Bohaterowie
Opowiadanie Stefana Żeromskiego opiera się na zestawieniu dwóch skrajnie odmiennych postaw wobec upadającego powstania styczniowego. Szymon Winrych uosabia niezłomny patriotyzm i tragiczną walkę do samego końca wbrew logice i okolicznościom. Z kolei bezimienny chłop reprezentuje ciemnotę i moralną degradację polskiej wsi, będącą wynikiem wieków pańszczyźnianego wyzysku.
Spis treści
Szymon Winrych (Andrzej Borycki)
Prawdziwe nazwisko tego bohatera to Andrzej Borycki. Jest jednym z ostatnich walczących powstańców styczniowychPolski zryw narodowowyzwoleńczy z lat 1863–1864, skierowany przeciwko Imperium Rosyjskiemu., który doskonale zdaje sobie sprawę z nieuchronnej klęski zrywu. Mimo to nie składa broni i walczy do upadłego. Uparcie dąży do celu, brnąc przez jesienne błoto z transportem broni. Nie straszny mu głód, przenikliwy ziąb ani dojmująca samotność.
Jego zaciekłość wynika z głębokiej świadomości politycznej. Winrych wie, że po ostatecznym upadku powstania głos przejmą przeciwnicy walki zbrojnej. Nie chce dopuścić, aby zwolennicy lojalizmuPostawa polityczna zakładająca ugodę z zaborcą i rezygnację z dążeń niepodległościowych w zamian za ustępstwa gospodarcze lub kulturalne. dowodzili bezsensu zrywu i sprowadzali go wyłącznie do niepotrzebnego rozlewu krwi. Walczy o godność i pamięć, a nie o militarne zwycięstwo, które jest już niemożliwe.
Sylwetka Winrycha mocno nawiązuje do wzorca bohatera romantycznego. Borycki działa w osamotnieniu, jest z góry skazany na porażkę, a jednak wykazuje nadludzką wolę walki. Jego tragiczna śmierć z rąk rosyjskich ułanów stanowi dopełnienie tego heroicznego, choć beznadziejnego losu.
Bezimienny chłop
Mieszkaniec pobliskiej wsi, którego imienia narrator celowo nie podaje. Reprezentuje on całą warstwę społeczną ówczesnych włościan. Żeromski brutalnie odziera tę postać z jakichkolwiek złudzeń:
nie był to wcale poetyczny szakal, ale człowiek ubogi, chłop z wioski najbliższej.
Chłop dokonuje bezdusznej grabieży na zwłokach zamordowanego Winrycha. Ten bestialski akt obnaża całkowity brak moralności, litości oraz świadomości narodowej. Kiedy włościanin okrada powstańca z resztek odzienia i rzemieni, odczuwa prymitywną radość. Delektuje się swoim znaleziskiem, a narrator bezlitośnie punktuje jego chciwość:
paliła go żądza poucinania rzemieni i podniecała słodka nadzieja znalezienia jeszcze, pomimo lustracji żołnierskiej, żelastwa, postronków odzieży na trupie.
Wielu chłopów w czasie powstania styczniowego zachowywało obojętność lub wręcz wrogość wobec walczącej szlachty. Wynikało to z faktu, że przez stulecia byli oni traktowani jak darmowa siła robocza (pańszczyzna). Rosyjski car Aleksander II, wydając w 1864 roku ukaz uwłaszczeniowy, ostatecznie odciągnął polską wieś od poparcia powstania.
Żeromski nie poprzestaje jednak na prostym potępieniu grabieżcy. W końcowym fragmencie opowiadania pada kluczowe zdanie, które przenosi winę z jednostki na całe społeczeństwo:
Tak bez wiedzy i woli zemściwszy się za tylowieczne niewolnictwo, za szerzenie ciemnoty, za wyzysk, za hańbę i za cierpienie ludu, szedł ku domowi z odkrytą głową i z modlitwą na ustach.
Pisarz diagnozuje tu tragiczną prawdę o polskim społeczeństwie. Chłop nie rozumie idei patriotyzmu, ponieważ przez stulecia był wyzyskiwany, pozbawiany edukacji i traktowany jak niewolnik przez polską szlachtę. Jego zachowanie to nieświadomy akt zemsty dziejowej. Trudno oczekiwać od niego moralności i obywatelskiej postawy, skoro elity narodu nigdy nie zadbały o jego rozwój i godność.