Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl
Andrzej Morsztyn napisał swój najsłynniejszy sonet w epoce baroku, a utwór trafił do zbioru Lutnia wydanego w 1661 roku. Mamy tu do czynienia z klasycznym sonetem włoskim, w którym dwie pierwsze strofy mają charakter opisowy, a dwie kolejne – refleksyjny. Poeta sięgnął po jedenastozgłoskowiec z rymami żeńskimi okalającymi w układzie abba abba w kwartynach. Sytuacja liryczna opiera się na makabrycznym i absurdalnym z pozoru spotkaniu. Nieszczęśliwie zakochany mężczyzna wygłasza monolog skierowany bezpośrednio do nieboszczyka.



Warstwa symboliczna



Podmiot liryczny buduje misterną siatkę podobieństw między stanem zakochania a fizyczną śmiercią. Trup staje się tu symbolem ostatecznego końca, ale i całkowitego znieczulenia na bodźce. Zakochany to z kolei symbol życia, które pod wpływem odrzucenia zamieniło się w powolną agonię. Mówiący zauważa brutalną zbieżność losów: „Leżysz zabity i jam też zabity”. Śmierć fizyczna nastąpiła od prawdziwej strzały, miłosna – od strzały Amora. Brak krwi u zmarłego odpowiada brakowi rumieńców u cierpiącego kochanka. Ciemność grobowego całunu zrównuje się z mrokiem rozpaczy, w jakiej pogrążył się odrzucony mężczyzna.



Ten szokujący koncept służy konkretnemu celowi. Podmiot liryczny chce udowodnić, że miłość to stan destrukcyjny, odbierający zmysły i wolę. Zestawienie żywego człowieka z martwym ciałem obnaża bezradność wobec potęgi uczucia. Zmarły ma związane ręce dosłownie, kochanek jest spętany emocjonalnie. Obaj stracili kontrolę nad własnym losem.



Problematyka



Wiersz stawia znak równości między Erosem a Tanatosem, miłością a śmiercią. Barokowa fascynacja przemijaniem i rozkładem spotyka się tu z dworską grą miłosną. Z czasem jednak początkowe podobieństwa ustępują miejsca drastycznym różnicom. Zmarły milczy, nic nie czuje, nie doświadcza bólu. Zakochany cierpi katusze, płacze, szarpie się w niewidzialnych więzach. Morsztyn odwraca tradycyjny porządek rzeczy, w którym życie zawsze triumfuje nad śmiercią.



Życie z nieodwzajemnionym uczuciem okazuje się gorsze od przebywania w trumnie. Trup osiągnął ostateczny spokój („Tyś na wieki w pokoju”), podczas gdy odrzucony kochanek płonie „w piekielnej śreżodze”. Utwór obnaża niszczycielską siłę namiętności, która zamiast dawać radość, staje się wyrafinowaną torturą. Dylemat polega tu na wyborze między całkowitą anihilacją a życiem wypełnionym niekończącym się bólem. Paradoksalnie to zmarły znajduje się w uprzywilejowanej pozycji.



Budowa i środki wyrazu



Autor precyzyjnie dzieli sonet na część tezy, w której wylicza podobieństwa, oraz antytezy, gdzie punktuje różnice. Taka kompozycja dyscyplinuje wywód i prowadzi do zaskakującej puenty. Morsztyn nie pisze o własnych uczuciach – tworzy intelektualną szaradę. Podmiot liryczny chłodno kalkuluje i porównuje oba stany, używając bogatego instrumentarium retorycznego.




  • Koncept | Cały utwór oparty na zestawieniu trupa i zakochanego | Szokuje odbiorcę, przełamuje tabu i udowadnia poetycki kunszt autora, realizując założenia marinizmu.

  • Anafora | „Ty strzałą śmierci, ja strzałą miłości / Ty krwie, ja w sobie nie mam rumianości” | Nadaje wypowiedzi rytm, podkreśla początkową tożsamość losów obu postaci.

  • Antyteza | „Ty lód, a jam w piekielnej śreżodze” | Uwydatnia ostateczny kontrast między chłodnym spokojem śmierci a gorączką miłosnego cierpienia.

  • Apostrofa | „Leżysz zabity” | Tworzy bezpośrednią, makabryczną sytuację komunikacyjną, wciągając czytelnika w intymny monolog.

  • Paradoks | Wniosek, że zmarłemu jest lepiej niż żywemu | Zmusza do intelektualnego wysiłku i przewartościowania potocznego rozumienia życia i śmierci.



Przesłanie i aktualność



Morsztyn realizuje postulat Giambattisty Marino: poezja ma zadziwiać i szokować. Nie szukajmy tu szczerego wyznania złamanego serca. To popis intelektu, wirtuozeria słowa i gra konwencją petrarkistowską, w której miłość zawsze wiązała się z bólem. Poeta doprowadza ten motyw do skrajności, testując granice języka i wyobraźni. Na egzaminie maturalnym utwór ten świetnie sprawdza się w tematach o miłości jako cierpieniu, motywie śmierci, czy barokowym obrazowaniu świata.



Choć dziś nie piszemy sonetów do nieboszczyków, wciąż używamy podobnych mechanizmów językowych. Mówimy potocznie, że ktoś umiera z miłości albo że rozstanie zabiło w nas nadzieję. Morsztyn po prostu wziął tę metaforę dosłownie i zbudował z niej logiczny, choć przerażający wywód. Wiersz przypomina, że skrajne emocje od wieków wymykają się racjonalnemu opisowi, zmuszając twórców do poszukiwania coraz bardziej drastycznych środków wyrazu.





Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij






  Dowiedz się więcej
1  Niestatek - analiza i interpretacja
2  Cuda miłości. Sonet - analiza i interpretacja, treść
3  Niestatek [Oczy są ogień…] - analiza i interpretacja, treść