Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Następnego dnia Adaś obudził się bardzo wcześnie. Po chwili obudzili się pozostali chłopcy i zaczęli przyglądać się nowym uczniom. Alojzy nadal spał, kiedy w drzwiach sypialni ukazał się pan Kleks i zbliżył się do niego. Mężczyzna pochylił się nad malcem i przypatrywał mu się uważnie. Potem zbadał dokładnie chłopca i zwrócił się do uczniów, mówiąc, że Alojzy jest lalką, która została podstępnie przemycona do Akademii. Podejrzewał, że będzie miał z nim mnóstwo problemów. Poprosił, aby kilku chłopców przeniosło Alojzego do szpitala chorych sprzętów i wyszedł z pokoju, dziwnie kurcząc się. Adaś podniósł lalkę, zaskoczony, że jest lekka niczym piórko. Wszyscy zaczęli oglądać Alojzego, dziwiąc się, że tak bardzo przypomina człowieka. Anatol wyjaśnił budowę lalki, a Niezgódka pobiegł do szpitala, gdzie czekał na niego pan Kleks.

Pan Kleks pozwolił mu zostać i poprosił, żeby rozebrał Alojzego. Potem wyjął słoik z maścią i kazał Adasiowi nacierać specyfikiem lakę tak długo, aż pod metalową powierzchnią pojawią się naczynia krwionośne. Praca ta trwała kilka godzin. W tym czasie pan Kleks zajął się sercem i płucami Alojzego. Później Adaś udał się do jadalni na obiad. W trakcie posiłku otworzyły się drzwi pomieszczenia i stanął w nich Alojzy, podtrzymywany przez pana Kleksa. Lalka przedstawiła się chłopcom i zasiadła do jedzenia, niezgrabnie posługując się widelcem. Po tygodniu nikt nie był w stanie rozpoznać w nim lalki, którą przyniósł fryzjer.

10. Historia o księżycowych ludziach


Jakiś czas później uczniowie Akademii jak każdego ranka zanieśli panu Kleksowi swoje senne lusterka. Mężczyzna poinformował ich, że nazajutrz punktualnie o jedenastej odbędzie się uroczystość, podczas której opowie, co jego prawe oko widziało na księżycu. Poprosił, aby chłopcy uporządkowali park i szkołę i przygotowali się na powitanie gości. Wszyscy ochoczo zabrali się za porządki i początkowo nic nie zakłóciło harmonii, panującej w Akademii. Wkrótce okazało się, że ktoś rozlał atrament w gabinecie pana Kleksa i zniszczył poduszki, rozcinając je nożem.

Ktoś również wysmarował klejem krzesła i poodkręcał wszystkie krany. Po południu Artur zauważył, że Alojzy przecina nożyczkami druty elektryczne. Chłopcy starali się go powstrzymać, lecz wykrzyknął, że będzie wszystko niszczył, ponieważ tak mu się podoba. Zagroził, że podpali szkołę, co przeraziło jego kolegów, którzy pobiegli do pana Kleksa. Mężczyzna zasępił się i powiedział, aby chłopcy dali spokój Alojzemu, ponieważ to wina mechanizmu, który zapewne zaprogramował Filip. Poprosił, aby okazali wyrozumiałość i wrócili do swoich zajęć.

Chłopcy wyszli z kuchni zmartwieni. Alojzy już od dłuższego czasu budził ich niechęć i był dla nich bardzo złośliwy. Starali się go unikać, lecz zawsze potrafił im dokuczyć. Adaś postanowił, że należy zabrać go ze szkoły i namówił go na wyprawę do parku. Po paru minutach Alojzy zasnął i Niezgódka pobiegł do Akademii. Po kolacji wszyscy poszli spać, nie zastanawiając się, gdzie jest lalka. Następnego dnia uczniowie wystroili się odświętnie i niecierpliwie oczekiwali przybycia gości z różnych bajek. O godzinie dziesiątej park zaludnił się najróżniejszymi postaciami, które pan Kleks uroczyście witał przy wejściu do szkoły. Wszyscy zebrali się w sali szkolnej i punktualnie o jedenastej pan Kleks wszedł na katedrę, rozpoczynając swą opowieść o księżycowych ludziach, którzy nazywali się Lunnami.

Lunnowie stworzeni byli z mglistej substancji, przypominającej obłoki i mogli przyjmować dowolny kształt. Na południowej półkuli księżyca, w Wielkiej Srebrnej Górze, mieszkał ich potężny i groźny władca, król Niesfor, który jako jedyny osiągnął najwyższy stopień doskonałości i utracił przezroczystość. Pewnego dnia król Niesfor wyszedł na powierzchnię Srebrnej Góry, co było rzeczą niespotykaną dla pozostałych księżycowych ludzi. W tym momencie pan Kleks przerwał swą opowieść i zaczął nasłuchiwać.

Wszyscy usłyszeli krzyki, dobiegające z parku. Po chwili drzwi otworzyły się z hukiem i stanął w nich Alojzy. Był wściekły i w dłoni trzymał kij. Wykrzyknął, że urządzono zabawę bez jego udziału, po czym zaczął przepędzać gości. Pan Kleks przyglądał mu się ze smutkiem i skurczył się nieco. Do Alojzego zbliżyła się Wieszczka Lalek, lecz nie mogła nic zaradzić, ponieważ nie był zwykłą lalką. Sala stopniowo opustoszała i zostali w niej tylko uczniowie i pan Kleks. Alojzy rozsiadł się na fotelu i zaczął ironicznie pogwizdywać. Wówczas pan Kleks ocknął się i nie zwracają uwagi na zuchwałą lalkę, zawołał chłopców na obiad.

11. Sekrety pana Kleksa


Od tego dnia wypadki potoczyły się bardzo szybko. Z każdym dniem pan Kleks stawał się odrobinę mniejszy, coraz bardziej roztargniony i zamyślony. Uczniowie obserwowali go z niepokojem. Alojzy robił co mu się żywnie podobało i nikt nie potrafił sobie z nim poradzić. Nie zjawiał się na lekcjach, wszystko niszczył i dokuczał pozostałych chłopcom, którzy zaczęli szczerze go nienawidzić. Pan Kleks zachowywał się wobec niego tak, jakby się go obawiał. Zmiany dotknęły również Akademię.

Gmach szkoły skurczył się, zmniejszyły się meble i sprzęty, a park zmalał. Wszyscy odczuwali smutek i narastający lęk, uświadamiając się, że koniec Akademii zbliża się nieuchronnie. W Wigilię Bożego Narodzenia pan Kleks zebrał swych uczniów w sali szkolnej i oznajmił im, że bajka o jego Akademii dobiega końca. Poprosił, aby Anastazy o północy otworzył bramę, a klucz wrzucił do stawu.

W taki właśnie sposób miała zakończyć się bajka o Akademii Pana Kleksa. Chłopcy posmutnieli i zebrali się wokół pana Kleksa, który obejmował ich serdecznie, ocierając łzy. Nadszedł wieczór i pan Kleks zaprosił ich na drugie piętro, gdzie przygotował dla nich niespodziankę wigilijną. Otworzył wszystkie drzwi do pokojów i wszedł do jednego z nich. Pośrodku pomieszczenia stała ogromna choinka, a wokół niej stały pięknie nakryte stoły. Chłopcy zasiedli do uroczystej kolacji. Po wieczerzy pan Kleks zaczął rozdawać podarunki. Kiedy wymienił imię Alojzego, okazało się, że nie ma go wśród chłopców. Anatol rozpłakał się i powiedział, że wie, gdzie jest jego brat. Z rozpaczą wyszeptał, że lalka jest w sekretach pana Kleksa.

Pan Kleks jednym susem doskoczył do okna i wypłynął na zewnątrz. Przerażeni chłopcy zrozumieli, że stało się coś strasznego. W napięciu czekali na to, co się wydarzy. Nagle otworzyły się drzwi i do sali wbiegł Alojzy. W dłoniach trzymał niewielką szkatułkę. Postawił szkatułkę na stole i wysypał z niej kilkanaście porcelanowych tabliczek, zapisanych chińskim pismem. Wtedy w otworze lufcika ukazał się pan Kleks, a Alojzy, widząc, że nie zdąży odczytać tabliczek, zrzucił je na podłogę i zaczął je niszczyć. Pan Kleks spoważniał, powiększył się za pomocą pompki i łyknął kilka pigułek na porost włosów. W ciągu paru sekund stał się dawnym i wspaniałym panem Kleksem. Następnie z szafy wyjął walizkę, postawił ją na stole i zaczął rozkręcać Alojzego. Po jakimś czasie zamknął walizkę i wszyscy odetchnęli z ulgą. Jedynie Anatol miał łzy w oczach i bał się, co powie Filipowi.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 - 


Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


dla: Kulturalna Polska klp.pl

  Dowiedz się więcej
1  Streszczenie „Akademii pana Kleksa” w pigułce (z video)
2  Ciekawostki o powieści Akademia pana Kleksa
3  Opowieść o Akademii pana Kleksa - główny wątek powieści



Streszczenia książek
Tagi: