Opracowanie

Wielki Testament - streszczenie krótkie i szczegółowe

Trzydziestoletni François Villon, poeta i życiowy rozbitek, po wyjściu z więzienia spisuje swój poetycki testament, w którym rozlicza się z wrogami i dziękuje dobroczyńcom. Utwór kończy się ironiczną prośbą o powszechne przebaczenie oraz zaproszeniem na pogrzeb samego autora. Głównym motywem dzieła jest brutalne zderzenie ludzkiej młodości, miłości i urody z nieuchronnym, fizycznym rozkładem niesionym przez śmierć.

Autor: Katarzyna Banul Czas czytania: 14 min
Spis treści
  1. Streszczenie w pigułce
  2. Streszczenie szczegółowe

Streszczenie w pigułce

Trzydziestoletni Villon czuje się stary i zniszczony przez pobyt w więzieniu. Postanawia spisać swój ostateczny testament. Zaczyna od refleksji nad własnym życiem – usprawiedliwia swoje grzechy skrajną nędzą, która popycha ludzi do zbrodni. Szybko przechodzi do rozważań o przemijaniu. Przywołuje dawne piękności i potężnych władców, udowadniając, że wobec śmierci wszyscy są równi. Oddaje głos starej prostytutce, która opłakuje swoje zwiędłe ciało, a młodym dziewczętom radzi, by korzystały z życia, póki mogą.

Właściwa część testamentu to seria ironicznych zapisów. Villon rozdaje przedmioty, których nie ma, lub obdarowuje ludzi abstrakcyjnymi pojęciami. Swoją duszę oddaje Trójcy Świętej, ciało ziemi, a ukochanemu przybranemu ojcu zostawia książki. Pisze wzruszającą modlitwę dla swojej prostej, niepiśmiennej matki. Rozlicza się z dawnymi kochankami, kpi z paryskiego półświatka i dedykuje balladę ostrej w słowach Grubej Małgośce, z którą żyje w patologicznym związku. Na koniec poeta wędruje myślami na cmentarz. Patrząc na sterty kości w kostnicy, uświadamia sobie, że po śmierci nie da się odróżnić biskupa od żebraka. Dyktuje własne epitafium, prosi o modlitwę i wybaczenie wszystkich – z wyjątkiem biskupa, który wtrącił go do lochu.

Streszczenie szczegółowe

Strofy I-XLI

Trzydziestoletni narrator opowiada o swoim pobycie w więzieniu. Z ironią i złośliwością wspomina biskupaThibault d'Aussigny, biskup Orleanu, który uwięził Villona w lochach w Meung-sur-Loire., który był jego oprawcą. Nie szuka jednak krwawej zemsty. Wie, że Bóg sam osądzi okrutnego duchownego. Zgodnie z chrześcijańskim nakazem modli się za wroga, ale jest to pikardzki pacierzModlitwa nieszczera, odmawiana bez wiary, często z ukrytą intencją złorzeczenia. – słowa wypowiadane bez wiary, które nie przyniosą łaski. Zupełnie inaczej brzmi jego modlitwa za króla Ludwika XI. Monarcha wyciągnął go z lochu, za co Villon szczerze życzy mu wszelkich dóbr ziemskich i pośmiertnych.

Narrator nie ma majątku, ale pragnie spisać swój jedyny, nieodwołalny testament:

Piszęd go w sześćdziesiątym roku
Y pierwszym, kiedy mnie wyzwolił
Dobry król z kaźniey y wyroku
Y znów ku życiu mnie pozwolił;
Za co, póki mi serce biie,
Zawżdy on będzie móy dobrodziey,
Y czcić go będę, póki żyię;
Dobra przepomnieć się nie godzi.

Zaczyna się spowiedź grzesznika. Villon wierzy, że Bóg karze tylko zatwardziałych zbrodniarzy i pragnie jego zbawienia. Skąd wzięła się jego skłonność do występku? Poeta wini nędzę. Przywołuje historię DiomedesaPirat z czasów starożytnych, bohater anegdoty o sprawiedliwości Aleksandra Macedońskiego., łotra z czasów Aleksandra Wielkiego. Zapytany przez cesarza o powody swoich zbrodni, pirat odparł, że kradnie z powodu „nędzy nazbyt srogiej”. Władca odmienił jego los, a Diomedes stał się prawym człowiekiem. Villon marzy o podobnej szansie.

Poeta opłakuje zmarnowaną młodość. Zamiast się uczyć, wolał szaleć. Teraz jest nędzarzem, choć mógłby mieć dom i miłość. Głód skutecznie odwodzi go od romansów. Wspomina dawnych kompanów. Część z nich już nie żyje. Ci, którzy przetrwali, podzielili się na bogaczy i biedaków. Możni jedzą do syta i drwią z biedy, podczas gdy tacy jak Villon muszą żebrać. Poeta wie jednak, że wszystkich czeka ten sam koniec – śmierć. Nikt przed nią nie ucieknie, a najpiękniejsze ludzkie ciała ostatecznie zgniją.

Ballada o paniach minionego czasu

Poeta pyta, gdzie podziały się kobiety słynące z niezwykłej urody. Wymienia sławne postacie: Florę, Archippę, Tais, Echo, HeloisHeloiza, średniowieczna mniszka i uczona, znana z tragicznego romansu z Piotrem Abelardem., królową Blankę oraz Joannę d'ArcFrancuska bohaterka narodowa, spalona na stosie przez Anglików w 1431 roku.. W przesłaniu radzi, by nie pytać o los dawnych piękności, bo odpowiedź zawsze sprowadza się do gorzkiego refrenu:

Ach, gdzież są niegdysieysze śniegi!

To najsłynniejszy fragment utworu. Villon mistrzowsko ogrywa tu topos Ubi suntZ łaciny "gdzież są?". Motyw literacki skłaniający do refleksji nad przemijaniem potęgi, urody i życia..

Ballada o panach dawnego czasu prowadząca daley ten sam przedmiot

Narrator przenosi wzrok na dawnych władców i walecznych rycerzy. Szybko jednak przywołuje się do porządku. Zadawanie pytań o ich los nie ma sensu, bo wszyscy skończyli w grobie:

Wszytko to ieno dym y mara;
Nikt się od śmierci nie wykupi
Za berło ani za talara;

Ballada w teyże samey materyey

Kontynuując temat przemijania, poeta przypomina, że nawet pobożni apostołowie i potężni księża nie ujdą śmierci. Wszyscy znikną z tego świata, rozwiani jak wiatr w polu.

Strofy XLII-XLVI

Skoro śmierć zabiera papieży i królów, dlaczego miałaby oszczędzić nędzarza piszącego testament? Villon jest pogodzony z losem. Nie boi się śmierci, chce tylko przed nią trochę pożyć. Zauważa, że starcy też pragną zabawy, ale powstrzymuje ich strach przed Bogiem i śmiesznością. Po wiośnie młodości przychodzi starość, która budzi jedynie pogardę otoczenia.

Żale pięknej Płatnerki dobrze iuż sięgniętej przez starość (strofy XLVII-LVI)

Poeta oddaje głos dawnej kurtyzanie. PłatnerkaW średniowieczu kobieta zajmująca się wyrobem hełmów, tu: starzejąca się kurtyzana. przeklina starość i nędzę. Ubolewa, że czas zniszczył jej ciało zbyt szybko, odbierając dumę płynącą z urody. Kobieta wspomina odrzuconych adoratorów i chłopca, którego naprawdę kochała. Dziś ukochany nie żyje, a ona, patrząc w lustro, widzi tylko obwisłą skórę i brzydotę. Swój lament kończy brutalnym podsumowaniem:

Tak dobrych czasów żałujemy,
Gromada starych wiedźm, siedząca
W kuczki, w żałości grzęznąc niemey,
Łachmanów kupa, ot, cuchnąca;
Niby konopnych sznur paździerzy,
Co ledwo zatli sie, iuż gaśnie;
Niegdy kwiat ziemi, cudny, wieży:
Otoć samicza dola właśnie.
Dobrze wiedzieć
Opis ciała starej Płatnerki to jeden z najbardziej drastycznych fragmentów w średniowiecznej literaturze. Villon zrywa z dworskim idealizowaniem kobiet. Zamiast tego wprowadza skrajny naturalizm, ze szczegółami opisując zwiotczałe piersi, pomarszczoną skórę i fizyczny rozkład, który dotyka człowieka jeszcze za życia.

Ballada piękney Płatnerki do dziewcząt letkiego obyczaju

Stara kurtyzana zwraca się do młodych prostytutek: Rozalii, Cecylii, Wilhelminy i innych. Radzi im, by wyciągały od mężczyzn pieniądze i używały życia, póki są piękne. Starość przyjdzie nieubłaganie, a wtedy nikt na nie nie spojrzy:

Minie uroda, gładkość luba
Stopi się w kształt brudnego śniegu;
Tyle wam będzie wasza chluba,
Co grosz, wypadły iuż z obiegu.

Strofy LVII-LXIV

Poeta spisuje rady starej dziewki, choć sam ma wątpliwości. Zastanawia się nad naturą miłości. Zauważa, że kobiety sprzedające się za pieniądze kocha się tylko na chwilę. Prawdziwej miłości szuka się u uczciwych panien. Zaraz jednak dodaje, że każda kurtyzana była kiedyś niewinna. Zwykle zakochiwała się w jakimś klerykuUczeń szkoły duchownej, student uniwersytetu w średniowieczu, często prowadzący hulaszczy tryb życia. lub mnichu, a dopiero potem, zmuszona biedą, szła na ulicę.

Podwóyna ballada w tymże samym przedmiocie

Narrator zachęca do rzucania się w wir miłości, choć każdy refren kończy się gorzkim ostrzeżeniem: „Szczęśliw, kto nie zna co te rany!”. Mimo świadomości cierpienia, nie wyobraża sobie, by młody żaczekŚredniowieczny student, zazwyczaj biedny i wędrowny. miał zrezygnować z dziewcząt. Przywołuje biblijne i mitologiczne ofiary miłości: Salomona, Dawida, OrfeuszaMityczny śpiewak, który zstąpił do Hadesu, by odzyskać ukochaną Eurydykę. i NarcyzaMłodzieniec z mitologii greckiej, który zakochał się we własnym odbiciu i zmarł z tęsknoty.. W końcu przechodzi do własnych bolesnych doświadczeń z czarnooką Kasią:

O sobie, biednym, też rzec muszę:
Zbito mnie niby w rzece płótno,
Na goło, drągiem... Na mą duszę,
Tę kaźń któż ziednał mi okrutną,
Ieśli nie Kasia czarnooka?

Strofy LXV-LXXXIX

Villon wspomina Kasię, która całkowicie zawróciła mu w głowie. Był w niej tak zakochany, że wierzył w każde jej kłamstwo. Mogła mu wmówić, że niebo to misa z cyny, a stary alkohol to młode wino. Miłość okazała się jednak zdradliwa. Dziewczyna go przepędziła. Dziś, u progu śmierci, poeta nie pozwala sobie na amory. Leżąc w łóżku, zaczyna dyktować właściwy testament swojemu towarzyszowi, FreminowiFikcyjny lub autentyczny pisarz-kleryk, któremu Villon rzekomo dyktuje swój testament..

Zapisy zaczyna od wezwania Trójcy Świętej. Oddaje jej swoją duszę. Ciało pozostawia ziemi. Swoje ukochane księgi zapisuje Mistrzowi Wilhelmowi WilonowiGuillaume de Villon, ksiądz i przybrany ojciec poety, od którego François przejął nazwisko., który był dla niego więcej niż ojcem. Wspomina też rodzoną matkę. Przysporzył jej w życiu wielu cierpień, dlatego układa dla niej specjalną modlitwę.

Ballada, iaką Wilon napisał na prośbę swey matki, aby ubłagać łaski Nayświętszey Panny

Narrator wciela się w postać własnej matki – starej, ubogiej i prostej kobiety. Przemawia jej głosem do Maryi, prosząc o przebaczenie grzechów i zbawienie. Kobieta zapewnia o swojej bezwarunkowej ufności. Ballada zawiera również silny akt wiary w niepokalane poczęcieDogmat wiary katolickiej głoszący, że Maryja urodziła się bez grzechu pierworodnego.:

Dziewico, któraś, nie racząc otwierać
Żywota, owoc bez zmazy poczęła.
W tey wierze pragnę żyć iak y umierać.

Strofy XC-XCIII

Kolejny zapis trafia do ukochanej Różyczki. Villon nie zostawia jej nic materialnego – ani serca, ani wątroby. Zapisuje jej wyłącznie balladę.

Ballada Wilona dla swey miłey

Utwór zaczyna się apostrofą do zwodniczej miłości. Poeta wspomina swoją bezradność wobec dziewczyny. Czeka na dzień, gdy jej ciało zżółknie i zbrzydnie, by móc się z niej wyśmiać. Szybko jednak uświadamia sobie, że on sam będzie już wtedy staruchem. Miłość, zamiast przynosić ukojenie nędzarzowi, stała się dla niego kolejnym źródłem tortur.

Strofa XCIV

Villon zapisuje Ythierowi Marchantowi krótką piosnkę.

Piosnka lub raczey rondo

To wezwanie do Śmierci. Poeta pyta, dlaczego zabrała jego ukochaną, a teraz czyha na niego. W dwojgu zakochanych biło jedno serce. Skoro ona odeszła, on również powinien opuścić ten świat. Forma utworu to klasyczne rondoGatunek poezji lirycznej o ustalonej budowie, oparty na powtarzającym się refrenie..

Strofy XCV-CXXV

Rozpoczyna się seria absurdalnych zapisów. Villon rozdaje swoje „dobra”: stary kozik, trzy garście miedziaków, kęs ciastka ukradzionego z kuchni i poszewkę z sakwy. Obdarowuje tych, którzy dzielili z nim więzienny los. Na koniec zostawia balladę Janowi Cotartowi, który reprezentował go w trybunale.

Balladę y modlitwę

Poeta modli się o zbawienie dla Cotarta. Prosi o wstawiennictwo biblijnych pijaków – Noego, Lota oraz ArchityklinaStarosta weselny z Kany Galilejskiej, który według Ewangelii próbował wody przemienionej w wino. – za duszę jednego z największych miłośników wina, jakich nosiła ziemia.

Strofy CXXVI-CXXXIX

Testament trwa. Villon chce uczyć łaciny trzech lichwiarzyOsoba udzielająca pożyczek na bardzo wysoki, często rujnujący procent.. Pisze listy do kolatoraFundator lub opiekun kościoła, mający prawo proponowania kandydatów na stanowiska kościelne. i wymienia kolejnych kompanów od kieliszka. Jednemu z nich ofiarowuje pieśń miłosną.

Ballada, iaką Wilon udarował pewnego świeżo ożenionego szlachcica, iżby posłał ią swey małżonce, którą zdobył sobie mieczem

Villon pisze w imieniu świeżo upieczonego męża, który wywalczył swoją żonę na turnieju u króla ReneusaRené d'Anjou, król Neapolu i mecenas sztuki, organizator słynnych turniejów rycerskich.. Mężczyzna tłumaczy ukochanej, dlaczego są razem. Wierzy, że sama jej obecność ukoi jego cierpienia, i obsypuje ją komplementami.

Strofy CXL-CXLI

Poeta wspomina braci Perdrier – Jana i Franciszka. Nie są to jednak przyjazne wspomnienia. Franciszek mocno zaszedł Villonowi za skórę swoim „szpetnym ozorem”. Kolejna ballada to brutalna zemsta za te obelgi.

Ballada

Utwór jest potężnym przekleństwem rzuconym na zawistne języki. Villon życzy plotkarzom, by smażyli się w piekle. Ballada ocieka wulgaryzmami i opisami zgnilizny. Tworzy obrzydliwy obraz kar, jakie powinny spotkać ludzi o złych językach.

Strofy CXLII-CXLIII

Villon dedykuje swoje PrzeciwrzeczeniaGatunek polemiczny, w którym autor obala tezy postawione przez innego twórcę. Janowi Kuriowi.

Ballada zatytułowana: Przeciwrzeczenia Fran-Gontirowe

Główną tezą ballady jest zdanie: „Nie masz nic w świecie nad wygodne życie”. To bezpośredni atak na poglądy Franca Gontiera, który chwalił uroki życia w biedzie. Villon bezlitośnie opisuje nędzną egzystencję Gontiera i jego kochanki, zestawiając ją z obrazem dostatku. Ośmiesza w ten sposób pochwałę ubóstwa.

Strofa CXLIV

Poeta życzy sobie, by pani de Bruier (prawdopodobnie właścicielka domu schadzek) zajęła się umacnianiem wiary swoich podopiecznych.

Ballada o niewiastach parizkich

Villon wychwala paryskie dziewczęta. Słyną one z niezwykle ostrych języków. Kobiety żadnej innej nacji nie dorównują im bystrością i ciętą ripostą.

Strofy CXLV-CL

Narrator przywołuje widok paryżanek siedzących w kościelnych nawach. Opisuje zabiegi dziewcząt, które w dzień ciężko pracują, by nocą móc się bawić. Spośród nich szczególną uwagą obdarza Grubą Małgośkę.

Ballada o Wilonie y Grubey Małgośce

Villon wchodzi w rolę suteneraMężczyzna czerpiący korzyści majątkowe z prostytucji innych osób. Grubej Małgośki. Jest dla niej miły, gdy kobieta przynosi pieniądze. Kiedy wraca z pustymi rękami, wpada w szał i ją bije. Potem godzą się przy alkoholu. Oboje żyją w rynsztoku, co poeta podsumowuje gorzko: „Małgośka świnia, iam też świntuch przedni”.

Strofy CLI-CLVIII

Poeta wspomina szkoły publiczne, szpitale i porzucone dzieci.

Piękna lekcya Wilona do straconych dziatek (strofy CLVI-CLVIII)

Villon poucza młodzież z marginesu o prawdziwych wartościach. Życie to walka o duszę i zbawienie. Kto przegra tę stawkę, zniesie hańbę i katusze. Lekcja kończy się jednak zupełnie niepedagogiczną radą: jeśli masz pieniądze, wydaj je na wino.

Ballada zawierająca dobrą naukę dla chłopiąt złego życia

Każdy oszust, gracz w kości czy handlarz odpustamiOsoba sprzedająca w średniowieczu dokumenty kościelne gwarantujące odpuszczenie kar za grzechy. ostatecznie zostawia zysk w karczmie. Mężczyźni zawsze ulegają pokusom alkoholu i kobiet, nie zważając na koszty swojej rozpusty.

Strofy CLIX-CLXV

Villon przestrzega przed trwaniem w grzechu. Wszystkich czeka śmierć i sąd Boży. Śmierć nie patrzy na stan konta ani pozycję społeczną:

Kiedy na one patrzę głowy,
Het, porzucone w tey kostnicy,
Rozeznać pośród ciżby owey
Człek by się silił po próżnicy,
Gdzie zacne są referendarze,
Kędy biskupy znów nadobne,
Pachołki czy też dygnitarze –
Iedne do drugich zbyt podobne!

Wobec śmierci wszyscy jesteśmy równi.

Dobrze wiedzieć
Motyw równości wobec śmierci to nawiązanie do popularnego w średniowieczu danse macabre (tańca śmierci). Villon umiejscawia tę refleksję w paryskiej kostnicyMiejsce przechowywania zwłok, w średniowieczu często otwarte galerie wokół cmentarzy, gdzie składano wykopane kości. Niewiniątek, gdzie wykopane z masowych grobów czaszki bogaczy i biedaków leżały wymieszane na widoku publicznym.

Rondo

Skazaniec, cudem wypuszczony z więzienia, wierzy w odmianę losu. Odcierpiał swoje i ma nadzieję, że uniknie dalszych krzywd. Prosi Boga o skruchę serca.

Strofy CLXVII-CLXXVIII

Ostatnie porady dla przyjaciół. Mistrzowi Lomerowi Villon zakazuje romansów z mężatkami i płacenia za miłość. Jakobowi pozwala podrywać kobiety, ale zabrania ślubu. Ciało poety ma spocząć w kaplicy świętej Jadwigi. Nie chce grobowca, by nie obciążać nikogo kosztami. Na mogile ma znaleźć się epitafiumKrótki napis nagrobny upamiętniający zmarłego, często pisany wierszem.:

TU LEGŁ, Z AMORA DŁONI SROGIEY,
Z SERCEM BOLEŚNIE SKALECZONEM,
ZACZYNA LICHY Y UBOGI,
CO BYŁ FRANCISZKIEM ZWAŃ WILONEM;
ZIEMI NIE POSIADŁ NI ZAGONA,
ODDAWAŁ WSZYTKO: CHLEB, KOSZYCZEK,
STÓŁ. ANO TEDY, ZA WILONA,
ODMÓWCIE BOGU TEN WIERSZYCZEK:

Rondo

To krótka modlitwa za zmarłego biedaka i tułacza, w której prosi się o wiekuisty odpoczynek dla jego duszy.

Strofy CLXXIX-CLXXXI

Villon prosi, by podczas jego pogrzebu biły dzwony.

Ballada, w którey Wilon pyta u wszystkich przebaczenia

Poeta prosi o wybaczenie zakonników, dewotki, wałkoni, prostytutki i pijaków. Wyklucza tylko jedną grupę – tych, którzy więzili go o chlebie i wodzie w lochu. Tych traktuje z nieskrywaną nienawiścią:

Niech im kto siódme mości żebra,
Wziąwszy tęgiego głaz kamienia
Lub kiy sękaty; niech ich febra...
U wszytkich pytam przebaczenia.

Ballada, służąca na zakończenie

Kończąc swój testament, Villon zaprasza wszystkich na własny pogrzeb. Chce, by tłumnie pożegnali biedaka, który padł ofiarą okrutnej miłości.

Wielki Testament · 3 kroków do poznania lektury