Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Nadano też nazwę bitwie: „Bitwa pod Oborą” i postanowiono też, że pozostawioną przez pana Jonesa dubeltówkę umieści się u stóp masztu i dwa razy do roku odda się z niej strzał: w rocznicę Bitwy pod Oborą i w rocznicę Powstania.

Rozdział V


Wraz ze zbliżaniem się zimy Mollie zaczęła się dziwnie zachowywać. Każdego ranka spóźniała się do pracy, godzinami stała nad sadzawką i wpatrywał się w swoje odbicie. Clover widziała, jak jeden z parobków Pilkingtona głaskał ją po nosie, gdy zapytała o to Mollie, ta zaprzeczyła. Jednak na posłaniu Mollie Clover znalazła kostki cukru i kolorowe wstążki zagrzebane w sianie, po trzech dniach od tego zdarzenia Mollie zniknęła. Gołębie doniosły, że widziały ją zaprzężoną w dwukółkę; miała świeżo podstrzyżone włosy, w grzywę wplecione wstążki, a właściciel dwukółki karmił ją kostkami cukru – ponoć wyglądała na zadowoloną.

Zima była bardzo mroźna. W polu nie było żadnej pracy, więc w stodole odbywało się wiele wieców. Świnie zajęły się planowaniem pracy na kolejny sezon, i choć one zgłaszały pomysły, ich postanowienia nabierały mocy dopiero po głosowaniu i aprobacie większości zgromadzonych. Wszystko przebiegałoby dobrze, gdyby nie nieustanne kłótnie Snowballa i Napoleona. Knury te spierały się w każdej kwestii i nie mogły dojść do porozumienia.

Snowball potrafił zjednywać sobie zwolenników dzięki wspaniałym wystąpieniom, Napoleon przewyższał go jednak umiejętnością zjednywania sobie zwolenników, do których należały między innymi owce. Z czasem zaczęły one bowiem beczeć jak najęte słowa: „cztery nogi dobrze, dwie nogi: źle”. Często przerywały w ten sposób wiec, miały też upodobanie do takich koncertów zwłaszcza w najważniejszych momentach przemówień Snowballa.

Ten natomiast przestudiował dokładnie kilka starych egzemplarzy „Rolnika i Hodowcy Bydła”, znalezionych w domu Jonesa, i miał wiele planów na rozmaite nowości i ulepszenia w folwarku. Jednak Napoleon, choć sam niczego nie proponował, powtarzał wciąż, że pomysły Snowballa są nic nie warte, widać jednak było że czeka na odpowiedni moment, by wziąć odwet na rywalu. Ich najzajadlejszy spór dotyczył wiatraka.



Snowball planował budowę wiatraka, dzięki któremu do folwarku dostarczana będzie energia elektryczna. Oświetlono by wtedy stajnie i ogrzano je zimą, uruchomiono by też urządzenia, które ułatwiłyby pracę w gospodarstwie. Gospodarstwo było bardzo zacofane i zwierzęta ze zdziwieniem słuchały opowieści Snowballa o maszynach, które wyręczałyby je z pracy, i dzięki którym miałyby wiele czasu wolnego.

Snowball przygotował plany wiatraka, wzorując się również na książkach pana Jonesa. Na pracownię przeznaczył szopę, gdzie spędzał całe godziny. Rysował na podłodze kredą plany wiatraka, a wszystkie zwierzęta przychodziły raz dziennie, by to obejrzeć, i choć nic z rysunków nie rozumiały, ta skomplikowana plątanina korb i kół zębatych robił na nich wrażenie.

Napoleon był od początku przeciwnikiem budowy wiatraka i tylko raz zjawił się w szopie, by obejrzeć plany, obszedł je dookoła, dokładnie przyjrzał im się z bliska, a następnie oddał mocz na rysunki i wyszedł bez słowa.

Sprawa wiatraka spowodowała podział wśród mieszkańców folwarku. Snowball obiecywał, że gdy wiatrak już stanie, oszczędzi się tyle wysiłku, że zwierzęta będą mogły pracować tylko przez trzy dni w tygodniu; nie ukrywał natomiast, że budowa będzie trudnym przedsięwzięciem.

Napoleon natomiast powtarzał, ze najważniejszym zadaniem jest zwiększenie produkcji żywności, a jeśli będzie się tracić czas na wiatraki, to wszyscy w folwarku pozdychają z głodu. I tak zwierzęta podzieliły się na dwa stronnictwa, głosząc takie oto hasła: „Głosuj za Snowballem i trzema dniami pracy” oraz „Głosuj za Napoleonem i pełnym żłobem”. Tylko Benjamin nie stawał po żadnej ze stron, nie wierzył w zapewnienia żadnego z knurów.

Pojawiała się też kwestia obrony folwarku, obawiano się bowiem kolejnego ataku ludzi. Napoleon twierdził, ze trzeba zdobyć broń palną, Snowball natomiast wysyłała gołębie, które miały wzniecać bunt wśród zwierząt całej okolicy, uważał bowiem, że kiedy wszędzie wybuchną powstania, obrona folwarku nie będzie potrzebna.

Zwierzęta słuchały obydwu knurów, jednak zawsze nie mogły się zdecydować, komu przyznać rację. Zazwyczaj przyznawały ją temu, który mówił ostatni.

Pewnej niedzieli podczas wiecu Snowball tak barwnie opowiadał o tym, jak będzie się żyło na folwarku po ukończeniu budowy wiatraka, i choć dotychczas sympatie zwierząt rozkładały się równomiernie pomiędzy dwóch rywali, po płomiennym przemówieniu Snowballa nikt nie miał żadnych wątpliwości, jaki będzie wynik glosowania.

Napoleon, który podczas przemówienia tylko raz spokojnie powiedział, że budowa wiatraka nie ma najmniejszego sensu, po skończonej przemowie wroga wydał przeraźliwy kwik, jakiego nigdy przedtem nie słyszano. Na ten sygnał do stodoły wpadło dziewięć ogromnych psów w obrożach nabijanych kolcami i rzuciły się wprost na Snowballa. Snowballowi ledwie udało się uciec przed gotowymi go rozszarpać psami, opuścił on w ten sposób folwark na zawsze.

Zwierzęta były zaskoczone i przerażone tym, co się stało, po chwili jednak wyjaśniło się, skąd wzięły się psy. Były to te same szczenięta, które kiedyś Napoleon odebrał matkom i wziął na wychowanie. Nie odstępowały one Napoleona i merdały ogonem na jego widok, tak jak to kiedyś były zwykłe czynić inne psy na widok pana Jonesa.

Napoleon mając ze sobą psy wstąpił na podwyższenie skąd przemawiał kiedyś major i oznajmił, ze odtąd nie będzie już wieców w niedzielne poranki, a wszelkie sprawy dotyczące folwarku będzie rozstrzygał specjalny komitet świń pod jego przywództwem. Zwierzęta natomiast będą się spotykać każdego niedzielnego poranka, by oddać honory fladze, odśpiewać „Zwierzęta Anglii” oraz wysłuchać rozporządzeń dotyczących planu pracy na nadchodzący tydzień.

Słowa Napoleona wywołały zaskoczenie wśród zwierząt, a kiedy cztery młode tuczniki próbowały przedstawić swoje niezadowolenie, psy Napoleona wydały głuche ostrzegawcze warknięcie i tym sposobem wszelki protesty zostały ucięte.

Po pewnym czasie wysłano do zwierząt Squealera, który zaczął je zapewniać, ze pełnienie roli przywódcy nie jest przyjemnością i na barkach Napoleona spoczywa ogromna odpowiedzialność. Swoje wywody popierał argumentem, który zawsze przekonywał zwierzęta: pytał je bowiem: „Czy jesteście zupełnie przekonani, ze nie chcecie powrotu Jonesa??”. Oczywiście, ze zwierzęta nie chciały powrotu Jonesa.


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


dla: Kulturalna Polska klp.pl

  Dowiedz się więcej
1  Dzieje systemu totalitarnego ukazane w Folwarku zwierzęcym
2  Okoliczności powstania Folwarku zwierzęcego
3  Charakterystyka porównawcza Napoleona i Snowballa



Streszczenia książek
Tagi: