawieniu Rzeckiego do domu, Wokulski nie wysiada z powozu, ale odjeżdża gdzieś. Rzecki udaje się za nim i spotyka go, jak stojąc w śniegu, pod drzewem wpatruje się w okna domu księcia.

Następne zapiski opowiadają o pogarszającym się stanie zdrowia subiekta, który nadal pracuje w sklepie, teraz należącym do Szlangbauma, ale praca nie sprawia mu już dawnej satysfakcji. Coraz częściej myśli o wyjeździe, ale ostatecznie nigdy się na to nie odważy. Raz nawet siedział już w pociągu, ale wybiegł zanim ten ruszył.

Opisuje także powrót Wokulskiego, który od tej pory stroni od ludzi. Szuman informuje Rzeckiego, że kupiec zerwał z Łęcką i próbował popełnić samobójstwo. W to ostatnie Rzecki nie chce uwierzyć. Ciągle ma nadzieję, że Wokulski zejdzie się ze Stawską.

Ostatni rozdział zapisków jest bardzo chaotyczny, urywany. Wspomina, że nie najlepiej się czuje. Szuman zabronił mu wszelkich używek i denerwowania się, dlatego też Rzecki jest bardzo osamotniony i nigdzie nie wychodzi. Tradycyjnie pisze kilka słów o polityce – informuje, że zmarł Napoleon IV. Powoli załamuje się jego wiara w sens świata i misję dziejową Bonapartów. Na koniec wspomina, że Mraczewski oświadczył się Stawskiej i został przyjęty. Ciągle myśli o Wokulskim który wyjechał do Moskwy – nie wiadomo na ile i nie daje znaku życia. Troska o przyjaciela wypełnia końcowe rozważania subiekta.

Następny artykuł


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej