Charakterystyka rodziny Dulskich
Rodzina Dulskich z dramatu Gabrieli Zapolskiej to pięcioosobowy mikroświat, który bezlitośnie obnaża wady galicyjskiego mieszczaństwa. Pod fasadą moralności i dbałości o opinię publiczną kryją się głębokie konflikty, hipokryzja oraz wzajemna pogarda. Każdy z domowników reprezentuje inny stosunek do narzuconych przez matkę zasad, tworząc razem uniwersalny portret kołtunerii.
Spis treści
Przekrój mieszczańskiego świata
Rodzina stworzona przez Gabrielę Zapolską(1857–1921) polska pisarka, aktorka i dramatopisarka, czołowa przedstawicielka naturalizmu. to jeden z najbardziej wyrazistych bohaterów zbiorowych w polskiej literaturze. Pięcioosobowe gospodarstwo stanowi idealny przekrój społeczeństwa przełomu wieków. Dulscy nie są monolitem. W ich mieszkaniu nieustannie toczy się ukryta walka, pełna niewypowiedzianych antypatii i brutalnych podziałów.
Aniela Dulska – tyran w halce
Na czele klanu stoi Aniela Dulska. Kobieta sprawuje absolutną władzę nad mężem, dziećmi, służbą i lokatorami kamienicy. Irena Nowacka w swoim opracowaniu trafnie nazywa ją „lwowską matroną”. Dulska odrzuca wyrozumiałość na rzecz zarozumiałości. Zamiast miłości wybiera poczucie wyższości, a moralność zastępuje czystym zyskiem i hipokryzjąDwulicowość, fałsz, udawanie szlachetnych intencji przy jednoczesnym łamaniu głoszonych zasad..
Postawa głównej bohaterki dała początek pojęciu dulszczyzny. Oznacza ono zespół cech takich jak podwójna moralność, dbanie wyłącznie o pozory, skąpstwo oraz brak jakiejkolwiek refleksji nad własnym postępowaniem. To synonim zakłamania, który na stałe wszedł do języka polskiego.
Głównym celem Dulskiej jest uniknięcie skandalu. Panicznie boi się, że ktoś z domowników lub lokatorów mógłby zszargać jej opinię w oczach innych filistrówCzłowiek ograniczony, bez wyższych aspiracji duchowych, skupiony wyłącznie na dobrach materialnych.. Bez skrupułów pozbywa się niewygodnych lokatorów. Regularne płacenie czynszu nie ma znaczenia, gdy w grę wchodzi groźba kompromitacji. Dulska jest przy tym całkowicie pozbawiona zdolności do samokrytyki.
Felicjan Dulski – milczący oportunista
Zapolska złamała tradycyjny stereotyp głowy rodziny. W tym domu Aniela jest i głową, i szyją. Felicjan Dulski to całkowite przeciwieństwo żony. Został przez nią zdominowany do tego stopnia, że zrezygnował z używania mowy. Z domownikami porozumiewa się za pomocą gestów i pomruków.
Jego milczenie nie jest jednak objawem mądrości, lecz skrajnego oportunizmuPostawa polegająca na rezygnacji z własnych zasad dla wygody i unikania konfliktów.. Felicjan to bierny hipokryta. Zgadza się na wszystko w zamian za święty spokój. Oddał żonie kontrolę nad życiem, zdejmując z siebie ciężar jakiejkolwiek odpowiedzialności. Jedyne zdanie, jakie wypowiada w całej tragifarsieGatunek dramatyczny łączący elementy tragiczne z komicznymi, często o charakterze satyrycznym., dotyczy wyłącznie faktu, że ktoś zakłócił jego drzemkę.
Zbyszko – buntownik z wyboru (i na chwilę)
Syn Dulskich, Zbyszko, doskonale zdaje sobie sprawę ze swojego dziedzictwa. Widzi w sobie najgorsze cechy matki i próbuje z nimi walczyć. Jego bunt jest jednak powierzchowny. Zafascynowany stylem życia bohemyŚrodowisko artystyczne odrzucające normy społeczne, słynące z ekstrawaganckiego i swobodnego stylu życia., spędza noce w kawiarniach, pije i trwoni pieniądze. Obwinia matkę za swoje niepowodzenia, prowokując ją ciągłymi kłótniami.
Prawdziwa natura ostatecznie bierze górę. Zbyszko wie, że nie ucieknie przed swoim pochodzeniem. W dramacie wypowiada słynne słowa:
„Bom się urodził po kołtuńsku, aniele! Bo w łonie matki już nim byłem – bo żebym skórę zdarł z siebie, mam tam pod spodem, w duszy, całą warstwę kołtunerii, której nic wyplenić nie zdoła. Coś, taki nowy, taki inny walczy z tym podstawowym – szarpie się, ciska. Ale ja wiem, że to do czasu, że ten kołtun rodzinny weźmie mnie za łeb, że przyjdzie czas, gdy ja będę Felicjanem, będę odbierał czynsze, będę... no... Dulskim, pra-Dulskim, ober-Dulskim, że będę rodził Dulskich, całe legiony Dulskich – będę miał srebrne wesele i porządny nagrobek, z dala od samobójców I nie będę zielony, ale nalany tłuszczem i nalany teoriami, i będę mówił dużo o Bogu...”.
Słowo kołtun pierwotnie oznaczało posklejane brudem włosy. W epoce Młodej Polski stało się pogardliwym określeniem człowieka zacofanego, ograniczonego i ślepo zapatrzonego w materialne korzyści.
Romans z Hanką obnaża prawdziwe oblicze Zbyszka. Nie traktuje służącej jak partnerki. Dziewczyna jest dla niego jedynie narzędziem do zrobienia matce na złość. W kluczowym momencie tchórzy i podporządkowuje się woli Anieli, powielając los swojego ojca. Irena Nowacka trafnie punktuje tę postać:
„Jest, w zachowaniu i słownictwie Zbyszka coś nieautentycznego, jakby – krzycząc – sam siebie chciał przekonać o swoich racjach i w samym sobie zagłuszyć strach, wątpliwości, podłość charakteru”.
Hesia i Mela – dwa bieguny
Z dwóch córek to Hesia jest wierną kopią matki. Dziewczyna dorównuje Anieli bezczelnością, sprytem i chciwością. Ma w sobie jednak młodzieńczą energię i ciekawość świata. Szybko uczy się zasad panujących w domu. Wykazuje niesamowitą zdolność adaptacji. Obserwując jej zachowanie, trudno mieć złudzenia. Hesia w przyszłości prawdopodobnie przewyższy matkę w wyrachowaniu, stając się jeszcze bardziej bezwzględną i zepsutą przedstawicielką swojego środowiska.
Mela to jedyny jasny punkt w tej rodzinie. Całkowicie różni się od matki i siostry. Jest naiwna, łatwowierna, ale szczerze współczująca. Zapolska obdarzyła ją słabym zdrowiem, co fizycznie podkreśla jej nieprzystosowanie do brutalnego świata Dulskich. Reszta domowników traktuje ją jak odmieńca.
Tylko Hanka dostrzega w niej prawdziwą dobroć. Mela nie potrafi odnaleźć się w dusznej atmosferze kamienicy. Sama widzi swoją przyszłość w klasztorze. To smutne, ale prawdopodobnie jedyne bezpieczne wyjście dla kogoś, kto tak drastycznie nie pasuje do mieszczańskiegoStan społeczny, który w literaturze przełomu XIX i XX wieku był ostro krytykowany za materializm i obłudę. ekosystemu.