Giaur - czas i miejsce akcji
Wydarzenia opisane w poemacie George'a Byrona rozgrywają się w Grecji pod koniec XVIII wieku. Autor precyzyjnie osadza fabułę między rokiem 1774 a 1797, wykorzystując tło autentycznych konfliktów zbrojnych. Egzotyczny krajobraz Półwyspu Peloponeskiego i okolic Aten buduje mroczny, orientalny klimat utworu.
Historyczne ramy czasowe
George Byron sam podpowiedział czytelnikom, kiedy toczy się akcja jego utworu. W przedmowie zaznaczył, że wydarzenia mają miejsce w okresie, gdy Wyspy JońskieArchipelag na Morzu Jońskim, u zachodnich wybrzeży Grecji, historycznie pod wpływami weneckimi. znajdowały się pod panowaniem Republiki Weneckiej. Górną granicę wyznacza rok 1797. Wtedy to Napoleon Bonaparte ostatecznie zlikwidował państwo weneckie.
Dolną granicę czasową określa wzmianka o ArnautachDawne określenie Albańczyków, często służących jako najemnicy w armii Imperium Osmańskiego.. Byli to zislamizowani Albańczycy, którzy po odparciu rosyjskiego najazdu plądrowali Moreę, czyli Półwysep Peloponeski. Inwazja wojsk carskich wiązała się z wojną rosyjsko-turecką zakończoną w 1774 roku. Fabuła zamyka się więc w przedziale lat 1774–1797.
Byron doskonale znał realia opisywanych terenów. W latach 1809–1811 odbył wielką podróż po wschodnich wybrzeżach Morza Śródziemnego, odwiedzając między innymi Grecję i Albanię. Zobaczył na własne oczy miejsca, które później opisał w poemacie.
Greckie krajobrazy jako tło zbrodni
Główną areną wydarzeń jest Grecja. Przestrzeń ta nie stanowi jedynie biernego tła dla losów bohaterów, ale wpisuje się w romantyczny orientalizmFascynacja kulturą, krajobrazem i obyczajowością Wschodu, niezwykle popularna w literaturze romantycznej.. Byron chętnie kontrastuje brutalne czyny ludzi z nieskazitelnym pięknem śródziemnomorskiej natury.
Wyspy szczęśliwe! w każdej porze roku / Zarówno miłe i sercu, i oku, / Gdy was przychodzień z gór Kolonny wita, / Wraz nagły urok źrenice mu chwyta / I myśl pogrąża w dumy tajemnicze. / Tu szklane morza cichego oblicze / Na falach drobnych, jak uśmiechu dołki, / Gór okolicznych odbija wierzchołki / Strzegące brzegów, z którymi łagodnie / Zdają się igrać rajskie wody wschodnie. / Jeśli się wietrzyk chwilowy prześliźnie / I złamie szyby na modrej płaszczyźnie, / I kwiecie z brzegu przyniesione miota, / Jakaż w tym wietrze wonia i pieszczota!
W powyższym fragmencie pojawia się przylądek Sunion, nazywany przez autora górami Kolonny. To wysunięty najbardziej na południe cypel Półwyspu Attyckiego. Poeta precyzyjnie lokalizuje również inne punkty na mapie. Wymienia Porto-Leone, czyli port Pireus leżący w bezpośrednim sąsiedztwie Aten.
Aż dopłynęli do Porto-Leone, / Gdzie ich noc czeka, noc prawdziwie godna / Kraju wschodniego – cicha i pogodna.