Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Tymczasem jednak podstępny Kassim, dyplomata radży oraz Corneilus, popłynęli dogadać się z Brownem. Pertraktacje trwały długo, Brown wraz ze swoimi zbójami i poplecznikami radży miał napaść na Bugisów i rozpędzić wszystkich. Brown już widział swoją nowa zdobycz, chciał ukraść cały kraj – od Corneilusa dowiedział się, ze w tym celu musi zabić Jima. Posłano po szkuner czekający w dole rzeki.

ROZDZIAŁ 40

Brown słuchał z uznaniem o Jimie, który zawładnął całym tym państwem i posiadał własny fort, zbój chciał się z nim dogadać, by wspólnie czerpać zyski. Kassim również grał na dwa fronty. Nagle zdarzyło się coś, co przeraziło Bugisów, jeden z nich padł ofiarą strzału z wielkiej odległości. Towarzysze Browna poczuli się pewniej, jeden z nich przypomniał sobie, ze zostawił w łodzi trochę tytoniu i postanowił się po niego wybrać – wtedy wpadł w zasadzkę, zraniony długo dogorywał leżąc na ziemi.

Tymczasem Jim powrócił do fortu, Browna i Corneilusa doszły radosne okrzyki powitalne.

ROZDZIAŁ 41

W końcu Jim nad ranem wyszedł na spotkanie Browna – tak jak z resztą to przewidział nikczemny ojczym Klejnotu. Rozmowa była długa i zawiła. Brown zrozumiał, że nie zastraszy białego przywódcy Bugisów.

ROZDZIAŁ 42

Mężczyźni stali po dwóch stronach zatoki, teraz Brown próbował wzbudzić w Jimie litość, przedstawić siebie jako ofiarę sytuacji – przecież przypłynęli na Patusan tylko po żywność, a zostali zaatakowani przez tubylców. Pytał Jima, czy on nie ma nic na sumieniu. W końcu biały przywódca spytał, czy Brown może obiecać, że opuści jego kraj i nigdy nie wróci. Jim żądał, by zbóje pozostawili broń, na co nie chcieli się zgodzić. W końcu Jim przyrzekł Brownowi, że będzie miał otwartą drogę albo otwartą walkę i odszedł – Brown już go więcej nie zobaczył.



Dalsze zdarzenia znam głównie z relacji Timb`Itana. Jim po rozmowie z Brownem udał się do Dormina, a potem do fortu, gdzie odbyła się narada, co zrobić. Jim był za ty, by pozwolić białym odejść, ale wola ludu była inna. Pierwszy raz Jim spotkał się z oporem, Swoją przemowę skończył następującymi słowami:

Ja, któregoście wypróbowali, który dotrzymywał wam zawsze wierności, proszę was, aby ich puścić wolno – zwrócił się do Doramina. Stary „nakhoda” ani drgnął. – Zatem – powiedział Jim – wezwij Daina Warisa, twego syna, a mojego przyjaciela, bo ja w tej walce dowodzić nie będę.


ROZDZIAŁ 43

To zdanie przekonało wszystkich – postanowiono puścić Browna i jego ludzi. Jim postanowił tej nocy objąć dowództwo w mieście – był odpowiedzialny za każdego człowieka w tym kraju. Dziewczynie pozostawił dowództwo nad portem. Radża tymczasem opuścił swój dom, którego teraz strzegli ludzie Jim, ten zaś usadowił się u ujścia zatoki, by pozostać tam aż do chwili, gdy Brown nie przepłynie. Kiedy był już czas, Jim posłał swojego sługę, by zawiadomił Daina Warisa, że nie należy zaczepiać przepływających dołem rzeki białych. Tymczasem w nocy Corneilus, który robił za posłańca, podjudzał Browna do unicestwienia Jima i zawarcia przymierza z radżą. O umówionym czasie łódź Browna przemierzyła rzekę, pod osłoną gęstej mgły na rufie krył się Corneilus, który miał poprowadzić zbójów w ukryte odnóże rzeki, by mogli tam się przyczaić.

ROZDZIAŁ 44

Tamb`Itam dotarł do obozu u dołu rzeki i powiadomił Daina Warisa o przebiegu ostatnich zdarzeń. Syn Doramina zapowiedział popołudniowy powrót. Przygotowano posiłek. Wtedy to Bron zaatakował. Poprowadzony przez Corneilusa zaszedł wraz ze swymi ludźmi nieprzygotowanych Bugisów od tyłu i ostrzelał ich trzema salwami. Tamb`Itam był świadkiem śmierci Daina Warisa. Biali odpłynęli, ale nie cieszyli się długo powodzeniem, ich szkuner zatonął. Tamb`Itam pomścił śmierć wielu Bugisów zabijając Corneilusa, po czym szybko, tak by wyprzedzić innych pozostałych przy życiu, pognał do fortu, by zawiadomić swego pana o tych straszliwych zajściach.

ROZDZIAŁ 45

W mieście panował odświętny nastrój – nic jeszcze nie wiedziano o klęsce w dole rzeki. Tamb`Itam dopadł fortu i najpierw natrafił na dziewczynę, ta czując nadchodzące niebezpieczeństwo ze strony rozgniewanego po stracie syna Doramina, od razu kazała zamknąć bramy. Jim na wieść o klęsce zamilkł. Tamb`Itam i dziewczyna gotowali się do walki oraz ucieczki. W mieście juz panowała żałoba i rozpacz. Dziewczyna prosiła Jima, by walczył, był nieugięty. Kazał otworzyć bramy, zwolnił swoich ludzi „na zawsze”.

Przywieziono ciało Daina Warisa przykryte białym całunem, gdy je odsłonięto Doramin odnalazł przy nim pierścień, który należał do Jima (Tamb`Itam przyniósł go młodemu dowódcy jako poręczenie dla swoich słów). Wszystkich zebranych przeszył straszliwy krzyk Doramina. Tymczasem Jim postanowił, mimo błagań Klejnotu nie bić się, nie uciekać, tylko pójść „tam”. Popłynął z Tamb`Itamem, ale przed wejściem do domu Doramina odprawił go. Jim wszedł w tłum, słychać było głosy obwiniające go za to nieszczęście, powiedział:

„Przyszedłem pełen żalu. (...) Przyszedłem gotów i bezbronny”
Doramin wypuścił z rąk srebrny pierścień, talizman, który przyniósł Jimowi powodzenie i miłość, upadł teraz pod jego stopami. Padły strzały, Jim umarł.

I na tym koniec. Jim znika – nie uzyskawszy przebaczenia, okryty cieniem, nieprzenikniony, zapomniany – i niezwykle romantyczny.


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


dla: Kulturalna Polska klp.pl

  Dowiedz się więcej
1  Lord Jim charakterystyka. Jim tchórz, czy bohater?



Streszczenia książek
Tagi: