Święty Franciszek z Asyżu - życiorys
Życiorys świętego Franciszka z Asyżu to historia radykalnej przemiany bogatego kupieckiego syna w wędrownego kaznodzieję i założyciela zakonu franciszkanów. Biografia ta obejmuje jego młodzieńcze bunty, konflikt z instytucjonalnym Kościołem oraz stworzenie nowej, opartej na absolutnym ubóstwie reguły życia. Opowieść o Biedaczynie z Asyżu do dziś inspiruje twórców literatury i sztuki, stanowiąc fundament europejskiej kultury duchowej.
Spis treści
Wczesne życie i edukacja
Franciszek urodził się około 1182 roku w Asyżu jako syn zamożnego kupca, Piotra Bernardone. Ukończył lokalne szkoły, choć ich poziom w dobie schyłku ówczesnej edukacji katolickiej pozostawiał wiele do życzenia. W młodości prowadził hulaszcze życie, słynąc z głośnych zabaw organizowanych z rówieśnikami. Sytuacja zmieniła się, gdy w 1198 roku Asyż wyzwolił się spod panowania niemieckiego i rozpoczął zbrojny konflikt z sąsiednią Perugią. Franciszek wziął udział w walkach i na rok trafił do niewoli.
Późniejsza ciężka choroba zapoczątkowała jego wewnętrzną przemianę. Paul SabatierFrancuski historyk i teolog, autor przełomowej, nowożytnej biografii św. Franciszka wydanej w 1894 roku. podsumował ten proces słowami:
Od nienawiści zła do miłości dobra jest droga daleka.
Podczas pielgrzymki do Rzymu Franciszek po raz pierwszy założył szatę żebraka. Po powrocie do rodzinnego miasta jego zachowanie wywołało wściekłość ojca, który wezwał na pomoc władze. W odpowiedzi młodzieniec zrzekł się majątku i ubrań, stając zupełnie nago na dziedzińcu miasta. Od tego momentu postanowił służyć wyłącznie Bogu.
Debiut i pierwsze dzieła
Początki duchowej drogi Franciszka wiązały się z opieką nad trędowatymi. Własnoręcznie odbudował zrujnowaną kapliczkę świętego Damiana, zdobywając kamienie w zamian za śpiew na ulicach miasta. Następnie przeniósł się do PorcjunkuliNiewielka kaplica pod Asyżem, kolebka zakonu franciszkańskiego i ulubione miejsce modlitwy Franciszka.. Wokół niego szybko zaczęli gromadzić się pierwsi towarzysze. Uczył ich życia opartego na miłości, czystości i ubóstwie.
Pierwszą siedzibą tworzącej się wspólnoty stał się dawny szpital w Rivo Torto. Bracia nie byli klasycznym zakonem żebraczymZgromadzenie zakonne utrzymujące się z jałmużny i pracy własnych rąk, odrzucające posiadanie stałych majątków. – zarabiali na życie pracą fizyczną. Odmawiali przyjmowania pieniędzy, zgadzając się jedynie na żywność i materiały niezbędne do opieki nad chorymi. Franciszek zapisał później w swoim testamencie:
Niech bracia pilnie baczą, by nie utrzymywali ani kościołów, ani mieszkań, ani niczego, co by im zbudowano, lecz aby wszystko tak było, jak przystoi świętemu ubóstwu, które zaślubiliśmy w regule; niech wszędzie tylko tyle gościnności przyjmują, ile jej się należy cudzoziemcom i podróżnym.
Dojrzałość twórcza
Franciszek naturalnie buntował się przeciwko sztywnym ramom zakonnym i instytucjonalizacji wiary. Żył swobodnie, głosił kazania na placach i odrzucał skomplikowane kościelne paragrafy. Pragnął stworzyć braterską wspólnotę równych sobie ludzi, których jedynym bogactwem jest dusza. Rzymska kuria miała jednak inne plany. Kiedy Franciszek ubiegał się o możliwość legalnego głoszenia kazań, Kościół wymusił na nim ujęcie ruchu w ramy formalnego zakonu i wyznaczył naczelnika.
W 1221 roku Franciszek zredagował pierwszą regułę zakonną. Dwa lata później otrzymał z Rzymu jej oficjalne zatwierdzenie, jednak ostateczny tekst znacząco różnił się od jego pierwotnej, radykalnej wizji. Zmęczony naciskami i brakiem zrozumienia dla swoich idei, przekazał zarząd nad zakonem jednemu z braci i usunął się w osamotnienie.
W tym samym czasie rozwijała się jego duchowa więź z Klarą. Przy kościółku świętego Damiana powstał żeński zakon, do którego jako pierwsze wstąpiły Klara i Agnieszka. Relacja dwojga świętych wymykała się ówczesnym schematom – była to głęboka, czysta miłość dusz, pozbawiona fizycznego zbliżenia. Leopold Staff opisał to uczucie słowami:
Jej uwielbienie dla niego, jej miłość i troskliwość nie mają sobie równych. Serce jej stało się płaszczem, dusza jej objęciem dla myśli brata świętego.
Kontekst historyczny
Wyobraźnia Franciszka kształtowała się na styku dwóch światów. Z jednej strony chłonął piękno włoskiej przyrody i ludowe opowieści, z drugiej – fascynował się etosem rycerskim. Jego młodość przypadła na czas politycznych zawirowań we Włoszech i walk między komunami miejskimiW średniowiecznych Włoszech samorządne miasto-państwo, często toczące wojny o wpływy z sąsiadami..
Większość popularnych opowieści o życiu świętego, w tym te o kazaniach do ptaków czy oswajaniu wilka z Gubbio, pochodzi ze zbioru Kwiatki świętego Franciszka. To anonimowe dzieło z XIV wieku ukształtowało wizerunek Biedaczyny z Asyżu w europejskiej kulturze i literaturze.
Działalność Franciszka zbiegła się w czasie z kryzysem wizerunkowym Kościoła, który opływał w bogactwa. Radykalne ubóstwo proponowane przez Biedaczynę z Asyżu było odpowiedzią na te problemy, choć hierarchia kościelna początkowo traktowała jego ruch z dużą nieufnością. Wymuszenie na nim przyjęcia oficjalnej reguły było próbą wciągnięcia spontanicznego ruchu odnowy w bezpieczne, kontrolowane przez papiestwo ramy.
Spuścizna i znaczenie
Ostatnie lata życia Franciszka naznaczone były fizycznym cierpieniem i mistycznymi doświadczeniami. W 1224 roku podczas pobytu na górze Alwerno otrzymał stygmatyRany na ciele odpowiadające ranom ukrzyżowanego Chrystusa, pojawiające się u mistyków chrześcijańskich.. Z czasem jego zdrowie drastycznie się pogorszyło.
Kiedy w drodze do papieża zatrzymał się u sióstr w kościele świętego Damiana, ułożył słynną Pieśń słonecznąJeden z najstarszych zabytków poezji w języku włoskim, znany też jako hymn miłości, wyrażający braterstwo ze światem przyrody.. Rozesłał braci, by śpiewali ją we Włoszech, a sam, niemal niewidomy, kazał przenieść się do rodzinnego Asyżu.
Zgodnie z jego ostatnią wolą, przed śmiercią rozebrano go i położono na nagiej ziemi, aby do końca pozostał wierny idei absolutnego ubóstwa. Średniowieczna legenda głosi, że w momencie jego odejścia nad dachem zleciały się śpiewające ptaki, które zabrały duszę świętego prosto do nieba.