Wieża - streszczenie krótkie i szczegółowe
Bohater spędzający urlop w piemonckiej wsi odnajduje w wynajętym domku starą książkę o trędowatym z Aosty oraz osobiste zapiski zmarłego gospodarza. Zestawienie losów samotnego, pogodzonego z cierpieniem chorego z tragiczną historią nauczyciela, który zginął przygnieciony poczuciem winy, zmusza narratora do głębokiej refleksji nad sensem ludzkiego bólu. Utwór kończy się symboliczną wizją kamiennego pielgrzyma, którego dotarcie na szczyt góry zwiastuje koniec świata i ostateczne ukojenie.
Spis treści
Streszczenie w pigułce
Latem 1945 roku polski żołnierz spędza urlop w opustoszałym domku w Piemoncie. W pokoju znajduje francuską książkę z 1828 roku autorstwa Xaviera de Maistre’a, opowiadającą o losach trędowatego z AostyMiasto w północnych Włoszech, położone w alpejskiej dolinie blisko granicy z Francją i Szwajcarią.. Z lektury dowiaduje się o Pierze Bernardo Guasco, który spędził w odosobnieniu ponad dwadzieścia lat, zmagając się z potworną samotnością, rozpaczą i utratą bliskich, by ostatecznie odnaleźć spokój w wierze. Narrator odkrywa również pamiętnik poprzedniego właściciela domku – emerytowanego nauczyciela z Sycylii, który stracił rodzinę w trzęsieniu ziemi. Zaintrygowany obiema historiami, bohater wyrusza do Aosty, aby na własne oczy zobaczyć Wieżę Strachu, dawną siedzibę trędowatego. Po powrocie poznaje tragiczną tajemnicę zmarłego gospodarza. W 1944 roku hitlerowcy zażądali wydania jednego mężczyzny z wioski, grożąc śmiercią proboszczowi. Nauczyciel, wytypowany na ofiarę, stchórzył i błagał o litość, przez co rozstrzelano księdza. Niedługo potem Sycylijczyk popełnił samobójstwo, nie mogąc znieść wyrzutów sumienia. Narrator wielokrotnie próbuje opisać te splatające się historie cierpienia, jednak nie potrafi ukończyć dzieła, znajdując ukojenie jedynie w symbolicznej wizji świętokrzyskiego pielgrzyma.
Streszczenie szczegółowe
Rozdział I
Tajemniczy domek w Piemoncie
Latem 1945 roku bohater, żołnierz kampanii włoskiejDziałania wojenne aliantów w latach 1943–1945, mające na celu wyzwolenie Włoch spod okupacji niemieckiej., przebywa na postoju między BoloniąMiasto w północnych Włoszech, ważny węzeł komunikacyjny podczas II wojny światowej. a RawennąWłoskie miasto o bogatej historii, znane z wczesnochrześcijańskich mozaik.. Skierowany na misję wojskową do MediolanuGłówne miasto północnych Włoch, centrum przemysłowe i kulturalne., po kilku tygodniach pracy prosi o urlop. Pragnie spędzić czas w całkowitej ciszy i odosobnieniu. Zbieg okoliczności sprawia, że znajomy Włoch oferuje mu klucze do małego domku u stóp PrzedalpPasmo górskie we Włoszech, stanowiące przejście między Niziną Padańską a głównym łańcuchem Alp. w Piemoncie. Budynek należał wcześniej do dalekiego krewnego znajomego – emerytowanego nauczyciela z TurynuStolica Piemontu, duże miasto w północno-zachodnich Włoszech.. Od śmierci starego samotnika nikt tam nie mieszkał.
Posiadłość, położoną na zielonym zboczu z dala od miasta, otacza żelazny parkan gęsto opleciony bluszczem i dzikim winem. Bohater wybiera na sypialnię duży, frontowy pokój na parterze. Mimo okna, w pomieszczeniu panuje wieczny półmrok. Na stoliku, między dwoma srebrnymi lichtarzami, leży mała książeczka. Jest tak brudna i zatłuszczona kroplami stearynySubstancja używana do produkcji świec, mieszanina kwasów tłuszczowych., że od razu widać w niej ulubioną lekturę zmarłego gospodarza. To Le Lépreux de la cité d'Aoste (Trędowaty z miasta Aosty) autorstwa Xaviera de Maistre'a, w neapolitańskim wydaniu z 1828 roku. Bohater czyta mottoCytat poprzedzający treść utworu, wskazujący na jego główną myśl lub intencję autora. zaczerpnięte z poematu Jamesa Thomsona:
Niewiele myślą próżni i weseli.
Którzy się władzą i bogactwem bawią,
Niewiele myślą, wiecznie roztańczeni
O tych co cierpią, co piją z kielicha
Nieszczęścia i żalu, co gną się trapieni
Najboleśniejszymi udrękami ducha.
Rozdział II
Historia Trędowatego z Aosty
Bohater zagłębia się w lekturę. De Maistre opisuje południową część Aosty – teren pełen pastwisk i działek warzywnych, przyciągający podróżnych dwiema budowlami. Pierwsza to ruiny zamku z okrągłą wieżą BramafanZ języka franko-prowansalskiego: "Krzyk Głodu". Nazwa nawiązuje do legendy o zagłodzonej księżniczce., gdzie zazdrosny hrabia Renato di Challant rzekomo zamknął i zagłodził swoją żonę. Druga budowla to kwadratowa Wieża Strachu (Torre dello Spavento), uchodząca za nawiedzoną przez duchy. Około 1782 roku odrestaurowano ją i zamieniono w przymusowe schronienie dla młodego, niespełna dwudziestoletniego trędowatego z księstwa Oneglia. Mężczyzna miał w niej dożyć swoich dni, widując jedynie dostawcę żywności i księdza.
Piętnaście lat później de Maistre, służąc jako oficer wojsk sabaudzkichArmia Księstwa Sabaudii-Piemontu, państwa historycznego na terenie dzisiejszych Włoch i Francji., wchodzi przez uchyloną furtkę na teren wieży. Spotyka tam skromnie ubranego człowieka, pogrążonego w zadumie. Wywiązuje się między nimi dialog. Trędowaty jest wdzięczny za rozmowę, bo dotąd budził w ludziach jedynie litość i obrzydzenie. Oficer podziwia piękny ogród, w którym chory wyhodował rzadkie alpejskie kwiaty i winorośl, nigdy nie dotykając ich bezpośrednio.
Gospodarz opowiada swoją historię. Przez trąd stracił rodziców, a niedawno zmarła jego siostra, która dzieliła z nim izolację przez pięć lat. Nie używa swojego imienia. Nazywa siebie po prostu Lebbroso (Trędowaty).
Trąd (leprozja) w dawnych wiekach wiązał się z całkowitym wykluczeniem społecznym. Chorych uznawano za zmarłych za życia, odprawiano im symboliczne pogrzeby i zmuszano do noszenia kołatek ostrzegających o ich nadejściu.
Mężczyźni rozmawiają o samotności. Trędowaty odnajduje w niej spokój, naśladując ChrystusaPostawa religijna polegająca na naśladowaniu cierpienia i cnót Jezusa w codziennym życiu.. Pracuje w ogrodzie, wyplata koszyki, modli się. Jednak w bezsenne noce dręczą go pytania o sens cierpienia. Gdy oficer chce uścisnąć mu dłoń, Lebbroso odskakuje w przerażeniu, wyznając, że nikt nigdy tego nie zrobił.
Chory wspomina siostrę. Unikał z nią bliskości, by nie sprawiać jej bólu swoim widokiem. Po jej śmierci wpadł w odrętwienie. Myślał o samobójstwie. Czarę goryczy przelała śmierć małego psa, Miracolo, którego przygarnęli. Zwierzak dawał im chwile radości, ale pewnego dnia żołnierze i bezlitosny tłum zatłukli go kamieniami tuż za bramą. W akcie skrajnej rozpaczy Lebbroso chciał podpalić wieżę. Uratowała go wizyta w pokoju zmarłej siostry. Znalazł tam Biblię i list:
Zostawię cię wkrótce samego, ale nigdy cię nie opuszczę. Będę czuwała nad tobą z nieba. Będę błagała Boga by ci dał odwagę znoszenia z rezygnacją życia aż do chwili, gdy spodoba Mu się połączyć nas na nowo w lepszym świecie. Zostawiam ci ten krzyżyk, który nosiłam całe życie: często przynosił mi pociechę w cierpieniach, a moje łzy nie miały nigdy innego świadka poza nim. Pamiętaj kiedy go zobaczysz, że moim ostatnim pragnieniem było byś żył i umarł jak dobry chrześcijanin.
Lektura Księgi HiobaKsięga biblijna podejmująca problem niezawinionego cierpienia i bezwarunkowego zaufania Bogu. przywróciła mu zmysły i odegnała myśli o zbrodni. Na pożegnanie oficer zakłada rękawiczkę, by podać choremu rękę, ale ten znów odmawia. Odrzuca też propozycję korespondencji, twierdząc, że jego jedynym przyjacielem może być tylko Bóg.
Rozdział III
Pielgrzym świętokrzyski
Bohater powoli przyzwyczaja się do dokuczliwych upałów i absolutnej ciszy alpejskiej prowincji. Czasem przez cały dzień nie widzi ludzkiej twarzy. Wieczorami przesiaduje w lokalnej tawernie, słuchając śpiewów piemonckich chłopów. W pierwszych dniach września nadchodzą ulewne deszcze. Niebo nad doliną Elvo przypomina szarą ścierkę wyżymaną do ogromnej balii.
Z nudów żołnierz wielokrotnie wraca do książki de Maistre'a. Lektura budzi w nim wspomnienie z dzieciństwa – obraz kamiennej figury klęczącego pielgrzyma u podnóża góry Święty KrzyżSzczyt w Górach Świętokrzyskich, na którym znajduje się najstarsze polskie sanktuarium z relikwiami Drzewa Krzyża Świętego.. Według legendy posąg co roku przesuwa się na klęczkach o ziarnko maku. Gdy dotrze na szczyt, nastąpi koniec świataBiblijna wizja końca świata i sądu ostatecznego, często łączona z motywem ostatecznego wyzwolenia z cierpienia.. Obłupana, pozbawiona twarzy figura nieodparcie kojarzy mu się z samotnym mieszkańcem wieży w Aoście.
Rozdział IV
Zapiski zmarłego nauczyciela
Narrator zastanawia się, dlaczego zmarły gospodarz tak często czytał o trędowatym. Wstęp do neapolitańskiego wydania sugerował, że opowieść ta działa jak Pocieszycielka Nieszczęsnych. Prawda okazuje się jednak znacznie głębsza. Bohater znajduje w szufladzie kajet zatytułowany Vita Dum Superest, Bene Est (Życie jest dobre, kiedy przerasta siebie).
Zeszyt zawiera chaotyczne notatki o Pierze Bernardo Guasco (prawdziwe nazwisko trędowatego, który zmarł w 1803 roku). Gospodarz przepisywał fragmenty pism KierkegaardaDuński filozof z XIX wieku, prekursor egzystencjalizmu, badający pojęcia lęku, rozpaczy i wiary., wersety z Księgi KapłańskiejTrzecia księga Starego Testamentu, zawierająca m.in. surowe przepisy dotyczące izolacji trędowatych. oraz historyczne dokumenty. Znalazł się tam średniowieczny dekalogZbiór dziesięciu podstawowych nakazów moralnych; tu: surowe zasady zachowania narzucone choremu. trędowatego i makabryczny opis doczesnego pogrzebu żywego człowieka. Zaintrygowany tymi odkryciami, bohater postanawia wyruszyć śladami de Maistre'a.
Rozdział V
Wizyta w Aoście
Bohater dociera do Aosty. Miejscowi nie potrafią wskazać drogi do Wieży Strachu. Zdecydowanie lepiej znają okrągłą wieżę Bramafan, która w nocy wygląda dramatycznie na tle pędzących chmur. W końcu żołnierz odnajduje wysoki mur otaczający dawną samotnię Lebrosso. Przez wyłom widzi zrujnowany ogród, zarośnięty chwastami.
Dół budynku ginął w grubych rozrośniętych badylach i ogromnych liściach. Ściany ziały tą pustką prochu, jaką kryje tylko wciągany wolno przez ziemię kamień grobowy. Najwyższe okno tuż pod szczytem zabite było więziennym koszem z desek, reszta czerniała jak wydrążone oczodoły.
Czuje irracjonalny niepokój, jakby ktoś zamurowany w środku wciąż nasłuchiwał odgłosów życia. Następnego dnia, korzystając z przywilejów, jakie daje aliancki mundurPaństwa koalicji antyhitlerowskiej walczące przeciwko państwom Osi podczas II wojny światowej., wchodzi do środka z miejskim woźnym. Wnętrze pachnie stęchlizną i zgnilizną. Mija pokój siostry i dociera na najwyższą kondygnację – do celi trędowatego. Pomieszczenie przypomina ciasną klatkę. Stoi tam niskie łóżko, stół i rzeźbiona skrzynia. Nad posłaniem wisi ogromny, żelazny krucyfiksKrzyż z rzeźbioną lub malowaną postacią ukrzyżowanego Chrystusa, symbol męki i zbawienia..
Rozdział VI
Tajemnica "sycylijskiej trumny"
Po powrocie narrator bada przeszłość zmarłego nauczyciela. Dowiaduje się, że mężczyzna pochodził z Sycylii. W 1908 roku, podczas tragicznego trzęsienia ziemi w MesynieJedno z najbardziej niszczycielskich trzęsień ziemi w Europie, które pochłonęło dziesiątki tysięcy ofiar na Sycylii., stracił żonę i troje dzieci. Przeszedł na wcześniejszą emeryturę po nieudanej próbie samobójczej. Domek w Piemoncie kupił w 1938 roku.
Żył w całkowitej izolacji. Miejscowi nazywali jego dom La bara siciliana (sycylijską trumną). Prawdziwy dramat rozegrał się w sierpniu 1944 roku. Do doliny wkroczyły oddziały SSZbrojna organizacja hitlerowskich Niemiec, odpowiedzialna za zbrodnie wojenne i pacyfikacje ludności cywilnej., szukając mężczyzn na roboty przymusowe. Dzięki partyzantom wieśniacy zdążyli się ukryć. Wściekły niemiecki sierżant zagroził, że jeśli nie znajdą ani jednego mężczyzny, rozstrzela proboszcza.
Motyw ofiary za innych silnie nawiązuje do postawy św. Maksymiliana Kolbego, który w obozie Auschwitz dobrowolnie oddał życie za współwięźnia. W "Wieży" mamy do czynienia z sytuacją odwrotną – nauczyciel odmawia poświęcenia.
Ktoś wydał starca. Gdy nauczyciel stanął przed plutonem egzekucyjnymOddział wojskowy wyznaczony do wykonania wyroku śmierci przez rozstrzelanie., załamał się. Zaczął błagać o litość, tłumacząc, że jest obcy i nic nie wie. FaszyściSkrajnie prawicowa doktryna polityczna; we Włoszech rządy sprawował dyktator Benito Mussolini. puścili go wolno, a w zamian zabili księdza. Następnego dnia znaleziono martwe ciało Sycylijczyka. Nie uniósł ciężaru winy i popełnił samobójstwo.
Rozdział VII
Niedokończona opowieść
Bohater wielokrotnie próbuje spisać historię mieszkańca Wieży, ale za każdym razem odkłada pióro w połowie pracy. Przeraża go wizja wiecznej samotności. Jako motto planuje użyć fragmentu poematu City of Dreadful Night (Miasto straszliwej nocy):
Bo życie to sen jedynie, co kształtami wraca
Raz częściej, raz rzadziej, a czasami nocą...
Nigdy nie udaje mu się ustalić, jak dokładnie zmarł Pier Bernardo Guasco. Krążą dwie wersje. Pierwsza mówi, że na krótko przed śmiercią przestał przyjmować żywność i zagłodził się. Druga, że wyszedł nocą na ulicę, został obrzucany kamieniami przez przechodniów i zmarł wkrótce potem z rozpaczy.
Mimo pisarskiej porażki, narrator często myśli o Trędowatym z Aosty. W wyobraźni widzi świętokrzyskiego pielgrzyma, który wreszcie dociera na szczyt góry. Z okrzykiem triumfu pada na nagie skały, a jego głos tonie w ogłuszającym huku końca świata.