Opracowanie

Historia żółtej ciżemki - streszczenie krótkie i szczegółowe

Wawrzek, utalentowany chłopiec ze wsi Poręba, gubi się w puszczy i po wielu przygodach trafia do Krakowa, gdzie zostaje uczniem słynnego rzeźbiarza Wita Stwosza. Główny bohater bierze udział w tworzeniu wspaniałego ołtarza w kościele Mariackim, a w nagrodę za swoją pracę otrzymuje od królewicza wymarzone żółte ciżemki. Powieść ukazuje potęgę piętnastowiecznej Polski, siłę prawdziwej pasji oraz wartość ciężkiej pracy i przyjaźni.

Autor: Redakcja klp.pl Czas czytania: 17 min
Spis treści
  1. Streszczenie w pigułce
  2. Streszczenie szczegółowe
  3. Główne wątki „Historii żółtej ciżemki”
  4. Problematyka „Historii żółtej ciżemki”
  5. Historia żółtej ciżemki - cytaty

Streszczenie w pigułce

Akcja powieści rozpoczyna się w 1867 roku, gdy podczas renowacjiOdnowienie i naprawa zabytku, aby przywrócić mu dawny wygląd. ołtarza w kościele Mariackim odnaleziono średniowieczny but. Następnie cofamy się do XV wieku. Ośmioletni Wawrzek Skowronek ze wsi Poręba uwielbia rzeźbić w drewnie, przez co zaniedbuje obowiązki. Pewnego dnia ucieka przed gniewem proboszczaKsiądz zarządzający parafią i miejscowym kościołem., gubi się w puszczy i wyrusza w świat. Po drodze demaskuje złodzieja okradającego kościół. Trafia do wędrownej trupy kuglarzyWędrowny artysta cyrkowy, który zabawiał ludzi sztuczkami i akrobacjami., z której ucieka, i ostatecznie dociera do Krakowa. W wielkim mieście gubi się podczas pochodu LajkonikaTradycyjna krakowska postać brodatego jeźdźca na sztucznym koniku, związana z legendą o Tatarach.. Z pomocą przychodzi mu zakonnik, ojciec Szymon. Chłopiec trafia na służbę do słynnego historyka Jana Długosza. Uczony odkrywa jego talent i oddaje go na naukę do mistrza Wita Stwosza. Wawrzek okazuje się wybitnie uzdolniony i pomaga w rzeźbieniu ołtarza Mariackiego. W międzyczasie ratuje swojego przyjaciela Jaśka z rąk groźnego bandyty, Czarnego Rafała. Podczas podróży do Wilna chłopiec poznaje chorego królewicza Kazimierza. Otrzymuje od niego w prezencie wymarzone żółte ciżemki. Po dziesięciu latach Wawrzek odwiedza rodzinną wieś jako szanowany artysta. Powieść kończy się w 1489 roku uroczystym odsłonięciem ołtarza. Wawrzek wspina się na rzeźbę, by zamocować brakujący element, i gubi za ołtarzem swój ukochany żółty but.

Streszczenie szczegółowe

Ucieczka z rodzinnej wsi

Narratorka wspomina o pracach konserwatorskich przy ołtarzu Wita Stwosza w 1867 roku. Znaleziono wtedy but średniowiecznego robotnika, co zainspirowało autorkę do napisania książki. Właściwa akcja toczy się w XV wieku. Wojciech Skowronek ze wsi Poręba martwi się o swojego ośmioletniego syna, Wawrzka. Chłopiec ciągle struga coś w drewnie i nie pilnuje krów. Pewnego dnia Wawrzek rzeźbi jaszczurkę, a stado wchodzi w szkodę na pole proboszcza. Słudzy księdza gonią malca. Przerażony chłopiec ucieka do puszczyWielki, gęsty i dziki las, w którym łatwo się zgubić.. Zasypia ze zmęczenia, a po przebudzeniu nie potrafi znaleźć drogi do domu.

Spotkanie ze złodziejem i wędrownymi artystami

Wawrzek wędruje przed siebie i żywi się leśnym miodem z barciWydrążona w pniu drzewa dziupla, w której żyły dzikie pszczoły.. Słyszy dzwony i dociera do miasteczka. Przed murami widzi groźnie wyglądającego pielgrzymaOsoba podróżująca do miejsc świętych w celach religijnych.. Jest już ciemno, więc chłopiec nocuje przy kościele. Nagle zauważa, że pielgrzym spuszcza się po linie z kościelnego okna. Wawrzek podnosi alarm. Złodziej zostaje schwytany, ale rano udaje mu się zbiec.

Chłopiec budzi się w wozie wiłówDawna nazwa wędrownych aktorów, akrobatów i sztukmistrzów., czyli wędrownych artystów. Szef trupy, Grzegorz, zauważa zwinność malca. Zmusza go do nauki akrobacji i bije za nieposłuszeństwo. Wawrzek zaprzyjaźnia się z córką artystów, Margośką. Pewnej deszczowej nocy, dzięki pomocy żony Grzegorza, chłopiec ucieka z wozu.

Kraków i nowi opiekunowie

Podczas dalszej wędrówki Wawrzek dowiaduje się, że jego wieś leży blisko Krakowa. Na drodze spotyka Stanka, syna słynnego rzeźbiarza, który wraca z zagranicznej nauki. Stanko był utalentowanym snycerzemRzemieślnik zajmujący się artystycznym rzeźbieniem w drewnie.. Razem docierają do stolicy. Kraków oszałamia chłopca. Trwa właśnie święto i tłum czeka na występ konika zwierzynieckiegoInna nazwa Lajkonika. Tradycja związana z ocaleniem Krakowa przed atakiem Tatarów.. Wawrzek gubi Stanka w ścisku. Przy SukiennicachZabytkowy budynek handlowy na środku krakowskiego Rynku Głównego. dostrzega znajomego złodzieja-pielgrzyma. Przerażony chowa się za figurą świętego Wojciecha. Odnajduje go tam ojciec Szymon z zakonu bernardynówZakon katolicki, którego członkowie nosili charakterystyczne brązowe habity..

Zakonnik opiekuje się zgubą i daje mu nowe ubranie. Zaprowadza go do Jana Długosza. Wybitny historyk kończy właśnie pisać swoje wielkie dzieło o dziejach Polski. Długosz przyjmuje Wawrzka na służbę. Chłopiec szybko się uczy, a po nocach potajemnie rzeźbi figurki. Pewnego razu historyk nie może spać i nakrywa chłopca na pracy. Widzi jego ogromny talent.

Dobrze wiedzieć
Jan Długosz to autentyczna postać historyczna. Był polskim kronikarzem i dyplomatą. Napisał „Roczniki, czyli kroniki słynnego Królestwa Polskiego”, które są najważniejszym źródłem wiedzy o średniowiecznej Polsce.

Nauka u mistrza Stwosza

Długosz zabiera Wawrzka do pracowni Wita Stwosza. Mistrz pracuje nad wielkim ołtarzem dla kościoła Mariackiego. Zgadza się przyjąć chłopca na czeladnikaMłody rzemieślnik, który uczył się zawodu pod okiem mistrza, zanim sam mógł otworzyć warsztat.. Wawrzek spotyka tam Stanka. Szybko staje się jednym z najlepszych uczniów. Mijają lata. Umiera Jan Długosz oraz ojciec Szymon. Wawrzek wciąż rozwija swoje umiejętności. Zgłasza się na ochotnika, by wyrzeźbić jasełkaRzeźbiona scena przedstawiająca narodziny Jezusa w stajence, często z pasterzami i zwierzętami. dla kościoła bernardynów. Jego praca zachwyca cały Kraków.

Spotkanie z Jaśkiem i wyprawa do Wilna

W tłumie podziwiającym jasełka Wawrzek rozpoznaje Jaśka, przyjaciela z Poręby. Jasiek wyznaje, że służy u złego pana, który zmusza go do kradzieży. Okazuje się, że tym panem jest Czarny Rafał - dawny złodziej-pielgrzym. Wawrzek wpada w pułapkę bandyty, ale Jasiek pomaga mu się uwolnić. Chłopcy zamykają przestępcę w lochu i wzywają ceklarzyDawni strażnicy miejscy, którzy pilnowali porządku i chwytali przestępców.. Czarny Rafał zostaje skazany na śmierć.

Wawrzek wyrusza z ekipą rzeźbiarzy do Wilna. Mają zmontować ołtarz dla ciężko chorego królewicza Kazimierza. Po drodze pod saniami załamuje się lód na rzece Narew, a chłopiec cudem unika utonięcia. W Wilnie odwiedza ich sam królewicz. W dowód uznania ofiarowuje Wawrzkowi swoje piękne, żółte ciżemki. Następnego dnia, podczas poświęcenia ołtarza, królewicz umiera.

Powrót do Poręby i odsłonięcie ołtarza

Mija dziesięć lat od ucieczki Wawrzka. Jasiek, który uczciwą pracą dorobił się majątku, odwiedza przyjaciela. Proponuje wspólną podróż do Poręby. Wawrzek staje przed rodzinną chatą. Rodzice witają go ze łzami w oczach. Jasiek odkupuje ojcowiznęZiemia i majątek odziedziczone po ojcach i przodkach. i oświadcza się siostrze Wawrzka, Marysi.

Zbliża się 15 sierpnia 1489 roku. Wit Stwosz i jego uczniowie kończą montaż ołtarza Mariackiego. Wawrzek zakłada na tę uroczystość swoje żółte ciżemki. W ostatniej chwili zauważa, że figura świętego Stanisława nie ma pastorałuDługa, ozdobna laska używana przez biskupów jako symbol ich władzy duszpasterskiej.. Zwinny młodzieniec wspina się na samą górę i naprawia błąd. Niestety, jedna złota ciżemka spada i wpada w szczelinę za ołtarzem. Uroczystego poświęcenia dokonuje biskup Fryderyk w obecności króla Kazimierza Jagiellończyka.

Główne wątki „Historii żółtej ciżemki”

Losy Wawrzka Skowronka

To najważniejszy wątek powieści. Śledzimy drogę chłopca od ośmioletniego urwisa do wybitnego artysty. Wawrzek gubi się w lesie i musi radzić sobie sam w obcym świecie. Spotyka na swojej drodze złych ludzi, takich jak Czarny Rafał czy brutalny akrobata Grzegorz. Trafia jednak także na dobrych opiekunów. Ojciec Szymon, Jan Długosz i Wit Stwosz pomagają mu rozwinąć talent. Chłopiec udowadnia, że dzięki odwadze i ciężkiej pracy można osiągnąć sukces.

Historia Jaśka Śliwy

Jasiek to przyjaciel Wawrzka z rodzinnej wsi. Jego życie jest pełne trudności. Po śmierci matki zła macocha wyrzuca go z domu. Chłopiec pracuje u różnych gospodarzy. Chce zostać wolnym kmieciemW dawnej Polsce zamożny chłop, który posiadał własną ziemię i gospodarstwo.. Niestety, przez naiwność trafia na służbę do groźnego zbója. Czarny Rafał szantażuje go i zmusza do kradzieży. Dopiero spotkanie z Wawrzkiem pozwala Jaśkowi wyrwać się z rąk przestępcy. Chłopak wraca do uczciwej pracy, zbiera pieniądze i kupuje własną ziemię w Porębie.

Praca Wita Stwosza nad ołtarzem

Tworzenie ołtarza w kościele Mariackim trwało aż dwanaście lat (1477–1489). Dzieło ufundowali krakowscy mieszczanie. Wit Stwosz, pochodzący z Norymbergi, był najwybitniejszym rzeźbiarzem tamtych czasów. Ołtarz to ogromny tryptykDzieło sztuki składające się z trzech części: środkowej (największej) i dwóch bocznych skrzydeł, które można zamykać.. Główna scena przedstawia zaśnięcie Maryi w otoczeniu apostołów. Stwosz rzeźbił najważniejsze postacie własnoręcznie. Pomagali mu liczni uczniowie, w tym utalentowany Wawrzek.

Dobrze wiedzieć
Ołtarz Wita Stwosza to jedno z największych arcydzieł rzeźby gotyckiej w Europie. Został wyrzeźbiony w drewnie lipowym, a jego figury są niezwykle realistyczne - widać na nich nawet żyły i zmarszczki.

Dzieło Jana Długosza

Pobocznym, ale ważnym wątkiem jest praca Jana Długosza. Wawrzek poznaje historyka pod koniec jego życia. Długosz kończy właśnie pisać dwunasty tom „Roczników, czyli kronik słynnego Królestwa Polskiego”. Pracował nad nimi od 1455 roku. Autorka pokazuje moment, w którym skrybowie przepisują księgi, by przekazać je królowi.

Problematyka „Historii żółtej ciżemki”

Obraz późnego średniowiecza

Powieść przenosi nas do Polski z drugiej połowy XV wieku. Rządzi wtedy dynastia JagiellonówPotężna dynastia królewska, która rządziła w Polsce, na Litwie, w Czechach i na Węgrzech.. Kraj jest silny, bogaty i liczy się w Europie. Autorka dokładnie opisuje codzienne życie w tamtych czasach. Widzimy gwarne krakowskie rynki, stroje mieszczan, pracę w warsztatach rzemieślniczych i podróże wozami po niebezpiecznych drogach.

Dobrze wiedzieć
Późne średniowiecze to czas, gdy w Polsce rozwijały się miasta, handel i rzemiosło. Powstawały wspaniałe kościoły z czerwonej cegły, a rycerze powoli ustępowali miejsca bogatym mieszczanom.

Miłość do rodziny i siła przyjaźni

Wawrzek opuszcza dom jako małe dziecko, ale nigdy nie zapomina o rodzicach. Bardzo tęskni za matką, która zawsze go broniła. Powrót do Poręby po dziesięciu latach to dla niego wielkie przeżycie. Równie ważna jest przyjaźń. Kiedy Wawrzek dowiaduje się, że Jasiek został złodziejem, nie odwraca się od niego. Rozumie, że kolega został oszukany. Pomaga mu naprawić błędy i wrócić na dobrą drogę.

Wartość pracy i wierność pasji

Książka uczy, że sumienność to podstawa sukcesu. Ojciec Wawrzka często karał go za zaniedbywanie obowiązków. Dopiero w Krakowie chłopiec rozumie, że solidna praca świadczy o człowieku. Wit Stwosz nie znosi partactwa i niszczy każdą nieudaną rzeźbę. Wawrzek osiąga mistrzostwo, ponieważ łączy swój wielki talent z ogromną pracowitością. Nie poddaje się w trudnych chwilach i wiernie dąży do celu.

Historia żółtej ciżemki - cytaty

Poniżej znajdziesz najważniejsze fragmenty z książki, które świetnie oddają jej klimat.

Słowa sprawozdania dozoru Kościoła Mariackiego z 1867 roku:

„…przystąpiono do zupełnego rozebrania ołtarza, do wyjęcia wszelkich rzeźb i ornamentyki, kawałek za kawałkiem. Wtedy to ruszyła się przez wieki nagromadzona ilość kurzu, znalazły się ważne odłamki, znalazł się osnuty pajęczyną trzewik średniowiecznego robotnika, zgubiony przed 400 laty…”

Komentarz narratorki do znaleziska:

Odkąd przeczytałam zagadkowy ustęp sprawozdania i oglądałam żółtą ciżemkę, niepokoiły mię te myśli, szukałam na nie odpowiedzi…

Opis króla Władysława Warneńczyka:

Rosły był; gdy stał w polu z inszymi hetmany w naradzie, to z daleka powiewały białe pióra na jego hełmie, pół głowy ponad tamtymi. Śniadego był ciała i czarnych włosów, twarzy pociągłej, a oczy… niczemu nie przyrównane - królewskie. Zanim usta przemówiły słowo, rozkazywały oczy. Gdy na cię spojrzał, ogień i mróz cię przelatował. A w insze razy znowu, gdy te gwiazdy łaskawie ku tobie zwrócił, to jakby głos jakiś wołał wielki: na kolana!

Wawrzuś po raz pierwszy widzi żółte ciżemki:

Tuż niedaleko garncarz miał swoje wyroby, dalej koszyków moc niezliczona, obok koszykarza szewc ustawił i rozwiesił kilkadziesiąt par butów, ciżem i ciżemek w różnych kolorach.
„O raju… a to ci żółte jak słoma w słońcu! - westchnął Wawrzuś, wpatrując się z zachwytem w parę trzewiczków zawieszonych rzemykami na drążku i chyboczących się w prawo i w lewo. - Zeby tak matusia tu byli, poprosiłbym… oni tacy dobrzy… kupiliby mi te cizemki. Jakie to nosy długie mają, cuję, ze prawiutko byłyby na moją nogę”.

Opis targu:

Kościół opróżnił się już po sumie, a na rynku zaroiło się od ciekawych i kupujących. Tu biegły dzieci po pierniki, od roku z utęsknieniem oczekiwane, tam parobczak wybierał dla swej dziewuchy pierścionek z oczkiem, starsze kobiety przymierzały krasne chustki, dziewczęta wiązały na szyję paciorki; inne, bogatsze, obstąpiły stragan krawiecki i targowały gorsety lub zapaski, w powietrzu unosiła się woń przysmażanych kiszek, kiełbas i flaków; gwar, śmiechy, kłótnie przy targu, a wśród tego wszystkiego kocia muzyka linoskoczków, rżenie koni i naszczekiwanie psów.

Legenda o koniku zwierzynieckim:

I zdarzyło się jednego razu, że w oktawę Bożego CiałaOsiem dni świętowania po uroczystości Bożego Ciała, często połączonych z procesjami., tak właśnie jako i dziś widziałeś, odbywała się procesja po krakowskim rynku. Aliści nagle od strony Zwierzyńca wpada na koniu człek jakiś, ledwie żyw ze strachu, i nie bacząc na święte wizerunki ani na duchowne osoby, wrzeszczy na całe gardło: „Bramy zamykać! Na mury, ludzie! Bronić miasta i życia… Tatarzy!” - „Tatarzy!” - zakrzyczeli wszyscy strasznym głosem: kto ino miał zdrowie i siły jakie takie, leciał na mury jak szalony. Niewiasty pokryły się z dziećmi po domach… Zaryglowano bramy, podniesiono mosty, a gdy nadbiegła ćma tatarska, przyjęto ją tak godnie, że na drugi dzień już gdzieś dalej pognała, miasto zostawiając w spokoju. Na pamiątkę tego wydarzenia burmistrz i sławetna rada zezwolili, aby syn, wnuk, prawnuk i najdalszy potomek onego, co miasto tym rychłym zawiadomieniem uratował od zagłady, corocznie po procesji wyjeżdżał na rynek w tatarskim przebraniu i przeróżne krotochwile wyprawiał. Ino musi na drewnianym, nie na żywym koniu harcować, coby przypadkiem w ścisku nie zrobił komu krzywdy.

Wygląd konika zwierzynieckiego:

Ano, wdziewa na siebie strój tatarski, turban na głowę, przyprowadzają mu pięknie wyrobionego konia, ino bez nóg i z dziurą w grzbiecie. Tedy włazi do niego, pętlice z rzemienia, mocno przybite z przodu i z tyłu onej drewnianej kukły, zarzuca sobie przez głowę na ramiona, coby się koń z jeźdźcem kupy trzymali, potem kapa suta aż do ziemi, uzda do lewej ręki, szmaciana maczuga do prawej i wio na rynek. Kompanię ma poczesną, równie za Tatarzynów przebraną, i muzykantów z piszczałkami, co przed nim idą a przeraźliwie przygrywają.

Wit Stwosz o metodzie swej pracy:

Wiadomo wam, że wszystkie osoby głównego wizerunku chcę wykonać własnoręcznie. Zda mi się czasem, że mi życia nie starczy, że to zadanie nad siły jednego człowieka. A znów są dni, gdzie mi robota ptakiem leci i co wczoraj było niepodobieństwem, dziś rośnie w rękach, mnie samemu na podziw. Pomniejsze obrazy robią starsi uczniowie i najzdatniejsi z czeladzi.
[…] ołtarz uczynię w podobieństwie szafy zamykanej. Gdy otwarta, widny będzie środkowy główny obraz, czyli zaśnięcie Panny Maryi otoczonej dwunastoma apostołami. Na drzwiach zasię po trzy mniejsze obrazy, przedstawiające ważniejsze fakta z życia Chrystusa Pana. Gdy się skrzydła drzwiów zawrze, umieszczę na nich znowu po trzy wizerunki, a na bocznych nieruchomych tablicach z lewej i z prawej takoż po trzy. Co dalej, a raczej co wyżej, wniebowzięcie i ukoronowanie Panny Maryi jako też anioły, ku jej służbie wzlatujące […]

Wygląd głównego ołtarza Wita Stwosza:

w pośrodku właśnie będzie klęczeć Najświętsza Panna, jako że ją ostatnia chwila przy modlitwie spotkała. Ten wysoki apostoł z wielką brodą, święty Jakub Starszy, będzie ją podtrzymywał, a wszyscy inni najdą się dokoła, płaczący i modlący się. Powyżej Matka z Synem w otoczeniu aniołów, a na samym szczycie Trójca Święta i koronacja.

Opis jasełek wyrzeźbionych przez Wawrzka:

stał na ziemi żłóbek siankiem wysłany, w nim Dzieciątko szmatkami owinięte. Z lewej Najświętsza Panna pochylona, ze złożonymi rękoma, z prawej święty Józef u drzwi stojący, jakby miał wyjrzeć, co za kroki i głosy coraz się zbliżają. W głębi wół i osioł na klęczkach, według słów kolędy, oddechem swym zziębłe niemowlątko ogrzewały. Nie dwunastu, jak żądał ojciec gwardianPrzełożony klasztoru w zakonach franciszkańskich i bernardyńskich., ale ze dwudziestu pasterzy biegnie powitać Mesjasza, a każdy z podarunkiem w rękach. Są tam bochenki chleba i jaja w kobiałkach, jabłka, orzechy, kiełbasy, kurczęta; jeden pastuszek pędzi przed sobą prosiątko uwiązane na powrózku za tylną nogę, aż dziwo, że głośno nie kwiczy, bo wygląda jak żywe.

Opis królewicza Kazimierza:

Dużego był wzrostu, a wychudzony do ostatnich granic chorobą, wydawał się jeszcze wyższym. Ciemne włosy nosił dość długo, opadały mu do ramion; czoło szerokie, szlachetne, a pod owalnie zarysowanymi brwiami jarzyły się gorączką cudne czarne oczy. Cała dusza świętego królewicza mieszkała w tych mądrych, słodkich, miłosiernych oczach. Nos trochę za długi i wysunięta dolna warga Habsburgów czyniły nieco ujmy w jego urodzie.

Dzieło Wita Stwosza:

Wzrok jego przesuwał się z wolna po rzeźbie predelliDolna, podłużna część ołtarza, na której opiera się jego główna konstrukcja. tuż ponad mensąPłyta stanowiąca blat ołtarza, na której odprawia się mszę., gdzie rozgałęzione drzewo Jessego przedstawiało na swych konarach genealogię Najświętszej Maryi Panny. Podniósł oczy ku głównej, środkowej grupie… Poważne postacie apostołów, obecnych wedle legendy przy zaśnięciu Matki-Dziewicy, proste, naturalne w ruchu, a pełne godności, świadczyły o potężnym geniuszu twórcy. Cała tajemnica odkupienia, od jasełek począwszy aż do ukrzyżowania Chrystusa, cały szereg radości i boleści Maryi Panny, wszystko znajdowało się wyraźnie przedstawione na bocznych skrzydłach tryptyku. Przepyszne ostrołukowe zdobienia wiązały cudnymi gałęźmi te obrazy. Święci biskupi Wojciech i Stanisław, wierni słudzy Maryi, po obu stronach tryptyku; skrzydlate cherubinyAnioły przedstawiane często jako uskrzydlone główki dzieci. słały się pod stopy Matki Bożej, unoszącej się wraz z Synem ku niebu. A tam wysoko… u samego szczytu… majestat Przenajświętszej Trójcy i Maryja w chwale wiekuistej, królowa nieba i ziemi.
Historia żółtej ciżemki · 11 kroków do poznania lektury