Miron Białoszewski
Namuzowywanie – kpina z poetyckiego natchnienia
Wiersz stanowi parodię tradycyjnych próśb o natchnienie, kierowanych przez twórców do muzyMuza W mitologii greckiej bogini sztuki i nauki, tradycyjnie patronująca artystom i zsyłająca natchnienie.. Sam tytuł można odczytać jako proces napełniania się poetycką weną. Podmiot liryczny tłumaczy, że jego twórczość ogranicza się do końcówkowania, czyli czysto mechanicznego poszukiwania rymów. Taki stan wynika z niepisaniowości – całkowitej niemożności stworzenia sensownego tekstu.
Białoszewski tworzy słowa pozbawione znaczenia, będące w zasadzie samym rymem. Do rzeczownika „niepisaniowości” dopasowuje końcówkę „ości”, a do słowa „muzo” – „uzo”. Podmiot liryczny prosi adresatkę, aby wypełniła te puste formy treścią. Świadczy o tym neologizmNeologizm Nowy wyraz utworzony w danym języku, często na potrzeby konkretnego utworu literackiego. „natreść”, użyty w formie wołacza.
Utwór jest autoironicznym żartem z własnego warsztatu. Poeta dystansuje się do swojej twórczości, traktując pisanie z przymrużeniem oka jako automatyczne zestawianie dźwięków.
Leżenia – filozofia lenistwa
Utwór składa się z pięciu ponumerowanych zwrotek, które krok po kroku analizują stan fizycznego i psychicznego bezruchu. Pierwsza strofa zarysowuje sytuację lirycznąSytuacja liryczna Układ warunków i okoliczności, w jakich znajduje się podmiot liryczny w momencie wypowiedzi.. Podmiot liryczny leży w łóżku, naprzeciw nocnych szpar. To określenie budzi niepokój – szpary symbolizują miejsca potencjalnie niebezpieczne, z których może nadejść zagrożenie. Łóżko staje się azylem. Bohater stapia się z ciemnością i przestrzenią mieszkania, co oddają specyficzne złożenia:
ciemno-ja
mieszkanio-ja
leżenio-ja
To całkowite zespolenie z otoczeniem gwarantuje mu poczucie bezpieczeństwa. Druga zwrotka przynosi poetycki opis przeciągania się. Wydłużanie ciała jest beztroskie, pozbawione przeszkód – nie blokuje go żadna „poprzeczka złości która skraca”. Czynność ta trwa długo, co akcentują powtórzenia w wersie „idzie się tylko na długość idzie się idzie”. Moment całkowitego rozluźnienia podsumowuje fraza o puszczaniu się „w dobrze sobie bycie”.
Trzecia strofa obrazuje fizyczne zrośnięcie się z posłaniem. Białoszewski sięga po metaforę, pisząc, że „leżenie zapuszcza korzenie”. Podmiot liryczny czuje się „zawsze do wyrwania zielony” – zupełnie jak niedojrzały owoc, który nie nadaje się jeszcze do zerwania, a w tym wypadku: do wstania.
Czwarta zwrotka przełamuje nastrój ironią. Bohater z humorem podchodzi do rzekomych niebezpieczeństw leniuchowania, obawiając się, że „zaraz napadnie mnie coś i zje”. Finałowa, piąta strofa nobilituje leżenie jako źródło wewnętrznej dobroci. Leniuchowanie sprzyja pozytywnym myślom, które znikają w momencie powrotu do aktywności:
leżenie dobroć wygrzewa
ale wstanie ją zawiewa
Rozprawa o stolikowych baranach – sztuka na bazarze
Wiersz przenosi czytelnika na praski bazar w Warszawie. Podmiot liryczny obserwuje wielkanocne baranki z cukru lub gipsu, sprzedawane na straganach. Ten jarmarczny widok uruchamia lawinę zaskakujących skojarzeń wizualnych i intelektualnych. Prowadzą one ku dziełom sztuki skrajnie odległym od bazarowego prymitywizmu.
Miron Białoszewski czerpał inspirację z kultury przedmieść, jarmarcznego kiczu i codziennych, z pozoru brzydkich przedmiotów. W swojej twórczości często nobilitował rzeczy odrzucone, dostrzegając w nich ukryte piękno i powiązania z wielką historią sztuki. Taka postawa jest charakterystyczna dla nurtu poezji lingwistycznej.
Zwykłe baranki przypominają poecie asyryjskie rzeźby z kręconymi rogami. Kojarzą mu się również ze słynną statuetką egipskiej królowej Nefretete, prawdopodobnie ze względu na jaskrawą kolorystykę. Z kolei koronki brabanckie pojawiają się w wyobraźni twórcy na zasadzie skojarzeń czysto dźwiękowych, podobnie jak w ekspresyjnym zawołaniu:
O bazar! bazar! bazar!
O baran! baran! baran!
Frazy takie jak „kożuchów złote Homery” czy „barany w koronach oryniackich” nadają zjawisku pradawny charakter. Kultura starożytnej Grecji opisywana przez Homera miała silne tradycje pasterskie. Z kolei w kulturze oryniackiejKultura oryniacka Kultura archeologiczna z okresu górnego paleolitu, znana z najstarszych przykładów sztuki figuratywnej, w tym rzeźb zwierząt. odnajdujemy pierwsze figuralne rzeźby zwierzęce.
Białoszewski zadaje w wierszu retoryczne pytanie, cytując Cypriana Kamila Norwida:
Jaki zwrotnik?
Wiek który – czas który?
Odpowiedź poety udowadnia, że jego fantazje mają ścisłą logikę myślową:
Magie – religie – rytuały.
A to wszystko z jaskiń
pod miastem,
Utwór zamyka gra słów, która ostatecznie spaja plebejski prymityw z prehistorią:
nieprzerwane dylu-dylu
dyluwium
peryferyjne
Słowo dyluwiumDyluwium Przestarzały termin geologiczny oznaczający osady z epoki lodowcowej (plejstocenu), nawiązujący do biblijnego potopu. łączy się tu z potocznym, ludowym „dylu-dylu”, tworząc nierozerwalny most między epoką lodowcową a współczesnymi peryferiami miasta.
Wszystkie opracowania
- Miron Białoszewski - życie i twórczość
- Ach, gdyby, gdyby nawet piec zabrali - analiza i interpretacja
- Autoportret odczuwany - analiza i interpretacja
- Karuzela z madonnami - analiza i interpretacja
- Mironczarnia - analiza i interpretacja
- O mojej pustelni z nawoływaniem - analiza i interpretacja
- Podłogo, błogosław! - analiza i interpretacja
- Szare eminencje zachwytu - analiza i interpretacja