Ikar - streszczenie
Opowiadanie przedstawia tragiczną historię młodego chłopca, który zaczytany w książce wchodzi pod koła samochodu gestapo na ulicach okupowanej Warszawy. Zostaje brutalnie aresztowany i wywieziony na przesłuchanie, co zwiastuje jego niechybną śmierć. Głównym motywem utworu jest obojętność tłumu wobec jednostkowego dramatu, nawiązująca bezpośrednio do słynnego obrazu Pietera Bruegla.
Spis treści
Streszczenie w pigułce
Akcja opowiadania toczy się w Warszawie podczas II wojny światowej, w letni wieczór tuż przed nastaniem godziny policyjnej. Ulice są pełne spieszących się do domów ludzi. Narrator, utożsamiany z samym autorem, obserwuje tłum na Krakowskim Przedmieściu. W pewnym momencie zauważa piętnasto- lub szesnastoletniego chłopca, którego w myślach nazywa Michasiem. Nastolatek idzie przez ulicę, całkowicie pochłonięty lekturą książki. Nie zwraca uwagi na otaczającą go rzeczywistość ani na ruch uliczny. Nagle zza rogu wyjeżdża pędzący samochód i z piskiem opon hamuje tuż przed chłopcem. Okazuje się, że to karetka gestapo. Z pojazdu wysiada dwóch Niemców, którzy brutalnie chwytają przerażonego nastolatka. Chłopiec próbuje się tłumaczyć i przepraszać za swoją nieuwagę, ale oprawcy pozostają głusi na jego słowa. Po sprawdzeniu dokumentów wpychają go do wozu i odjeżdżają w stronę Alei Szucha, gdzie mieściła się siedziba gestapo. Zdarzenie trwa zaledwie chwilę. Życie na ulicy toczy się dalej swoim rytmem, a przechodnie nie zauważają tragedii młodego człowieka. Jedynie narrator dostrzega ten dramat i odczuwa głęboki smutek z powodu bezsensownej zguby chłopca.
Streszczenie szczegółowe
Tętniąca życiem Warszawa
Narrator przywołuje wspomnienie letniego wieczoru w okupowanej Warszawie. Zbliża się godzina policyjnaZakaz poruszania się w miejscach publicznych w określonych godzinach nocnych, wprowadzony przez okupanta., więc na ulicach panuje spory ruch. Ludzie tłoczą się na przystankach tramwajowych, próbując zdążyć do domów. Wokół toczy się normalne życie: chłopcy sprzedają gazety, sklepikarze zamykają swoje interesy, a w pobliżu bawią się dzieci. Patrząc na ten zwyczajny, miejski gwar, trudno uwierzyć, że miasto znajduje się pod bezwzględną niemiecką okupacją.
Zaczytany chłopiec
W tłumie na Krakowskim Przedmieściu narrator dostrzega piętnasto- lub szesnastoletniego chłopca. Młodzieniec, którego obserwator nazywa w myślach Michasiem, idzie bardzo nieostrożnie. Wyłania się zza ruszającego tramwaju, prawdopodobnie od strony ulicy Bednarskiej, i staje na wysepce pośrodku jezdni. Następnie rusza przed siebie. Jest całkowicie pochłonięty czytaną książką. Nie odrywa od niej wzroku, ignorując otaczający go świat i potencjalne niebezpieczeństwo.
Tytuł opowiadania i postawa chłopca to bezpośrednie nawiązanie do mitu o Ikarze oraz obrazu Pietera Bruegla „Pejzaż z upadkiem Ikara”. Podobnie jak mityczny bohater, Michaś zapomina o brutalnej rzeczywistości, unosząc się w świat wyobraźni (czytając książkę), co doprowadza go do zguby.
Tragiczne spotkanie z gestapo
Nagle rozlega się przeraźliwy pisk opon. Kierowca pędzącego samochodu w ostatniej chwili zauważa chłopca, gwałtownie skręca i hamuje tuż przed rogiem ulicy Trębackiej, cudem unikając potrącenia. Narrator z przerażeniem dostrzega, że to karetka gestapoTajna policja państwowa w nazistowskich Niemczech, słynąca z brutalnych metod i terroru.. Michaś próbuje wyminąć auto i pójść dalej, ale z szoferki wyskakuje dwóch Niemców. Brutalnie zatrzymują nastolatka. Z daleka widać, że przerażony chłopiec próbuje się tłumaczyć. Wskazuje na książkę, przeprasza za nieuwagę i gestami obiecuje, że to się więcej nie powtórzy.
Obojętność tłumu
Niemcy pozostają niewzruszeni. Jeden z nich żąda dokumentów, a po ich pobieżnym przejrzeniu brutalnie wpycha Michasia do samochodu. Zatrzaśnięte drzwi głucho trzaskają, a auto rusza z piskiem opon w stronę Alei SzuchaUlica w Warszawie, przy której w czasie II wojny światowej znajdowała się główna siedziba gestapo i katownie więźniów.. Narrator rozgląda się wokół, oczekując jakiejkolwiek reakcji otoczenia. Miasto jednak nadal tętni życiem. Kobieta pod ścianą spokojnie sprzedaje cytryny, mężczyźni na przystanku odpalają papierosy, a dzieci biegają po chodniku. Nikt nie zauważył dramatu, który rozegrał się na ich oczach. Narrator stoi jeszcze długo, wpatrując się w miejsce, z którego zniknął Michaś, jako jedyny odczuwając ból i współczucie wobec tragedii młodego człowieka.