Wielki Testament - opracowanie
François Villon w „Wielkim Testamencie” łączy formę poetyckiego wyznania z brutalnym obrazem średniowiecznego Paryża. Dzieło to przełamuje ówczesne konwencje literackie, wprowadzając motywy przemijania, cielesnej miłości oraz skrajnej nędzy. Biografia autora, pełna konfliktów z prawem i wyroków śmierci, stanowi klucz do zrozumienia tego na wskroś autobiograficznego poematu.
Spis treści
Poeta z marginesu i jego spowiedź
„Wielki Testament” to dzieło zrodzone z talentu poety-rzezimieszka, wielokrotnie osadzanego w więzieniu. Utwór przypomina rodzaj lirycznego wyznaniaTyp poezji, w której podmiot liryczny bezpośrednio i szczerze mówi o swoich osobistych uczuciach. i spowiedzi. Uczucia oraz przeżycia narratora są tu o wiele ważniejsze niż typowe zapiski ostatniej woli. Villon nie rozdaje majątku. Rozdaje dobre i złe słowa, podziękowania i przekleństwa.
Poemat powstał około 1461 roku, tuż po tym, jak autor cudem uszedł z szubienicy. Snując opowieść o swoim życiu, Villon prezentuje dwoistą naturę. Gniew miesza się ze skruchą, żal z zuchwalstwem, a miłość z nienawiścią. Współczesnemu czytelnikowi tekst może wydawać się gęsty od niezrozumiałych aluzji, ale broni się niezwykle barwną osobowością twórcy, jego komizmem i gorzką ironią.
Przemijanie, śmierć i uciechy ciała
W utworze kilkakrotnie powraca toposPowtarzający się motyw lub stały obraz literacki, obecny w kulturze na przestrzeni wieków. ubi suntZ łaciny „gdzież są”. Motyw literacki wyrażający tęsknotę za tym, co minęło i uświadomienie sobie kruchości życia.. Najsłynniejszą jego realizacją jest powtarzający się w „Balladzie o paniach minionego czasu” refren: „Ach, gdzie są niegdysiejsze śniegi”. Villon zderza tęsknotę za dawną świetnością z wszechobecnym w średniowieczu motywem danse macabreTaniec śmierci. Średniowieczny motyw ukazujący, że wobec śmierci wszyscy ludzie, niezależnie od stanu, są równi.. Cały poemat przesiąknięty jest świadomością nieuchronnego końca. Poeta wręcz lubuje się w myśli, że wobec śmierci wszyscy jesteśmy równi, co podkreśla za pomocą naturalistycznych i turpistycznychZabieg estetyczny polegający na celowym wprowadzaniu do dzieła elementów brzydoty, kalectwa lub rozkładu. opisów ludzkiego ciała.
Miłość w „Wielkim Testamencie” ma wymiar czysto fizyczny. Villon wymienia z imienia dawne kochanki i wspomina łączące ich relacje. Nie ma tu miejsca na duchowe uniesienia. Liczy się chwilowa, autentyczna rozkosz. Wiersze takie jak „Ballada o Wilonie y Grubey Małgośce” ukazują pogodzenie z brudem, w jakim żyje paryska ulica. Poeta traktuje miłość jako przywilej młodości, zachęcając do postawy carpe diemZ łaciny „chwytaj dzień”. Horacjańska zasada zachęcająca do czerpania radości z bieżącej chwili.. Pragnienie uciech ostatecznie prowadzi jednak mężczyzn na manowce:
O, czyś handlarzem iest odpustów,
Frantem, szalbierzem, graczem w kości,
Sparzysz się, na kształt tych oszustów,
Co ich przygrzano do białości;
Czyś zdraycą iest, co wstydu nie ma,
Rabusiem, gwałcicielem święta,
Gdzie zysk wasz idzie – iak kto mniema? –
Wszytko na karczmę y dziewczęta.
Powyższy fragment, podobnie jak cały „Wielki Testament”, znamy w Polsce głównie dzięki genialnemu tłumaczeniu Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Przekładał on dzieło Villona w równie niespokojnych czasach – służąc jako lekarz wojskowy podczas I wojny światowej.
Z rynsztoka na karty historii
„Wielki Testament” zaskakuje szczerością. Brakuje w nim typowego dla epoki alegoryzmuPowszechna w średniowieczu tendencja do nadawania postaciom i zdarzeniom ukrytego, uniwersalnego sensu.. Główny bohater to przeciętny człowiek średniowiecza: ani rycerz, ani święty, ani król. To jeden z tłumu paryskich żakówDawne, średniowieczne określenie ucznia lub studenta uniwersytetu., który dzięki sile swojego słowa stał się jedną z najbarwniejszych postaci europejskiej literatury.
Autobiograficzny charakter dzieła potwierdzają daty, fakty oraz nazwiska przyjaciół i wrogów. Trzydziestoletni Villon dyktuje swój testament, dokonując bezlitosnego rozrachunku z przeszłością. Z jednej strony żałuje zmarnowanej młodości, z drugiej – nie wyobraża sobie życia bez uciech. Jego poezja łączy elementy makabryczne i groteskoweKategoria estetyczna łącząca w jednym dziele elementy sprzeczne, np. komizm z tragizmem, piękno z brzydotą., często przekraczając granice dobrego smaku.
Wątkiem powracającym jak bumerang jest dosłowna nędza: głód i choroby. To w biedzie Villon upatruje przyczyn swoich życiowych błędów. Uważa, że gdyby był bogaty, nigdy nie zszedłby na złą drogę. Cierpienie w jego świecie nie uszlachetnia – ono deprawuje.
Dokument epoki pełen sprzeczności
Subiektywizm narratora to największa zaleta tego utworu jako dokumentu historycznego. Villon to zdemoralizowany rzezimieszek, ale jednocześnie człowiek świetnie wykształcony. Swobodnie żongluje imionami postaci mitologicznych, biblijnych i historycznych. Jego język jest pełen skrajności: wulgaryzmy sąsiadują z odwołaniami do Salomona, Dawida czy Orfeusza.
W życiu średniowiecznego awanturnika nie brakuje też Boga. Villon wielokrotnie zwraca się do Jezusa i Marii z prośbą o wstawiennictwo. Nie wypiera się grzechów, mówi o nich otwarcie, ufając w boskie miłosierdzie. Obok aktów wiary dostarcza wyrywkowych, ale niezwykle ostrych obrazków z życia paryskiej biedoty i ówczesnej obyczajowości.
Mistrzowska forma w służbie buntu
Poemat składa się z 181 strof ośmiowersowych, przeplatanych innymi utworami o różnorodnej tematyce. Villon posługuje się w nich formą ballady francuskiejŚredniowieczny gatunek liryczny o ścisłej budowie: trzy strofy z refrenem i krótsze przesłanie na końcu.. Gatunek ten, znany we Francji od XIV wieku, nie ma nic wspólnego z późniejszą balladą romantyczną. Rozpoznajemy go po ścisłej formie: trzy zwrotki zakończone identycznym refrenem oraz krótkie przesłanie na końcu.
Inną popularną formą wykorzystaną w „Wielkim Testamencie” jest rondoKrótki utwór wierszowany o dwóch rymach, w którym pierwsza część powtarza się w środku i na końcu.. Opiera się ono na kilkakrotnym powtórzeniu tego samego wersetu i obecności zaledwie dwóch rymów w całym utworze. W polskich przekładach rzadko udaje się zachować ten rygorystyczny układ, głównie ze względu na specyfikę naszego języka.
Życie na krawędzi – biografia Villona
Franciszek Villon urodził się w 1431 roku – w tym samym, w którym spalono na stosie Dziewicę OrleańskąPrzydomek Joanny d'Arc, francuskiej bohaterki narodowej spalonej na stosie przez Anglików w 1431 roku.. Naprawdę nazywał się Franciszek de Montcorbier (lub des Loges). Sławne nazwisko przybrał od swojego wychowawcy, kanonika Wilhelma de Villona, który zaopiekował się nim po wczesnej śmierci ojca.
Lata młodości Villona przypadają na okres głębokiego kryzysu Francji. Trwała wojna stuletnia, kraj był pustoszony przez Anglików, zarazy i głód. To brutalne tło historyczne ukształtowało cyniczne i ostre spojrzenie poety na świat.
Wiedzę o jego życiu czerpiemy z rejestrów uniwersyteckich, akt sądowych i samych wierszy. Villon rozpoczął karierę na Uniwersytecie Paryskim. W 1449 roku uzyskał tytuł bakałarzaNajniższy stopień naukowy nadawany na średniowiecznych uniwersytetach, uprawniający do dalszych studiów., a trzy lata później licencjata sztuk. Błyskotliwy umysł przegrał jednak z pociągiem do paryskich tawern. Knajpiane towarzystwo wciągnęło go w świat przestępczy. Złodziej i sutenerOsoba czerpiąca korzyści majątkowe z prostytucji innych osób. nigdy nie ukończył podjętych później studiów prawniczych.
W 1455 roku Villon mimowolnie zabił w bójce księdza Sermoise’a i musiał uciekać z Paryża. Wrócił rok później dzięki królewskiej łasce, ale szybko wplątał się w kradzież pieniędzy w Kolegium Nawarry. Właśnie wtedy, w 1456 roku, napisał „Lais” („Legaty”), znane jako „Mały testament”. To parodia, w której podmiot liryczny zapisuje swoje serce bezlitosnej damie, a resztę dóbr kompanom.
Gdy napad wyszedł na jaw, Villon znów musiał uciekać. Trafił do więzienia w Orleanie, skąd uratowała go amnestiaJednorazowe, masowe darowanie lub złagodzenie kar dla określonej grupy skazanych, często ogłaszane przez władcę.. Sytuacja powtórzyła się w ciężkim więzieniu w Meung-sur-Loire – tym razem wolność przyniósł mu nowy król, Ludwik XI. Po powrocie do Paryża poeta znów wpadł w kłopoty. Oskarżony o udział w bójce i dawne przewiny, został skazany na śmierć. Wtedy właśnie, w 1461 roku, powstało jego opus magnum – „Wielki Testament”.
Szczęście uśmiechnęło się do niego po raz ostatni 5 stycznia 1463 roku. Wyrok śmierci zamieniono na dziesięć lat banicjiKara wygnania z kraju lub miasta, połączona z utratą praw obywatelskich.. W tym momencie urywają się historyczne ślady po twórcy. Reszta to już tylko legendy.