Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Henryk Sienkiewicz napisał Janka Muzykanta w 1879 roku, w czasie swojego pobytu w Paryżu. Utwór jest świadectwem dużej wrażliwości autora na różnorakie kwestie społeczne. W przypadku tej noweli Sienkiewicz koncentruje się na losach ludu polskiego. W utworze ukazuje losy utalentowanego wiejskiego dziecka, które jest całkowicie bezbronne wobec panującego porządku świata. W Janku Muzykancie widać wpływy naturalistyczne - autor nie przedstawia pozytywistycznego programu, a koncentruje się raczej na opisie sytuacji. Narrator wyraża swoje stanowisko nie w natrętnych komentarzach, ale w subtelnych lirycznych opisach i ironicznych komentarzach, a także w niebezpośrednio komentującym utwór epilogu.


Henryk Sienkiewicz stworzył w Janku Muzykancie jeden z najbardziej przejmujących obrazów dziecka polskiego w naszej literaturze. Utwór ten należy do kanonu dzieł o tematyce dziecięcej.

Kompozycja noweli


Nowela Janko Muzykant ma formę małej biografii tytułowego bohatera. Jej ramą są jego narodziny i śmierć. W ekspozycji przedstawiono narodziny Janka i ich okoliczności, które zapowiadają jego niedopasowanie do wiejskiej społeczności. Później w noweli wielokrotnie pojawiają się różne zdarzenia z życia chłopca, które mają na celu ukazanie jego szczególnej wrażliwość na muzykę.

Bardzo istotnym elementem kompozycji noweli jest motyw skrzypiec, który pełni w utworze dwie funkcje. W pierwszej jest elementem sprawczym głównego zdarzenia, czyli samowolnego wejścia Janka do dworu i jego następstw, w drugiej jest przedmiotem marzeń Janka i krystalizacją jego zdolności.

Zasadniczy zrąb fabularny stanowią w noweli: nocne wejście do dworu, żeby zobaczyć skrzypce, sąd u wójta, wykonanie kary i śmierć Janka. Te wydarzenia łączy stosunek wynikania, ale są one także mikronowelkami o własnej miniaturowej zamkniętej kompozycji. Zakończenie utworu ma charakter epilogu, który nie łączy się fabularnie z treścią noweli. Opis powrotu państwa do dworu i ich rozmowa o wartych poparcia utalentowanych osobach we Włoszech jest ironicznym i kontrastowym komentarzem do przedstawionej historii.

Sposób prowadzenia narracji


W Janku Muzykancie mamy do czynienia z trzecioosobowym wszystkowiedzącym narratorem. Narracja jest jednak wolna od bezpośrednich komentarzy, dominuje realistyczne przedstawianie świata. Zamiast komentarza pojawiają się zironizowane uwagi (np. opis tego, że Janko nie umiera po chrzcie, chociaż kumy kazały mu wracać na tamten świat) czy pytania retoryczne (np. pytanie skierowane do Stacha, który wychłostał Janka).

Istotnym elementem sposobu narracji w noweli jest liryzacja, która widoczna jest szczególnie przy opisach tła. Przykładem takiego opisu jest scena, w której Janko zagląda przez okna pustego kredensu i ogląda oświetlone przez księżyc wiszące na ścianie skrzypce. Przedstawiony obraz jest odczuwany przez Janka jako czarodziejski. Odczucia bohatera wtapiają się w przyrodę i rzeczywistość, którym nadano niezwykły wymiar. Liryzacja narracji jest połączona z ukazywaniem szczególnej wrażliwości Janka na muzykę. Główny bohater noweli słyszy muzykę w każdym odgłosie przyrody, co wiąże się z jej szczególnym przedstawieniem.

Cytaty


„Był to chłopak nierozgarnięty bardzo i jak wiejskie dzieciaki przy rozmowie z ludźmi palec do gęby wkładający. Nie obiecywali sobie nawet ludzie, że się wychowa, a jeszcze mniej, żeby matka mogła doczekać się z niego pociechy, bo i do roboty był ladaco. Nie wiadomo, skąd się to takie ulęgło, ale na jedną rzecz był tylko łapczywy, to jest na granie. Wszędzie też je słyszał, a jak tylko trochę podrósł, tak już o niczym innym nie myślał”.

„Gdy tylko mógł słyszeć skrzypki, czy to na dożynkach, czy na weselu jakim, to już dla niego było wielkie święto. Właził potem za piec i nic nie mówił po całych dniach, spoglądając jak kot błyszczącymi oczyma z ciemności. Potem zrobił sobie sam skrzypki z gonta i włosienia końskiego, ale nie chciały grać tak pięknie jak tamte w karczmie: brzęczały cichutko, bardzo cichutko, właśnie jak muszki jakie albo komary Grał jednak na nich od rana do wieczora, choć tyle za to odbierał szturchańców, że w końcu wyglądał jak obite jabłko niedojrzałe. Ale taka to już była jego natura. dzieciaczyna chudł coraz bardziej, brzuch tylko zawsze miał duży, czuprynę coraz gęstszą i oczy coraz szerzej otwarte, choć najczęściej łzami zalane, ale policzki i piersi wpadały mu coraz głębiej i głębiej...”

„Nazajutrz powrócili państwo do dworu z Włoch wraz z panną i kawalerem, co się o nią starał. Kawaler mówił:
- Quel beau pays que l’Italie. [(fr.) – Jak pięknym krajem są Włochy!]
- I co to za lud artystów! On est heureux de chercher là-bas des talents et de les protéger... [(fr.) – Jakim szczęściem jest, że można tam odkrywać talenty i popierać je...] – dodała panna.
Nad Jankiem szumiały brzozy...”

Bibliografia


T. Bujnicki, Wstęp, w: H. Sienkiewicz, Wybór nowel i opowiadań, w oprac. tegoż, Ossolineum, Wrocław 1988, BN I 231.

Mapa serwisu: