Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Po przeczytaniu ostatniego zdania książki otoczony przez roje much i ciem autor uciekł z tarasu. Nazajutrz otrzymał wezwanie od szefa, by jeśli nic się nie dzieje w Afryce ważnego, wracał do Polski. Tak też uczynił.

Odkrycie Herodota
Narrator wspomina o odwiedzinach w Gorée czeskiego korespondenta – Jarda. Wspólnie przyglądali się afrykańskiemu festiwalowi i zastanawiali jak trudno w kilku słowach oddać to, co mogli zobaczyć. Czech spytał go o powód sięgnięcia do Herodota. Narrator tłumaczy iż słowo dzieje czy historia w czasach antycznych oznaczały badanie, dociekanie.

Herodot chciał w swym dziele poznać i opisać:
jak codziennie powstaje historia, jak ludzie ją tworzą, jak to się dzieje, że jej kierunek jest często sprzeczny z ich staraniami i oczekiwaniami. Czy o tym decydują bogowie, czy też człowiek na skutek swoich ułomności i ograniczeń nie potrafi mądrze i racjonalnie kształtować swojego losu?

Zbieranie materiałów do swej pracy starożytny historyk rozpoczynał od podróży, która jest źródłem, skarbnicą i bogactwem. Autor uważa, że Herodotem kierowała ciekawość świata, pasja rzadko spotykana, ponieważ człowiek jest z natury istotą osiadłą. Była to ciekawość podobna ciekawości dziecka, które widzi na horyzoncie statki i zastanawia się skąd się wzięły. Dzieje to pierwszy wielki reportaż w literaturze światowej, wyraz wiary w przekonanie, że świat jest możliwy do opisania. Łatwość odbioru działa historyka jest spowodowana tym, iż był on człowiekiem wyrozumiałym i pogodnym, nie miał w sobie nienawiści. Starał się wszystko zrozumieć, nie winić jednostek, a system. Był rzecznikiem wolności i demokracji, krytykował zaś tyranię i despotyzm. Nie pozostawał jednak bezkrytyczny wobec miłujących dyskusję i wolność Greków. Wskazywał często na jałowość toczonych sporów.


W historii spisanej przez Herodota dziennikarza najbardziej uderzył tragizm. Jego twórczość ma wiele cech ówczesnych tragedii. Dziejopis ukazuje konkretne postaci. Obok realnych wydarzeń zawiera świat mitu, a także świat snów, lęków i wróżb. Pragnie utrwalić dzieje świata. Odkrywa odwieczną zasadę, iż ludzie pamiętają to, co chcą zapamiętać, a nie to co działo się w rzeczywistości. Nie ma więc jednej obiektywnej historii – jest wiele jej wersji.

Narrator wspomina o czynnikach, które wpłynęły na Herodota przy powstawaniu dziejów. Był to żywy odbiór słuchaczy, z którymi autor miał zapewne bezpośredni kontakt, to także instytucja proksenosa – przyjaciela gościa. Cennym źródłem byli też „strażnicy pamięci, domorośli dziej arze, wędrowni gęślarze”. Dzięki poznawaniu obcych kultur możemy zrozumieć samych siebie.

Stoimy w ciemności, otoczeni światłem
Narrator wspominał, iż nie we wszystkich podróżach towarzyszył mu Herodot i nie zawsze mógł powrócić do na przykład rozmowy o władzy między Otanesem, Megabyzosem i Dariuszem lub przypomnieć sobie jak wyglądali Etiopowie. Czasem nie miał czasu lub był zbyt wycieńczony by czytać. Pamiętał jednak dobrze historię zakończenia wojny między Grekami i Amazonkami.

Pamiętając o Herodocie, autor w pewien sposób go ożywił. Wyobrażał sobie swoje spotkanie z historykiem. Uważał go za jednostkę wybitną, która niczym jamochłon wchłania kolejne informacje, jednak nie zatrzymuje ich długo. Wciąż coś go gna. Tacy ludzie są samotni, ponieważ do nikogo, niczego nie potrafią się przywiązać. Ich empatia jest szczera, ale powierzchowna. Herodotem kieruje ciekawość świata, wciąż jest w podróży. Nie zajmuje się przeszłością, tylko dniem wczorajszym i jego utrwaleniem.

Narrator snuje refleksje, że tak jak kiedyś pasjonowało go przekraczanie granicy w przestrzeni, teraz bardziej fascynuje go przekraczanie granicy w czasie. Wspomina (odwołując się do T.S. Eliota) o prowincjonalizmie czasu. Lektura Herodota umożliwia wyzbycia się go, a także wyzbycia się myślenia wyłącznie w kategorii „tu i teraz”.

W Dziejach zawarty jest nierozerwalny konflikt pomiędzy chęcią zapisania dziejów ludzkości, a źródłami jego dociekań, którymi nie jest historia rzeczywista, lecz historia opowiedziana przez innych. Z tej rozbieżności nie ma wyjścia.

Reporter wspomina swą podróż z Grecji na obecnie turecką wyspę Halikarnas (Bodrum), gdzie dopływa małym stateczkiem. Zatrzymuje się w niewielkim hotelu, rankiem obserwuje życie rybaków i portu. Na wysuniętym cyplu znajduje się zamek św. Piotra, w którym mieści się Muzeum Archeologii Podwodnej prezentujące to, co nurkowie znaleźli na dnie Morza Egejskiego (m.in. liczne amfory). Zdobycze podwodnych zbieraczy nie mogą ukazać całej pełni starożytnego świata, znanego Herodotowi. W jednej z sal znajdują się liczne znaleziska (miseczki, czary) oświetlone są niewielkimi żaróweczkami. Sprawia to wrażenie, jakby zwiedzający znajdowali się na podwodnej uczcie u Posejdona.

Dziennikarz powraca do hotelu, gdzie w recepcji powstrzymywanym ze względów kulturowych uśmiechem wita go Turczynka.
Cytaty ze streszczenia pochodzą z: R. Kapuściński, Podróże z Herodotem, Wydawnictwo Znak, Kraków 2008.


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij




dla: Kulturalna Polska klp.pl

  Dowiedz się więcej
1  Streszczenie Podróży z Herodotem w pigułce
2  Obraz krajów i narodów w „Podróżach z Herodotem”
3  Gatunek „Podróży z Herodotem”



Streszczenia książek
Tagi: