Plan wydarzeń
Vladimir i Estragon na pustej drodze
Dwaj włóczędzy spotykają się przy samotnym drzewie. Czekają na Godota, choć żaden z nich nie ma pewności, czy wybrali właściwe miejsce i odpowiedni dzień.
Próba rozstania - i powrót
Estragon proponuje, by odejść. Vladimir przypomina mu, że nie mogą tego zrobić, dopóki nie zjawi się Godot. Bohaterowie tkwią w miejscu, co natychmiast ustanawia główny schemat całego dramatu absurdu.
Rozmowy, gry słowne i nuda
Mężczyźni wypełniają czas jałowymi dialogami, kłótniami o ciasne buty Estragona i opowieściami bez puenty. Rozmowy służą wyłącznie zabiciu czasu i odwróceniu uwagi od udręki czekania.
Rozważania o samobójstwie
Bohaterowie rozważają powieszenie się na pobliskim drzewie. Ostatecznie rezygnują z samobójstwa w obawie, że krucha gałąź nie wytrzyma ciężaru ich obu.
Przybycie Pozza i Lucky'ego
Na drodze zjawia się Pozzo, który prowadzi Lucky'ego na sznurze niczym zwierzę pociągowe. Ich nadejście rozbija monotonię i wprowadza na scenę nową dynamikę.
Demonstracja władzy Pozza
Pozzo traktuje swojego sługę z jawnym okrucieństwem. Każe mu nosić ciężkie bagaże, rzuca mu resztki jedzenia i zmusza do tańca. Vladimir i Estragon obserwują to z mieszaniną fascynacji i oburzenia.
Monolog Lucky'ego
Na wyraźny rozkaz Pozza Lucky zaczyna myśleć na głos. Wygłasza chaotyczny, rwący się potok słów, przypominający pseudonaukowy wywód o Bogu i człowieku. Tyradę przerywa dopiero zerwanie z głowy Lucky'ego jego kapelusza.
Odejście Pozza i Lucky'ego
Pozzo i Lucky odchodzą w dalszą drogę. Vladimir i Estragon znów zostają sami, wracając do nieskończonego oczekiwania.
Wizyta Chłopca - posłańca Godota
Na scenę wkracza nieśmiały chłopiec. Oznajmia, że Godot dziś nie przyjdzie, ale na pewno zjawi się jutro. Vladimir wypytuje go o pracodawcę, jednak posłaniec odpowiada wymijająco i szybko ucieka.
Koniec aktu I - para zostaje
Estragon proponuje, by wreszcie stąd pójść, na co Vladimir przystaje. Mimo to obaj stoją nieruchomo. Didaskalia precyzują krótko: „Nie ruszają się”.
Następny dzień, to samo miejsce
Na drzewie pojawia się kilka liści, co stanowi jedyną zauważalną zmianę w scenografii. Vladimir i Estragon znów spotykają się przy drodze. Przez chwilę żaden z nich nie ma pewności, czy wczoraj byli w tym samym miejscu.
Niepewność pamięci
Estragon zupełnie nie pamięta wydarzeń z poprzedniego dnia. Vladimir próbuje przypomnieć mu spotkanie z Pozzem i Luckym. Pamięć bohaterów okazuje się całkowicie zawodna.
Kolejne gry i piosenki
Mężczyźni ponownie zabijają czas absurdalnymi żartami i śpiewaniem zapętlonej piosenki o psie. Rytualny charakter czekania powtarza schemat z pierwszego aktu.
Ponowna próba rozstania
Estragon grozi ostatecznym odejściem. Vladimir po raz kolejny powstrzymuje go żelaznym argumentem o konieczności doczekania się Godota.
Powrót Pozza i Lucky'ego
Pozzo wraca jako człowiek niewidomy, prowadzony przez Lucky'ego, który z kolei stracił głos. Obaj upadają na ziemię i bezradnie wołają o pomoc. Włóczędzy długo debatują, czy w ogóle warto podać im rękę.
Pozzo nie wie, która jest godzina
Zapytany o upływ czasu, Pozzo wybucha gniewem. Stwierdza, że czas utracił jakiekolwiek znaczenie, a ludzkie życie to tylko krótki moment między narodzinami a śmiercią. Po tych słowach pan i sługa opuszczają scenę.
Druga myśl o samobójstwie
Włóczędzy wracają do pomysłu samobójstwa. Próbują użyć paska od spodni Estragona, ale ten pęka. Odkładają ostateczną decyzję na kolejny dzień, licząc, że przyniosą solidniejszy sznur.
Drugi posłaniec
Zjawia się chłopiec z identyczną wiadomością: Godot nie przyjdzie dzisiaj, ale na pewno pojawi się jutro. Zapytany przez Vladimira, posłaniec zaprzecza, jakoby rozmawiał z nimi poprzedniego dnia.
Koniec dramatu - znowu bezruch
Vladimir rzuca hasło do wymarszu, a Estragon potakuje. Didaskalia ponownie informują: „Nie ruszają się”. Kurtyna opada, zamykając dramat w kompozycji klamrowej.
- Przybycie Pozza i Lucky'ego (akt I) – jedyny moment, gdy ktoś z zewnątrz wkracza na scenę, przełamując stagnację głównych protagonistów.
- Monolog Lucky'ego – chaotyczny potok słów obnażający rozpad języka i logiki. To jedyna wypowiedź postaci, która przez resztę sztuki milczy.
- Pierwsza wizyta chłopca (akt I) – potwierdzenie, że Godot nie przyjdzie. Ten moment ustanawia w dramacie strukturę nieskończonego powtórzenia.
- Powrót oślepionego Pozza (akt II) – pogłębienie motywu degradacji. Człowiek, który w pierwszym akcie był absolutnym panem, staje się bezradny i uzależniony od sługi.
- Druga wizyta chłopca – powtórzenie identycznej wiadomości przez posłańca, który rzekomo nie zna Vladimira. Zamyka to pętlę czasu i odbiera bohaterom złudzenie jakiegokolwiek postępu.
- Finałowy bezruch – didaskalia powtórzone z końca pierwszego aktu stają się gorzką pointą całego dramatu. Nic się nie zmieniło i nic się nie zmieni.