Opracowanie

Czy gawęda to skuteczny sposób ocalenia od zapomnienia? Rozprawka na podstawie 'Tędy i owędy'

Autor: Małgorzata Haze Czas czytania: 5 min
Spis treści
  1. Temat i teza
  2. Komentarz

Temat i teza

Temat: Czy gawęda to skuteczny sposób ocalenia od zapomnienia? Rozprawka na podstawie „Tędy i owędy” Melchiora Wańkowicza.

Teza: Gawędziarski styl Wańkowicza, oparty na mówionej rytmice, dygresjach i przywiązaniu do detalu, stanowi wyjątkowo skuteczne narzędzie pamięci. Taka forma nie tylko utrwala suche fakty, ale przede wszystkim przywraca do życia ludzi, miejsca i chwile zniszczone przez historię.

Historia bezlitośnie pochłania to, co kruche: codzienne rozmowy przy stole, zapachy szlacheckich dworków czy twarze zwykłych ludzi. II wojna światowa brutalnie przerwała ciągłość polskiej tradycji, obracając w perzynę cały znany dotąd świat. Melchior Wańkowicz w wydanym w 1961 roku zbiorze Tędy i owędy postawił sobie za cel ocalenie tych ulotnych drobiazgów, wybierając do tego formę gawędyGatunek epicki naśladujący swobodną, ustną opowieść, charakteryzujący się dygresyjnością i bezpośrednim zwrotem do słuchacza.. Ten literacki wybór okazał się niezwykle trafny. Dzięki żywej, naśladującej mowę narracji, portretowaniu postaci przez pryzmat anegdoty oraz zakotwiczeniu emocji w konkretnym szczególe, gawęda skuteczniej broni przed zapomnieniem niż chłodna kronika.

Największą siłą gawędy jest tworzenie iluzji bezpośredniej obecności. Wańkowicz nie relacjonuje suchych faktów. On opowiada, jakby siedział naprzeciwko czytelnika i snuł historię za historią. Jego język obfituje w zawołania, wtrącenia i nagłe skoki czasowe. Kiedy pisze o swojej żonie Zofii, nazywanej Królikiem, albo o córkach Krystynie i Marcie (Tili), nie tworzy sztywnych not biograficznych. Zamiast tego rzuca żartobliwą anegdotę, ironiczny komentarz czy dygresję o ich codziennych upodobaniach w warszawskim DomeczkuPieszczotliwa nazwa warszawskiego domu rodziny Wańkowiczów na Żoliborzu, symbolizująca ciepło i bezpieczeństwo rodzinnego gniazda.. Autor poświęca drobnym, rodzinnym perypetiom tyle samo uwagi, co wielkim wydarzeniom dziejowym. Czytelnik odnosi wrażenie, że poznaje te osoby osobiście. Obraz rodziny przetrwa w pamięci odbiorcy nie jako zbiór danych personalnych, lecz jako galeria żywych ludzi z własnymi nawykami i unikalnym głosem. Wspomnienie oparte na emocjach i humorze zawsze zakorzenia się głębiej niż to oparte wyłącznie na dacie.

„Piszę, żeby nie zapomnieć” – ta nieformalna deklaracja, ukryta między anegdotami Tędy i owędy, doskonale oddaje sens całej twórczości Wańkowicza.

Kolejnym argumentem potwierdzającym skuteczność gawędy jest operowanie konkretem topograficznym. Kresy WschodnieDawne wschodnie tereny Rzeczypospolitej, utracone po II wojnie światowej, często idealizowane w polskiej literaturze. w Tędy i owędy to nie romantyczna, mglista abstrakcja. To autentyczne nazwy wsi, zapach żywicy, odgłosy polowania i detale architektury. Autor wymienia, wylicza i dosłownie smakuje słowa, przywołując specyficzny, regionalny język tamtych stron. Dzięki temu współczesny odbiorca potrafi wyobrazić sobie świat, który ostatecznie przestał istnieć we wrześniu 1939 roku. Gawęda działa tutaj jak aparat fotograficzny o bardzo wysokiej rozdzielczości. Im więcej precyzyjnych szczegółów, tym trudniej wyblaknąć całemu obrazowi. Tradycyjna kronika historyczna odnotowałaby jedynie fakt istnienia danej miejscowości i datę jej zniszczenia. Gawęda sprawia, że czytelnik niemal fizycznie się w niej znajduje, czując tętno dawnego życia.

Dobrze wiedzieć
Wańkowicz ukuł termin „mozaikowość”, opisując swoją metodę twórczą. Polegała ona na zbieraniu drobnych, z pozoru nieistotnych faktów i anegdot (kamyczków), z których dopiero po złożeniu w całość wyłaniał się pełny, wielobarwny obraz opisywanej rzeczywistości.

Można jednak postawić zarzut, że naturalna subiektywność gawędy dyskwalifikuje ją jako rzetelne narzędzie pamięci. Wańkowicz wcale nie kryje, że przetwarza rzeczywistość przez własne emocje, bawi się językiem i selekcjonuje fakty pod kątem uzyskania najlepszego efektu narracyjnego. Rodzi się więc pytanie: czy wspomnienie przefiltrowane przez nostalgię i licentia poeticaSwoboda twórcza autora, pozwalająca na odstępstwa od norm językowych, faktów historycznych czy reguł logiki w celu osiągnięcia zamierzonego efektu artystycznego. to wciąż wiarygodne świadectwo? Taki zarzut wydaje się uczciwy, ale ostatecznie jest chybiony. Pamięć zbiorowaWyobrażenia o przeszłości podzielane przez daną grupę społeczną, kształtujące jej tożsamość. nigdy nie bywa całkowicie neutralna, a każda kronika odzwierciedla perspektywę swojego twórcy. Gawęda po prostu nie udaje obiektywności. Jawnie zaznacza swój punkt widzenia, co paradoksalnie czyni ją autentycznym dokumentem ludzkiego doświadczenia. Narrator nie twierdzi autorytarnie „tak dokładnie było”, lecz mówi „tak to przeżyłem i zapamiętałem”. Żadne państwowe archiwum nie zastąpi zapisu prawdziwego, jednostkowego przeżycia.

Gawęda Wańkowicza działa jak skuteczna szczepionka przeciwko niepamięci. Wprowadza w obieg kulturowy obrazy, głosy i ludzi, którzy w innym wypadku zniknęliby bez najmniejszego śladu. Lektura Tędy i owędy udowadnia, że w literaturze ocalającej przeszłość forma ma znaczenie równie wielkie co treść. Suche sprawozdanie z życia na Kresach można szybko odłożyć na półkę, ale historię opowiedzianą z ogromnym temperamentem trudno wymazać z głowy. Ostatecznym celem literatury wspomnieniowej jest przecież sprawienie, aby czytelnik sam nie chciał zapomnieć o świecie, który właśnie poznał. Nawet jeśli ten świat istnieje już tylko na kartach książki.

Komentarz

Powyższa rozprawka to wzorcowy przykład realizacji tematu argumentacyjnego na poziomie maturalnym. Autor wyraźnie formułuje tezę we wstępie i konsekwentnie jej broni, unikając streszczania lektury na rzecz analizy problemu. Akapity rozwinięcia mają logiczną strukturę: wprowadzają argument, popierają go konkretnym przykładem z Tędy i owędy (postacie żony i córek, opisy Kresów) i kończą trafnym wnioskiem. Znakomitym posunięciem jest wprowadzenie kontrargumentu dotyczącego subiektywizmu gawędy i jego merytoryczne obalenie. Egzaminator doceni również bogate słownictwo, płynne przejścia między myślami oraz pełne zrozumienie specyfiki gatunkowej gawędy.

Tędy i owędy – Melchior Wańkowicz · 10 kroków do poznania lektury