Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Szczegółowe streszczenie Akademii pana Kleksa Jana Brzechwy. Szacunkowy czas czytania: 26 minut. Nie masz tyle czasu? Zobacz: streszczenie krótkie

Spis treści:


1. Ta oraz inne bajki - streszczenie
2. Niezwykła opowieść Mateusza - streszczenie
3. Osobliwości pana Kleksa - streszczenie
4. Nauka w Akademii - streszczenie
5. Kuchnia pana Kleksa - streszczenie
6. Moja wielka przygoda - streszczenie
7. Fabryka dziur i dziurek - streszczenie
8. Sen o siedmiu szklankach - streszczenie
9. Anatol i Alojzy - streszczenie
10. Historia o księżycowych ludziach - streszczenie
11. Sekrety pana Kleksa - streszczenie
12. Pożegnanie z bajką - streszczenie

1. Ta oraz inne bajki - streszczenie


Adaś Niezgódka miał dwanaście lat i od sześciu miesięcy był uczniem Akademii pana Kleksa. Kiedy mieszkał w domu nic mu się nie udawało. Każdego dnia spóźniał się do szkoły, nie odrabiał lekcji i był niezdarny. Wszystko upuszczał na podłogę, tłukł naczynia i niechętnie jadł krupnik i marchewkę na obiad, które codziennie dostawał na obiad. Pewnego dnia, gdy oblał atramentem parę spodni, obrus i nowy kostium mamy, rodzice postanowili oddać go na wychowanie do Pana Kleksa. Akademia mieściła się w dużym, trzypiętrowym budynku na końcu ulicy Czekoladowej.



Na najwyższym piętrze, na które uczniowie nie mieli prawa wchodzić, pan Kleks przechowywał swoje sekrety, do których dostawał się przez komin. Na parterze mieściły się sale szkolne, na pierwszym piętrze – sypialnie i jadalnia, a w jednym z pokojów na drugim piętrze mieszkał pan Kleks z Mateuszem, a wszystkie pozostałe pomieszczenia były pozamykane na klucz.

Akademia pana Kleksa była miejscem szczególnym. Mogli uczyć się w niej wyłącznie chłopcy, których imię zaczynało się na literę A. Ogółem w szkole było dwudziestu czterech uczniów. Pan Kleks miał na imię Ambroży, a Mateusz był szpakiem, który potrafił doskonale mówić, choć wypowiadał tylko końcówki wyrazów. Mateusz odrabiał z chłopcami lekcje i często zastępował pana Kleksa w szkole, kiedy mężczyzna szedł łapać motyle na drugie śniadanie. Wokół budynku szkoły rozciągał się ogromny park, pełen rozmaitych dołów, wąwozów i jarów. Akademię otaczał wysoki mur, pośrodku którego była szklana brama.

W murze tym, od strony parku, mieściły się żelazne furtki, zamknięte na małe srebrne kłódki. Furtki prowadziły do różnych bajek i na każdej była tabliczka, informująca, do której bajki wiedzie. Nikt dokładnie nie wiedział, ile jest tych bramek, a wszystkie kluczyki przechowywał w srebrnej szkatule pan Kleks.

Chłopcy często odwiedzali krainy bajek, udając się tam po zakupy na prośbę wychowawcy. W tabakierce pan Kleks miał mnóstwo zapasowych piegów, które co czwartek przynosił mu z miasta golarz Filip. W niedzielę i święta punktualnie o jedenastej pan Kleks wyjmował kilka piegów z tabakierki i przytwierdzał je sobie do nosa. Uważał, że piegi doskonale wpływają na rozum i chronią przed katarem.

Pewnego dnia pan Kleks wezwał do siebie Adasia i poprosił go, aby udał się do bajki Andersena o dziewczynce z zapałkami po pudełko zapałek. Chłopiec pobiegł do parku i od razu trafił do właściwej furtki. Po drugiej stronie ujrzał ulicę nieznanego miasta, po której przechadzali się ludzie. Zaskoczony stwierdził, że pada śnieg, choć w jego świecie było w tym czasie lato. Po chwili zbliżył się do niego starszy mężczyzna, pogłaskał go po głowie i przedstawił się jako pan Andersen.



Adaś wyjaśnił, że przyszedł na polecenie pana Kleksa po zapałki. Wówczas pan Andersen klasnął w dłonie i zza rogu wyszła mała dziewczynka z zapałkami. Staruszek wziął od niej jedno pudełko i podał je chłopcu, prosząc, aby przestał płakać, ponieważ to tylko bajka, w której wszystko jest zmyślone i nieprawdziwe. Dziewczynka uśmiechnęła się i odeszła, a Adaś wrócił do Akademii. Kiedy opowiedział kolegom o swojej przygodzie, wszyscy zazdrościli mu, że poznał słynnego bajkopisarza. Później jeszcze wiele razy chodził do różnych bajek na prośbę pana Kleksa, przynosząc z nich różne przedmioty.

Innego dnia w Akademii zjawił się jakiś obcy mężczyzna i kazał zaprowadzić się do pana Kleksa. Wszyscy uczniowie byli ciekawi, w jakiej sprawie przyszedł nieznajomy. Po długiej rozmowie pan Kleks wskazał na Adasia i Andrzeja, wyjaśniając, że jego rozmówca przyszedł z bajki o śpiącej królewnie i siedmiu braciach. Okazało się, że dwaj z braci wyszli poprzedniego wieczoru do lasu i nie wrócili. W tej sytuacji bajka nie mogła się zakończyć i chłopcy mieli w tym pomóc. Adaś i Andrzej poszli razem z tajemniczym mężczyzną, od którego dowiedzieli się, że jest jednym z braci i będą musieli założyć aksamitny strój, podobny do tego, który miał na sobie. Po przebudzeniu śpiąca królewna zaprosiła chłopców na podwieczorek. Zostali ugoszczeni ciastkami i kremem, a do picia dostali czekoladę.

Po posiłku królewna odwiozła ich powozem pod sam mur Akademii, a potem poprosiła, aby przekazali jej pozdrowienia panu Kleksowi. Po chwili dodała, że chciałaby kiedyś odwiedzić bajki pana Kleksa. W ten sposób Adaś dowiedział się, że pan Kleks na swoje własne bajki. Postanowił zaprzyjaźnić się z Mateuszem, aby dowiedzieć się więcej o tajemnicach pana Kleksa. Szpak niechętnie rozmawiał z chłopcami i zdarzało się, że milczał przez całe dnie. Najlepszym lekarstwem na jego upór były piegi. Były to specjalne piegi, które zdobiły twarz pana Kleksa i z powodu jego roztargnienia każdego dnia znajdowały się w innym miejscu.

Mężczyzna bowiem zdejmował je na noc i chował do złotej tabakierki, a rankiem przyklejał je na nowo, zapominając, gdzie były poprzedniego dnia. Każdy uczeń, który szczególnie wyróżnił się podczas lekcji, w nagrodę dostawał jednego piega, którego nosił z dumą. Do tej pory Adaś nie otrzymał żadnego piega i zazdrościł swym kolegom.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 - 


Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


dla: Kulturalna Polska klp.pl

  Dowiedz się więcej
1  Streszczenie „Akademii pana Kleksa” w pigułce (z video)
2  Historia Mateusza
3  Recenzja „Akademii Pana Kleksa”



Streszczenia książek
Tagi: