Obraz miasta przedstawiony w utworze
Maria Konopnicka w swojej noweli ukazuje Warszawę z perspektywy starego, zasymilowanego Żyda, dla którego stolica stanowi ukochaną małą ojczyznę. Początkowo miasto jawi się jako bezpieczna przestrzeń pełna życzliwych sąsiadów i codziennej rutyny. Wybuch antysemickich zamieszek brutalnie niszczy ten sielankowy obraz, zamieniając znaną ulicę w miejsce śmiertelnego zagrożenia.
Mała ojczyzna Mendla
Mendel żyje w Warszawie od urodzenia i traktuje ją jak swój jedyny dom. Zna tu każdy kąt, a ulica, przy której mieszka, tętni życiem zwykłych ludzi. Konopnicka kreśli ten obraz niezwykle ciepło. Poznajemy drobne tajemnice sąsiadów: kaszel starego archiwisty, wypomadowaną fryzurę dependentaNiższy urzędnik sądowy lub pomocnik adwokata, pracujący pod czyimś kierunkiem., naiwne gusta dziewczęcej klientki czy zwyczaje studenta. Ubogie dary od zaprzyjaźnionej straganiarki dopełniają klimat tego zakątka. Wszyscy żyją tu w symbiozie i wzajemnym zrozumieniu.
Akcja noweli toczy się w Warszawie, jednak tytułowy bohater nosi nazwisko „Gdański”. Konopnicka zastosowała ten zabieg celowo, aby zmylić carską cenzurę. Wskazanie wprost na stolicę zaboru rosyjskiego jako miejsce antysemickich zamieszek mogłoby zablokować publikację utworu.
Dwa oblicza warszawskiej ulicy
Przed tragicznymi wydarzeniami harmonię zakłócały jedynie drobne incydenty. Kiedyś chłopaki od szewca i ślusarza zrobili sobie brutalną zabawę z modlącego się w szabatW judaizmie siódmy dzień tygodnia (sobota), przeznaczony na odpoczynek i modlitwę. Mendla. Sytuację uratował przechodzący obok proboszcz. Widząc starego Żyda, po prostu uchylił kapelusza. Ten drobny gest szacunku natychmiast ostudził zapał młodych chuliganów.
Społeczeństwo miasta zostało ukazane w sposób realistyczny. Z jednej strony mamy ludzi dobrych i gotowych do pomocy, takich jak sąsiadka Janowa czy mieszkający w pobliżu student. Z drugiej strony na ulicach czai się bezimienny, rozjuszony tłum. Konopnicka opisuje go jako zgraję, którą kieruje dzika żądza pastwienia się i prymitywny instynkt okrucieństwa.
Upadek bezpiecznego świata
Warszawa w utworze to przede wszystkim miasto widziane oczami głównego bohatera. Mendel zna tu wszystkich, a wszyscy znają jego. Ta zażyłość daje mu poczucie bezpieczeństwa. Niestety, w finale noweli ten obraz ulega całkowitej destrukcji.
Znana, spokojna uliczka nagle staje się obca i wroga. To stąd nadciągają oprawcy. Konopnicka pokazuje brutalną prawdę: charakter miasta zależy wyłącznie od jego mieszkańców. Kiedy do głosu dochodzi nienawiść, bezpieczny dom zamienia się w pułapkę. Choć Mendel uchodzi z życiem, bezpowrotnie traci serce do swojej ukochanej Warszawy.