Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Gdy ciotka przygotowywała jej jedzenie, ukryła się w łazience i przeprosiła koralik za swoją lekkomyślność. Postanowiła, że teraz musi go solidniej ukryć, po czym wytarła go starannie i zawinęła w chusteczkę do nosa.

Przed zaśnięciem dziewczynka obiecała sobie, że od tej pory będzie ostrożniej wypowiadała swoje życzenia. Nie wiedziała przecież, co może z nich wyniknąć. Postanowiła także, że nawlecze koralik na bardzo mocną nitkę (jedwabną i różową, wydobytą z koszyczka z przyborami do szycia mamy), dzięki czemu zawiesi go sobie na szyi. Gdy tak rozmyślała, pojawiła się niespodziewanie ciotka Agata. Zaskoczona widokiem niebieskiego paciorka wzięła go w palce i zaczęła oglądać pod światło. Powtarzała, że odpowiedź na pytanie, czy jest to koralik czy guziczek ułatwiły by jej z pewnością okulary. Nagle na jej nosie pojawiły się szkła. Podobnie stało się z wypowiedzianym pragnieniem zjedzenia ciastka z kremem. Nagle wokoło — na stoliku, na krześle, na półce z książkami, a nawet na oknie pojawiły się tace pełne ciastek z kremem. Co gorsza, przybywało ich coraz więcej.

Widząc ryzyko zatonięcia w narastającej masie ciastek, Karolcia szybko zerwała się szybko z łóżka i błyskawicznie pochwyciła porzucony przez ciotkę na stoliku koralik. Ilość ciastek była idealna na przyjęcie gości – taka myśl została szybko wcielona w życie przez paciorek. Nagle ktoś zadzwonił do drzwi – najpierw pojawił się listonosz (jadł ciastka bardzo szybko i co chwila jak kot oblizywał swoje długie i sumiaste wąsy, ale ciastek nie ubywało), potem jacyś państwo z oficyny z trojgiem dzieci, następnie pani w kapeluszu i z parasolem, która niby to jadła ciastka, ale jednocześnie rozglądała się po pokoju.

Widok nieznajomej kobiety wzbudził w Karolci strach. Nagle przypomniała sobie, kim ona jest – akurat w chwili, gdy kobieta spostrzegła leżący na kołdrze koralik: to była zła czarownica Filomena. Karolcia błyskawicznie w ostatniej chwili zdołała wyrwać koralik z ręki ciotki Agaty, a posiadaczka spiczastych palców powiedziała groźnie: — Oddaj mi natychmiast!. Na szczęście dziewczynka zachowała przytomność umysłu i szybko wypowiedziała w myśli życzenie, aby ciastka, goście i Filomena zniknęli jak najszybciej z jej pokoju, a ciotka Agata o wszystkim zapomniała. Tak też się stało.

AUTOBUS I INNE RZECZY

Kiedy nazajutrz Karolcia obudziła się, było już bardzo późno. Tatuś dawno poszedł do pracy, a mama szykowała się właśnie do wyjścia. Zaniepokojona dziwnym zachowaniem córki poprzedniego dnia, pozwoliła jej wyjść na podwórze tylko jeśli przestanie padać. Na pytanie, co w takich razie dziewczynka ma robić cały dzień w domu, mama zaproponowała, by poczytała książkę lub zaprosiła któregoś z przyjaciół do siebie. Mama bardzo spieszyła się do autobusu, który o tej porze zawsze był wypełniony ludźmi. Przewidywała, że pewnie zmoknie na przystanku. Marzenie mamy o pustym autobusie zostało oczywiście przedstawione koralikowi przez Karolcię.

Chwilę później do bohaterki przyszedł w odwiedziny jej przyjaciel, Piotr. Zamierzali bawić się razem cały dzień, ale najpierw dziewczynka zaprowadziła go do okna, aby zobaczyć, czy mama dostała się do pojazdu. Widok był bardzo ciekawy: do pierwszego autobusu wepchnęła się masa zmokniętych ludzi, do drugiego zaś - pustego, zupełnie nowego, czerwonego autobusu – jako pierwsza wsiadła mama. Po niej zaczęli wsiadać inni, gdy tymczasem jakiś chuligan zaczął odpychać starszych ludzi. Na ten widok Karolcia zapragnęła być w tym momencie na dole i dać chłopcu nauczkę.

W tej samej chwili okno otworzyło się i dziewczynka, ku ogromnemu zdumieniu Piotra, uniosła się w powietrze, a następnie spłynęła na ulicę i znalazła się na przystanku autobusowym obok tego wstrętnego chłopaka. Teraz wszyscy na ulicy ze zdumieniem patrzyli, jak mała dziewczynka podskoczyła do góry i trzasnęła osiłka piąstką w nos, aż się przewrócił, po czym szybko zaczęła uciekać.

Kilka sekund później bohaterka była z powrotem w swoim pokoju, obok stojącego z ustami otwartymi ze zdumienia Piotra. Na jego pytania, jak to się stało, Karolcia opowiedziała mu o koraliku i spełnianych przez niebieskie cudo życzeniach. Przyjaciel oczywiście nie uwierzył jej w żadne słowo – potrzebował dowodów (epizod z dryblasem na przystanku wydawał mu się jakąś sztuczką). Założyli się zatem o jego największy skarb - globus.

Pierwszym wyzwaniem postawionym Karolci było stanie się niewidzialną. W jednej chwili stała się przezroczysta jak szkło. Tylko wiszący na jej szyi koralik jaśniał błękitnym światełkiem. Piotr stał zdumiony, a potem zaczął wołać: — E, ty się tylko tak schowałaś! Uwierzył w końcu, gdy na jego prośbę uniosła krzesło. Gdy nieśmiało poprosił, czy on także może stać się niewidzialny, Karolcia spełniła jego marzenie. Ofiarą przezroczystych dzieci stała się ciotka Agata, która weszła do pokoju i poprosiła, by wyszli z kryjówki. Prawie przewróciła się o wyciągniętą nogę dziewczynki, gdy podeszła do okna:

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 - 


Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij




  Dowiedz się więcej
1  Karolcia - streszczenie w pigułce
2  Karolcia - plan wydarzeń
3  Karolcia - charakterystyka