Lalka - streszczenie w pigułce (+video)
„Lalka” to wielowątkowa opowieść o zamożnym kupcu Stanisławie Wokulskim, którego obsesyjna i niszcząca miłość do zubożałej arystokratki Izabeli Łęckiej staje się motorem wszystkich jego działań. Odrzucony i zdradzony bohater ostatecznie znika w niewyjaśnionych okolicznościach, pozostawiając po sobie jedynie domysły i roztrwonione złudzenia. Głównym motywem powieści jest bolesne zderzenie romantycznych ideałów z bezwzględnymi realiami rodzącego się kapitalizmu oraz postępujący rozkład polskiego społeczeństwa.
Spis treści
Streszczenie video
Streszczenie tomu I
Powieść otwiera scena w jadłodajni, gdzie zebrani mężczyźni plotkują na temat Stanisława Wokulskiego. Z ich rozmów wyłania się biografia bohatera. W młodości pracował jako subiektPracownik sklepu, sprzedawca i pomocnik kupca. u Hopfera, następnie studiował w Szkole GłównejPolska uczelnia wyższa w Warszawie, działająca w latach 1862–1869, ważny ośrodek formowania się inteligencji.. Wziął udział w powstaniuZryw narodowowyzwoleńczy z 1863 roku, w którym Wokulski brał czynny udział. i został zesłany na SyberięMiejsce zsyłki polskich więźniów politycznych, gdzie Wokulski spędził kilka lat i zdobył uznanie jako naukowiec.. Po powrocie ożenił się z Małgorzatą Mincel, wdową po swoim dawnym pryncypaleWłaściciel sklepu lub zakładu, główny przełożony pracowników. Janie Minclu. Gdy zmarła, odziedziczył sklep. Obecnie przebywa w Bułgarii, gdzie na dostawach wojskowych pomnaża swój majątek.
Wokulski niespodziewanie wraca do Warszawy i odwiedza swojego przyjaciela, Ignacego Rzeckiego. Plan się powiódł – majątek został kilkakrotnie pomnożony. Kupca nie interesuje jednak prowadzenie sklepu. Wypytuje wyłącznie o długi rodziny Łęckich i o to, czy odwiedzają jego lokal. Tomasz Łęcki i jego córka Izabela to przedstawiciele zrujnowanej arystokracjiNajwyższa warstwa społeczna, z której wywodziła się Izabela Łęcka, charakteryzująca się w powieści biernością i życiem ponad stan., którzy stracili niemal wszystko, ale za wszelką cenę próbują utrzymać wystawny styl życia.
Wokulski rozpoczyna metodyczne starania o Izabelę. Poznaje jej ciotkę, hrabinę Karolową, i przekazuje ogromne sumy na jej działalność dobroczynną. Zbliża się również do Tomasza Łęckiego. W tajemnicy pomaga mu odzyskać część majątku, zakładając spółkę handlową, która ma przynosić arystokracie zyski. Dzięki temu Wokulski wkracza na warszawskie salony. Izabela, przeczuwając intencje kupca, odwiedza jego sklep, by mu się przyjrzeć. Wokulski robi na niej fatalne wrażenie – wydaje się oschły i gburowaty. Arystokratka dla zabawy kokietuje młodego subiekta Mraczewskiego. Rozdrażniony Wokulski idzie na spacer na PowiśleW XIX wieku jedna z najbiedniejszych i najbardziej zaniedbanych dzielnic Warszawy.. Widok skrajnej nędzy skłania go do refleksji nad sensem życia. Spotyka tam zrujnowanego furmana Wysockiego i bezinteresownie mu pomaga.
Spacer Wokulskiego po Powiślu to jedna z najważniejszych scen w powieści. Prus ukazuje w niej drastyczny kontrast między bogactwem arystokracji a nędzą najniższych warstw społecznych. To właśnie tam Wokulski uświadamia sobie, że społeczeństwo przypomina chory organizm, w którym marnuje się ludzki potencjał.
W Wielki PiątekDzień, w którym tradycyjnie organizowano w kościołach zbiórki charytatywne z udziałem arystokracji. Wokulski idzie do kościoła i składa hojny datek na ręce kwestującychZbiórka pieniędzy na cele charytatywne, często organizowana w kościołach przez zamożne damy. hrabiny i Izabeli. Ciotka jest zachwycona, ale Izabela wciąż rzuca ironiczne uwagi po angielsku, pewna, że kupiec jej nie rozumie. Wokulski natychmiast postanawia nauczyć się tego języka. Wychodząc z kościoła, dostrzega płaczącą grzesznicę Marię oraz młodą kobietę z dzieckiem – Helenę Stawską. Na ulicy ponownie spotyka Marię i decyduje się pomóc jej w wyjściu z prostytucji.
W Wielką Niedzielę kupiec gości na śniadaniu u hrabiny. Robi doskonałe wrażenie na zebranych. Szczególną sympatią obdarza go prezesowa Zasławska, która w młodości z wzajemnością kochała jego stryja, ale z powodu różnic stanowych musieli się rozstać. Izabela jest oburzona, że salony zachwycają się zwykłym dorobkiewiczem.
Wokulski pobiera lekcje angielskiego u pana Colinsa i opłaca panią Meliton, która dostarcza mu informacji o ruchach Łęckich. Chce zaaranżować przypadkowe spotkanie z Izabelą w Łazienkach, ale plany krzyżuje mu zebranie spółki. Poznaje tam Juliana Ochockiego – młodego naukowca i wynalazcę. Gdy dowiaduje się, że Ochocki nie zamierza żenić się z Izabelą, obaj mężczyźni szybko znajdują wspólny język. W drodze powrotnej z Łazienek Wokulskiego napadają rabusie. Kupiec broni się z taką brawurą, że napastnicy biorą go za wariata i uciekają.
Pani Meliton przynosi dwie kluczowe wiadomości: wierzyciele licytują kamienicęPrzymusowa sprzedaż majątku dłużnika w celu zaspokojenia roszczeń wierzycieli. Łęckich, a baronowa Krzeszowska sprzedaje wyścigową klacz. Izabela marzy, by koń wygrał wyścig, nie należąc już do baronostwa. Wokulski kupuje klacz przez pośrednika Maruszewicza. Następnie ogląda kamienicę Łęckich. Odkrywa, że mieszka tam Helena Stawska. Idzie do adwokata i deklaruje chęć zakupu budynku za 90 tysięcy rubli – sumę znacznie przewyższającą jego wartość. Aby ukryć swoje intencje przed Łęckimi, prosi o pomoc starego Szlangbauma, który ma kupić dom na własne nazwisko.
Nadchodzi dzień wyścigów konnych. Klacz Wokulskiego wygrywa. Tłum wiwatuje, ale urażony baron Krzeszowski podchodzi do powozu Izabeli i złośliwie nazywa kupca jej konkurentem. Wokulski żąda satysfakcji. Szuman i Rzecki zostają jego sekundantamiŚwiadek i pomocnik uczestnika pojedynku, czuwający nad przestrzeganiem reguł starcia.. Podczas pojedynku Wokulski rani barona w twarz, odnosząc zwycięstwo. Wyjaśnia pokonanemu, że powodem starcia była obraza kobiety.
Zaintrygowana pojedynkiem Izabela zaprasza Wokulskiego na obiad. Po posiłku zostają sami. Rozmawiają serdecznie, głównie o występach włoskiego tragikaAktor specjalizujący się w rolach dramatycznych i tragicznych. Rossiego. Wokulski obiecuje zorganizować odpowiednią oprawę dla artysty. Zostaje zaproszony do dalszych odwiedzin i wspólnego wyjazdu do Paryża. Jest wniebowzięty. Opłaca klakierów i prezenty dla Rossiego. Rzecki, wysłany do teatru z albumem dla aktora, z przerażeniem obserwuje, jak Wokulski wpatruje się w Izabelę jak zahipnotyzowany, podczas gdy ona patrzy wyłącznie na Włocha.
Odbywa się licytacja kamienicy. Szlangbaum kupuje ją za 90 tysięcy rubli. Tomasz Łęcki jest oburzony, że dostał tak mało, choć ciotka uświadamia mu, że to doskonała cena. Izabela dowiaduje się z anonimu, że prawdziwym nabywcą jest Wokulski. Robi mu ostre wymówki. Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy w Warszawie pojawia się Kazimierz Starski – dawny adorator Izabeli. Arystokratka natychmiast zaczyna z nim flirtować po angielsku, całkowicie ignorując Wokulskiego. Zrozpaczony kupiec jeszcze tej samej nocy wyjeżdża do Paryża.
W narrację wplecione są rozdziały zatytułowane Pamiętnik starego subiekta. Ignacy Rzecki opisuje w nich relacje w sklepie, gdzie pracują subiekci Mraczewski, Lisiecki i Klejn. Rzecki wspomina swoją młodość: pracę u Jana Mincla oraz udział w Wiośnie LudówSeria rewolucji i powstań narodowych w Europie w latach 1848–1849. na Węgrzech w 1848 roku wraz z przyjacielem Augustem Katzem. Subiekt komentuje bieżące wydarzenia, w tym zatrudnienie Żyda Henryka Szlangbauma i pana Zięby. Gdy Rzecki dowiaduje się o wyjeździe Wokulskiego do Paryża, wreszcie pojmuje, że jego przyjaciel naprawdę kocha Izabelę. W ostatnim rozdziale pierwszego tomu Rzecki opisuje mieszkańców nowej kamienicy Wokulskiego. Zaprzyjaźnia się z rządcą Wirskim i Heleną Stawską. Jej mąż uciekł oskarżony o kradzież i od dwóch lat nie daje znaku życia. Rzecki uznaje, że Stawska byłaby idealną żoną dla Stacha.
Streszczenie tomu II
Wokulski przebywa w Paryżu, gdzie pomaga swojemu rosyjskiemu wspólnikowi, Suzinowi, w wielkich interesach. Miasto go fascynuje. Widzi w nim logiczny, sprawnie działający mechanizm. Zaskakuje go, że służący Jumart ma podwójny doktorat z filozofii. Kupiec poważnie myśli o osiedleniu się we Francji na stałe.
Odwiedza go profesor Geist, genialny chemik, który prosi o sfinansowanie badań nad metalem lżejszym od powietrza. Pokazuje Wokulskiemu próbki niezwykłych materiałów. Kupiec jest zafascynowany, choć Jumart ostrzega, że Geist uchodzi za wariata, a podobne sztuczki robi magnetyzerW XIX wieku osoba zajmująca się hipnozą i wywieraniem wpływu na innych za pomocą tzw. magnetyzmu zwierzęcego. Palmieri. Wokulski idzie na seans Palmieriego. Pyta mistrza, czy łatwo go zamagnetyzować. Dowiaduje się, że nie jest mediumOsoba rzekomo podatna na hipnozę lub potrafiąca komunikować się z duchami.. Wokulski chce wesprzeć Geista, ale okazuje się, że chemik zdobył już fundusze ze sprzedaży materiałów wybuchowych. Nagle przychodzi list od prezesowej Zasławskiej z zaproszeniem do jej majątku. Wokulski natychmiast rzuca wszystko i wraca do Polski.
Paryż w „Lalce” to symbol nowoczesności, nauki i pracy. Spotkanie z Geistem daje Wokulskiemu alternatywę – mógłby porzucić niszczącą miłość do Izabeli i poświęcić się nauce, która zawsze go pasjonowała. Wybiera jednak powrót do kraju, co ostatecznie przypieczętowuje jego tragiczny los.
W drodze do Zasławka poznaje barona Dalskiego, narzeczonego młodziutkiej Eweliny Janockiej. Na miejscu spotyka śmietankę towarzyską: Ochockiego, młodą wdowę Wąsowską, Starskiego i Felę. Wąsowska zabiera Wokulskiego na konną przejażdżkę i otwarcie go kokietuje. Gdy kupiec pozostaje obojętny, wdowa wpada w złość, ale ostatecznie zostają przyjaciółmi.
Do Zasławka przyjeżdża Izabela. Zaczyna się najszczęśliwszy okres w życiu Wokulskiego. Spędzają razem mnóstwo czasu. Podczas grzybobrania w lesie Wokulski wyznaje jej miłość i nie zostaje odrzucony. Trwa sielanka. Atmosfera w dworku jest jednak napięta, ponieważ Ewelina potajemnie romansuje ze Starskim. Po wyjeździe Izabeli Wokulski również opuszcza Zasławek. Wcześniej funduje kamień nagrobny dla swojego stryja. Wykuwa na nim rzemieślnik Węgiełek, umieszczając fragment wiersza Mickiewicza „Do M…”. Wokulski zabiera Węgiełka ze sobą do Warszawy.
W stolicy salon Łęckich znów tętni życiem. Wokulski rzadko widuje Izabelę, która wiecznie przyjmuje gości. Ukojenie znajduje w spokojnych wizytach u Heleny Stawskiej, która zakochuje się w nim bez pamięci. Tymczasem do Warszawy przyjeżdża skrzypek Molinari. Izabela jawnie z nim flirtuje, co doprowadza Wokulskiego do furii. Przestaje odwiedzać Łęckich. Dopiero reprymenda od Wąsowskiej, która bagatelizuje zachowanie Izabeli, skłania go do powrotu. Wokulski zostaje oficjalnym narzeczonym panny Łęckiej. Zrozpaczona Stawska postanawia wyjechać, zwłaszcza że docierają do niej wieści, iż jej mąż żyje w Algierze pod nazwiskiem Ernest Walter.
Ciotka wzywa Izabelę do Krakowa. W podróż pociągiem ruszają Łęcki, Izabela, Wokulski i Starski. W przedziale Izabela zaczyna swobodnie rozmawiać ze Starskim po angielsku. Opowiada mu, że zgubiła niezwykły metal od Wokulskiego podczas ich intymnych igraszek. Wokulskiemu robi się słabo. Udaje, że dostał pilny telegram, żegna się po angielsku – uświadamiając Izabeli, że zrozumiał każde słowo – i wysiada w Skierniewicach. Złamany, kładzie się na torach. W ostatniej sekundzie spod kół pociągu wyciąga go dróżnik Wysocki, brat furmana, któremu kupiec kiedyś pomógł.
Wokulski wraca do Warszawy i zamyka się w domu. Zrywa kontakty, występuje ze spółki, a jego miejsce zajmuje Szlangbaum. Odwiedza go Węgiełek i wyznaje, że Starski zhańbił jego żonę – dawną prostytutkę Marię. Ochocki przynosi kolejne wieści: romans Eweliny wyszedł na jaw, a baron Dalski żąda rozwodu. Ochocki planuje wyjazd i budowę pracowni technologicznych. Zainspirowany tym Wokulski kupuje sprzęt chemiczny i przez kilka dni rzuca się w wir eksperymentów.
Pani Wąsowska próbuje pogodzić go z Izabelą. Jej argumenty są jednak tak naiwne, że Wokulski bez trudu je zbija. Rozmowa leczy go z apatii. Zauważa, że na świecie są inne kobiety, a sama Wąsowska bardzo mu się podoba. Dziękuje jej za otwarcie oczu. Wieczorem odwiedza Rzeckiego, oświadcza, że ma przed sobą dwie drogi – wielką sławę albo śmierć – po czym wyjeżdża.
Rzecki podupada na zdrowiu. Szuman przynosi plotki, że Wokulski zbankrutował i wyjechał do Chin lub Ameryki. Nagle przychodzi list od Węgiełka. Rzemieślnik pisze, że widział Wokulskiego idącego do ruin zamku w Zasławiu, po czym nastąpił potężny wybuch. Ciała nie odnaleziono. Węgiełek postawił tam krzyż z napisem
non omnis moriarŁacińska sentencja Horacego oznaczająca „nie wszystek umrę”, symbolizująca nieśmiertelność dzięki czynom lub sztuce.Szuman jest pewien, że Wokulski popełnił samobójstwo. Rzecki wierzy, że przyjaciel jedynie zniszczył miejsce swoich romantycznych wspomnień.
W drugim tomie również pojawiają się fragmenty pamiętnika Rzeckiego. Subiekt opisuje w nich głośny procesieGłośny spór sądowy, w którym baronowa Krzeszowska niesłusznie oskarżyła Helenę Stawską., w którym baronowa Krzeszowska oskarżyła Stawską. Dzięki interwencji Wokulskiego udaje się dowieść niewinności kobiety. Rzecki notuje, że Wokulski sprzedał kamienicę z zyskiem, a następnie pozbył się samego sklepu na rzecz Szlangbauma. Atmosfera w pracy staje się nie do zniesienia – nowi właściciele są aroganccy, a dawni subiekci tracą pewność siebie.
Ostatnie zapiski Rzeckiego są chaotyczne. Subiekt jest chory, samotny i ma zakaz denerwowania się. Dowiaduje się o śmierci Napoleona IV, co ostatecznie grzebie jego wiarę w sprawiedliwość dziejową i polityczną misję Bonapartów. Notuje jeszcze, że Mraczewski oświadczył się Stawskiej i został przyjęty. Rzecki wciąż czeka na powrót Wokulskiego. Pewnego dnia, projektując wystawę sklepową, słabnie i umiera na zawał serca. Żegnają go Szuman i Ochocki. Ten ostatni znajduje w kieszeni zmarłego kartkę ze słowami non omnis moriar i przyznaje im rację.