Opracowanie

Trans-Atlantyk - opracowanie

Powieść Witolda Gombrowicza stanowi wielowarstwową polemikę z polską tradycją romantyczną i sarmacką. Utwór dekonstruuje narodowe mity poprzez groteskową fabułę osadzoną w środowisku argentyńskiej Polonii. Osią dzieła jest porzucenie opresyjnej Ojczyzny na rzecz wyzwalającej Synczyzny, co pisarz wyraża za pomocą specyficznego, archaizowanego języka.

Autor: Redakcja klp.pl Czas czytania: 6 min
Spis treści
  1. Bohaterowie powieści
  2. Śmiech jako wyzwolenie
  3. Dekonstrukcja narodowych mitów
  4. Językowa maskarada
  5. Pojedynek z wieszczami
  6. Zbrodnia i wyzwolenie z Formy

Bohaterowie powieści

Witold Gombrowicz to główny bohater, narrator i zarazem alter egoZ łaciny „drugie ja”; postać literacka, z którą autor w dużym stopniu się utożsamia. pisarza. Po dwudziestu dniach rejsu na statku „Chrobry” dociera do Buenos Aires. Na wieść o wybuchu wojny podejmuje w pełni świadomą decyzję o pozostaniu w Argentynie. Prawdziwych, „bluźnierczych” powodów tego wyboru nie może jednak zdradzić rodakom. Wkrótce poznaje Gonzala, który wciąga go w intrygę wymierzoną w syna Tomasza Kobrzyckiego.

Gonzalo jest niezwykle bogatym ekscentrykiem. Sam określa się jako Metys urodzony w Libii z matki Persjanki. Całe dnie spędza na poszukiwaniu młodych chłopców, którzy zaspokoją jego żądze. Potrafi doskonale udawać biedaka. Kiedy Witold odwiedza go w pałacu, gospodarz przyjmuje go w ubogim pokoiku, przebrany za służącego. Gonzalo zakochuje się w młodym Ignacym Kobrzyckim i podporządkowuje wszystkie swoje działania jednemu celowi – uwiedzeniu chłopaka.

Tomasz Kobrzycki to dawny major i uosobienie tradycyjnego patrioty. W obronie czci swojego syna, Ignacego, wyzywa Gonzala na pojedynek. Sytuacja komplikuje się, gdy Gonzalo własnym ciałem osłania chłopaka przed kulą. Tomasz w odruchu wdzięczności oferuje mu przyjaźń, szybko jednak zrywa ten sentymentalny układ. Chcąc ratować honor rodziny przed zakusami uwodziciela, major postanawia własnoręcznie zabić syna.

Wspólnicy to nierozłączne, choć wiecznie skłócone trio: rosły i dumny Baron, krępy Ciumkała oraz kościsty blondyn Pyckal. Prowadzą firmę „Baron, Ciumkała, Pyckal, Koński Psi Interes”. Ich konflikt dotyczy młyna, który przypadł im w udziale z eksdywizjiDawny termin prawniczy oznaczający podział majątku dłużnika między wierzycieli.. Zatrudniają Witolda, z którym utrzymują bliskie relacje. Po udziale w pojedynku między Tomaszem a Gonzalem trafiają do Związku Kawalerów Ostrogi. W finałowej scenie wpadają w zwierzęcy szał, przypominając potworne stwory próbujące zapanować nad bawiącą się Polonią.

Śmiech jako wyzwolenie

Zakończenie powieści całkowicie burzy czytelnicze oczekiwania. W momencie największego napięcia, gdy wszyscy spodziewają się krwawej zbrodni, wybucha śmiech.

„I zamiast żeby Ojca swego Bachem Buchnąć, on Buch w śmiech”.

Syn nie zabija ojca, a jeźdźcy ze Związku Kawalerów Ostrogi nie masakrują bawiących się rodaków. Śmiech rozładowuje sytuację i przynosi swoiste katharsisZ greckiego „oczyszczenie”; w sztuce to wyzwolenie z silnych emocji poprzez przeżycie estetyczne.. Sam Gombrowicz w przedmowie do warszawskiego wydania tłumaczył ten zabieg następująco:

„Oddać się przyszłości?... Tak…ale ja już niczemu nie chciałem się oddawać samą istotą moją, żadnemu kształtowi nadchodzącemu – ja chciałem być czymś wyższym i bogatszym od kształtu. Stąd się bierze śmiech w »Trans-Atlantyku«”.

Dekonstrukcja narodowych mitów

Scena w piwnicy, gdzie uwięziony zostaje ugodzony ostrogą Witold, obnaża mechanizmy polskiej martyrologiiCierpienie i męczeństwo narodu lub grupy społecznej, często idealizowane w literaturze romantycznej.. Rachmistrz systematycznie zaciąga tam kolejnych emigrantów. Tworzą oni specyficzną „organizację samoudręki”. Zadają sobie ból i współcierpią, ponieważ wierzą, że tego wymaga od nich historia. Każdy z nich cierpi w imię ojczyzny niczym Chrystus na krzyżu.

Dobrze wiedzieć
Witold Gombrowicz faktycznie popłynął do Argentyny w sierpniu 1939 roku na pokładzie statku pasażerskiego „Chrobry”. Wybuch II wojny światowej zastał go w Buenos Aires. Pisarz podjął kontrowersyjną decyzję o pozostaniu na emigracji, co spotkało się z ostrą krytyką polskiego środowiska uchodźczego. Ta osobista sytuacja stała się bezpośrednim impulsem do napisania powieści.

Narrator odpowiada na ten narodowy masochizm skrajnym cynizmem. Rozwiązanie męczeńskiej niewoli widzi w radykalnym buncie przeciwko naturze, losowi, a nawet samemu Bogu. Wykrzykuje: „Strasznym się stanę i na Naturę się rzucę, ją zgwałcę, przemogę, Przerażę, iżby się nam Los odmienił… Straszni być musimy”.

Językowa maskarada

Powieść powstawała w przełomowym momencie polskiej historii. Gombrowicz występuje przeciwko tradycyjnej wersji patriotyzmu, wykorzystując do tego pastiszŚwiadome naśladownictwo stylu konkretnego twórcy, epoki lub gatunku, często w celach parodystycznych.. Język utworu to wybuchowa mieszanka stylów reprezentatywnych dla polskiej tradycji literackiej.

Znajdziemy tu zwroty typowe dla gawędy szlacheckiejGatunek epicki naśladujący ustną opowieść, charakteryzujący się swobodną kompozycją i potocznym językiem. („Każ Pan dobrodziej konie zaprzęgać”) oraz pamiętnikarski styl Jana Chryzostoma Paska („Ja się zdumiałem… widząc Salonów, Sal wielkich luxusy, które plafonami, Parkietami, Stiukami a Boazeriami…”). Pisarz czerpie z kultury SarmatyzmuIdeologia i styl życia polskiej szlachty od końca XVI do XVIII wieku, opierająca się na micie o pochodzeniu od starożytnych Sarmatów., romantycznej poezji i sienkiewiczowskiej Trylogii.

Autor bawi się motywami z „Pana Tadeusza”. Przywołuje polowanie, pojedynek i kulig, ale robi to w formie absurdalnej parodiiPrześmiewcze naśladownictwo jakiegoś stylu, dzieła lub gatunku, wyolbrzymiające jego cechy charakterystyczne.. Podczas pojedynku brakuje kul, na polowaniu nie ma zwierzyny, a kulig odbywa się w dusznym, argentyńskim pałacu bez grama śniegu.

Pojedynek z wieszczami

IntertekstualnośćZjawisko występowania w tekście nawiązań do innych dzieł literackich lub tekstów kultury. powieści nie polega na grzecznym cytowaniu klasyków. To brutalna polemika z Adamem Mickiewiczem i polską epopeją narodowąObszerny utwór epicki ukazujący losy narodu w przełomowym momencie historycznym.. Wielu badaczy traktuje utwór jako „anty-Pana Tadeusza” lub „anty-Dziady”. Stefan Chwin pisze o tym zjawisku następująco:

„Trans-Atlantyk (...) nie tylko miał ujawnić wstydliwie skrywane treści obu romantycznych dzieł, w swobodnej zabawie demaskując polskie stereotypy, które wyrosły z mickiewiczowskiego pnia, ale też miał się stać – równoprawną! – odpowiedzią na mickiewiczowski wzór postawy polskiego pisarza wobec narodowej klęski”.

Wielkie dzieła romantyczne trwale ukształtowały świadomość Polaków, narzucając im stereotypowy obraz ojczyzny wymagającej ciągłych ofiar. Gombrowicz uważał to dziedzictwo za szkodliwe. Krytykował Mickiewicza i Sienkiewicza za wmuszanie w naród niezdrowego, podszytego mesjanizmemPogląd przypisujący wybranemu narodowi misję zbawienia ludzkości poprzez własne cierpienie. podejścia do klęski.

W poselstwie polskim w Buenos Aires ścierają się dwa rodzaje patriotyzmu: idylliczny (Natura sprzyja polskiemu pięknu, rodem z „Pana Tadeusza”) oraz makabryczny (Natura niszczy słabe narody, rodem z III części „Dziadów”). Sceny w piwnicy Kawalerów Ostrogi budzą bezpośrednie skojarzenia z celą więzienną Konrada. Z kolei finałowa zabawa przypomina słynnego poloneza, jednak u Gombrowicza tańczy wymieszane towarzystwo – intelektualiści i ludzie prości bawią się w rytm ludowej muzyki, która staje się nowym spoiwem kulturowym.

Zbrodnia i wyzwolenie z Formy

Fabuła momentami przypomina rasowy kryminał. Gonzalo inicjuje intrygę i wplątuje w nią niemal wszystkie postacie. Sam akt morderstwa schodzi na dalszy plan – liczy się sam zamiar i przełamanie tabu.

Początkowo Witold buntuje się przeciwko planom Portugalczyka. Brzydzi się nim i odrzuca utożsamianie homoseksualizmu z postępem. W finale jednak kapituluje. Zamiast ostrzec Ignacego, stwierdza: „niech on siebie w Co zechce przemienia, a choćby w Mordercę, Ojcobójcę! Choćby i w Cudaka! Niech się ta parzy z kim chce!”.

Akceptacja zbrodni i perwersji oznacza ostateczne odrzucenie starej FormyKluczowe pojęcie u Gombrowicza; zbiór konwencji, masek i ról społecznych, które ograniczają autentyczność jednostki.. Bohater wybiera wolność. Odrzuca skostniałą Ojczyznę na rzecz SynczyznyNeologizm Gombrowicza oznaczający sferę młodości, swobody i buntu przeciwko tradycjom Ojczyzny. – przestrzeni młodości, buntu i nieskrępowanej autentyczności.