Opracowanie

Motyw ciała i anatomii

W powieści Olgi Tokarczuk ludzkie ciało to fascynujący, podlegający nieustannemu rozkładowi obiekt, który bohaterowie próbują za wszelką cenę zakonserwować. Motyw ten realizuje się poprzez historie historycznych i fikcyjnych anatomów, tworzących preparaty, atlasy oraz gabinety osobliwości. Zestawienie fizycznej stagnacji z ideą nomadyzmu ukazuje dwa skrajne sposoby radzenia sobie z lękiem przed przemijaniem i śmiercią.

Autor: Małgorzata Haze Czas czytania: 3 min
Spis treści
  1. Motyw w skrócie
  2. Jak motyw się przejawia?
  3. Funkcja motywu

Motyw w skrócie

W Biegunach fizyczność nie jest jedynie tłem dla przeżyć duchowych. Ciało to samodzielny, niezwykle skomplikowany mechanizm, który od momentu narodzin nieuchronnie dąży do rozkładu. Narratorka obserwuje ludzką anatomię z chłodnym dystansem badaczki, traktując tkanki, mięśnie i kości jak mapę zapisaną biologicznym szyfrem.

Naprzeciw tej ulegającej degradacji materii autorka stawia tytułowych biegunówPrawosławna sekta wierząca, że zło ma dostęp do człowieka tylko wtedy, gdy ten się zatrzymuje. i ich filozofię ciągłego ruchu. Ucieczka przed śmiercią przybiera w powieści dwie formy: nomadycznejWędrowny tryb życia, przemieszczanie się z miejsca na miejsce bez stałego osiedlenia. wędrówki lub laboratoryjnej konserwacji tkanek.

Jak motyw się przejawia?

Amputowana noga Filipa Verheyena

Filip VerheyenHistoryczna postać, flamandzki chirurg i anatom żyjący na przełomie XVII i XVIII wieku. po utracie własnej kończyny w wyniku zakażenia, zamienia osobisty dramat w projekt badawczy. Zaczyna sekcjonować, opisywać i rysować odciętą nogę, odkrywając przy tym ścięgno Achillesa. Ciało oderwane od właściciela staje się fascynującym obiektem naukowym.

Granica między podmiotem a przedmiotem badań całkowicie zanika. Verheyen traktuje wypreparowaną kończynę jak milczącego towarzysza, próbując zrozumieć fizyczną stratę poprzez szkiełko i oko anatoma.

Gabinety osobliwości i dramat Józefiny Soliman

Holenderski anatom Frederik Ruysch tworzy z ludzkich szczątków makabryczne dzieła sztuki. Preparuje płody, zestawia kości w alegoryczne sceny i zalewa tkanki specjalnym woskiem, tworząc gabinety osobliwościKolekcja rzadkich, dziwnych przedmiotów, w tym preparatów biologicznych, popularna w Europie od XVI wieku.. Zatrzymuje ciało w bezruchu, utrwalając je dla przyszłych pokoleń.

Z tą praktyką zderza się historia Józefiny Soliman. Kobieta desperacko walczy o godny pochówek dla swojego ojca. Cesarski dwór ignoruje jej prośby, wystawiając wypchane zwłoki mężczyzny jako egzotyczny eksponat. To brutalne zderzenie nauki, władzy i prawa do intymności po śmierci.

Dobrze wiedzieć
Opisana w powieści historia Angelo Solimana wydarzyła się naprawdę. Był on porwanym w dzieciństwie Afrykaninem, który stał się zaufanym dworzaninem i masonem w osiemnastowiecznym Wiedniu. Po śmierci, wbrew woli rodziny, zrobiono z niego eksponat muzealny.

Doktor Blau i współczesna plastynacja

Współczesnym echem dawnych eksperymentów jest praca doktora Blaua, który poświęca życie na stworzenie absolutnie kompletnego atlasu anatomicznego. Kataloguje wszelkie warianty budowy, anomalie i indywidualne różnice między organizmami. Fascynuje go plastynacjaNowoczesna metoda konserwacji zwłok polegająca na zastąpieniu płynów ustrojowych polimerami. – metoda pozwalająca zachować wypreparowane układy nerwowe i mięśniowe w nienaruszonym stanie.

Blau traktuje ciało jak tekst do odczytania. Jego heroiczna praca z góry skazana jest na porażkę, ponieważ ludzka anatomia pozostaje nieskończenie zmienna, a każdy organizm to unikalny przypadek.

Funkcja motywu

Anatomia w powieści obnaża największy ludzki lęk – przerażenie własną śmiertelnością i biologiczną kruchością. Wszelkie próby preparowania tkanek, tworzenia atlasów czy balsamowaniaZabezpieczanie zwłok przed rozkładem za pomocą specjalnych substancji chemicznych. zwłok wynikają z desperackiej chęci oszukania czasu. Konserwacja to rewers podróży.

Wędrowiec ucieka przed końcem poprzez nieustanną zmianę współrzędnych geograficznych, podczas gdy anatom próbuje zatrzymać proces gnicia w sterylnych warunkach laboratorium. Żadna z tych strategii nie przynosi ostatecznego ocalenia. Zabalsamowane szczątki trwają, ale są martwe, z kolei żywy organizm nieubłaganie zużywa się w ruchu. Autorka pozostawia czytelnika z fundamentalnym pytaniem o to, czy tożsamość człowieka faktycznie kryje się w układzie jego kości i mięśni, czy też znika bezpowrotnie wraz z ostatnim oddechem.

Bieguni – Olga Tokarczuk · 13 kroków do poznania lektury