Pieśń o Rolandzie - streszczenie krótkie i szczegółowe
„Pieśń o Rolandzie” to średniowieczny epos rycerski opowiadający o wyprawie Karola Wielkiego do Hiszpanii i zdradzieckiej zasadzce w wąwozie Ronsewal. Utwór kończy się heroiczną śmiercią tytułowego bohatera oraz krwawym odwetem cesarza na wojskach saraceńskich. Głównym motywem dzieła jest bezgraniczna wierność władcy, ojczyźnie i Bogu, a także tragiczny w skutkach konflikt między honorem a chłodną kalkulacją polityczną.
Spis treści
Streszczenie w pigułce
Wojska Karola Wielkiego od siedmiu lat walczą w Hiszpanii z SaracenamiŚredniowieczne określenie Arabów i wyznawców islamu.. Pogański król Marsyl, władca Saragossy, proponuje fałszywy pokój, by zmusić Franków do odwrotu. Na radzie cesarskiej hrabia Roland odradza układy, ale zwycięża koncepcja ugody popierana przez jego ojczyma, Ganelona. Roland proponuje, by to Ganelon posłował do Marsyla. Wściekły ojczym w drodze do Saragossy knuje spisek z wrogiem. Namawia Marsyla do ataku na tylną strażOddział wojska ubezpieczający siły główne od tyłu podczas marszu. wojsk frankijskich, którą ma dowodzić Roland. Zgodnie z planem, w wąwozie Ronsewal na nieliczny oddział Rolanda uderzają potężne siły pogan. Mimo próśb swego przyjaciela Oliwiera, dumny Roland odmawia wezwania pomocy rogiem, by nie splamić honoru. Frankowie walczą mężnie, ale giną jeden po drugim. Dopiero w obliczu całkowitej klęski Roland trąbi w róg, wzywając cesarza. Bohater umiera z wycieńczenia na polu bitwy jako zwycięzca, a jego duszę aniołowie zabierają do nieba. Karol Wielki wraca, rozbija wojska saraceńskie i surowo karze zdrajcę Ganelona.
Streszczenie szczegółowe
Fałszywa propozycja pokoju
Karol Wielki już od siedmiu lat toczył walki w Hiszpanii. Pozostało mu jedynie pokonać króla Saragossy – Marsyla. Władca ten był muzułmaninem, choć modlił się także do Apollina. Marsyl, dowiedziawszy się o zbliżających się wojskach cesarza, wpadł w przerażenie. Zdawał sobie sprawę, że nie dysponuje armią zdolną pokonać potęgę Franków. Z pomocą przyszedł mu jeden z doradców, Blankandryn. Podsunął władcy chytry plan: Marsyl miał udać, że przyjmie we Francji chrześcijaństwo, pod warunkiem że Karol wycofa się z jego ziem. Na dowód dobrych chęci król miał przesłać wielkiemu władcy w darze synów z możnych rodów jako zakładnikówOsoby oddawane jako gwarancja dotrzymania układu, często z arystokratycznych rodów..
Saraceni od początku nie zamierzali dotrzymać słowa. Los zakładników był z góry przesądzony – zostali wydani na śmierć. Blankandryn skwitował to brutalnie:
„Lepiej, aby oni stradali głowy, a my abyśmy nie stracili naszej pięknej Hiszpanii i nie cierpieli niedoli i klęski”.
Marsyl przystał na ten plan. Natychmiast wysłał posłów do Karola, by przedstawili mu propozycję. Zapewniali, że przed upływem miesiąca król Saragossy stawi się we Francji wraz ze swoimi lennikamiOsoba podlegająca władcy, zobowiązana do wierności i służby wojskowej w zamian za ziemię. i zostanie wasalemCzłowiek wolny oddający się pod opiekę seniora w akcie komendacji. cesarza.
Rada u Karola Wielkiego
Tymczasem Karol świętował zdobycie Kordowy. W mieście nie pozostał ani jeden poganin – wszyscy zostali zabici lub ochrzczeni. Cesarz wraz ze swoimi rycerzami odpoczywał w wielkim sadzie, ciesząc się z licznych łupów. Właśnie tam dotarli wysłannicy Marsyla. Pokłonili się królowi i przedstawili ofertę. Cesarz wysłuchał ich w milczeniu. Zapytał jedynie, jaką ma gwarancję, że Marsyl dotrzyma słowa. Posłowie odparli, że w zamian otrzyma tylu zakładników, ilu sam zażąda. Karol zaprosił gości na ucztę, a decyzję odłożył do rana.
Następnego dnia, po porannej mszy, cesarz zwołał radę. Przybyli na nią najznamienitsi rycerze, a wśród nich Roland, Oliwier i Ganelon. Karol przedstawił warunki Marsyla. Hrabia Roland stanowczo sprzeciwił się zawarciu ugody. Ostrzegał króla:
„Biada ci, królu, jeśli uwierzysz Marsylowi!”
Roland przypomniał wcześniejszą zdradę króla Saragossy, który kazał ściąć głowy dwóm frankijskim posłom: Bazanowi i Bazylemu. Domagał się kontynuowania walki i pomszczenia zamordowanych. Ganelon miał jednak zupełnie inne zdanie. Uważał, że należy przyjąć obietnicę i zakończyć wojnę. Przekonywał Karola słowami:
„Poniechajmy szalonych, słuchajmy roztropnych”.
Większość zebranych poparła Ganelona. Głos zabrał również sędziwy Naim, który ostatecznie przekonał króla do przyjęcia warunków pokoju.
Konflikt między Rolandem a Ganelonem ma podłoże osobiste. Ganelon jest ojczymem Rolanda. W eposie reprezentują oni dwie skrajne postawy: Roland to uosobienie bezkompromisowego honoru i rycerskiej porywczości, podczas gdy Ganelon kieruje się chłodną, polityczną kalkulacją i pragmatyzmem, który ostatecznie przeradza się w zdradę.
Wybór posła i zdrada
Pojawił się problem wyboru posła do Saragossy. Zgłosił się Naim, ale Karol odmówił. Odrzucił też kandydatury Rolanda, Oliwiera i arcybiskupaWysoki dostojnik kościelny, w eposie Turpin łączy funkcję duchownego z rolą walecznego rycerza. Turpina. Wtedy Roland zaproponował swojego ojczyma, Ganelona. Wybór ten wywołał wściekłość nominowanego. Ganelon przerażony perspektywą misji odgrażał się pasierbowi:
„Szalony! Co do ciebie przystąpiło?”
Roland zaoferował, że pojedzie za niego, ale Ganelon uniósł się honorem. Stwierdził, że skoro król rozkazuje, musi wyruszyć. Był jednak przekonany, że z Saragossy nie ma powrotu. Przed wyjazdem powierzył opiece cesarza swego synka, Baldwina, przekazując mu swoje lennaZiemie nadawane wasalowi przez seniora.. Przyjął od Karola rękawicę, pismo do Marsyla oraz atrybuty władzy poselskiej.
W drodze Ganelon jechał u boku Blankandryna. Saracen sprytnie podsycał gniew Franka. Ganelon szybko ujawnił swoją nienawiść do Rolanda i pragnienie jego śmierci:
„Niechże go kto ubije: będziemy mieli cały spokój”.
Obaj mężczyźni zawarli pakt – wspólnie doprowadzą do zguby siostrzeńca cesarza.
Na dworze Marsyla Ganelon przedstawił twarde warunki Karola. Jeśli król przyjmie chrzest, otrzyma połowę Hiszpanii. Drugą połowę dostanie Roland. Odmowa oznaczała oblężenie Saragossy i śmierć. Marsyl wpadł w furię i chwycił za miecz. Ganelon nie cofnął się, trzymając dłoń na rękojeści własnej broni. Ostatecznie doradcy powstrzymali króla. Ganelon wręczył mu cesarski dar – sobolowy płaszcz.
Po odczytaniu listu Karola, Marsyl zwołał tajną naradę, na którą zaproszono Ganelona. Frank przekonał króla, że cesarz nigdy nie zaprzestanie wojen, dopóki żyją Roland, Oliwier i dwunastu parówNajwyżsi dostojnicy i najdzielniejsi rycerze w otoczeniu Karola Wielkiego, było ich dwunastu.. Odradził otwarty atak. Zaproponował, by wydać Karolowi zakładników, a gdy główne siły ruszą do Francji, uderzyć na tylną straż. Marsyl przysiągł na Koran, że zabije Rolanda. Poprosił tylko Ganelona, by ten dopilnował, aby to właśnie jego pasierb objął dowództwo nad ariergardą.
Zasadzka w wąwozie Ronsewal
Po powrocie Ganelon okłamał Karola. Stwierdził, że żądany zakładnik, Algaif, utonął w morzu. Wręczył cesarzowi klucze do Saragossy i ogłosił sukces misji. Wojska frankijskie ruszyły w drogę powrotną. Zgodnie z umową, Ganelon zaproponował, by tylną strażą dowodził Roland. Karol zgodził się z niechęcią. Roland, Oliwier, arcybiskup Turpin i dwadzieścia tysięcy najlepszych rycerzy zostało w tyle. Hrabia rozkazał obsadzić wąwozy i wzgórza.
Tymczasem pogańskie wojska w tajemnicy otaczały Franków. Bratanek Marsyla wyprosił u króla przywilej zadania pierwszego ciosu Rolandowi. Gdy Oliwier ujrzał zacieśniający się pierścień wrogich wojsk, natychmiast zrozumiał powagę sytuacji. Błagał Rolanda, by zadął w rógW eposie nosi nazwę Olifant, wykonany z ciosu słonia, służył do wzywania pomocy na polu bitwy. i zawrócił cesarza. Roland odmówił. Uznał, że wezwanie pomocy z obawy przed wrogiem zhańbiłoby jego honor. Wolał umrzeć, niż popaść w niesławę.
Arcybiskup Turpin pobłogosławił rycerzy. Zapewnił ich, że walczą w imię Boga, a polegli zostaną męczennikamiOsoba oddająca życie za wiarę, co według średniowiecznych wierzeń gwarantowało natychmiastowe zbawienie. i trafią prosto do raju. Roland przyznał rację Oliwierowi, że padli ofiarą zdrady Ganelona, po czym ruszył do szarży. W pierwszym starciu pod Ronsewal zabił siostrzeńca Marsyla. Frankowie walczyli z nadludzką siłą.
Śmierć bohaterów
W tym samym czasie we Francji rozpętała się apokaliptyczna burza. Przerażeni ludzie sądzili, że to koniec świata. W rzeczywistości była to wielka żałoba natury z powodu nadchodzącej śmierci Rolanda. Na polu bitwy pojawiał się sam Marsyl z nowymi oddziałami. Frankowie dziesiątkowali wroga, ale sami ponosili ogromne straty. Przy życiu pozostało zaledwie sześćdziesięciu rycerzy.
Wtedy Turpin doradził Rolandowi, by wreszcie zadął w róg. Wiedział, że Karol nie zdąży ich ocalić, ale mógł chociaż pomścić ich śmierć i zabrać ciała do ojczyzny. Roland zagrał z taką siłą, że pękły mu skronie. Cesarz usłyszał dźwięk i natychmiast zarządził odsiecz. Zrozumiał zdradę Ganelona i kazał go aresztować.
Na polu bitwy Roland w akcie rozpaczy odciął prawą dłoń Marsylowi, zmuszając go do ucieczki. Wuj Marsyla, Marganis, śmiertelnie ranił Oliwiera w plecy. Ostatkiem sił Oliwier zabił napastnika. Czując zbliżający się koniec, położył się na ziemi, wyznał winy i prosił Boga o opiekę nad Francją. Skonał na rękach Rolanda, który z żalu stracił przytomność.
Przy życiu zostali tylko Roland, arcybiskup Turpin i Gotier z Hum. Saraceni, przerażeni walecznością Rolanda, uznali, że nie pokona go człowiek z krwi i kości. Zabili z łuków jego konia, po czym uciekli w stronę Hiszpanii. Roland ułożył rannego Turpina na trawie i zaczął znosić ciała poległych towarzyszy. Na widok martwego Oliwiera ponownie zemdlał. Turpin ruszył do strumienia po wodę dla przyjaciela, ale zmarł z wycieńczenia po drodze.
Śmierć Rolanda to klasyczny przykład średniowiecznego motywu ars moriendi (sztuki umierania). Bohater odchodzi w sposób wysoce zrytualizowany: idzie na wzgórze, kładzie się twarzą do wroga (by udowodnić, że nie uciekał), bije się w pierś, wyznaje grzechy i wyciąga do nieba rękawicę, oddając się w lenno samemu Bogu.
Roland, czując nadchodzącą śmierć, wszedł na wzgórze. W ręku trzymał róg i swój niezawodny miecz – DurendalSłynny miecz Rolanda, w którego rękojeści znajdowały się święte relikwie.. Gdy omdlał, jeden z ukrywających się Saracenów próbował wyrwać mu broń. Roland ocknął się i zabił go uderzeniem rogu. Próbował połamać Durendala o skałę, by święty miecz nie wpadł w ręce pogan, ale ostrze nie ustąpiło. Położył się twarzą w stronę Hiszpanii, modlił się gorąco i wspominał ojczyznę. Święty Gabriel odebrał z jego ręki rękawicę, a CherubinAnioł wysokiego rzędu, w tradycji chrześcijańskiej strażnik raju i tronu Bożego. i święty Michał zanieśli duszę rycerza do nieba.
Zemsta i sprawiedliwość
Karol dotarł na pobojowisko. Ogarnął go bezbrzeżny smutek. Natychmiast ruszył w pościg za Saracenami. Bóg wysłuchał jego modlitwy i zatrzymał słońce na niebie, by Frankowie zdążyli dopaść wroga. Karol rozbił uciekające wojska. Nocą we śnie miał widzenia zapowiadające kolejną bitwę.
Marsyl dotarł do Saragossy bez dłoni. Jego poddani przeklinali swoje bóstwa za klęskę. Z pomocą przybył potężny emirTytuł dostojnika muzułmańskiego, dowódcy wojskowego lub zarządcy prowincji. Baligant. Marsyl obiecał mu całą Hiszpanię w zamian za pokonanie Franków. Baligant natychmiast wydał bitwę Karolowi.
Cesarz wrócił do Ronsewal. Kazał pochować poległych w zbiorowej mogile. Serca Rolanda, Oliwiera i Turpina wyjęto, zawinięto w jedwabne całunyTkaniny, w które owijano ciała zmarłych przed pochówkiem. i złożono w marmurowej trumnie. Ciała namaszczono i ułożono na wozach. Wtedy pojawili się posłowie Baliganta. Rozpoczęła się gigantyczna bitwa. Karol osobiście starł się z emirem. Choć został ranny, zabił Baliganta. Wojska pogańskie rzuciły się do ucieczki, a Frankowie zdobyli Saragossę. Marsyl zmarł z żalu, a mieszkańców miasta przymusowo ochrzczono.
Karol powrócił do Francji. Gdy narzeczona Rolanda, Alda, dowiedziała się o jego śmierci, padła martwa z rozpaczy. Odbył się proces Ganelona. Zdrajca został skazany na okrutną śmierć przez rozerwanie końmi, a trzydziestu jego krewnych powieszono. Żona Marsyla przyjęła chrzest z własnej woli. Nocą Karolowi ukazał się święty Gabriel, nakazując mu wyruszyć z pomocą królowi Wiwianowi. Zmęczony cesarz zapłakał nad swoim losem. Utwór kończy się słowami:
„Tu kończy się opowieść, którą Turold spisał...”