cytaty
Zestawienie najważniejszych cytatów z lektury ukazuje magiczny świat stworzony przez Jana Brzechwę. Wybrane fragmenty opisują niezwykłe metody nauczania, tajemnice tytułowego bohatera oraz dramatyczne losy szkoły. Wypowiedzi postaci pomagają zrozumieć fabułę i ułatwiają przygotowanie do szkolnych wypracowań.
Spis treści
Zasady i codzienne życie w Akademii
Do szkoły pana Kleksa nie mógł dostać się każdy. Przyjmowano tam wyłącznie chłopców o określonych imionach. Wynikało to z magicznej wiedzy, którą przekazał Paj-Chi-WoChiński doktor i mędrzec, który nauczył pana Kleksa magii..
Pan Kleks przyjmuje do swojej Akademii tylko tych chłopców, których imiona zaczynają się na literę A, bo – jak powiada – nie ma zamiaru zaśmiecać sobie głowy wszystkimi literami alfabetu.
Nauka w tym miejscu zupełnie nie przypominała tradycyjnych lekcji. Zamiast wkuwać regułki, uczniowie przeżywali niesamowite przygody. Nauczyciel dbał przede wszystkim o rozwój ich wyobraźni.
Pamiętajcie chłopcy – rzekł do nas na samym początku pan Kleks – że nie będę was uczył ani tabliczki mnożenia, ani gramatyki, ani kaligrafii, ani tych wszystkich nauk, które są zazwyczaj wykładane w szkołach. Ja wam po prostu pootwieram głowy i naleję do nich oleju.
Nawet sen był w Akademii uważnie kontrolowany. Służyły do tego specjalne przedmioty, które stały przy łóżkach chłopców.
Na nocnych stolikach przy każdym z łóżek stoi takie lusterko przez całą noc. Odbijają się w nich nasze sny i rano, gdy lusterka oddajemy panu Kleksowi, ogląda on dokładnie, co śniło się każdemu z nas. Sny niedobre, niedokończone, głupie i nieodpowiednie idą do śmietnika, a pozostają tylko te, które spodobały się panu Kleksowi.
Większość wydarzeń w książce poznajemy dzięki narracji pierwszoosobowej. Oznacza to, że narratorOsoba opowiadająca historię w książce. (Adaś Niezgódka) używa form "ja" oraz "my", opisując to, co sam widział i przeżył.
Magia i sekrety Pana Kleksa
Tytułowy bohater był postacią niezwykle barwną i tajemniczą. Jego wygląd zmieniał się każdego dnia za sprawą pewnego drobnego szczegółu.
Nie pamiętam, czy wspomniałem już o tym, że twarz pana Kleksa po prostu upstrzona jest piegami. Początkowo najbardziej dziwiła mnie okoliczność, że piegi te codziennie zmieniały swoje położenie (...). Okazało się, że przyczyną tego jest roztargnienie pana Kleksa, który na noc zazwyczaj piegi zdejmuje i chowa do złotej tabakierki, a rano przytwierdza je z powrotem, ale na niewłaściwych miejscach.
Adaś Niezgódka był zafascynowany umiejętnościami swojego nauczyciela. Chłopiec wierzył, że pan Kleks potrafi rozwiązać każdy problem, nawet ten dotyczący zaklętego MateuszaUczony szpak, który w rzeczywistości był zaklętym księciem..
Przecież gdyby tylko chciał, mógłby z łatwością odnaleźć zaklęty guzik i uwolnić nieszczęśliwego księcia. Ach, bo pan Kleks potrafi wszystko! (...) może unosić się w powietrzu, jak gdyby był balonem, może z małych przedmiotów robić duże i odwrotnie, umie z kolorowych szkiełek przyrządzić rozmaite potrawy (...).
Samo pochodzenie nauczyciela również owiane było tajemnicą. Adaś miał na ten temat własną, bardzo trafną teorię.
Myślę, że sam pan Kleks powstał z takiego właśnie rozgniecionego atramentowego kleksa i dlatego tak się nazywa.
Książka Jana Brzechwy to baśń. Jest to gatunek literacki, w którym świat rzeczywisty miesza się z magią, a bohaterowie spotykają na swojej drodze fantastyczne stworzenia i przedmioty.
Konflikt z Filipem i bunt Alojzego
Spokój w Akademii został zburzony przez golarza FilipaDostawca piegów i główny przeciwnik pana Kleksa.. Ten tajemniczy rzemieślnik zaczął szantażować nauczyciela i wprowadził do szkoły sztucznego chłopca.
Pan Kleks był nie w humorze. W ogóle stracił humor od czasu owej kłótni z Filipem. Nie przypuszczałem, że Filip może być kimś ważnym w życiu pana Kleksa i że ten fryzjer i dostawca piegów ma prawo podnosić na niego głos i trzaskać drzwiami.
Nowy uczeń, AlojzySztuczny chłopiec stworzony przez golarza Filipa, który zniszczył sekrety Akademii., okazał się maszyną. Pan Kleks prosił chłopców o cierpliwość wobec tego nietypowego wynalazku.
Nie znam mechanizmu Alojzego. Jest to sekret Filipa, który go skonstruował. Dlatego też musimy być dla Alojzego wyrozumiali i cierpliwi. W gruncie rzeczy prześcignął was wszystkich. Jest po prostu cudownym tworem.
Niestety, sztuczny chłopiec wymknął się spod kontroli. Jego działania doprowadziły do zniszczenia najważniejszych tajemnic Akademii.
Żaden z nas nie ośmieliłby się nigdy wedrzeć do sekretów pana Kleksa. Wiedzieliśmy, że za coś podobnego groziło, poza innymi karami, wypędzenie z Akademii. (...) Na to mógł sobie pozwolić tylko Alojzy, ta znienawidzona przez wszystkich, zuchwała, zarozumiała i przemądrzała lalka.
Zaskakujący finał opowieści
Koniec istnienia Akademii wiązał się z pożegnaniem. Pan Kleks musiał rozstać się ze swoim ulubionym uczniem.
Bądź zdrów, Adasiu, musimy się pożegnać. Jesteś miłym i dzielnym chłopcem. Życzę ci powodzenia w życiu. Kto wie, może spotkamy się jeszcze w jakiejś innej bajce.
Po tych słowach wydarzyło się coś niesamowitego. Potężny czarodziej zaczął tracić swoją ludzką postać.
Po tych słowach pan Kleks stał się znów o połowę mniejszy. Był wielkości śliwki, a potem – potem już tylko wielkości orzecha laskowego. (...) Przedmiot wielkości orzecha laskowego przestał być panem Kleksem, a stał się guzikiem.
Ostatni cytat to ogromne zaskoczenie dla czytelnika. Okazuje się, że cała historia była tylko zmyśloną opowieścią, a szpak Mateusz wcale nie był księciem.
Kochany chłopcze! Nie jestem żadnym księciem. Po prostu opowiedziałem ci bajkę, a tyś uwierzył w jej prawdziwość. [...] Jestem autorem historii o panu Kleksie. Napisałem tę opowieść, gdyż ogromnie lubię opowieści fantastyczneZawierające elementy magii, zmyślone i nieprawdopodobne. i pisząc je, sam bawię się znakomicie.
Zakończenie książki to tak zwana fikcja literacka obnażona przed czytelnikiem. Autor celowo burzy iluzję bajkowego świata, przypominając nam, że to wszystko tylko wymyślona historia.