Obraz poniżenia starego człowieka ukazany w utworze
Utwór Marii Konopnickiej bezlitośnie obnaża hipokryzję bogatego szwajcarskiego społeczeństwa, które pod płaszczykiem filantropii organizuje handel ludźmi. Licytacja starego Kuntza Wunderliego to wstrząsające studium odzierania człowieka z godności i sprowadzania go do roli bezużytecznego przedmiotu. Artykuł analizuje kolejne etapy upokorzenia bohatera, od fizycznych oględzin po ostateczne zrównanie go ze zwierzęciem pociągowym.
Spis treści
Zalegalizowany handel ludźmi
Gmina Hottingen to bogata szwajcarska miejscowość, w której obywatele cieszą się dobrobytem. Wyjątkiem są ci, którzy nie potrafią już sprostać rynkowym wymaganiom. Żebracy i starcy zaburzają idealny obraz społeczności, dlatego władze wprowadziły specyficzny system opieki. Gmina płaci gospodarzom za wzięcie nędzarzy pod swój dach, a kwota dopłaty ustalana jest podczas publicznej licytacjiW noweli wygrywa ten, kto zażąda od gminy najniższej dopłaty za utrzymanie biedaka..
Konopnicka celowo umieściła akcję w Szwajcarii, a nie na ziemiach polskich. Z jednej strony omijała w ten sposób carską cenzurę, z drugiej – pokazywała, że bezduszny kapitalizm i upadek moralny to problem całej ówczesnej Europy, nawet w krajach uchodzących za oazę wolności i dobrobytu.
Ofiarą tego bezdusznego systemu jest Kuntz Wunderli. Kiedy staje przed mieszkańcami zebranymi w kancelarii, przypomina wrak człowieka. Narrator noweliKrótki utwór epicki o zwartej kompozycji, jednowątkowej fabule i wyraźnym punkcie kulminacyjnym. opisuje go z brutalną dokładnością:
(...) naprzód głowa, dygocąca na cienkiej, wychudłej szyi, potem kolana ku przodowi zgięte, potem stopy resztką obuwia ozute, potem ręce zgrabiałe i drżące, które się uszaków drzwi z obu stron chwytają, żeby dopomóc nogom przez próg, a wreszcie grzbiet w pałąk zgięty.
Tłum reaguje bezwzględnie. Zgromadzeni nazywają go wprost „trupem” i „próchnem”. Kuntz próbuje się ratować. Uśmiecha się, usiłuje wyprostować i udowodnić, że wciąż może być przydatnym narzędziem pracy. Nikt nie zwraca uwagi na łzy płynące po twarzy wycieńczonego starca.
Oględziny i zdrada najbliższych
Prawdziwy dramat zaczyna się podczas fizycznych oględzin. Potencjalni nabywcy traktują Kuntza jak zwierzę pociągowe na targu. Sprawdzają jego wiek, stan uzębienia i sprawność fizyczną. Schorowane ciało odmawia posłuszeństwa, a każdy nieporadny ruch wywołuje salwy śmiechu i szyderstwa. Ręka opada mu za każdym razem jak złamana gałąź.
Największym ciosem dla starca jest obecność jego własnego syna. Młody mężczyzna przyszedł na licytację z wnukiem Kuntza. Ojciec wpada w panikę, drży i w duchu błaga, by syn nie brał udziału w tym haniebnym widowisku.
Zgromadzeni celowo oczerniają Kuntza, oskarżając go o pijaństwo, by wymusić na gminie wyższą dopłatę. W pewnym momencie do licytacji włącza się syn starca. Daje to ojcu złudną nadzieję na spędzenie ostatnich lat życia wśród bliskich. Młody człowiek szybko zostaje jednak przelicytowany i opuszcza salę. Stary Wunderli zostaje sam na pastwę tłumu.
Odarcie z resztek godności
Kiedy licytujący orientują się, że Kuntz ma na sobie pożyczone ubranie, każą mu się rozebrać. Starzec staje przed nimi w cienkiej, żebraczej koszuli. Zgromadzonym ukazuje się cała nędza zapadłych piersi i wychudzonych żeber. Widok makabrycznie zniszczonego ciała, opisanego w duchu naturalizmuKierunek w literaturze ukazujący ciemne strony życia, fizjologię, brzydotę i brutalne prawa rządzące społeczeństwem., budzi w tłumie jedynie obrzydzenie.
Stoi przed publicznością zawstydzony, zgnębiony, odarty z uroku.
Wtedy kotlarz Kissling rzuca ironiczne hasło: Ecce homoSłowa Poncjusza Piłata ukazującego tłumowi ubiczowanego Chrystusa. W noweli to bluźniercze porównanie podkreśla męczeństwo starca.. Tłum nie rozumie biblijnego nawiązania, ale i tak wybucha śmiechem. Odarty z ubrań i godności Kuntz traci resztki wartości rynkowej. Jego niedoszły nabywca próbuje się wycofać. Starzec wpada w przerażenie, że nikt go nie zechce i zostanie całkowicie odrzucony przez społeczeństwo. Wdowa Knaus nazywa takich jak on wprost „hołotą”.
Finał upokorzenia
Ostatecznie licytację wygrywa Probst – człowiek powszechnie znany z okrucieństwa wobec parobków. Dźwięk uderzającej laski radcy, kończący aukcję, brzmi dla Kuntza jak wyrok.
Finałowa scena to ostateczny dowód na reifikacjęUprzedmiotowienie człowieka; traktowanie osoby ludzkiej jako rzeczy, towaru lub narzędzia. bohatera. Stary Kuntz Wunderli zostaje zaprzęgnięty do wózka mleczarskiego ramię w ramię z psem Probsta. Zrównanie człowieka ze zwierzęciem domyka obraz całkowitego upadku moralnego szwajcarskiej gminy.