Charakterystyka Madame (Victoire)
Spis treści
Kim jest i jaka jest jej rola?
Madame, której prawdziwe imię brzmi Victoire, jest nauczycielką języka francuskiego w liceum, do którego uczęszcza bezimienny narrator. Pełni jednocześnie funkcję wicedyrektorki szkoły, co nadaje jej podwójny autorytet - pedagogiczny i administracyjny. W fabule powieści jest przede wszystkim obiektem obsesyjnej fascynacji głównego bohatera. To wokół niej krąży cała narracja: narrator śledzi jej ruchy, analizuje gesty, konstruuje z okruchów informacji jej życiorys. Madame jest Francuzką - a przynajmniej kimś głęboko związanym z Francją i jej kulturą - co w realiach PRL-owskiej szkoły czyni z niej istotę z innego świata. Jej obecność w tym szarym, prowincjonalnym środowisku jest sama w sobie zagadką, której narrator przez całą powieść próbuje dociec.
Wygląd i pierwsze wrażenie
Madame robi wrażenie już przy pierwszym wejściu do klasy. Narrator opisuje ją jako kobietę o niezwykłej elegancji - w sposobie ubierania się, poruszania, całej autoprezentacji odstaje od szkolnego otoczenia tak bardzo, jakby należała do innej epoki i innej przestrzeni geograficznej. Jest szczupła, zadbana, ma w sobie coś, co narrator będzie wielokrotnie określał jako klasę - nie wyuczoną, lecz naturalną. Jej twarz, choć nie młoda, pozostaje piękna właśnie dlatego, że nosi na sobie ślad przeżytych doświadczeń. To nie jest uroda beztroska - to piękno naznaczone historią.
Osobowość i cechy charakteru
Wyniosłość i dystans
Madame nie jest kobietą przystępną. Trzyma uczniów na odległość, nie nawiązuje z nimi bliższych relacji, nie zwierza się ani nie żartuje. Na lekcjach jest chłodna i precyzyjna - wymagająca bez okrucieństwa, lecz bez ciepła. Narrator wielokrotnie stara się przebić przez tę powłokę, a każda jej reakcja - nawet znikoma - jest przez niego celebrowana jak niespodziewany dar. Ten dystans nie jest jednak prostą wyniosłością z kaprysu; narrator stopniowo odczytuje go jako wyraz wewnętrznego bólu i świadomego wyboru zamknięcia.
Kulturowa wyższość i niezależność intelektualna
Madame reprezentuje kulturę zachodnioeuropejską w całej jej głębi. Zna literaturę, muzykę, historię sztuki - i nie posługuje się tą wiedzą, by imponować, lecz dlatego, że jest ona jej naturalnym językiem. W szkole PRL-owskiej, gdzie nauczanie podporządkowane jest ideologii, ona prowadzi lekcje, które faktycznie otwierają uczniów na świat. To przez nią narrator zaczyna czytać Prousta, słuchać muzyki poważnej, myśleć kategoriami, które nie mają nic wspólnego z programem partyjnym. W pewnym sensie jest jego prywatnym oknem na Europę - Europę niedostępną za żelazną kurtyną.
Tajemniczość i wieloznaczność
Właściwie niemal nic o niej nie wiadomo. Jej przeszłość jest skrywana - narrator zbiera okruchy: ślady po mężu, którego straciła, powiązania z Francją, namiastki dawnego życia. Madame nie wyjaśnia się nikomu. Ta nieodgadnioność sprawia, że narrator może ją dowolnie idealizować, projektować na nią własne wyobrażenia o miłości i wolności. Libera zbudował tę postać tak, by jej niedookreśloność była strukturalną cechą - im mniej wiemy, tym bardziej się fascynujemy.
Smutek i wewnętrzne zamknięcie
Pod powierzchnią chłodnej profesjonalności kryje się postać głęboko zraniona. Narrator wyczuwa w niej obecność jakiejś dawnej straty - prawdopodobnie śmierci męża lub rozstania z nim - która ukształtowała jej obecne życie jako świadome odosobnienie. Madame wydaje się kobietą, która zdecydowała, że pewien rozdział jej życia bezpowrotnie się zamknął, i teraz żyje w jakimś rodzaju dobrowolnej żałoby. To nie jest rezygnacja ze słabości - to raczej postanowienie o charakterze egzystencjalnym.
Integrność moralna i nonkonformizm
W środowisku szkoły, gdzie nauczyciele muszą lawirować między własnymi przekonaniami a wymogami systemu, Madame jako cudzoziemka ma więcej swobody - ale też wyraźnie z tej swobody korzysta. Nie angażuje się w polityczne rytuały, nie recytuje sloganów. Jej nonkonformizm jest cichy, ale konsekwentny. Nie buntuje się głośno - po prostu żyje wedle innych zasad i nie przeprasza za to nikogo.
Ewolucja postaci
Madame jako postać nie zmienia się w tradycyjnym sensie - to ona pozostaje stała, a narrator się zmienia pod jej wpływem. Jednak pod koniec powieści dochodzi do sceny, w której maska doskonałej nieprzystępności na chwilę opada: Madame reaguje na odchodzenie narratora w sposób, który sugeruje, że jego obecność nie była dla niej obojętna. To drobne pęknięcie w fasadzie - jedno spojrzenie, gest, może słowo - odsłania, że przez cały czas pod chłodem tliło się coś autentycznego. Nie zmienia to jej jako osoby, lecz zmienia naszą lekturę całej jej postawy: dystans okazuje się nie brakiem uczuć, lecz ich ochroną.
Znaczenie postaci
Madame to nie tylko obiekt chłopięcej fascynacji. W strukturze powieści inicjacyjnej pełni rolę katalizatora dojrzewania - przez nią narrator uczy się, że miłość może być jednostronna i mimo to autentyczna, że piękno istnieje poza zasięgiem ręki, że kultura jest czymś ważniejszym niż okoliczności polityczne. Jako Francuzka w PRL-u jest literalnym ucieleśnieniem Zachodu - świata wolności, sztuki i wyboru - zamkniętego za granicą, którą narrator przekroczyć nie może.
Libera stworzył ją jako postać celowo niepełną: jej tajemnica nigdy nie zostaje do końca wyjaśniona, bo pełne wyjaśnienie zabiłoby mit. Madame symbolizuje to, co nieosiągalne - i właśnie dlatego tak skutecznie formuje człowieka, którym narrator staje się w toku opowieści. Jej nieobecność pod koniec (odejście ze szkoły) nie jest zerwaniem, lecz spełnieniem roli: inicjacja dobiegła końca, bo mistrzyni musiała odejść.