Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Pewnego dnia dzieci zaczęły robić latawce, na których pisali wiadomości z prośbą o pomoc. Poza tym Staś i Nel nauczyli pogan Kalego i Meę oraz mahometanina Nasibu katechizmu. Opowiadali im o stworzeniu świata, o Bogu. Gdy Tarkowski uznał, że już ich nawrócił i oświecił, urządził uroczystą ceremonię i ochrzcił całą trójkę.

Bohaterowie wyruszyli w dalszą drogę, podczas której Kali opowiedział historię swego narodu Wa-hima, który żył nad Wielką Wodą, nazywaną Bassa-narok. Dotychczas podróż nie sprawiała większych trudności. Nadal mieli jedzenie, leki, broń, race i narzędzia od pana Linde. Staś polując dostarczał świeżego mięsa.

Karawana podróżowała bardzo wolno, z uwagi na białe godziny, czyli czas największego upału i przymusowego odpoczynku. Pewnego dnia natknęła się na murzyńską wioskę dzikich, w której sprytny Kali przedstawił Stasia jako Wielkiego Pana – władcę słoni zabijającego lwy piorunem (strzelbą), a Nel jako Dobre Mzimu (bóstwo, bożek) do Wielkiej Wody, oznajmiając, ze podróżują wszyscy do Jeziora Bassa-Narok, w którym zamieszkuje naród Kalego. Przekonał Murzynów, by padli na twarz przed bóstwem, za co otrzymają z wdzięczności deszcz, wiatr, obronę przed napaścią oraz złożyli dary dla Mzimu (mleko, miód, kurze jaja). Tak też się stało. W wiosce urządzono zabawę na cześć dzieci, a Kali w zamian Stasia uczynił braterstwo z królem M`Rua, czyli zjadł z władcą wątrobą zabitego koźlęcia.

Karawana ruszyła dalej. Po drodze mijała kolejne wioski. W każdej przyjmowano ich jak u M`Ruy. Na początku nieufnie, potem za sprawą opowieści Kalego – z podziwem i czcią. Wielkiemu Panu, Władcy Słonia i Piorunów i Dobremu Mzimu składano pokłony i dawano dary za odwiedziny w wiosce.

Jadąc dalej, podróżnicy przeszli góry i wąwozy, aż w końcu weszli na podgórze, gdzie mieli groźne spotkanie z wobo – rodzajem kota, który chciał zabić Nel, a którego unieszkodliwił Staś.

Karawana szła dalej w kierunku jeziora. W czasie postoju dzieci cały czas kleiły latawce i wypuszczały na wiatr. Staś, obok napisów angielskich i francuskich, dodawał arabskie. Chciał mieć pewność, że jak najwięcej osób odczyta ich wołanie o pomoc. Bardzo się ucieszył, gdy pewnego dnia Kali oświadczył, że rozpoznaje po łańcuchu gór na wschodzie swe rodzinne okolice. Oznaczało to, że jechali w dobrym kierunku. W końcu dojechali do wioski Kalego, gdzie pomogli narodowi Wa-hima pokonać Samburu.

Bohaterowie wyruszyli w kierunku oceanu. Ta wyprawa była najtrudniejsza z dotychczasowych, ponieważ musieli przejść duży odcinek lądu pozbawionego wody. O mało co nie przypłacili tego życiem. Z nieba lał się żar, a wszystko wokół wydało się wręcz białe od nadmiaru oślepiającego światła. Poszukiwano cienia gdzie tylko się dało. Nel wyglądała coraz mizerniej. Konie i słoń szły powoli, ledwie poruszając nogami. Choć Staś mądrze zarządzał zasobami wody, to jednak szybko zabrakło picia (np. przez złodziei czarowników, którzy uczestniczyli w wyprawie).

Na szczęście dzieci zostały uratowane przez znajomych oficerów, którzy odnaleźli je dzięki wypuszczanym latawcom. Podczas drogi powrotnej do rodziców Staś i Nel opowiadali kapitanowi i doktorowi o swych egzotycznych, niebezpiecznych przygodach, a kapitan Glen poinformował ich o śmierci proroka Mahdiego, którego pokonał zawał serca. Władzę po nim przejął Abdullah.

Pan Rawlison po powrocie do Port-Said wyjechał z córką na stałe do Anglii. Z kolei jego kolega – pan Tarkowski – wysłał syna do szkoły w Aleksandrii. Dzieci pisały do siebie codziennie listy, a gdy dorośli – wzięli ślub.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 


Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


dla: Kulturalna Polska klp.pl

  Dowiedz się więcej
1  W pustyni i w puszczy - streszczenie szczegółowe
2  Inni bohaterowie
3  Opis krajobrazów z powieści „W pustyni i w puszczy”



Streszczenia książek
Tagi: