Latarnik - streszczenie krótkie i szczegółowe
Stary polski emigrant, Skawiński, po latach tułaczki po całym świecie obejmuje posadę latarnika w Aspinwall. Niestety, zaczytany w niespodziewanie otrzymanym „Panu Tadeuszu”, zapomina zapalić latarnię, przez co traci upragnioną pracę. Głównym motywem utworu jest ogromna tęsknota za ojczyzną, która okazuje się silniejsza niż potrzeba życiowej stabilizacji.
Spis treści
Streszczenie w pigułce
Akcja toczy się w AspinwallPortowe miasto w Panamie, obecnie noszące nazwę Colón., niedaleko Panamy. Amerykański konsul, Izaak Falconbridge, pilnie szuka nowego latarnika. Zgłasza się do niego Skawiński, siedemdziesięcioletni Polak. Mężczyzna ma za sobą burzliwą przeszłość. Walczył w wielu wojnach i próbował szczęścia w różnych zawodach na całym świecie. Zawsze jednak prześladował go pech. Praca w latarni morskiej ma być dla niego upragnionym odpoczynkiem. Początkowo starzec sumiennie wykonuje swoje obowiązki. Z czasem jednak coraz bardziej dziczeje i odcina się od ludzi. Pewnego dnia otrzymuje paczkę z polskimi książkami. Wśród nich znajduje się „Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza. Skawiński zaczyna czytać epopejęDługi utwór wierszowany, który opisuje losy narodu w przełomowym momencie historycznym. i pod wpływem ogromnego wzruszenia zasypia. Śni o ukochanej ojczyźnie, której nie widział od czterdziestu lat. Niestety, przez swój sen nie zapala latarni, co doprowadza do rozbicia się łodzi. Choć nikt nie ginie, Polak zostaje zwolniony. Ponownie rusza w świat, ale tym razem zabiera ze sobą cząstkę ojczyzny – polską książkę.
Streszczenie szczegółowe
Część I
W Aspinwall niedaleko Panamy nagle zwalnia się posada latarnika. Poprzedni pracownik zaginął bez wieści. Prawdopodobnie zmyła go fala podczas nocnej burzy. KonsulUrzędnik państwowy, który dba o interesy swoich obywateli za granicą. Stanów Zjednoczonych, Izaak Falconbridge, ma zaledwie dwanaście godzin na znalezienie następcy. Zatoka MoskitówZatoka na Morzu Karaibskim, znana z trudnych warunków do żeglugi. jest pełna niebezpiecznych mielizn. Brak światła grozi katastrofą dla statków płynących z Nowego Jorku do Panamy.
Praca latarnika wymaga ogromnej sumienności. To życie w całkowitym odosobnieniu. Pracownik przypomina więźnia. Może opuszczać wyspę tylko w niedziele. Codziennie musi pokonać ponad czterysta stromych schodów, by zapalić światło.
Niespodziewanie w biurze konsula pojawia się kandydat. To siedemdziesięcioletni, czerstwy mężczyzna o żołnierskiej postawie. Nazywa się Skawiński i jest Polakiem. Większość życia spędził na emigracjiOpuszczenie ojczystego kraju, najczęściej z powodów politycznych lub zarobkowych..
Skawiński to typowy bohater romantyczny, który po upadku powstania listopadowego musiał uciekać z kraju i tułać się po świecie. Taki los spotkał wielu Polaków w XIX wieku.
Konsul ma wątpliwości, czy starzec poradzi sobie z ciężką pracą. Skawiński pokazuje jednak liczne odznaczenia wojskowe. Udowadnia, że walczył na wielu frontach i służył na wielorybnikuStatek przystosowany do polowania na wieloryby, praca na nim była niezwykle niebezpieczna.. Błaga o tę posadę. Tłumaczy, że jest ścigany przez pecha i potrzebuje wreszcie bezpiecznego portu. Falconbridge zgadza się, ale ostrzega, że najmniejszy błąd oznacza zwolnienie.
Tej samej nocy Skawiński po raz pierwszy zapala latarnię. Stojąc na szczycie wieży, czuje ogromną ulgę. Przypomina sobie swoje dotychczasowe, pełne przygód życie. Był poszukiwaczem złota w Australii i diamentów w Afryce. Pracował jako strzelec rządowy w Indiach, miał farmę w Kalifornii i fabrykę cygar w Hawanie.
Mimo pracowitości i uczciwości, zawsze tracił cały majątek. Jego tratwa rozbiła się na Amazonce, a w czasie epidemii na Kubie oddał chorym całe swoje lekarstwo. Skawiński wierzył wręcz, że ciąży nad nim jakieś fatumZły los, przeznaczenie, przed którym nie można uciec.. Teraz, na małej wysepce, wreszcie czuje się bezpieczny.
Część II
Dla starego Polaka latarnia staje się cichym azylemBezpieczne miejsce, schronienie przed niebezpieczeństwem.. Żyje w całkowitej zgodzie z rytmem natury. Dnie mijają mu na czyszczeniu soczewekSzkło w latarni morskiej, które skupia i wzmacnia światło, by było widoczne z daleka., obserwowaniu statków i karmieniu mew. W czasie odpływów zbiera ślimaki na plaży.
Motyw człowieka, który odcina się od świata i żyje w samotności na łonie natury, był bardzo popularny w literaturze XIX wieku. Nazywamy to postawą samotnika lub pustelnika.
W niedziele zakłada odświętną kapotęDługie, luźne okrycie wierzchnie, rodzaj dawnego płaszcza., przypina medale i płynie łódką do kościoła. Miejscowi szanują go. Po mszy kupuje gazetę i szuka w niej jakichkolwiek wieści z odległej Europy.
Z biegiem czasu Skawiński coraz bardziej dziczeje. Przestaje rozmawiać ze strażnikiem Johnsem, który codziennie przywozi mu jedzenie. Rezygnuje z niedzielnych wypraw do miasta. Ogarnia go całkowita obojętność. Zlewa się z otaczającą go przyrodą i zapada w rodzaj duchowego półsnu. Przestaje nawet odczuwać nostalgięSilna, bolesna tęsknota za ojczyzną, domem lub minionymi czasami..
Część III
Pewnego dnia monotonne życie latarnika zostaje przerwane. Obok codziennej porcji jedzenia znajduje paczkę ze Stanów Zjednoczonych. W środku są polskie książki. Przysłało je polskie Towarzystwo z Nowego Jorku, któremu Skawiński przekazał wcześniej część swojej pensji.
Starzec drżącymi rękami otwiera jedną z książek. To „Pan Tadeusz”. Skawiński czytał poezję Adama Mickiewicza wiele lat temu w Paryżu. Od tamtej pory nie miał w ręku polskiej książki ani nie słyszał ojczystego języka.
„Pan Tadeusz” to polska epopeja narodowa. Dla emigrantów takich jak Skawiński była to najważniejsza książka, przypominająca im utraconą ojczyznę.
Zaczyna czytać na głos słynną InwokacjęUroczysty wstęp do utworu, w którym autor prosi bóstwo lub ojczyznę o natchnienie.:
Litwo, ojczyzno moja, ty jesteś jak zdrowie!...
Słowa te wywołują w nim potężne wzruszenie. Płacze jak dziecko i rzuca się na ziemię. Słyszy w głowie szum polskich lasów i śpiew ptaków.
Zupełnie traci poczucie czasu. Słońce zachodzi, a on wciąż czyta. W końcu zapada zmrok. Zmęczony silnymi emocjami Skawiński zasypia na skale. We śnie przenosi się do rodzinnej wsi. Znów jest młodym ułanemŻołnierz polskiej lekkiej kawalerii, uzbrojony w lancę i szablę. stojącym na straży. Słyszy muzykę z karczmy i widzi znajome krajobrazy.
Nagle ktoś brutalnie nim potrząsa. To strażnik Johns. Jest wściekły. Okazuje się, że Skawiński nie zapalił latarni. Przez brak światła w nocy rozbiła się łódź. Na szczęście nikt nie zginął, bo inaczej Polak trafiłby do więzienia.
Konsekwencje są jednak bezlitosne. Skawiński zostaje natychmiast zwolniony. Kilka dni później widzimy go na statku płynącym do Nowego Jorku. Znów jest bezdomnym tułaczemOsoba bezdomna, wędrująca z miejsca na miejsce bez stałego celu.. Wygląda na bardzo postarzałego. Ma jednak przy sobie największy skarb – polską książkę, którą mocno przyciska do piersi.