Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl
iot liryczny od pierwszych słów wiersza przyjmuje pozę cynicznego obserwatora ludzkiej natury. To najprawdopodobniej bywalec barokowych salonów, mężczyzna o sporym bagażu doświadczeń towarzyskich. Wygłasza on tyradę na temat kobiecej psychiki. Nie ma tu miejsca na subtelne wyznania miłosne ani romantyczne uniesienia. Zamiast tego otrzymujemy chłodną, przemyślaną konstrukcję logiczną. Jan Andrzej Morsztyn w utworze pochodzącym ze zbioru Lutnia uderza w tony dworskiego żartu, opierając cały tekst na jednym, potężnym koncepcie.

Warstwa symboliczna

Morsztyn buduje piramidę absurdów, sięgając po zjawiska ze świata natury. Zamykanie wiatru w worku czy zwijanie promieni słonecznych w kłębek to obrazy z pogranicza magii. Wiatr symbolizuje tu żywioł całkowicie nie do opanowania. Próba jego ujarzmienia to z góry przegrana walka z prawami fizyki. Podmiot liryczny mówi:

Prędzej kto wiatr w wór zamknie, prędzej i promieni / Słonecznych drobną przędzą w kłębek mota
. Przerzutnia między wersami dynamizuje tę wypowiedź, oddając pęd wyliczanych niemożliwości. Słońce i wiatr tracą tu swoje naturalne właściwości, stając się jedynie materiałem do retorycznej zabawy.

Kolejne obrazy potęgują wrażenie chaosu. Płacz nad Etną, który miałby ugasić wulkan, zderza kruchą ludzką cielesność z potęgą ognia. Łzy symbolizują bezsilność, a wulkan niszczycielską siłę. Te wszystkie fizyczne anomalie przygotowują grunt pod ostateczny cios. W optyce podmiotu lirycznego złamanie fundamentalnych praw natury jest wciąż bardziej prawdopodobne niż znalezienie kobiety wiernej swoim obietnicom.

Problematyka

Utwór stawia pytania o granice ludzkiego poznania i stałość uczuć w zmiennym świecie. Morsztyn zderza twarde prawa fizyki z niuansami psychologii. Kobieta w oczach mówiącego staje się bytem bardziej nieprzewidywalnym niż wzburzone morze. Czy to wyraz skrajnej mizoginii? W realiach siedemnastowiecznego dworu była to raczej gra konwencją. Poeta rzuca wyzwanie intelektualne swoim czytelnikom. Udowadnia tezę z pozoru niemożliwą do obrony, wykorzystując do tego cały arsenał poetyckich sztuczek.

Konflikt wartości rozgrywa się tu między pragnieniem stabilizacji a empirycznym doświadczeniem zdrady lub rozczarowania. Podmiot liryczny nie ubolewa nad tym stanem rzeczy. Akceptuje go z gorzką ironią. Zmienność świata materialnego blednie w starciu z niestałością ludzkiego charakteru.

Budowa i środki wyrazu

Wiersz ma budowę stychiczną, liczy szesnaście wersów. Autor zastosował klasyczny polski trzynastozgłoskowiec ze średniówką po siódmej sylabie (7+6). Rymy parzyste żeńskie nadają wypowiedzi potoczystość i przyspieszają tempo czytania, prowadząc odbiorcę prosto do zaskakującego finału.

  • Adynaton | Prędzej niemy zaśpiewa, i ten, co wędkuje / W lecie, na lodzie ryb swych łowić nie poczuje | Pokazuje całkowitą nierealność opisywanych zjawisk, by zestawić je ze stałością kobiety. Buduje napięcie oparte na absurdzie.
  • Anafora | Powtarzanie słowa Prędzej na początku wielu wersów | Nadaje tekstowi rytm inkantacji. Potęguje oczekiwanie na drugą część porównania, która musi w końcu nadejść.
  • Hiperbola | Prędzej morze burzliwe groźbą uspokoi | Wyolbrzymia trudność zadania. Pokazuje ludzką pychę w starciu z żywiołem, co kontrastuje z puentą utworu.
  • Przerzutnia | prędzej i promieni / Słonecznych drobną przędzą | Łamie naturalny rytm zdania. Zmusza czytelnika do szybszego przejścia do kolejnego wersu, naśladując pośpiech w wyliczaniu kolejnych argumentów.
  • Puenta (koncept) | Niźli będzie stateczna która białogłowa | Zaskakuje odbiorcę. Odwraca logikę całego wyliczenia, uderzając w jeden konkretny cel i rozwiązując zagadkę anaforycznych powtórzeń.

Przesłanie i aktualność

Morsztyn chciał przede wszystkim olśnić odbiorcę. Pokazał, jak sprawnie operuje językiem i jak łatwo potrafi kreować nową rzeczywistość za pomocą słów. Utwór udowadnia, że w poezji barokowej forma często dominowała nad treścią, a sam proces dowodzenia racji był ważniejszy niż ostateczny wniosek.

Dziś tekst czytamy jako mistrzowski pokaz retoryki. Mechanizm wyolbrzymienia i zestawiania absurdów przetrwał w codziennym języku. Kiedy mówimy, że prędzej nam kaktus na dłoni wyrośnie, niż ktoś dotrzyma słowa, powielamy dokładnie ten sam barokowy koncept, który trzysta lat temu zapisał Morsztyn. Wiersz przypomina, że humor i ironia to najskuteczniejsze narzędzia do oswajania rozczarowań relacjami międzyludzkimi.





Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij






  Dowiedz się więcej
1  Do trupa. Sonet - analiza i interpretacja, treść
2  Środki stylistyczne charakterystyczne dla poezji barokowej
3  Nurty estetyczne poezji barokowej – konceptyzm i marinizm