Opracowanie

Tragizm i komizm w Czekając na Godota. Jak Beckett ukazuje kondycję człowieka?

Autor: Małgorzata Haze Czas czytania: 5 min
Spis treści
  1. Temat i teza
  2. Komentarz egzaminatora

Temat i teza

Temat: Tragizm i komizm w „Czekając na Godota”. Jak Beckett ukazuje kondycję człowieka?

Teza: Samuel Beckett świadomie splata elementy komiczne z tragicznymi, tworząc tragikomedięGatunek dramatyczny łączący elementy tragedii i komedii, często ukazujący poważne problemy w groteskowy sposób., w której błazenada Vladimira i Estragona odsłania przerażającą prawdę o ludzkiej egzystencji. Śmiech służy tu jedynie jako maska dla bezsensu życia, nieuchronnego przemijania i niemożności ucieczki od samotności.

Samuel Beckett napisał „Czekając na Godota” tuż po II wojnie światowej, a paryska premiera z 1953 roku wywołała ogromną konsternację. Publiczność nie wiedziała, czy ma się śmiać z absurdalnych gagów, czy milczeć w obliczu egzystencjalnej pustki. Ta dezorientacja była celowym zabiegiem autora, który zbudował swój dramat na fundamencie skrajnych sprzeczności. Dwaj obdarci włóczędzy zachowują się jak cyrkowi klowni, ale za ich błazenadą kryje się obraz człowieka skazanego na wieczne czekanie bez celu. Tragizm i komizm nie istnieją tu obok siebie, lecz nierozerwalnie się przenikają. Taka konstrukcja pozwala ukazać kondycję ludzką w sposób o wiele bardziej dotkliwy niż klasyczna tragedia.

Dobrze wiedzieć
„Czekając na Godota” powstało w cieniu niedawno zakończonej II wojny światowej. Doświadczenie hekatomby wojennej zrujnowało dotychczasowe systemy wartości i wiarę w racjonalność świata. Teatr AbsurduAwangardowy kierunek w dramacie XX wieku, ukazujący bezsens ludzkiej egzystencji i niemożność komunikacji (m.in. Beckett, Ionesco)., którego Beckett jest czołowym przedstawicielem, był artystyczną odpowiedzią na tę powojenną traumę – próbą wyrażenia świata, w którym dawne sensy przestały obowiązywać.

Najbardziej oczywistym narzędziem komizmu są w dramacie gagi rodem z wodewiluLekki utwór sceniczny o charakterze komediowym, przeplatany piosenkami i tańcem, popularny w XIX i XX wieku.. Vladimir i Estragon żonglują melonikami niczym w starych filmach Charliego Chaplina, zmagają się ze zbyt ciasnymi butami i wpadają na siebie podczas prób objęcia. Te czysto fizyczne gesty budzą śmiech na widowni. Beckett natychmiast jednak gasi to rozbawienie, stawiając obok slapsticku pytania o sens istnienia. Kiedy Estragon szarpie się z butem i wypowiada słynne zdanie:

Nic się nie da zrobić.
nie jest to wyłącznie żart z niezdarnego włóczęgi. To uniwersalne wyznanie człowieka całkowicie bezradnego wobec narzuconej mu rzeczywistości. Komizm działa tu jako chwilowy wentyl bezpieczeństwa, przez który uchodzi napięcie. Chwilę później wraca ono ze zdwojoną siłą.

Samo czekanie, organizujące całą oś fabularną utworu, ma formę komiczną, ale treść głęboko tragiczną. Bohaterowie nie wiedzą dokładnie, na kogo czekają, mylą dni i miejsca. Wymyślają absurdalne zajęcia, aby zabić czas, który i tak wydaje się stać w miejscu. Wymiana zdań: „Chodźmy. / Nie możemy. / Dlaczego? / Czekamy na Godota” powraca w tekście jak zdarta płyta. Ta repetycjaŚrodek stylistyczny polegający na wielokrotnym powtarzaniu tego samego słowa, zwrotu lub motywu w celu jego uwydatnienia. ma w sobie coś skrajnie groteskowego. Zarazem owo czekanie to precyzyjna metafora całego ludzkiego życia. Człowiek wypełnia swoje dni drobnymi, mechanicznymi rytuałami i odwleka ostateczne pytania, licząc na kogoś, kto nada jego istnieniu znaczenie. Tytułowy Godot nigdy nie nadchodzi, a komiczna otoczka pęka, zostawiając bohaterów w absolutnej pustce.

Można by postawić zarzut, że autor celowo pozbawia swoje postaci psychologicznej głębi, redukując je do roli papierowych kukiełek. Gdyby Vladimir i Estragon byli wyłącznie narzędziami do wygłaszania filozoficznych tez, dramat stałby się chłodnym, intelektualnym eksperymentem. Twórca obdarza ich jednak prawdziwą, choć mocno przyćmioną wrażliwością. W drugim akcie Vladimir patrzy na śpiącego towarzysza i wygłasza pełen czułości monolog, w którym stwierdza, że lepiej pozwolić mu spać w niewiedzy. To wyznanie nie ma w sobie nic z żartu. Przebija z niego ogromny smutek kogoś, kto strzeże drugiego człowieka w mroku. Zarzut o brak człowieczeństwa postaci upada w zderzeniu z ich wzajemną relacją. Nawet ta błazeńska więź jest rozpaczliwym dowodem tęsknoty za bliskością.

Znamienną funkcję pełni w utworze para Pozzo i Lucky, stanowiąca mroczne lustro dla głównych bohaterów. W pierwszym akcie Pozzo kroczy pewny siebie, a swojego służącego prowadzi na sznurze niczym zwierzę. W drugim akcie role ulegają brutalnej weryfikacji: pan traci wzrok, a niewolnik staje się niemy. Ta fizyczna degradacja jest jawnie tragiczna, obrazując bezsilność człowieka wobec upływającego czasu. Mimo to scena, w której cała czwórka leży na ziemi, szamocze się i nie potrafi wstać, ociera się o czystą farsęOdmiana komedii o błahej fabule, oparta na komizmie sytuacyjnym, przerysowaniu postaci i absurdalnych zbiegach okoliczności.. Widz staje przed dylematem: płakać nad ich losem czy śmiać się z ich nieporadności? Odpowiedź brzmi: robić jedno i drugie, ponieważ ludzka kondycja łączy w sobie oba te stany.

Dramat Becketta przekazuje prawdę, której nie dałoby się wyrazić inaczej niż poprzez formę tragikomedii. Egzystencja jest jednocześnie absurdalna i bolesna, trywialna i śmiertelnie poważna. Vladimir i Estragon przeżywają każdy dzień od nowa, bez pamięci o przeszłości i bez nadziei na przyszłość. Właśnie dlatego stają się nam bliżsi niż jakikolwiek klasyczny bohater z wyraźnym planem działania. „Czekając na Godota” stawia człowieka przed jego własnym odbiciem. Widzimy na scenie klowna, który rozpaczliwie czeka na sens. Ostatecznie nie wiadomo, czy bardziej go żałować, czy po prostu rozpoznać w nim samego siebie.

Komentarz egzaminatora

Powyższy tekst to przykład świetnie skomponowanej rozprawki maturalnej. Autorka lub autor stawia jasną, wieloaspektową tezę we wstępie i konsekwentnie jej dowodzi w kolejnych akapitach. Argumentacja opiera się na konkretnych scenach z lektury, takich jak zabawy z melonikami czy upadek bohaterów w drugim akcie, co udowadnia doskonałą znajomość tekstu. Zamiast streszczać fabułę, wypracowanie skupia się na analizie problemu i interpretacji zachowań postaci. Wprowadzenie kontrargumentu dotyczącego rzekomego braku głębi psychologicznej bohaterów i jego sprawne obalenie to zabieg, który zawsze wysoko punktują egzaminatorzy. Całość cechuje się dojrzałym stylem i precyzyjnym słownictwem.

Czekając na Godota – Samuel Beckett · 13 kroków do poznania lektury