Opracowanie

Kandyd - streszczenie krótkie i szczegółowe

Kandyd, naiwny młodzieniec wychowany w duchu skrajnego optymizmu, zostaje wygnany z rodzinnego zamku i wyrusza w pełną brutalnych doświadczeń podróż po świecie. Po serii katastrof, wojen, trzęsień ziemi i osobistych tragedii bohater odnajduje swoją ukochaną Kunegundę, z którą ostatecznie osiada na małej farmie. Powieść Woltera to ostra satyra na ówczesne systemy filozoficzne, udowadniająca, że zamiast wierzyć w idealny świat, człowiek powinien skupić się na uczciwej, codziennej pracy.

Autor: Redakcja klp.pl Czas czytania: 11 min
Spis treści
  1. Streszczenie w pigułce
  2. Streszczenie szczegółowe

Streszczenie w pigułce

Kandyd dorasta w westfalskim zamku barona Thunder-ten-tronckh, gdzie filozof Pangloss uczy go, że żyją na „najlepszym z możliwych światów”. Sielanka kończy się, gdy chłopak zostaje przyłapany na pocałunku z córką barona, Kunegundą, i wyrzucony z posiadłości. Zostaje przymusowo wcielony do wojska Bułgarów, doświadcza okrucieństw wojny, a następnie trafia do Holandii. Tam spotyka zrujnowanego przez syfilis Panglossa, który informuje go o rzekomej śmierci Kunegundy. Razem płyną do Lizbony, gdzie przeżywają katastrofalne trzęsienie ziemi i wpadają w ręce inkwizycji. Pangloss zostaje powieszony, a uratowany przez tajemniczą staruszkę Kandyd odnajduje żywą Kunegundę. Aby ratować ukochaną, zabija jej dwóch potężnych kochanków i ucieka z nią do Ameryki Południowej.

W Buenos Aires drogi kochanków znów się rozchodzą, a Kandyd wraz ze sługą Kakambo trafia do utopijnego El Dorado. Opuszcza jednak krainę złota, by odszukać Kunegundę, zabierając ze sobą ogromny majątek. W drodze powrotnej do Europy towarzyszy mu pesymista Marcin. Po wielu rozczarowaniach w Paryżu, Anglii i Wenecji, Kandyd odnajduje Kunegundę w Konstantynopolu. Kobieta straciła urodę, ale bohater dotrzymuje słowa i bierze z nią ślub. Wykupuje z niewoli ocalałego Panglossa oraz brata Kunegundy, po czym cała grupa osiada na niewielkim folwarku. Odrzucają wielkie filozofie i dochodzą do wniosku, że sensem życia jest po prostu uprawianie własnego ogródka.

Streszczenie szczegółowe

Wygnanie z westfalskiego raju

W WestfaliiHistoryczna kraina w zachodnich Niemczech, w powieści symbolizująca prowincjonalne zacofanie., w zamku barona Thunder-ten-tronckh, dorastał młody i naiwny Kandyd. Oprócz niego posiadłość zamieszkiwała ważąca trzysta pięćdziesiąt funtów baronowa oraz jej piękna córka Kunegunda. Prawdziwą wyrocznią dla domowników był jednak Pangloss – nauczyciel metafizyko-kosmolo-nigologii. Wpajał on Kandydowi zasady skrajnego optymizmuW kontekście utworu to nawiązanie do filozofii Leibniza, zakładającej, że żyjemy w najlepszym z możliwych światów.. Pewnego dnia Kunegunda nakryła Panglossa w zaroślach, gdy ten udzielał „lekcji fizyki eksperymentalnej” pokojówce Pakicie. Zainspirowana tym widokiem, postanowiła przećwiczyć zdobytą wiedzę z Kandydem. Młodzi spotkali się za parawanem. Kandyd podniósł upuszczoną chusteczkę i namiętnie ucałował dłoń dziewczyny. Scenę tę zobaczył baron i natychmiast wypędził młodzieńca z zamku.

Wojna i ucieczka do Holandii

Zmarznięty i głodny Kandyd trafił do gospody we wsi Valbergohh-trarbk-dikdorff. Dwaj mężczyźni w błękitnych mundurach zaprosili go na obiad, po czym podstępem zakuli w kajdany i wcielili do pułku króla Bułgarów. Tam brutalnie uczono go musztry. Gdy pewnego dnia spróbował po prostu pójść na spacer, uznano to za dezercję. Dano mu wybór: przejść sześć razy przez rózgi całego pułku albo dostać dwanaście kul w głowę. Wybrał rózgi. Po trzech przejściach, zmasakrowany, błagał o śmierć. Uratował go przejeżdżający król, który go ułaskawił. Wyleczony przez chirurga Dioskarydesa, Kandyd trafił na pole bitwy między Bułgarami a AbaramiFikcyjna nazwa ludu, pod którą Wolter ukrył Francuzów lub Austriaków walczących z Prusami.. Ukrywając się, mijał spalone wioski, zmasakrowane kobiety i stosy trupów. Przerażony uciekł do Holandii.

Tam, uznany za bezbożnika, został oblany fekaliami przez żarliwą katoliczkę. Pomógł mu dopiero anabaptystaPrzedstawiciel radykalnego odłamu protestantyzmu, odrzucającego chrzest dzieci i przemoc. Jakub, który dał mu jedzenie i pieniądze. Następnego dnia Kandyd spotkał odrażającego żebraka. Okazało się, że to Pangloss. Filozof przyniósł straszne wieści: Bułgarzy zniszczyli zamek, zabili barona i baronową, a Kunegundę zgwałcili i zamordowali. Sam Pangloss cierpiał na zaawansowany syfilis, którym zaraziła go Pakita. Mimo to nie tracił optymizmu, tłumacząc, że choroba pochodzi z Ameryki, a bez odkrycia Ameryki nie mielibyśmy czekolady.

Trzęsienie ziemi i stosy w Lizbonie

Jakub wyleczył Panglossa i zatrudnił go jako księgowego. Cała trójka wyruszyła statkiem do Lizbony. U wybrzeży Portugalii rozpętała się burza. Jakub utonął, ratując podłego majtka, a statek zatonął. Ocaleli tylko Kandyd, Pangloss i ów majtek. Gdy dotarli do miasta, ziemia zatrzęsła się, grzebiąc w gruzach trzydzieści tysięcy ludzi.

Dobrze wiedzieć
Trzęsienie ziemi w Lizbonie z 1755 roku to autentyczne wydarzenie, które wstrząsnęło całą Europą. Zginęło w nim kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Katastrofa ta wywołała ogromny kryzys w ówczesnej filozofii – myśliciele, w tym Wolter, zaczęli publicznie podważać koncepcję, że Bóg stworzył idealny i sprawiedliwy świat.

Miejscowi mędrcy uznali, że najlepszym sposobem na powstrzymanie kolejnych wstrząsów będzie zorganizowanie auto-da-féPubliczne ogłoszenie i wykonanie wyroku inkwizycji, często połączone ze spaleniem skazańców na stosie.. Schwytano Biskajczyka, który poślubił swoją kumę, dwóch Portugalczyków unikających jedzenia tłuszczu z kurczaka, a także Panglossa za jego poglądy i Kandyda za to, że mu potakiwał. Biskajczyk i Portugalczycy spłonęli, Panglossa powieszono, a Kandyda brutalnie wychłostano. Zrozpaczony młodzieniec zaczął wątpić w dobroć świata.

Zmartwychwstanie Kunegundy

Pobitym Kandydem zaopiekowała się tajemnicza staruszka. Przez kilka dni leczyła jego rany, aż w końcu zaprowadziła go do bogatego domu i przedstawiła Kunegundzie. Dziewczyna przeżyła atak Bułgarów. Została branką kapitana, który później sprzedał ją żydowskiemu kupcowi, Don Issacharowi. Uroda Kunegundy zachwyciła również Wielkiego InkwizytoraSędzia kościelny zajmujący się tropieniem i karaniem herezji.. Mężczyźni zawarli układ: Żyd miał do niej prawo w poniedziałki, środy i sabatyW judaizmie siódmy dzień tygodnia (sobota), przeznaczony na odpoczynek i modlitwę., a inkwizytor w pozostałe dni.

Gdy kochankowie cieszyli się spotkaniem, do pokoju wpadł Don Issachar. Wściekły, rzucił się na Kandyda, ale ten chwycił za szpadę i zabił napastnika. Chwilę później pojawił się inkwizytor – jego również spotkał ten sam los. Przerażona trójka, wraz ze staruszką, uciekła do Kadyksu, skąd wyruszyli statkiem do Ameryki Południowej.

Makabryczna historia Starej

Podczas rejsu staruszka wyznała, że jej życie było jeszcze bardziej tragiczne. Była córką papieża Urbana X i księżniczki Palestriny. Jako młodą dziewczynę zaręczono ją z księciem Massa-Carrara, którego otruto przed ślubem. W drodze do Gaety jej statek zaatakowali KorsarzePiraci działający na zlecenie władcy lub państwa, często operujący na Morzu Śródziemnym.. Została zgwałcona i sprzedana do Maroka, gdzie trwała krwawa wojna domowa. Uratował ją włoski śpiewak-kastrat, który obiecał zabrać ją do ojczyzny, ale zamiast tego sprzedał ją w Algierze.

Później trafiła w ręce agi janczarówElitarne oddziały piechoty w imperium osmańskim, słynące z brutalności i żelaznej dyscypliny. i pojechała z nim na wojnę z Rosjanami. Podczas oblężenia zapanował głód. Aby przetrwać, żołnierze odcięli każdej z niewolnic po jednym pośladku i je zjedli. Po upadku twierdzy staruszka służyła w Rosji, Rydze i Holandii, aż w końcu zestarzała się w nędzy.

Ucieczka do Paragwaju i kraina El Dorado

Po dotarciu do Buenos Aires tamtejszy GubernatorUrzędnik zarządzający prowincją w imieniu monarchy, w kolonii hiszpańskiej posiadający niemal absolutną władzę. zakochał się w Kunegundzie. Staruszka doradziła dziewczynie, by przyjęła jego oświadczyny dla własnego bezpieczeństwa. Kandyd musiał uciekać, bo do portu zawinął statek ścigający morderców inkwizytora. Wraz ze swoim sprytnym sługą Kakambo ruszył do Paragwaju, opanowanego przez JezuitówZakon katolicki, który w Ameryce Południowej tworzył własne, niemal niezależne państwa misyjne (tzw. redukcje)..

W klasztorze Kandyd spotkał komendanta, którym okazał się brat Kunegundy. Ocalał on z rzezi i zrobił karierę w zakonie. Radość ze spotkania trwała krótko. Gdy Kandyd oświadczył, że zamierza poślubić Kunegundę, dumny baron wpadł w szał i uderzył go szablą. Kandyd przebił go na wylot, przebrał się w jego habit i uciekł z Kakambo.

W dżungli natknęli się na plemię Uszaków. Tubylcy chcieli ich upiec i zjeść, myśląc, że złapali jezuitów. Kakambo uratował im życie, udowadniając, że Kandyd właśnie zabił jednego z zakonników. Wdzięczni Indianie puścili ich wolno. Wędrując dalej, bohaterowie trafili do ukrytej w górach krainy El Dorado. Było to dawne państwo InkasówHistoryczni władcy potężnego imperium w Andach, zniszczonego przez hiszpańskich konkwistadorów.. Dzieci bawiły się tu bryłami złota i rubinami, a król przyjmował gości jak równych sobie. Nie było tam sądów, więzień ani konfliktów religijnych. Mimo luksusów Kandyd tęsknił za Kunegundą. Po miesiącu król wyposażył ich w stado czerwonych baranów objuczonych niewyobrażalnym bogactwem i pomógł opuścić dolinę.

Pesymizm Marcina i rozczarowania Europy

W drodze do Surinamu stracili większość majątku. W mieście spotkali okaleczonego niewolnika bez ręki i nogi. Opowiedział im, że to kara za próbę ucieczki z plantacji cukru. Widząc to okrucieństwo, Kandyd ostatecznie wyrzekł się optymizmu. Wysłał Kakambo do Buenos Aires, by wykupił Kunegundę, a sam postanowił popłynąć do Wenecji. Został oszukany przez holenderskiego kapitana, który ukradł resztę jego skarbów i odpłynął.

Kandyd wynajął kajutę na innym statku i ogłosił konkurs na towarzysza podróży – szukał człowieka najbardziej nieszczęśliwego i rozczarowanego życiem. Wybrał biednego uczonego Marcina, który był manichejczykiemSystem religijno-filozoficzny zakładający nieustanną walkę dwóch równorzędnych sił: dobra i zła.. Przez całą drogę dyskutowali o naturze zła.

Zatrzymali się w Paryżu, gdzie majątek Kandyda natychmiast przyciągnął fałszywych przyjaciół. Dał się wciągnąć w hazard przez margrabinęŻona margrabiego, arystokratyczny tytuł szlachecki wywodzący się ze średniowiecza. de Parolignac i stracił fortunę. Pewien przebiegły opatW oryginale l'abbé – duchowny bywający na salonach, często pełniący rolę intryganta lub doradcy. podsunął mu fałszywy list od Kunegundy, zwabił w pułapkę i nasłał na niego policję. Kandyd musiał przekupić oficera diamentami, by uciec z miasta. Przepływając obok Anglii, byli świadkami egzekucji admirała, którego rozstrzelano tylko po to, by zmotywować innych dowódców. Przerażeni, popłynęli prosto do Wenecji.

Weneckie złudzenia i spotkanie w Konstantynopolu

W Wenecji Kandyd szukał Kunegundy, ale bez skutku. Spotkał za to Pakitę, która pracowała jako prostytutka, udając szczęście u boku mnicha. Następnie odwiedzili ProkuratoraW Wenecji wysoki urzędnik państwowy. Nazwisko Pococurante oznacza po włosku kogoś, kto niczym się nie przejmuje. Pococurante – obrzydliwie bogatego arystokratę, którego nudziły największe dzieła sztuki i literatury.

Pewnego wieczoru, podczas kolacji z sześcioma zdetronizowanymi królami, Kandyd spotkał Kakambo. Sługa był teraz niewolnikiem. Przekazał mu, że Kunegunda przebywa w Konstantynopolu i straciła całą swoją urodę. Kandyd natychmiast wykupił Kakambo i ruszyli w stronę PropontydyStarożytna nazwa Morza Marmara, oddzielającego Europę od Azji..

Na tureckiej galerze Kandyd rozpoznał wśród galernikówSkazańcy zmuszani do morderczej pracy przy wiosłach na statkach napędzanych siłą mięśni. dwie znajome twarze. Byli to Pangloss i brat Kunegundy. Sznur, na którym wieszano filozofa, zaciął się z powodu deszczu. Ciało kupił chirurg, a gdy zaczął je kroić, Pangloss ożył. Na galery trafił za włożenie kwiatów w dekolt muzułmanki. Z kolei baron przeżył cios szpadą, ale skazano go za kąpiel z młodym Turkiem. Kandyd wykupił obu przyjaciół.

Finał: Trzeba uprawiać nasz ogródek

W Konstantynopolu Kandyd odnalazł Kunegundę. Była stara, brzydka i zrzędliwa, ale honor nie pozwalał mu złamać obietnicy. Wziął z nią ślub, wykupił Starą i za resztę pieniędzy nabył mały folwark. Życie tam było pasmem udręk. Kunegunda zgorzkniała, Kakambo padał ze zmęczenia, Pangloss rozpaczał nad utraconą karierą akademicką, a Marcin uważał, że wszędzie jest równie źle.

Szukając sensu życia, udali się do słynnego derwiszaMuzułmański mnich, często żyjący w ascezie, znany z głębokiej mądrości i mistycyzmu.. Ten jednak zatrzasnął im drzwi przed nosem, mówiąc, że Bóg nie przejmuje się ludźmi. Dopiero spotkanie ze starym tureckim rolnikiem przyniosło im ukojenie. Mężczyzna nie interesował się polityką, a szczęście dawała mu praca na roli. Kandyd zrozumiał, że człowiek został wprowadzony do EdenuBiblijny raj, z którego zostali wygnani Adam i Ewa. po to, by pracować.

„Praca odsuwa od nas trzy wielkie niedole: nudę, występek i ubóstwo” – stwierdził starzec.

Wszyscy mieszkańcy folwarku wzięli się do roboty. Kunegunda okazała się świetną kucharką, Pakita zajęła się haftem, a Stara praniem. Gdy Pangloss próbował po raz kolejny udowodnić, że wszystkie wydarzenia musiały doprowadzić ich do tego wspaniałego momentu, Kandyd uciął jego wywody słynnym zdaniem:

„To bardzo pięknie powiedziane, ale trzeba uprawiać nasz ogródek”.