Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Pierwsza, naturalna niejako, jest myśl o przeprowadzonym na nas eksperymencie. Byłby to jednak eksperyment raczej… lichy. Jeżeli robimy doświadczenie, to uczymy się na rezultatach, przede wszystkim na błędach, tak że w jego powtórzenia wprowadzamy poprawki… Tymczasem o tym nie ma nawet mowy. Te same twory F pojawiają się na nowo… nie korygowane… nie uzbrojone dodatkowo przeciw naszym… próbom pozbycia się ich…

Naukowcy zastanawiają się po co pojawili się „goście” Czy jest to forma kontaktu z oceanem, dar od „ułomnego boga”, czy też wyraz jego niechęci, złośliwości albo po prostu nieświadomości. Jedyną możliwością przywrócenia normalności na Stacji okazuje się „likwidacja tworów F”. Jest to zarazem wyraz bezradności człowieka wobec nieznanego.


Snaut


Snaut pełni na Stacji rolę zastępcy Gibariana, jest cybernetykiem. Dawniej zamieścił kilka wcale oryginalnych artykułów w almanachu polarystycznym. Gdy po raz pierwszy poznaje go główny bohater Snaut jest początkowo przerażony, Kelvin, że mężczyzna: miał na sobie siatkową koszulę, przez której oczka wysuwały się pojedyncze siwe włosy płaskiej piersi, i ongiś białe, poplamione na kolanach i spalone odczynnikami płócienne spodnie z licznymi kieszeniami jak u montera, odwrócony piecami, wyglądał znacznie starzej. Krótko ostrzyżone włosy były siwe, kark, spalony słońcem, znaczyły zmarszczki głębokie jak cięcia. Przy pierwszym spotkaniu bohater był pod wpływem alkoholu. Cybernetyk wspomina, że miał rodziców o kosmicznych aspiracjach, proponuje, by Kelvin nazywał go tak jak inni - Szczurem. W ogólnikowych stwierdzeniach próbuje wyjaśnić nowo przybyłemu anormalną sytuację na stacji.


To z ust Snauta padają negatywne stwierdzenia o ludzkości i wyobrażeniach człowieka o sobie:
Wyruszamy w kosmos, przygotowani na wszystko, to znaczy, na samotność, na walkę, męczeństwo i śmierć. Ze skromności nie wypowiadamy tego głośno, ale myślimy sobie czasem, że jesteśmy wspaniali. Tymczasem, tymczasem to nie wszystko, a nasza gotowość okazuje się pozą. Wcale nie chcemy zdobywać kosmosu, chcemy tylko rozszerzyć Ziemię do jego granic. […] Jesteśmy humanitarni i szlachetni, nie chcemy podbijać innych ras, chcemy tylko przekazać im nasze wartości i w zamian przejąć ich dziedzictwo. Mamy się za rycerzy świętego Kontaktu. To drugi fałsz. Nie szukamy nikogo oprócz ludzi. Nie potrzeba nam innych światów. Potrzeba nam luster. Nie wiemy, co począć z innymi światami. Wystarczy ten jeden, a już się nim dławimy. Chcemy znaleźć własny, wyidealizowany obraz; to mają być globy, cywilizacje doskonalsze od naszej, w innych spodziewamy się znowu znaleźć wizerunek naszej prymitywnej przeszłości. Tymczasem po drugiej stronie jest coś, czego nie przyjmujemy, przed czym się bronimy, a przecież nie przywieźliśmy z Ziemi samego tylko destylatu cnót, bohaterskiego posągu Człowieka! Przylecieliśmy tu tacy, jacy jesteśmy naprawdę, a kiedy druga strona ukazuje nam tę prawdę - tę jej część, którą przemilczamy - nie możemy się z tym zgodzić!


Nie dowiadujemy się jaki „gość” odwiedza Snauta. O obecności „zjawy” świadczą krwawe rany na kostkach rąk bohatera, wrażenie Kelvina jakby podczas rozmowy z nim Snaut trzymał kogoś za rękę i ostre słowa wypowiedziane do niewidocznej postaci.

Mimo nadużywania alkoholu Snaut wydaje się być bardziej racjonalny niż Kelvin. Zarzuca głównemu bohaterowi to, że uprawia strusią politykę, że oszukuje siebie i Harey. To on, po rozmowie i decyzji Harey, pomaga jej w anihilacji. Po odejściu dziewczyny martwi się o Kelvina i o to, czy nie popełni samobójstwa. Mimo swej postawy jest jedynym godnym zaufania towarzyszem głównego bohatera. Pod koniec zaczyna wierzyć, że kontakt z oceanem jest możliwy, dlatego warto zostać na Solaris.


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij




dla: Kulturalna Polska klp.pl

  Dowiedz się więcej
1  Solaris – streszczenie szczegółowe
2  Solaris – charakterystyka gatunku literackiego
3  Problematyka Solaris



Streszczenia książek
Tagi: