Opracowanie

Ogniem i mieczem - streszczenie krótkie i szczegółowe

„Ogniem i mieczem” to epicka opowieść o miłości polskiego rycerza Jana Skrzetuskiego i kniaziówny Heleny Kurcewiczówny, rozgrywająca się na tle powstania Chmielnickiego w XVII-wiecznej Ukrainie. Ich uczucie zostaje wystawione na próbę przez brutalną wojnę i obsesyjną miłość kozackiego atamana Bohuna, a losy bohaterów splatają się z dramatycznymi wydarzeniami historycznymi, takimi jak oblężenie Zbaraża. Powieść ukazuje konflikt między Rzeczpospolitą a Kozaczyzną, eksplorując motywy honoru, zdrady i poświęcenia dla ojczyzny.

Autor: Karolina Marlęga Czas czytania: 34 min
Spis treści
  1. Streszczenie w pigułce
  2. Streszczenie szczegółowe
  3. Tom I
  4. Rozdział I
  5. Rozdział II
  6. Rozdział III
  7. Rozdział IV
  8. Rozdział V
  9. Rozdział VI
  10. Rozdział VII
  11. Rozdział VIII
  12. Rozdział IX
  13. Rozdział X
  14. Rozdział XI
  15. Rozdział XII
  16. Rozdział XIII
  17. Rozdział XIV
  18. Rozdział XV
  19. Rozdział XVI
  20. Rozdział XVII
  21. Rozdział XVIII
  22. Rozdział XIX
  23. Rozdział XX
  24. Rozdział XXI
  25. Rozdział XXII
  26. Rozdział XXIII
  27. Rozdział XXIV
  28. Rozdział XXV
  29. Rozdział XXVI
  30. Rozdział XXVII
  31. Rozdział XXVIII
  32. Rozdział XXIX
  33. Rozdział XXX
  34. Rozdział XXXI
  35. Rozdział XXXII
  36. Rozdział XXXIII
  37. Tom II
  38. Rozdział I
  39. Rozdział II
  40. Rozdział III
  41. Rozdział IV
  42. Rozdział V
  43. Rozdział VI
  44. Rozdział VII
  45. Rozdział VIII
  46. Rozdział IX
  47. Rozdział X
  48. Rozdział XI
  49. Rozdział XII
  50. Rozdział XIII
  51. Rozdział XIV
  52. Rozdział XV
  53. Rozdział XVI
  54. Rozdział XVII
  55. Rozdział XVIII
  56. Rozdział XIX
  57. Rozdział XX
  58. Rozdział XXI
  59. Rozdział XXII
  60. Rozdział XXIII
  61. Rozdział XXIV
  62. Rozdział XXV
  63. Rozdział XXVI
  64. Rozdział XXVII
  65. Rozdział XXVIII
  66. Rozdział XXIX
  67. Rozdział XXX
  68. Epilog

Streszczenie w pigułce

Akcja powieści Henryka Sienkiewicza rozpoczyna się w 1647 roku. Polski rycerz, Jan Skrzetuski, ratuje życie Bohdanowi Chmielnickiemu, nie wiedząc, że pomaga przyszłemu przywódcy kozackiego powstania. Wkrótce zakochuje się z wzajemnością w pięknej kniaziównie Helenie Kurcewiczównie, obiecanej już jednak porywczemu kozackiemu atamanowiTytuł wodza kozackiego, wybieranego przez radę starszyzny lub ogół wojska., Bohunowi. Gdy wybucha rebeliaZbrojne powstanie, bunt przeciwko władzy., losy kochanków zostają brutalnie rozdzielone. Helena zostaje porwana przez Bohuna, a Skrzetuski, wierny żołnierz księcia Jeremiego Wiśniowieckiego, musi walczyć z powstańcami, jednocześnie próbując odnaleźć ukochaną. Jego przyjaciołom – rubasznemu szlachcicowi Zagłobie, litewskiemu siłaczowi Podbipięcie i mistrzowi szabli Wołodyjowskiemu – udaje się w końcu odbić Helenę. Kluczowym momentem powieści jest heroiczna obrona Zbaraża przed połączonymi siłami kozacko-tatarskimi. Skrzetuski, ryzykując życiem, przekrada się przez wrogi obóz, by sprowadzić odsiecz króla Jana Kazimierza. Powieść kończy się zawarciem ugody zborowskiejPorozumienie zawarte w 1649 roku między królem Janem Kazimierzem a Bohdanem Chmielnickim, kończące oblężenie Zbaraża i przyznające Kozakom pewne przywileje. i ponownym spotkaniem kochanków. EpilogKońcowa część utworu literackiego, przedstawiająca dalsze losy bohaterów lub podsumowująca główne wątki. opisuje późniejszą klęskę KozakówWolna ludność wojskowa zamieszkująca południowo-wschodnie kresy Rzeczypospolitej, głównie dorzecze Dniepru. Słynęli z waleczności i niezależności. pod BeresteczkiemMiejsce wielkiej bitwy w 1651 roku, w której wojska polsko-litewskie pod dowództwem Jana Kazimierza pokonały siły kozacko-tatarskie. i dalsze losy Bohuna.

Streszczenie szczegółowe

Tom I

Rozdział I

Tajemniczy jeździec na Dzikich Polach

Rok 1647 zapowiadał się jako czas przełomu. W powietrzu wisiały przepowiednie o nadchodzących klęskach, a znaki na niebie i ziemi zdawały się potwierdzać te obawy. Mimo to na Dzikich PolachHistoryczna nazwa słabo zaludnionych stepów na południowo-wschodnich kresach Rzeczypospolitej (dzisiejsza Ukraina). panował pozorny spokój. Pewnego dnia spokój ten przerwała napaść na samotnego jeźdźca. Zanim napastnicy zdążyli go pojmać, z pomocą przybył mu oddział żołnierzy pod wodzą Jana Skrzetuskiego, namiestnika księcia Jeremiego Wiśniowieckiego.

Uratowany mężczyzna przedstawił się jako Zenobi Abdank i twierdził, że napadli go słudzy sąsiada. Skrzetuski, wracający właśnie z poselstwaMisja dyplomatyczna, delegacja wysłana do obcego władcy lub państwa. do krymskiego chanaTytuł władcy w państwach mongolskich i tureckich, w tym w Chanacie Krymskim., zaprosił go na wieczerzę. W trakcie rozmowy Abdank zaimponował Skrzetuskiemu szacunkiem, jakim darzyli go jego kozaccy podwładni. W dowód wdzięczności podarował rycerzowi pierścień z relikwiarzemOzdobne naczynie lub pojemnik do przechowywania relikwii, czyli szczątków ciał świętych lub przedmiotów z nimi związanych., zawierającym proch z Grobu Chrystusa, po czym wyjawił swoją prawdziwą tożsamość. Był to Bohdan Zenobi Chmielnicki.

Rozdział II

Konfrontacja w Czehrynie

Skrzetuski, dotarłszy do Czehryna, od razu trafił w sam środek wrzenia. W karczmie u Wołocha Dopuła wszyscy mówili tylko o jednym: ucieczce Chmielnickiego. Okazało się, że człowiek, którego rycerz ocalił, popadł w konflikt z Czaplińskim, lokalnym podstarościmUrzędnik ziemski w dawnej Polsce, zastępca starosty w sprawach sądowych i administracyjnych., wykradł staremu pułkownikowiWysoki stopień oficerski, dowódca pułku (jednostki wojskowej liczącej ok. 1000 żołnierzy). Barabaszowi listy królewskieOficjalne dokumenty wydane przez króla, zawierające rozkazy, przywileje lub instrukcje. i zbiegł na stepRozległy, bezleśny obszar o suchym klimacie, porośnięty głównie trawami; charakterystyczny dla Dzikich Pól.. HetmanNajwyższy dowódca wojskowy w Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Było dwóch hetmanów wielkich (koronny i litewski) i dwóch polnych. wydał już rozkaz jego pojmania.

Gdy Skrzetuski opowiedział o nocnym spotkaniu chorążemu Zaćwilichowskiemu, do karczmy wkroczył sam Czapliński, kipiąc z wściekłości. Na wieść, że to Skrzetuski uratował jego wroga, rzucił się na niego z groźbami. Namiestnik nie dał się sprowokować – chwycił podstarościego, podniósł go i wyrzucił na ulicę, ku uciesze całej karczmy. Po tym incydencie do Skrzetuskiego dosiedli się dwaj nowi kompani: tęgi, jednooki szlachcic Jan Onufry Zagłoba oraz potężny Litwin, pan Longinus Podbipięta, dzierżący gigantyczny miecz Zerwikaptur. Później dołączył do nich okradziony pułkownik Barabasz, który ostrzegł zebranych przed nadciągającą rebelią kozackąZbrojne powstanie Kozaków przeciwko Rzeczypospolitej, które wybuchło w 1648 roku pod wodzą Bohdana Chmielnickiego. i prosił o przekazanie ostrzeżenia księciu Wiśniowieckiemu, by ten zwrócił uwagę na Sicz.

Rozdział III

Spotkanie, które zmienia wszystko

W drodze do ŁubniówUfortyfikowane miasto na Zadnieprzu, główna rezydencja księcia Jeremiego Wiśniowieckiego., siedziby księcia Wiśniowieckiego, Skrzetuskiemu towarzyszył pan Longinus. Litwin opowiedział mu o swoim ślubowaniu: wzorem przodka, który pod Grunwaldem ściął trzy krzyżackie głowy jednym cięciem, on również musi dokonać podobnego czynu, zanim będzie mógł się ożenić. Od tego wyczynu pochodziła nazwa jego herbuZnak rodowy szlachty, dziedziczny i charakterystyczny dla danej rodziny, umieszczany na tarczach, pieczęciach i chorągwiach.Zerwikaptur.

Ich rozmowę przerwał widok sokoła ścigającego stado żurawi. Pogoń za ptakami doprowadziła ich na nieznany gościniecW dawnej Polsce główny, uczęszczany trakt komunikacyjny, droga., gdzie zobaczyli kolaskęLekki, czterokołowy pojazd konny, często otwarty, używany do podróży. ze złamaną osią. Obok stały dwie kobiety, a na ramieniu młodszej z nich siedział... ścigany sokół. Gdy Skrzetuski podszedł, by zdjąć ptaka, ten zdawał się przyciągać do siebie dłonie rycerza i nieznajomej. Starsza kobieta, kniahini Kurcewiczowa, poprosiła ich o pomoc. Podróżowała z Heleną, córką kniaziaTytuł arystokratyczny pochodzenia wschodniosłowiańskiego, odpowiednik księcia. Wasyla Kurcewicza, do ich majątku w Rozłogach. Wdzięczna za pomoc, zaprosiła rycerzy do siebie.

Skrzetuski był oczarowany Heleną od pierwszego wejrzenia i od razu ofiarował jej swoją służbę. Wkrótce dołączyła do nich grupa jeźdźców – synowie kniahiniŻeńska forma tytułu kniaź; księżna. oraz młody, przystojny Kozak, Bohun. Jego zazdrosne spojrzenie rzucone na Helenę i Skrzetuskiego zwiastowało kłopoty.

Rozdział IV

Tajemnice Rozłogów

Historia rodziny Kurcewiczów była skomplikowana. Ojciec Heleny, kniaź Wasyl, otrzymał Rozłogi za wierną służbę u Wiśniowieckich. Po śmierci żony przy porodzie, sprowadził do pomocy brata Konstantego z rodziną. Niestety, Wasyl został niesłusznie oskarżony o zdradę i musiał uciekać z kraju, zostawiając córkę i majątek pod opieką brata. Choć później jego imię oczyszczono, nigdy nie wrócił.

Po śmierci Konstantego władzę w Rozłogach przejęła jego żona, chciwa kniahini, która traktowała Helenę jak ubogą krewną, choć to ona była prawowitą dziedziczką majątku. Planowała wydać ją za Bohuna, który w zamian za rękę dziewczyny miał zrzec się praw do Rozłogów. Helena jednak nienawidziła Kozaka, odkąd na jej oczach zabił człowieka czekanemRodzaj broni obuchowej, podobnej do toporka, popularnej w XVII wieku na wschodnich terenach Rzeczypospolitej..

Podczas wizyty w zaniedbanym dworze Skrzetuski wyznał Helenie miłość, a ona odwzajemniła jego uczucie. Dowiedziawszy się od starego sługi o planach kniahini, postanowił działać. Gdy poprosił o rękę Heleny i spotkał się z odmową, zagroził, że ujawni księciu Wiśniowieckiemu prawdę o bezprawnym zarządzaniu Rozłogami. Przerażona kniahini zgodziła się oddać mu Helenę, prosząc jedynie, by zaczekał, aż odjedzie Bohun, i przyjechał po narzeczoną do Łubniów.

Rozdział V

Tęsknota w Łubniach

Po powrocie do Łubniów Skrzetuski zastał tętniący życiem dwór księcia Jeremiego Wiśniowieckiego. Spotkał starych przyjaciół, w tym słynnego szermierza, pana Michała Wołodyjowskiego. Mimo licznych uczt i zabaw, rycerz nie mógł przestać myśleć o Helenie. Jego roztargnienie zauważyła nawet piękna dwórkaDama dworu, kobieta pełniąca służbę przy królowej, księżnej lub innej wysoko postawionej kobiecie. księżnej Gryzeldy, panna Anusia Borzobohata, która dotąd przywykła do jego hołdów.

Tymczasem pan Longinus Podbipięta, zaintrygowany sławą księcia, postanowił wstąpić do jego wojska. Anusia, zaintrygowana jego ślubowaniem i siłą, zaczęła okazywać mu zainteresowanie, co wprawiało pobożnego Litwina w zakłopotanie. Zniecierpliwiony oczekiwaniem Skrzetuski wysłał do Rozłogów swojego wiernego pachołkaW dawnej Polsce młody sługa szlachcica, często pochodzenia szlacheckiego, pełniący funkcje osobistego pomocnika i giermka., Rzędziana, z listem do ukochanej. Powrót posłańca z odpowiedzią od Heleny przyniósł mu chwilową ulgę.

Rozdział VI

Misja na Sicz

Na Ukrainie narastał niepokój. Wieści o możliwej wojnie krążyły po wsiach i miasteczkach. Książę Wiśniowiecki, chcąc poznać nastroje na SiczyGłówny obóz warowny Kozaków zaporoskich, położony na jednej z wysp dolnego Dniepru. Centrum życia politycznego i wojskowego Kozaczyzny., postanowił wysłać tam z misją zwiadowczą jednego ze swoich oficerów. Gdy Skrzetuski dowiedział się o tym, natychmiast zgłosił się na ochotnika. Była to dla niego idealna okazja, by po drodze odwiedzić Helenę w Rozłogach. Książę wyraził zgodę, a namiestnik jeszcze tego samego wieczora wyruszył w drogę w towarzystwie Rzędziana i czterdziestu semenówW XVII wieku żołnierz piechoty kozackiej na służbie magnackiej, zwłaszcza u księcia Wiśniowieckiego..

Rozdział VII

Ostatnie spotkanie w Rozłogach

Podróż była długa i męcząca. Skrzetuski dotarł do Rozłogów dopiero w połowie marca. Spotkanie z Heleną było pełne radości i czułości. Młodzi snuli plany na przyszłość, marząc o wspólnym życiu i gromadce dzieci. Kniahini, choć początkowo chłodna, rozpogodziła się, gdy Skrzetuski potwierdził obietnicę pozostawienia jej majątku. Pożegnanie było trudne, ale rycerz musiał wypełnić rozkaz księcia. Wieczorem ruszył w dalszą drogę w stronę Siczy.

Rozdział VIII

Złowrogie znaki w Czehrynie

Przejeżdżając przez Czehryn, Skrzetuski spotkał się z Zaćwilichowskim i pułkownikiem Barabaszem, który pokazał mu list z pogróżkami od Chmielnickiego. W mieście panował strach przed nadciągającą wojną. Mimo ostrzeżeń, Jan nie zrezygnował z misji. Za radą Barabasza przesiadł się do łodzi, by kontynuować podróż DniepremJedna z największych rzek Europy, przepływająca przez Rosję, Białoruś i Ukrainę. W jej dolnym biegu znajdowała się Sicz Zaporoska..

Przed wypłynięciem natknął się na ucztujących Zagłobę i... Bohuna. Zagłoba, jak zwykle, miał gotowe wytłumaczenie: pił z Kozakiem, by przeciągnąć go na stronę RzeczypospolitejSkrócona nazwa Rzeczypospolitej Obojga Narodów, państwa polsko-litewskiego istniejącego w latach 1569–1795., obiecując mu nawet adopcję do swojego herbu. Skrzetuskiego zaniepokoiła obecność rywala tak daleko od Rozłogów. Złe przeczucia nie opuszczały go przez całą drogę.

Rozdział IX

W pułapce na Dnieprze

Podróż Dnieprem wiodła przez malownicze, ale i niebezpieczne tereny. Po kilku dniach Skrzetuski dotarł do twierdzy Kudak. Komendant Grodzicki przyjął go, ale miał złe wieści: wojna była nieunikniona, a twierdza nie miała wystarczająco prochu, by obronić się przed spodziewaną potęgą kozacką. Skrzetuski, nie chcąc zawieść księcia, postanowił płynąć dalej w lekkich łodziach zwanych czajkamiLekka i szybka łódź wiosłowa, używana przez Kozaków zaporoskich do wypraw wojennych i łupieżczych, zwłaszcza po Dnieprze i Morzu Czarnym..

Martwił się jednak o Helenę. Wiedział, że jeśli wybuchnie bunt, nie zdąży wrócić na czas, by ją obronić. W akcie desperacji wysłał Rzędziana z powrotem do Rozłogów z pilnym poleceniem:

bez zwłoki ni odpoczynku ruszysz prosto do Rozłogów. Tam kniahini nic nie mów, czy mi co grozi, ani panience, proś tylko, by zaraz, choćby konno, do Łubniów jechały, choćby bez tobołów żadnych.
Nad ranem Skrzetuski i jego ludzie ruszyli w dół rzeki, prosto w paszczę lwa.

Rozdział X

Walka na Chortycy

Pokonując kolejne progi Dniepru, oddział Skrzetuskiego dotarł do wyspy Chortyca, gdzie zatrzymał się na nocleg. Spokój przerwało pojawienie się Kozaków, którzy, dowiedziawszy się o celu misji, próbowali pojmać posłów. Wywiązała się walka. Mimo dzielnej obrony, siły były nierówne. Rankiem do Kozaków dołączyło kilkuset TatarówLud turecki zamieszkujący Półwysep Krymski, tworzący Chanat Krymski. Często najeżdżali ziemie Rzeczypospolitej w celach łupieżczych.. Oddział Skrzetuskiego został rozbity, a on sam, ciężko ranny od strzały, dostał się do niewoli.

Rozdział XI

Sąd na Siczy

Na Siczy wrzało. Podczas burzliwej narady starszyzny, której przewodził Chmielnicki i tatarski wódz Tuhaj-bej, odczytano listy znalezione przy Skrzetuskim. Chmielnicki oskarżył o zdradę młodego Barabasza i Tatarczuka, wskazanych w listach jako lojalni Rzeczypospolitej. Rozwścieczony, pijany tłum porwał oskarżonych i rozerwał ich na strzępy na głównym placu, zwanym majdanemCentralny plac w obozie kozackim (Siczy), miejsce zgromadzeń, sądów i egzekucji..

Następnie przyprowadzono Skrzetuskiego. Jego harda postawa i fakt, że był oficerem groźnego Wiśniowieckiego, wzbudziły szacunek. Gdy pijany tłum chciał go spotkać ten sam los, co poprzedników, Chmielnicki użył fortelu. Oświadczył Tuhaj-bejowi, że Skrzetuski jest jego osobistym jeńcem. W tym momencie przybył goniec z listem od hetmana Potockiego, zapowiadającym wysłanie wojsk przeciw Kozakom. To był przełom. Wojna wybuchła oficjalnie, a Chmielnicki jako hetman zaporoski przejął nieograniczoną władzę.

Rozdział XII

Rozmowa z Chmielnickim

Chmielnicki wykupił Skrzetuskiego z rąk Tuhaj-beja za cztery tysiące talarówDuża srebrna moneta, używana w Europie od XVI do XIX wieku, o znacznej wartości.. Podczas nocnej rozmowy zaproponował rycerzowi wolność w zamian za milczenie. Skrzetuski z pogardą odrzucił propozycję, oskarżając Chmielnickiego o zdradę Rzeczypospolitej dla własnych korzyści. Chmielnicki bronił się, mówiąc o walce o prawa Kozaków i chęci uniezależnienia się od polskiego ucisku. Dyskusja nie przyniosła porozumienia. Skrzetuski pozostał jeńcem.

Rozdział XIII

Pierwsze bitwy

Połączone siły kozacko-tatarskie ruszyły w pole. Ich pierwszym celem był Kudak. Przeciwko nim stanęły nieliczne oddziały polskie pod dowództwem młodego Stefana Potockiego. Chmielnicki i Tuhaj-bej bez większego trudu pokonali te siły, a następnie skierowali się na Żółte Wody. Przez cały ten czas ranny i osłabiony Skrzetuski był wieziony w jednym z wozów taboruObozowisko wojskowe, zwłaszcza ruchome, składające się z wozów ustawionych w obronny czworobok. Charakterystyczny dla taktyki kozackiej i polskiej., będąc świadkiem pierwszych triumfów rebelii.

Rozdział XIV

Zdrada pod Kudakiem

Dowodzący Kozakami rejestrowymiCzęść Kozaków zaporoskich wpisana do oficjalnego rejestru wojskowego Rzeczypospolitej. Otrzymywali żołd i mieli pewne przywileje, w zamian za służbę wojskową. pułkownik Krzeczowski i dowódca niemieckiej piechoty Flik, słysząc huk dział spod Kudaku, postanowili działać. Krzeczowski, marzący o hetmańskiej buławie, potajemnie spotkał się z Chmielnickim i przeszedł na stronę powstańców. Gdy jego towarzysze odmówili poddania się, zabił Flika, a starego Barabasza wydał na śmierć zbuntowanym Kozakom. Był to potężny cios dla sił Rzeczypospolitej.

Rozdział XV

Klęski pod Żółtymi Wodami i Korsuniem

W niewoli Skrzetuski z przerażeniem słuchał o zdradzie Krzeczowskiego. Jego niepokój o Helenę rósł z każdą chwilą. Wkrótce był świadkiem bitwy pod Żółtymi Wodami, gdzie nieliczne oddziały polskie stawiły czoła potężnej armii powstańczej. Podziwiał szarżę husariiElitarna ciężka jazda polska, słynąca z charakterystycznych skrzydeł i skuteczności na polu bitwy., ale losy bitwy były przesądzone. Chmielnicki przekupił część Kozaków walczących po polskiej stronie, co doprowadziło do ostatecznej klęski. Stefan Potocki zmarł z odniesionych ran.

Po tym zwycięstwie Chmielnicki ruszył dalej, zdobywając Czehryn i Czerkasy, a następnie uderzył na Korsuń. Tam również odniósł druzgocące zwycięstwo, biorąc do niewoli hetmanów koronnych. Seria klęsk wstrząsnęła Rzeczpospolitą.

Rozdział XVI

Powrót do zgliszcz

Zwycięstwa przyciągały do Chmielnickiego coraz więcej zwolenników. Jego armia rosła w siłę, a cała Ukraina pogrążała się w chaosie mordów i grabieży. Sam Chmielnicki zaczął obawiać się skali buntu, który rozpętał. Po długich wahaniach postanowił na razie pozostać na Ukrainie i... uwolnić Skrzetuskiego. Dał mu nawet eskortę tatarską dla ochrony.

Jan pędził co sił w koniu w stronę Rozłogów, dręczony najgorszymi przeczuciami. Na miejscu zastał straszliwy widok: dwór był spalony, a po jego mieszkańcach nie było śladu. Przekonany, że Helena zginęła lub została wzięta w jasyrNiewola turecka lub tatarska, do której trafiali ludzie porwani podczas najazdów., załamał się. Wpadł w odrętwienie, z którego nie mogli go wyrwać nawet przybyli na miejsce towarzysze broni, w tym Wołodyjowski i Podbipięta.

Rozdział XVII

List, który rozpętał piekło

W tym czasie Rzędzian, wysłany przez Skrzetuskiego z listem, dotarł do Czehryna i wpadł prosto w ręce Bohuna. Kozak przeczytał list i dowiedział się o planowanym ślubie Heleny ze Skrzetuskim. Wpadł w szał. Pobił Rzędziana i zostawił go pod opieką Zagłoby, a sam, kipiąc z wściekłości, ruszył w stronę Rozłogów. Zagłoba, domyślając się jego zamiarów, ruszył za nim.

Rozdział XVIII

Rzeź w Rozłogach

Bohun z furią wpadł do dworu Kurcewiczów. Rzucił kniahini na stół listy Skrzetuskiego jako dowód jej zdrady. Wywiązała się walka. W amoku Bohun zamordował kniahinię i jej synów, ale sam został ciężko ranny. W całym tym chaosie przytomność umysłu zachował Zagłoba. Przekonał pijanego Bohuna i jego ludzi do uczty, a sam pod osłoną nocy uciekł z przerażoną Heleną.

Rozdział XIX

Ucieczka przez step

Zagłoba i Helena przemierzali bezkresny step. Od napotkanego szlachcica dowiedzieli się o klęsce pod Korsuniem i zdradzie Krzeczowskiego. Sytuacja była beznadziejna – z jednej strony ścigał ich Bohun, z drugiej grasowały oddziały Chmielnickiego. Zagłoba, mistrz forteli, musiał użyć całego swojego sprytu, by znaleźć drogę ucieczki.

Rozdział XX

W przebraniu żebraka

Uciekinierom nie sprzyjało szczęście. Ich konie zostały poranione przez wilki, więc musieli kontynuować podróż pieszo. Aby zmylić pościg, Zagłoba przebrał siebie i Helenę za wędrownych żebraków. By uwiarygodnić przebranie, z ciężkim sercem ściął piękny, długi warkocz Heleny, co w tamtych czasach było dla dziewczyny wielką hańbą. W końcu dotarli do wsi Demianówka, gdzie Zagłoba, udając wysłannika księcia Wiśniowieckiego, namówił chłopów, by eskortowali ich do Złotonoszy.

Rozdział XXI

Pościg Bohuna

Ranny Bohun nie rezygnował. Kazał zbudować specjalną kolebkęRodzaj noszy lub lektyki, często zawieszonej między dwoma końmi, używanej do transportu rannych lub ważnych osób. i ruszył w pościg. Początkowo sądził, że Zagłoba ucieka do Łubniów, ale szybko zrozumiał swój błąd. Wrócił do zgliszcz Rozłogów, gdzie schwytał i torturował znajomego szlachcica, dowiadując się o prawdziwej trasie ucieczki. Mimo to Zagłoba wciąż był o krok przed nim. Na przeprawie przez Dniepr szlachcic po raz kolejny przechytrzył ludzi Bohuna, wmawiając chłopom na promie, że to pościg księcia Wiśniowieckiego.

Rozdział XXII

Książę Jeremi wkracza do akcji

Wieści o klęsce pod Korsuniem dotarły do księcia Wiśniowieckiego. Otrzymał też butny list od Chmielnickiego, w którym ten zrzucał winę za wybuch powstania na pychę Polaków. Książę, wbrew radom niektórych doradców, by czekać, postanowił działać. Gdy doniesiono mu o spaleniu Rozłogów, natychmiast wysłał podjazdyNiewielki oddział wojska wysłany na zwiad, w celu rozpoznania sił i pozycji wroga. w tamte okolice.

Rozdział XXIII

Ziarno nadziei

Oddziały księcia dotarły do zgliszcz, gdzie odnaleziono pogrążonego w rozpaczy Skrzetuskiego. Słuchając różnych relacji o ucieczce szlachcica z chłopcem, Jan z pomocą Zaćwilichowskiego zrozumiał, że tajemniczym uciekinierem musiał być Zagłoba. A jeśli on przeżył, istniała szansa, że uratował też Helenę. W serce rycerza wstąpiła nowa nadzieja. Wyruszył z wojskiem księcia, gotów do walki.

Rozdział XXIV

Przysięga i marsz

W Łubniach Skrzetuski nie znalazł Heleny, co na nowo pogrążyło go w smutku. Dopiero rozmowa z księdzem Muchowieckim przywróciła mu siły. Duchowny przypomniał mu, że w obliczu zagrożenia ojczyzny, prywatne cierpienie musi zejść na dalszy plan. Jan postanowił poświęcić się walce. Tymczasem książę Wiśniowiecki, przed wyruszeniem w pole, złożył uroczystą przysięgę, że nie spocznie, póki nie utopi buntu we krwi. Rozpoczął się morderczy marsz przez podpalane przez Kozaków lasy i bory.

Rozdział XXV

Przez bagna Prypeci

Po dziesięciu dniach marszu wojsko dotarło do Czernihowa. Skrzetuski wciąż nie mógł zrozumieć, dlaczego Zagłoba nie kierował się w stronę polskich obozów. Pan Longinus pocieszał go, zachwalając spryt i zaradność szlachcica. Po dotarciu do Lubecza nad Dnieprem książę pożegnał żonę, księżną Gryzeldę, która na pożegnanie podarowała Skrzetuskiemu złoty krzyżyk. Przed wojskiem stało najtrudniejsze wyzwanie: przeprawa przez rozległe bagna Prypeci. Po dwudziestu dniach nadludzkiego wysiłku, oddziały w końcu wkroczyły na zbuntowaną Ukrainę.

Rozdział XXVI

Chmielnicki w Białocerkwi

Chmielnicki założył swoją stolicę w Białocerkwi, czekając na rozwój wypadków. Mimo ogromnej potęgi, dręczyły go wątpliwości i strach przed wojskami Wiśniowieckiego. Pocieszenia szukał w alkoholu. Gdy wieści o sukcesach księcia Jeremiego dotarły do jego obozu, postanowił wysłać przeciw niemu swoje najlepsze siły. Misji tej podjęli się okrutny Maksym Krzywonos i Pułjan. Wyruszyli w trakcie straszliwej burzy, co zdawało się zapowiadać krwawą walkę.

Rozdział XXVII

Zwycięstwo pod Konstantynowem

Rozpętała się walka. Zarówno Krzywonos, jak i Wiśniowiecki, nie brali jeńców. Książę ruszył na odsiecz obleganej przez syna Krzywonosa Machnówce. Decydujący okazał się atak husarii dowodzonej przez Skrzetuskiego, który w pojedynku pokonał słynnego watażkęDowódca nieregularnego oddziału zbrojnego, często o charakterze rozbójniczym; przywódca bandy. Burdabuta. Zwycięstwo było całkowite. Wiśniowiecki zamierzał ruszyć na Połonne, by zmierzyć się ze starym Krzywonosem, ale otrzymał list od wojewody Kisiela, nakazujący wstrzymanie walk i podjęcie rokowań. Książę, poparty przez swoich żołnierzy, zignorował rozkaz.

Rozdział XXVIII

Niespodziewane spotkanie

Skrzetuski został wysłany do pułkowników Osińskiego i Koryckiego z rozkazem połączenia sił. Ci jednak, posłuszni zakazowi księcia Zasławskiego, odmówili. W drodze powrotnej oddział Skrzetuskiego natknął się na grupę chłopskich rezunówUczestnik buntów chłopskich na Ukrainie, zwłaszcza powstania Chmielnickiego; nazwa pochodzi od słowa 'rzezać', co odnosiło się do ich okrucieństwa.. Gdy już mieli ich wyciąć, okazało się, że jednym z jeńców jest przebrany za ślepego lirnikaWędrowny śpiewak, najczęściej niewidomy, który wykonywał pieśni historyczne i religijne (dumy), akompaniując sobie na lirze korbowej.... Zagłoba! Radości Skrzetuskiego nie było końca, zwłaszcza gdy dowiedział się, że jego przyjaciel ukrył Helenę w bezpiecznej, jak sądził, twierdzy w Barze.

Rozdział XXIX

Krzywonos pod Połonnem

Wiśniowiecki był wściekły na rozkazy regimentarzyW dawnej Polsce tymczasowy naczelny dowódca wojska, mianowany przez króla lub sejm w zastępstwie hetmana., którzy krępowali mu ręce. Postanowił ruszyć pod Zbaraż. Plany te pokrzyżowała wieść, że Krzywonos zdobył Połonne, mordując dziesięć tysięcy ludzi, i zmierza ku Konstantynowowi. W obliczu takiego zagrożenia, do księcia dołączyli inni dowódcy, którzy wcześniej mu odmawiali.

Rozdział XXX

Bitwa pod Konstantynowem

Siły Wiśniowieckiego urosły do dwunastu tysięcy żołnierzy. Była to wciąż garstka w porównaniu z sześćdziesięciotysięczną armią Krzywonosa. Mimo to książę bez wahania ruszył do ataku. Pod Konstantynowem doszło do wielkiej bitwy.

Rozdział XXXI

Bohaterowie i tchórze

Bitwę rozpoczął pojedynek, w którym Wołodyjowski pokonał słynnego Zaporożca. Zagłoba, początkowo pełen obaw, obserwował walkę z bezpiecznej odległości. Widział, jak potężny Kozak Pułjan sieje spustoszenie w polskich szeregach, dopóki nie starł się z nim pan Longinus i nie położył go trupem. W końcu i sam Zagłoba rzucił się w wir walki. W zamieszaniu przypadkowo zdobył kozacką chorągiewJednostka organizacyjna jazdy w wojsku polskim od XV do XVIII wieku, licząca od kilkudziesięciu do kilkuset żołnierzy. Także: sztandar tej jednostki. pułkową, za co wieczorem otrzymał od księcia sowitą nagrodę. Radość ze zwycięstwa zmąciła wieść, że z odsieczą Krzywonosowi nadciąga Bohun.

Rozdział XXXII

Fortel i nowe wieści

Wiśniowiecki użył fortelu – upozorował odwrót, by wciągnąć wroga w zasadzkę. Manewr udał się doskonale, a wojska kozackie poniosły ciężkie straty. W tej bitwie ranny został Zagłoba. Kilka dni później Skrzetuski, wysłany na kolejny podjazd, spotkał swojego pachołka, Rzędziana. Ten opowiedział mu, jak po ucieczce od Bohuna zdołał wkupić się w łaski Tatarów i zdobyć cenne informacje, a także niemały majątek.

Rozdział XXXIII

Cios w serce

Po kolejnych sukcesach Skrzetuski poprosił księcia o dwumiesięczny urlop, by pojechać do Baru, poślubić Helenę i zapewnić jej bezpieczeństwo. Wiśniowiecki, dumny ze swojego najlepszego oficera, zgodził się bez wahania. Ucztę pożegnalną przerwało nagłe przybycie gońca. Przyniósł tragiczną wiadomość: Bar został zdobyty przez Kozaków. Nadzieja Skrzetuskiego znów obróciła się w pył.

Tom II

Rozdział I

Wiedźma z Czortowego Jaru

Bohun, który zdobył Bar, porwał Helenę. Ranna i nieprzytomna, została przewieziona do odległego, ukrytego w skałach miejsca – Czortowego Jaru. Tam oddał ją pod opiekę wiedźmy Horpyny. Kozak kazał urządzić dla dziewczyny komnatę, mając nadzieję, że z czasem zdobędzie jej serce.

Rozdział II

Niezłomna Helena

Gdy Helena odzyskała przytomność, przypomniała sobie koszmar zdobycia Baru i moment, w którym próbowała popełnić samobójstwo, by uniknąć porwania. Kiedy do komnaty wszedł Bohun, z zimną determinacją oświadczyła mu, że nigdy go nie pokocha. Jej słowa doprowadziły go do szału. Odszedł, obiecując, że zabije Skrzetuskiego.

Rozdział III

Przepowiednia Horpyny

Bohun zwierzył się ze swoich zgryzot Horpynie, grożąc jej jednocześnie, że jeśli Helenie stanie się krzywda, czeka ją okrutna śmierć. Przed wyruszeniem do Chmielnickiego poprosił wiedźmę o wróżbę. Ta przepowiedziała mu wielką sławę i buławę hetmańską, ale ostrzegła też przed zdradą przyjaciela.

Rozdział IV

Pojedynek z Łaszczem

Skrzetuski, zdruzgotany wieścią o upadku Baru, pogrążył się w rozpaczy. Od całkowitego załamania uratowała go służba wojskowa. Podczas jednego z podjazdów pijany i awanturniczy pan Łaszcz zaczął z niego drwić, co skończyło się pojedynkiem. Skrzetuski z łatwością go rozbroił. Książę Wiśniowiecki, wysłuchawszy relacji, ukarał Łaszcza, a Skrzetuskiego za wzorową postawę awansował na porucznika. Jan jednak nie czuł radości. Wyznał Wołodyjowskiemu, że gdy tylko pomści Helenę, zamierza wstąpić do klasztoru.

Rozdział V

Zwiady pod Kamieńcem

Nowy porucznikStopień oficerski w kawalerii, odpowiednik kapitana w innych formacjach. otrzymał kolejne zadanie: sprawdzić, czy Krzywonos wciąż oblega Kamieniec Podolski. Skrzetuski postanowił użyć dezinformacji. Rozpuścił plotkę, że cała armia Wiśniowieckiego jest tuż za nim. Fortel zadziałał – przestraszony Krzywonos zaczął się wycofywać, polecając Bohunowi osłanianie odwrotu.

Rozdział VI

Zagłoba na weselu

Skrzetuski podzielił swój oddział, powierzając dowództwo nad jedną z części Zagłobie. Szlachcic, nieprzywykły do odpowiedzialności, początkowo czuł się niepewnie. Gdy jego zwiad natknął się na wiejskie wesele, Zagłoba, biorąc weselników za wroga, o mało nie doprowadził do tragedii. Sytuację uratował miód, którym poczęstowano żołnierzy. Zagłoba i jego ludzie upili się do nieprzytomności. Gdy szlachcic obudził się z ciężką głową, stał nad nim Bohun.

Rozdział VII

Ucieczka z chlewa

Zagłoba został pojmany i zamknięty w chlewie. Podsłuchał, że Kozacy zamierzają ruszyć za Jampol. Wiedząc, że czeka go śmierć, postanowił drogo sprzedać skórę. Zabarykadował się na stryszku i dzielnie odpierał ataki. Gdy wydawało się, że wszystko stracone, z zewnątrz posypały się strzały. To Wołodyjowski z odsieczą napadł na oddział Bohuna. Kozacy zostali rozbici, a przyjaciele znów byli razem.

Rozdział VIII

Klęska pod Piławcami

Pobity Bohun wrócił do Krzywonosa. Tymczasem Zagłoba, jak zwykle, barwnie opowiadał o swojej heroicznej obronie. Przekazał też towarzyszom kluczową informację, którą podsłuchał: Bohun ukrył Helenę gdzieś w okolicach Jampola. Już mieli ruszyć na poszukiwania, gdy nadeszła katastrofalna wiadomość. Wojska koronne pod wodzą nieudolnych regimentarzy poniosły haniebną klęskę pod Piławcami. Co gorsza, Wiśniowieckiemu odebrano dowództwo.

Rozdział IX

Chaos we Lwowie

Resztki armii i tłumy uciekinierów schroniły się we Lwowie. W mieście panował chaos i panika. Wszyscy obawiali się nadejścia Tatarów. Dopiero przybycie księcia Wiśniowieckiego przywróciło porządek. Magnat, na prośbę żołnierzy i mieszczan, ponownie objął dowództwo i zaczął organizować obronę.

Rozdział X

W drodze na elekcję

Po przygotowaniu Lwowa do obrony, Wiśniowiecki ruszył do Warszawy na elekcjęW Rzeczypospolitej Obojga Narodów wybór króla przez szlachtę. Odbywała się na polu elekcyjnym pod Warszawą. nowego króla. Po drodze doszło do zabawnego incydentu: zakochany w Anusi Borzobohatej oficer Charłamp wyzwał na pojedynek Wołodyjowskiego, widząc w nim rywala. Starcie odłożono. Skrzetuski w tym czasie pozostał w ufortyfikowanym Zamościu.

Rozdział XI

Pojedynek w Lipkowie

W Warszawie, w gorącej atmosferze przedelekcyjnej, Wołodyjowski przypadkiem natknął się na Bohuna. Kozak przybył jako poseł od Chmielnickiego do Jana Kazimierza, więc chronił go immunitetPrzywilej wyłączający pewne osoby (np. posłów) spod jurysdykcji sądowej, zapewniający im nietykalność.. Mimo to mały rycerz, pałając żądzą zemsty za przyjaciół i los Heleny, wyzwał go na pojedynek na śmierć i życie. Bohun przyjął wyzwanie, stawiając warunek: jeśli wygra, Polacy zaprzestaną poszukiwań kniaziówny.

Rozdział XII

Starcie mistrzów

Pojedynek był starciem dwóch mistrzów szabli. Bohun atakował z furią, a Wołodyjowski cofał się, precyzyjnie parując ciosy.

Błyskawicowe zygzaki szabli Bohuna były tak szybkie, że przerażone oczy obecnych nie mogły za nimi nadążyć... Ciosy zlały się w jeden nieustający świst... a mały rycerz cofał się ciągle i tylko się bronił.
W decydującym momencie Wołodyjowski użył fortelu: udał, że się potknął. Gdy Bohun rzucił się, by go dobić, mały rycerz zadał mu błyskawiczny cios. Kozak padł ciężko ranny. Przyjaciele, przekonani, że jest martwy, odjechali. Do pojedynku z Charłampem nie doszło – Zagłoba zdołał pogodzić rywali.

Rozdział XIII

Wiadomość dla przyjaciela

Książę Wiśniowiecki, dowiedziawszy się o pokonaniu Bohuna, nagrodził Wołodyjowskiego i wysłał go do Zamościa, by osobiście przekazał dobrą nowinę Skrzetuskiemu. Jan, uwolniony od największego wroga, mógł nareszcie wyruszyć na poszukiwanie ukochanej.

Rozdział XIV

Nowy król

Elekcja zakończyła się wyborem Jana Kazimierza Wazy. Wiśniowiecki udał się na koronację do Krakowa. Tymczasem Wołodyjowski i Zagłoba jechali do Zamościa. Po drodze spotkali Podbipiętę, od którego dowiedzieli się, że Skrzetuski już wyjechał na poszukiwania.

Rozdział XV

W Zbarażu

Przyjaciele dotarli do Zamościa, skąd otrzymali rozkaz udania się do Zbaraża. Tam dowiedzieli się, że Skrzetuski, nie mogąc ich zastać, zostawił list, w którym informował, że jedzie szukać Heleny w okolicach Jahorlika.

Rozdział XVI

Misja u Chmielnickiego

W tym czasie król wysłał do Chmielnickiego komisarzySpecjalni wysłannicy, delegaci z uprawnieniami do prowadzenia negocjacji, kontroli lub zarządzania w imieniu władzy. w celu podjęcia rokowań pokojowych. Pewnego wieczoru do ich obozu przybył w chłopskim przebraniu Skrzetuski. Poprosił o możliwość dołączenia do misji, licząc, że u boku posłów bezpieczniej dotrze na tereny kontrolowane przez Kozaków. Od komisarzy dowiedział się o rzekomej śmierci Bohuna, ale przyjął tę wieść z rezerwą, znając skłonność Zagłoby do koloryzowania.

Rozdział XVII

W Perejasławiu

Poselstwo dotarło do Perejasławia, gdzie czekał na nich Chmielnicki. Przywódca Kozaków przyjął ich z demonstracyjną pychą, otoczony tłumem starszyzny i czerni. Skrzetuski na próżno wypatrywał wśród nich Bohuna. Dowiedział się, że Chmielnicki pod karą śmierci zakazał zadawania jakichkolwiek pytań o swoich dowódców.

Rozdział XVIII

Słowo hetmana

Następnego dnia komisarze wręczyli Chmielnickiemu dary od króla: buławę hetmańską i chorągiew. Podczas uczty pijany wódz i jego pułkownicy znieważali polskich posłów. Nazajutrz jednak Chmielnicki, w bardziej pojednawczym nastroju, odwiedził wojewodę Kisiela. Rozpoznał Skrzetuskiego i przypomniał sobie, jak ten uratował mu życie. W dowód wdzięczności obiecał spełnić każdą jego prośbę. Gdy Jan opowiedział mu o porwaniu Heleny, Chmielnicki potwierdził, że Bohun zginął w pojedynku i dał Skrzetuskiemu list żelazny oraz piernacz, pozwalające na swobodne poszukiwania w całym kraju. Co więcej, przydzielił mu eskortę dwustu ludzi pod dowództwem pułkownika Dońca – brata wiedźmy Horpyny.

Rozdział XIX

List do przyjaciół

Wołodyjowski i Zagłoba wciąż czekali w Zbarażu. Gdy już mieli ruszać na poszukiwania przyjaciela, dotarł do nich list od Skrzetuskiego, w którym opisywał on swoje powodzenie u Chmielnickiego i nadzieję na odnalezienie Heleny.

Rozdział XX

Fałszywa wiadomość

Podczas gdy Chmielnicki szykował się do nowej wojny, Wołodyjowski wyruszył na kolejny podjazd. Spotkał dwóch kuzynów Heleny, którzy przekazali mu tragiczną wiadomość: ich siostra nie żyje. Dowiedzieli się tego od umierającego szlachcica, który podawał się za... Skrzetuskiego. Był to oczywiście podstęp, ale Wołodyjowski o tym nie wiedział.

Rozdział XXI

Rzędzian przynosi nadzieję

Wiadomość o śmierci Heleny załamała jej przyjaciół, zwłaszcza Zagłobę. Wszystko zmieniło się, gdy do Zbaraża przybył Rzędzian. Opowiedział zdumionym rycerzom, że kniaziówna żyje! Okazało się, że to on natknął się we Włodawie na ciężko rannego Bohuna. Kozak, biorąc go za przyjaciela, wyjawił mu miejsce ukrycia Heleny i dał mu swój piernacz, rozkazując przywieźć dziewczynę do Kijowa. Sprytny pachołek, zanim odjechał, nasłał na Bohuna oddział wojska. Wołodyjowski, Zagłoba i Rzędzian, nie tracąc ani chwili, postanowili ruszyć na ratunek.

Rozdział XXII

Akcja ratunkowa w Czortowym Jarze

Trójka przyjaciół, przebrana za kozacką starszyznę, dotarła do Czortowego Jaru. Rzędzian, przygotowany na wszystko, zastrzelił wiedźmę Horpynę ze święconej kuli, a Zagłoba zabił jej potwornego pomocnika, Czeremisa. Helena była wolna!

Rozdział XXIII

Ucieczka i pogoń

Uciekali co sił w koniach. Napotkanym Kozakom pokazywali piernacz Bohuna jako przepustkę. Pod Płoskirowem Zagłoba, który pojechał do miasta po świeże konie, zobaczył żywego Bohuna! Zrozumieli, że musiał uciec lub zostać wypuszczony. Dalsza podróż była wyścigiem z czasem. Wkrótce dopadł ich tatarski czambułNiewielki, szybki oddział tatarski wysyłany na zwiad lub w celach łupieżczych.. Rzędzian z Heleną popędzili dalej, a Wołodyjowski i Zagłoba zostali, by osłaniać ich ucieczkę. Udało im się powstrzymać pościg i ukryć. Postanowili nie mówić na razie Skrzetuskiemu o odbiciu Heleny, nie mając pewności, czy Rzędzianowi uda się ją dowieźć w bezpieczne miejsce.

Rozdział XXIV

Oblężenie Zbaraża

W Zbarażu zebrały się wszystkie wojska koronne. Żołnierze oświadczyli, że będą walczyć tylko pod komendą księcia Wiśniowieckiego. Gdy książę przybył, regimentarze z pokorą oddali mu dowództwo. Nazajutrz pod twierdzą pojawiły się ogromne siły Chmielnickiego i samego chana krymskiego. Rozpoczęło się słynne oblężenie Zbaraża. Przeciwko piętnastu tysiącom obrońców stanęło kilkaset tysięcy wrogów.

Pierwszy szturm, mimo przewagi liczebnej, został krwawo odparty. Widok samego księcia Wiśniowieckiego, stojącego na wale wśród wybuchów, sparaliżował Kozaków strachem. Straty wroga były ogromne: Tuhaj-bej został ciężko ranny przez Skrzetuskiego, a pan Longinus rozbijał czworoboki janczarówElitarna piechota turecka, pierwotnie tworzona z porwanych chrześcijańskich chłopców. W powieści oddziały te wspierają chana.. Zagłoba również wsławił się, pokonując w pojedynku watażkę Burłaja.

Rozdział XXV

W ogniu walki

Chmielnicki rozpoczął regularne oblężenie, otaczając polski obóz siecią szańcówPolowa fortyfikacja ziemna, nasyp lub rów, służąca do obrony. i podkopów. Mimo ciągłych szturmów, głodu i wyczerpania, obrońcy nie tracili ducha. Pewnej burzliwej nocy Skrzetuski z towarzyszami wyruszył na brawurową wycieczkę, podczas której udało im się zniszczyć część wrogich umocnień. W drodze powrotnej Wołodyjowski i Podbipięta zostali odcięci, ale zdołali przebić się z powrotem do obozu.

Rozdział XXVI

Duch obrońców

Mimo beznadziejnej sytuacji, w obozie panował duch walki. Żołnierze, zakochani w swoim wodzu, prześcigali się w męstwie. Propozycja rozejmu przedstawiona przez Chmielnickiego została odrzucona jako upokarzająca. Walka trwała dalej, a każdy dzień przynosił nowe starcia i ofiary.

Rozdział XXVII

Śmierć herosa

Pewnej deszczowej nocy pan Longinus, stojąc na warcie, usłyszał zbliżających się wrogów. Gdy na wale pojawiły się głowy trzech Turków, jednym potężnym cięciem swojego Zerwikaptura ściął wszystkie trzy. Jego ślubowanie zostało wreszcie spełnione. Szczęśliwy, zgłosił się na ochotnika do samobójczej misji: przekradzenia się przez obóz wroga, by zawiadomić króla o tragicznym położeniu Zbaraża.

Niestety, misja zakończyła się tragicznie. Pod osłoną nocy Litwin natknął się na oddział Tatarów. Otoczony, bronił się do końca. Zginął, naszpikowany strzałami, modląc się do Królowej Anielskiej. Jego dusza, jak pisze Sienkiewicz, została zaniesiona jako perła przed Jej tron.

Rozdział XXVIII

Misja Skrzetuskiego

Nazajutrz Kozacy, chcąc złamać ducha obrońców, zatknęli ciało pana Longinusa na maszynie oblężniczej i podsunęli pod wały. Widok ten wywołał w Polakach furię. Rzucili się do szaleńczego ataku, by odbić zwłoki przyjaciela. Po pogrzebaniu herosa, tej samej nocy, Skrzetuski podjął się dokończenia jego misji. Czołgając się przez bagna, ukrywając w trzcinach i żywiąc resztkami, cudem przedostał się przez pierścień oblężenia i ruszył w stronę Toporowa, gdzie stacjonował król.

Rozdział XXIX

Król rusza na odsiecz

Skrzetuski, wycieńczony i ledwo żywy, dotarł na dwór królewski w Toporowie. Jego wstrząsająca relacja o heroicznej obronie Zbaraża poruszyła króla Jana Kazimierza. Mimo niewielkich sił, władca natychmiast rozkazał wymarsz na odsiecz. Skrzetuski, wyczerpany do granic możliwości, zapadł w gorączkę.

Rozdział XXX

Spotkanie po latach

Przez kilka dni Skrzetuski majaczył w gorączce. Gdy w końcu się ocknął, zobaczył przy swoim łóżku Rzędziana. Pachołek opowiedział mu całą historię: o odbiciu Heleny, ucieczce i o tym, że jego ukochana jest już bezpieczna. W tym samym czasie do Toporowa dotarli Wołodyjowski i Zagłoba z wieścią o zawarciu pokoju w Zborowie. Wszyscy razem ruszyli na spotkanie orszaku, w którym jechała Helena.

Spotkanie było wzruszające. Skrzetuski, osłabiony i wynędzniały, padł na kolana u stóp karety, a Helena objęła go ramionami. Zagłoba z dumą przedstawiał go wszystkim jako bohatera, który ocalił Zbaraż i całą Rzeczpospolitą. Wkrótce nadeszła kolejna wiadomość: Bohun został pojmany i oddany do dyspozycji Skrzetuskiego. Jan, mimo namów Rzędziana, by się zemścić, darował życie swojemu rywalowi, mówiąc: „Zemstę zostaw Bogu”.

Epilog

Wojna nie zakończyła się pod Zborowem. Dwa lata później, w 1651 roku, doszło do decydującej bitwy pod Beresteczkiem. Potężna armia kozacko-tatarska została rozgromiona przez wojska Jana Kazimierza. W chaosie ucieczki dowództwo nad resztkami sił kozackich objął Bohun. Mimo jego wysiłków, klęska przerodziła się w rzeź.

Ciała Bohuna nigdy nie odnaleziono. Przez lata krążyły o nim legendy. Miał w końcu osiedlić się na dawnych ziemiach Wiśniowieckiego i umrzeć w podeszłym wieku. Chmielnicki, złamany i przeklinany przez własny lud, zmarł kilka lat później. Skrzetuski i Helena pobrali się i żyli długo i szczęśliwie, a ich potomkowie służyli Rzeczypospolitej w kolejnych wojnach.

Dobrze wiedzieć
Powieść „Ogniem i mieczem” jest pierwszą częścią słynnej Trylogii Henryka Sienkiewicza, pisanej „ku pokrzepieniu serc” w okresie zaborów. Choć autor czerpał z autentycznych wydarzeń historycznych, takich jak powstanie Chmielnickiego czy obrona Zbaraża, wiele postaci (jak Skrzetuski, Helena czy Zagłoba) i wątków jest fikcyjnych. Sienkiewicz świadomie idealizował polskich bohaterów i demonizował przeciwników, by podnieść na duchu Polaków pozbawionych własnego państwa.