Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
W powieści autor łączy dwie przeciwstawne cechy Ameryki Południowej – mroczną historię konkwisty i przemocy, tragedii i niepowodzeń oraz ducha karnawału, muzyki, sztuki ludowej i zdolność czczenia nawet najciemniejszych stron życia i odnajdywania przyjemności w najdrobniejszych rzeczach.

Niemal cała książka wynika z własnego doświadczenia życiowego autora. Magiczny świat pisarstwa Garcia Márqueza jest rezultatem widzenia świata oczami dziecka. Pisarz zwykł mówić, atmosfera jego książek odzwierciedla atmosferę jego dzieciństwa. Klucz do napisania powieści stanowiło dla Garcii Márqueza wspomnienie opowiadań babki z dzieciństwa, która niewiarygodne czyniła wiarygodnym. Nosił w sobie wspomnienie dzieciństwa spędzonego w świecie, który odchodził. Jego powieść zawierała zarówno elementy stawania się, jak i przemijania wpisane w uniwersalny byt.

Rodzinne miasto Garcia Márqueza – Aracataca – stanowiło inspirację dla wielu jego utworów, a czytelnicy „Stu lat samotności” mogą odnaleźć wiele podobieństw między rzeczywistym życiem rodzinnym Marqueza a historią fikcyjnego miasteczka Macondo. Nieopodal obu miejscowości zagraniczne kompanie owocowe na początku XX wieku założyły dobrze prosperujące plantacje. W chwili narodzin Marqueza Aracataca rozpoczęła długą, powolną drogę w stronę nędzy i zapomnienia, co odzwierciedla upadek Macondo w „Stu latach samotności”. Dziadek autora, który stał się wzorem dla „pułkownika” w powieści, brał udział w wojnie domowej, znanej jako „wojna 1000 dni”.

W świadomości historycznej Kolumbii było to traumatyczne wydarzenie. Po podpisaniu traktatu pokojowego, wybuchła rewolucja, a kraj stracił część swojego terytorium. W tym czasie wieś Aracataca istnieje niemal w całkowitej izolacji od świata. Podobnie jak w fikcyjne Macondo, wieś Aracataca została założona przez kolumbijskich uchodźców wojny domowej, a kiedy Kompania Owocowa założyła tam siedzibę, Aracataca stała się sceną wielu protestów pracowniczych i masakr. Ostatecznie firma bananowa została zmuszona do opuszczenia miasteczka. Wszystko to stało się materiałem w powieści autora.


Garcia Márquez dzieli się w swym utworze doświadczeniami z prowincjonalnego miasteczka, jednak odzwierciedla idee polityczne charakterystyczne dla całej Ameryki Łacińskiej. Ameryka Łacińska była pierwotnie zamieszkana przez plemiona Azteków i Inków. Rdzenna ludność po przyjeździe kolonizatorów z Europy musiała dostosować się do nowych technologii i kapitalizmu, który przybysze przynieśli ze sobą. Podobnie Macondo rodzi się jako prosta osada, zaś pieniądze i technologia stają się powszechne wraz z przybyciem ludzi z zewnątrz.

Poza tym ukazany w „Stu latach samotności” wczesny etap rozwoju Ameryki Łacińskiej, odzwierciedla procesy zachodzące w wielu krajach tej części świata. W Macondo władza zmienia się często. W państwach południowej Ameryki także trudno odnaleźć stabilne i dobrze zorganizowane rządy. Różne dyktatury, które ukazane zostały na przestrzeni akcji powieści Marqueza, miały swoje odzwierciedlenie w rządach w Nikaragui, Panamie czy na Kubie. Polityczne poglądy autora były rewolucyjne, a nawet komunistyczne; uchodził on za przyjaciela Fidela Castro. Jednak jego opis okrutnych dyktatur pokazuje, że sympatie komunistyczne nie obejmują zbrodniczych rządów, które czasem realizują komuniści.

Historia „Stu lat samotności” rozpoczyna się jeszcze w dziewiętnastym wieku, gdy José Arcadio Buenia wraz z towarzyszami zakłada wioskę Macondo. Autor związał dzieje tego miejsca z losami całej Ameryki Łacińskiej, a przede wszystkim z wydarzeniami mającymi miejsce w Kolumbii – wojną tysiąca dni (1899-1902) i masakrą robotników na plantacjach bananów w Cienadze w roku 1928. Były to odniesienia historyczne będące kontekstem dzieciństwa autora.

Konstrukcja czasu i przestrzeni w „Stu latach samotności”


Nieokreślone ramy chronologiczne powieści zacierają różnice pomiędzy pamięcią, historią oraz fikcją. Przybycie Cyganów do osady Macondo stanowi wspomnienie pułkownika Aureliana Buendii, a nie jest częścią autorytatywnie opowiedzianej historii. Odtwarzanie wspomnień, pamięci zakłada ich zjawiskowy i subiektywny charakter, co umiejscawia je poza podręcznikową historią.

Ta strategia narracyjna występuje w całej powieści; pamięć ma tę samą władzę co historia, a historia zawiera te same emocjonalne barwniki i fantazje co pamięć. Zupełnie zapomniany przez mieszkańców, przemilczany przez oficjalne władze fakt masakry robotników, stanowi element zakłamanej, lecz powszechnej historii.

W „Stu latach samotności” rzeczywistość przybiera cechy ludzkiej wyobraźni i pamięci. Przedmiotem tych samych zniekształceń jest czas. Bohaterowie powieści żyją przez bardzo długi czas (Urszula, Pilar Ternera), zaś pora deszczowa potrafi trwać ponad cztery lata.

Z drugiej strony czasem narrator przemilcza wydarzenia z wielu lat. Jednym z tematów powieści jest skrajny subiektywizm doświadczanej rzeczywistości – dla jednego chwila może trwać wieczność, dla drugiego rok to zaledwie moment. Odzwierciedla to skłonności człowieka ku fantastyce i absurdowi, które kształtują subiektywny odbiór rzeczywistości. Taki sposób narracji łączy się z realizmem magicznym. Na rzeczywistość mają wpływ pamięć i mit, ludzka fantazja oraz podmiotowość każdego człowieka.

Język powieści i narrator


Pomimo determinacji Garcii Marqueza, aby uchwycić różnorodność języka i oddać jego naturalną tkankę, czytelnik zauważy, że jego wypowiedzi czasem przenikają metafory i eufemizmy. Daleko mu wówczas do precyzji i dosłowności. Na przykład, gdy Marquez pisze o momencie, gdy Remedios Moscote odnajduje pierwszą miesiączkową krew na bieliźnie unika wzmianki o krwi. W opisie pierwszego aktu seksualnego pomiędzy Rebecą, a José Arcadiem Márquez odnosi się do jej utraty dziewictwa jako utraty „intymności”.

Te momenty każą postawić pytanie dlaczego Márquez unika używania realistycznego języka w opisach seksu, przemocy, i dlaczego powieść, która dotyka wszelkich aspektów życia, zarówno pięknych, jak i odrażających realistyczne obrazowanie wydarzeń zastępuje eufemizmami. Jedno z wyjaśnień może polegać na tym, że autor przenosi realny świat w sferę fantastyki używając języka poetyckiego dla prozaicznych rzeczy, zaś przyziemnego dla magicznych wydarzeń. Z drugiej strony Márquez próbuje poprzez omówienia używać takiego języka, jakim posługują się jego bohaterowie. Opisując krwawienie, narrator mówi głosem Remedios Moscote. Ta technika narracji polega na oddaniu głosu przez narratora swoim bohaterom.

Narrator powieści jest wszechwiedzący i anonimowy, koncentruje się przede wszystkim na tym, co członkowie rodziny Buendiów robią i co czują. Mówi w trzeciej osobie, choć czasem pokazuje świat widziany oczami swoich bohaterów. Narracja „Stu lat samotności” jest wielogłosowa, ukazuje rzeczywistość z różnych perspektyw. W opisach występuje subiektywne słownictwo, charakterystyczne dla konkretnych postaci. Narrator pisze z pasją i z zaangażowaniem przedstawia głębokie emocje swych bohaterów, utrzymuje on również pewną obojętność, która powoduje, że mamy świadomość, iż książka to relacja z Macondo napisana nowoczesnym stylem. W opisach konkretnych wydarzeń korzystał autor z pewnością ze swojego bogatego doświadczenia dziennikarskiego, a przede wszystkim reportażowego. Styl Marqueza zbliżony jest nieraz do kroniki i sagi rodzinnej – narrator skrupulatnie odnotowuje kolejne najważniejsze wydarzenia z życia rodu Buendiów.

Początkowo, gdy Macondo znajduje się w stanie rajskiego Edenu i wiele rzeczy pozostaje nienazwanych, język jest niedojrzały, jednak jego funkcja szybko staje się bardziej złożona. Wiele języków wypełnia powieść. Między innymi język indiańskiego plemienia Guajiro, którego uczą się dzieci, wielojęzyczne są tatuaże pokrywające ciało José Arcadii, łaciną posługuje się obłąkany José Arcadio Buendia, wraz z kapitalistami wkracza do Macondo język angielski, zaś zapiski Melquiadesa stworzone zostały w tajemniczym sanskrycie. To właśnie język, którego używa stary Cygan wydaje się najważniejszy, ponieważ sprawia, że istnienie książki jest możliwe, to ten język ożywia bohaterów i historię.

Márquez w ostatniej apokaliptycznej scenie zniszczenia Macondo przez huragan zwraca uwagę na rolę autora i jego zadanie jako pisarza, przypomina także, że każde odczytanie tekstu jest niczym świeży oddech dla powieści, ożywia w niepowtarzalny sposób zapisaną historię. Chociaż powieści można nadać jeden określony sens, Márquez stara się przekonać, że każda kolejna interpretacja jest ważna i jest częścią powieści. Nie wystarczy, że Aureliano uzna znaczenie manuskryptu Melquiaseda za pewnik, musi jeszcze przetłumaczyć go i zinterpretować i dopiero ten fakt sprowadza na Macondo ostateczną zagładę.

Technika narracyjna


Powieść nie ma linearnego charakteru. Poszczególne wydarzenia opisywane są przez narratora bez zachowania chronologii. Pierwsze zdanie mówiące, że Aureliano Buendia, wspomina swą rodzinną wioskę Macondo przenosi nas w czas dzieciństwa bohatera. W kolejnych częściach także mamy do czynienia z retrospekcjami (np. wspomnienie o przodkach bohaterów z XVI wieku).

Narrator powieści jest wszechwiedzący, wie wszystko o przeszłości i przyszłości swych bohaterów, o czym mogą świadczyć częste „przeskoki” w przód i wstecz. Powieść nie zmusza czytelnika do identyfikacji z bohaterami, a więc nie budzi napięcia. Opiera się na swobodzie snucia fabuły.

Ukazując historię Macondo od jej założenia do upadku narrator wykorzystuje szczególną formę literacką i strukturę by stworzyć zamknięte w sobie uniwersum, w którym odbija się wizerunek naszego świata.

„Sto lat samotności” a realizm magiczny


Utwory literackie realizmu magicznego nawiązują do wierzeń ludowych, magii, wprowadzają do codziennej rzeczywistości elementy irracjonalne, niezwykłe, tajemnicze. Styl pisarski Garcii Marqueza jest powszechnie określany jako styl realizmu magicznego. Polega on między innymi na tym, że wydarzenia historyczne zabarwione są podmiotowością, a do pamięci przywiązuje się taką samą wagę jak do historii.

Łatwo rozpoznawalną cechą realizmu magicznego u Marqueza jest sposób, w jaki przyziemne, codzienne zdarzenia mieszają się z cudownymi, a nawet nadnaturalnymi rzeczami. Pisarz opisuje bardzo konkretne stany fizyczne naddając im silne, abstrakcyjne emocje. Rozróżnienie między czasem magicznym, a rzeczywistym jest także nieraz zagmatwane, zaś chwile wzniosłe mieszają się z przyziemnymi.

Marquez w „Stu latach samotności” wykorzystuje nadprzyrodzone motywy, groteskowe, karnawałowe obrazy i stosuje przeciwieństwa, tak charakterystyczne dla realizmu magicznego. Wydarzenia nadprzyrodzone i naturalne przenikają się tworząc jedną całość. Chociaż wydawałoby się, że racjonalizm i irracjonalizm to spolaryzowane przeciwieństwa, pisarz wiąże te płaszczyzny w tekście. Częstym motywem realizmu magicznego jest wprowadzenie postaci policjantów, żandarmów i sadystów jako symboli świata terroru. Czas w powieści nie jest linearny, a cykliczny. Ponadto występuje motyw karnawału odwołującego się do przestrzeni ciała i zmysłów.

W całej powieści autor zachowuje do swych bohaterów dystans. Rzeczy ukazuje często z ironią, w krzywym zwierciadle lub na granicy światów fantastycznego i rzeczywistego, dlatego nie sposób przywiązywać obiektywnej uwagi do każdego detalu. W związku z tym trudno do tak przedstawionego świata przyrównać świat realny, szczególnie że Marquez karze nam wierzyć w taki świat, jaki istnieje w świadomości ludzi. Autor bierze świat takim, jakim jest, jak sam mówi: „Sądzę, że to co mamy zrobić, to akceptować rzeczy w takiej postaci, w jakiej je odbieramy, nie szukając stale objaśnień.

Łącząc powszedniość i niezwykłość, zmysłowość i wymiar pozazmysłowy tworzy Marquez „zagęszczoną postać prawdy”, która mówi więcej i bardziej oddziałuje na czytelnika niż opis realistyczny. Zapewnienie tej wiarygodności to według autora główny problem jego pisarstwa.

Motyw samotności w powieści „Sto lat samotności”


Samotność w powieści Marqueza można rozpatrywać na wielu płaszczyznach, ponieważ utwór stanowi wielką kronikę samotności, będącej udziałem wszystkich niemal członków rodziny Bueniów. Autor przede wszystkim ukazuje samotność pojedynczego człowieka – wyobcowanego, niezrozumianego przez innych. żyjącego jedynie we własnym świecie. Istotna jest także samotność rodziny, mimo iż odgrywa ona ważną rolę w społeczeństwie Macondo pozostaje w izolacji. Rządzą nią specyficzne prawa, obyczajowość, a nad jej członkami wisi odwieczna klątwa.

W szerszym kontekście Marquez pokazuje samotność miasteczka Macondo. Przez wiele lat pozostaje ono na marginesie przemian społecznych i cywilizacyjnych, jest trudno dostępne dla p[przybyszów. Nawet po wkroczeniu brutalnego kapitalizmu i osiedleniu się nowych mieszkańców, dawni osadnicy pozostają w izolacji, przyjmując techniczne nowinki z większym zdziwieniem, niż wywołują w nich nadprzyrodzone zjawiska.

Prawie bez wyjątku wszyscy męscy potomkowie rodziny Buendia naznaczeni są piętnem samotności. Najlepiej to zauważyć, jeśli przyjrzymy się poszczególnym przykładom. Za najwybitniejszego członka drugiego pokolenia uchodzi pułkownik Aureliano Buendia. Jest on najlepszym przykładem samotniczego losu. Już w młodości uchodziła za osobę wyobcowaną, wycofaną z życia, lubiącą samotne rozmyślania.

Od początku czuł się wyalienowany, niczym uchodźca. O jego smutku świadczy fakt, że kiedy był w brzuchu Urszuli, ta słyszała jego płacz. Tak, jakby był zasmucony perspektywą życia. Od dzieciństwa posiada dar jasnowidzenia i przeczuwa przyszłe zdarzenia, jednak jego moce są ignorowane. Aureliano nosi piętno „niezdolności do miłości ludzkiej”.

Smutek dotyka także dwóch bliźniaków José Arcadia Drugiego i Aureliana Drugiego. Na ich przykładzie widzimy, że samotność nie polega wyłącznie na izolacji społecznej, ale na szczególnym rodzaju relacji do ludzi i szczególnych potrzebach. Aureliano Drugi, na przykład, jest szczerym miłośnikiem orgii; jest także bardzo lekkomyślny. Oczywiście, jego eskapady wypływają z chęci przełamania niezachwianego wzoru powtórzeń w jego życiu. Żyje pomiędzy niedostatkiem i nadmiarem, cnotą i hipokryzją, zawsze pozostaje zagubiony w stanie permanentnej nudy.

W swojej frustracji czuje neurotyczny przymus by żyć ze smutkiem. Jego brat nie czuje potrzeby użalania się nad sobą i nie jest tak bezmyślny w zaspokajaniu swych potrzeb. Jest jednak skazany na życie z dala od innych członków rodziny, bez względu na to, co robi. Psychologicznie jest zawsze obcy, nikt nic nie wie o jego życiu.

Ma wyrobione silne poczucie sprawiedliwości, nie przeszkadza mu to jednak uczestniczyć w krwawych zawodach kogutów. Z perwersyjna przyjemnością wspomina moment zapamiętany z dzieciństwa – rozstrzelanie skazańca. To człowiek bez emocjonalnej rodziny, pozbawiony wsparcia, uwięziony w smutnych wspomnieniach.

Mimo różnych losów bracia przed śmiercią znów stają się do siebie podobni i umierają tego samego dnia. Aby wyostrzyć ironiczny wymiar ich braterskich relacji narrator każe im spocząć w nie swoich grobach. Bliźniaki wydają się być ściągane przez całe życie przez smutek, emocjonalny brak, a także przez jakieś nienazwane, fantastyczne, niewytłumaczalne siły.

Podobny związek łączy José Arcadio (syna Fernandy i Aureliana Drugiego) i jego bratanka, Aureliana Babilonię. Jest pełen smutku, przemocy i miłości-nienawiści, złożoności dwóch pokoleń. José Arcadio po przybyciu z Rzymu na pogrzeb matki w tym łagodnym i delikatnym chłopcu wyczuwa konkurenta do przejęcia majątku Fernandy.

Napięcie między nimi wzrasta, jednak po uratowaniu życia José przez Aureliana następuje zawieszenie broni. Jest to rodzaj wzajemnej tolerancji między dwoma mężczyznami, ale nie ma miedzy nimi prawdziwego uczucia.

Podobnie jak w przypadku bliźniaków, widzimy, że tutaj ponownie samotność staje się nawet „siłą przyzwyczajenia” między dwojgiem ludzi. Oczywiście, w świetle Garcii Marqueza samotność jest nieunikniona; także w świecie nadmiaru, przyzwyczajeń społecznych, zubożenia emocjonalnego, a nawet w kręgu najbliższej rodziny.

Wszystkie główne postacie w „Stu latach samotności” żyją w świecie rozpaczy, melancholijnych iluzji, choć są między ludźmi poddają się izolacji społecznej i psychologicznej.

Losy Macondo jako odzwierciedlenie losów ludzkości


W powieści Gabriel Garcia Márquez opowiada o losach siedmiu pokoleń rodziny Buendia, które zbiegają się z założeniem miejscowości Macondo, jej rozkwitem i upadkiem, co można odnieść do powstania, rozwoju i upadku większej społeczności, a nawet ludzkości. Pierwszy przedstawiciel rodziny José Arcadio Buendia zakłada wioskę Macondo w dziewiętnastym wieku. Rodzina przechodzi wszelkie stadia – od dziecinnej niewinności, poprzez wszystkie stadia życia mężczyzny i kobiety, aż do dekadencji i rozpadu.

Założyciele Macondo José Arcadio Buendia i Urszula Iguáran są kuzynami i pochodzą z rodzin, które od lat wchodzą z sobą w związki małżeńskie. W rodzinie istnieje obawa przed kazirodztwem, które skończyć się ma narodzinami dziecka ze świńskim ogonem. Początkowo Macondo było niewielką osadą – liczyło sobie dwadzieścia chat z trzciny oblepionej gliną, zbudowanej na brzegu przejrzystej rzeki. W spokojny świat mieszkańców nowinki techniczne, takie jak teleskop, magnes czy lód wnoszą wędrujący Cyganie. Wynalazki te pasjonują José Arcadia, który magnesem pragnie poszukiwać złota, lupę przekształcić w militarną broń. Gdy za pomocą urządzeń astrologicznych stwierdza, że Ziemia jest okrągła, Urszula uznaje go za obłąkanego. Mieszkańcy Macondo za cud uznają odmłodzenie Melquiadesa, który jedynie wstawił sobie sztuczną szczękę (uczłowieczony mit wiecznej młodości).

José pragnie wytyczyć drogę do świata cywilizacji, jednak po wielu dniach wyprawy odnajduje jedynie hiszpański galeon, a dwanaście kilometrów dalej morze. Podczas gdy mężczyzna wciąż oddaje się swym szalonym ideom o dom i dwóch synów – Aureliana i José Arcadia dba Urszula. Podczas wyprawy w poszukiwaniu tego drugiego trafia do wiosek za bagnami, z których sprowadza nowych osadników.

Macondo rozrasta się i rozwija dzięki handlowi. Pojawia się ulica Turków, przyjeżdżają kościelne i państwowe autorytety (proboszcz, corregidor, policjant). Odbywają się także pierwsze wybory, podczas których Aureliano przekonuje się o fałszowaniu wyników na korzyść konserwatystów. Staje więc na czele rewolucyjnych liberałów i jako wódz staje się postacią legendarną, mimo że przegrywa zorganizowane przez siebie trzydzieści dwa powstania. Władza jednak go zmienia, porzuca dawne ideału i zamyka się w sobie. Jego samotność wynika z tego, że jest niezdolny do miłości. Po kapitulacji w Neerlandii i nieudanym samobójstwie Aureliano wraca do swego warsztatu w Macondo.

Miasteczko, mimo rewolucji, wciąż się rozwijało, aż nastała faza neokolonializmu. Amerykańskie towarzystwa bananowe przynoszą postęp (kolej, telegraf), ale także zmieniają strukturę Macondo, w którym dominować zaczynają robotnicy. Miasto ta szybko się zmienia, że starzy obywatele nie mogą go poznać. Amerykańscy osadnicy to wyzyskiwacze – zamykają się w ogrodzonym osiedlu i strzegą swej własności. Wraz z napływem osadników, napłynęło też wiele ludzi „spod ciemnej gwiazdy”, na porządku dziennym były rozboje, a realną władzę przejęli funkcjonariusze bananowej kompanii.

Gdy robotnicy zażądali zwiększenia swoich praw wkroczyło wojsko. W masakrze zginęło trzy tysiące protestujących i ich rodzin. Kompania zamyka swoją działalność, a miasto zmierza do upadku. Stara Urszula zapowiada swoją śmierć, dochodząc do wniosku, że wszystko kręci się w koło. Podobnego zdania jest także prakochanka – Pilar Ternera. W rozpad miasteczka nie chce uwierzyć wykształcona w Brukseli Amaranta Urszula. Po powrocie pragnie ożywić i uratować dom – walczy z upadkiem i schyłkowością. Towarzyszy jej siostrzeniec – Aureliano.


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij




dla: Kulturalna Polska klp.pl

  Dowiedz się więcej
1  Sto lat samotności – streszczenie szczegółowe
2  Sto lat samotności - bohaterowie



Streszczenia książek
Tagi: