Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
— Och — sprzedająca machnęła ręką i uśmiechnęła się dziwnie — pieniądze wcale nie są potrzebne. Wystarczy, jeśli mi po prostu dasz ten niebieski koralik, który dziś znalazłaś.

Słowa kobiety wprowadziły dziewczynkę w osłupienie. Na szczęście przybiegł po nią kierowca taksówki i krzyknął srogo do sprzedającej:
— Co, chciałabyś zdobyć koralik, prawda? Ale to ci się nie uda! O nie! Ja cię znam!


Mężczyzna porwał Karolcię w objęcia i skarcił za lekkomyślność. Okazało się, że sprzedawczyni ma na imię Filomena i jest jedną z najbardziej chytrych czarownic. Kiedyś, gdy taksówkarz był małym chłopcem, jemu także chciała odebrać magiczne znalezisko. Bohaterom udało się zbiec. Motor taksówki warczał niecierpliwie, gdy wszyscy troje znaleźli się już w jej wnętrzu. Tymczasem Filomena nie zamierzała dać za wygraną: biegła od strony lady z zabawkami. Jej włosy były rozwiane, a twarz potwierdzała jej zły charakter:
bardzo długi, spiczasty nos, trochę podobny do bocianiego dzioba. Wyciągała w stronę Karolci szponiaste ręce i coś wołała.

Na szczęście Filomena nie zdążyła dogonić bohaterów. Taksówka już szybowała ponad ulicami, aż w końcu dowiozła Karolcię i ciotkę Agatę do nowego mieszkania. Dziewczynka nie zdążyła wypytać kierowcy o czarownicę.

Gdy Karolcia chciała powiedzieć o niezwykłej jeździe rodzicom, jej mama zauważyła piękny kapelusz u Agaty. Pytanie o nowy nabytek spotkało się z ogromnym zdziwieniem ciotki: nie wiedziała, co on robił na jej głowie. Kobieta nie pamiętała nic z ostatniej godziny.

TROCHĘ O SĄSIADACH I O DESZCZOWYM DNIU

Nowe mieszkanie było bardzo ładne. Było większe od dawnego, miało duże okno z balkonem od strony ulicy i dwa okna, które wychodziły na podwórze, czyli na ładne, rozległe trawniki wypełnione klombami z kwiatkami i poprzedzielane ławeczkami. Wśród kolejnych zalet nowego lokum można było wymienić piękną łazienkę (w której Karolcia starannie i często myła ręce) oraz sąsiedztwo. W bloku bohaterki oraz w sąsiednich było mnóstwo dzieci, z niektórymi dziewczynka zawarła znajomości. Szczególnie bliskich było jej troje: Piotr, Leszek i Dorota.

Piotr mieszkał na drugim piętrze, tuż nad Karolcią. Choć był pół roku starszym od dziewczyny, bardzo się z nią zaprzyjaźnił. Był wyższy od dziewczynki, miał jasne włosy, interesował się geografią oraz bardzo lubił czytać. Drugim przyjacielem bohaterki był mieszkający na drugim piętrze Leszek. Chłopiec miał małą siostrzyczkę Janię, która dopiero po wakacjach miała rozpocząć naukę w pierwszej klasie. Oprócz Piotra i Leszka Karolcia zaprzyjaźniła się także z Dorotą. Dziewczynka mieszkała w sąsiednim bloku, miała czarne warkocze i jasną cerę. Z kolei Agasia – następna koleżanka, miała włosy związane na czubku głowy w koński ogon i była rówieśnicą bohaterki. Szczególnie lubiły stawać przed wystawą wielkiego sklepu z zabawkami po przeciwnej stronie ulicy i opowiadać, jakie zabawki chciałaby z niego mieć. Dalszymi sąsiadami dziewczynki byli dwaj chłopcy, bracia Waldek i Robert. Nie lubiła ich, ponieważ często ją przezywali i straszyli inne dzieci.

Obok nowych osób Karolcia poznała także nowego zwierzaka. W mieszkaniu pojawił się nieduży kotek, szary z białą mordką i różowym nosem, bardzo wąsaty i zawsze chętny do zabawy. Ciotka Agata nadała mu imię Gracja. Kot od razu zyskał sympatię rodziny stał się – jak na przedstawiciela swojego gatunku - wrogiem Nero, psa dozorczyni. Zwierzaki ganiały się po całym podwórzu.

W pewien deszczowy dzień w domu Karolci zabrakło bułek. Ciotka postanowiła posłać po nie dziewczynkę, gdy tymczasem rodzice szykowali się do pracy. Po powrocie z pieczywem, podczas wyjmowania reszty z kieszeni płaszczyka, bohaterka wyjęła także błękitny koralik. Okazało się, że całkowicie o nim zapomniała. Szybko ukryła się w łazience i zabrała się do mycia swego skarbu, aż nagle ilość piany zaczęła się niepokojąco powiększać, a bańki mydlane rosły i rosły. Wtem stało się coś nadzwyczajnego – koralik przemówił ludzkim głosem. Cieszył się, że w końcu, po wielu latach odosobnienia, ktoś go odnalazł.

Koralik podziękował Karolci za wydobycie go ze szpary w podłodze pod ciemną szafą, gdzie przeleżał kilka lat (a może nawet kilkadziesiąt). Ukrył się tam przed Filomeną. Gdy dziewczynka usłyszała to imię, była przekonana, że skądś zna jego właścicielkę…

Nagle paciorek – kierując się uwagą ośmiolatki, iż dziwnie rozmawia się z kimś tak małym, zaczął rosnąć i powiększać się. Jednocześnie stawał się coraz mniej błękitny, a za to coraz bardziej przezroczysty. W końcu wyglądał jak spora bańka mydlana, zaczął podskakiwać na dłoni bohaterki, ciesząc się z odzyskanej swobody: - Och, jak to dobrze trochę tak się rozciągnąć i poruszać. Tyle lat byłem nieruchomy.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 - 


Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij




  Dowiedz się więcej
1  Karolcia - streszczenie w pigułce
2  Charakterystyka pozostałych bohaterów „Karolci”
3  Karolcia - plan wydarzeń