Opracowanie

Buszujący w zbożu - streszczenie krótkie i szczegółowe

„Buszujący w zbożu" J.D. Salingera to opowieść o szesnastu letnim Holdenie Caulfieldzie, który po wydaleniu z kolejnej szkoły spędza kilka dni sam w Nowym Jorku, błąkając się między hotelami, barami i nocnymi lokalami. Powieść kończy się powrotem Holdena do domu, chorobą i pobytem w szpitalu, gdzie snuje tę opowieść z perspektywy czasu. Jej głównym tematem jest bunt przeciwko obłudzie dorosłego świata oraz desperackie poszukiwanie autentyczności i przynależności.

Autor: Dorota Blednicka Czas czytania: 29 min
Spis treści
  1. Streszczenie w pigułce
  2. Streszczenie szczegółowe
  3. Rozdział 1
  4. Rozdział 2
  5. Rozdział 3
  6. Rozdział 4
  7. Rozdział 5
  8. Rozdział 6
  9. Rozdział 7
  10. Rozdział 8
  11. Rozdział 9
  12. Rozdział 10
  13. Rozdział 11
  14. Rozdział 12
  15. Rozdział 13
  16. Rozdział 14
  17. Rozdział 15
  18. Rozdział 16
  19. Rozdział 17
  20. Rozdział 18
  21. Rozdział 19
  22. Rozdział 20
  23. Rozdział 21
  24. Rozdział 22
  25. Rozdział 23
  26. Rozdział 24
  27. Rozdział 25
  28. Rozdział 26

Streszczenie w pigułce

Holden Caulfield, szesnastolatek z Nowego Jorku, zostaje wydalony z Pencey PrepFikcyjna prywatna szkoła średnia w Agerstown w Pensylwanii, z której Holden zostaje wydalony za niezaliczenie czterech przedmiotów. - prywatnej szkoły w Pensylwanii - za oblanie czterech przedmiotów. Zamiast czekać na oficjalny powrót do domu, ucieka przed terminem i jedzie do Nowego Jorku, gdzie przez kilka dni ukrywa się w hotelu. Włóczy się po mieście, chodzi do barów, spotyka prostytutki, tańczy z nieznajomymi, pije whisky i nie może się pozbierać. Nocą potajemnie zakrada się do mieszkania rodziców, żeby zobaczyć się z ukochaną młodszą siostrą Phoebe - jedyną osobą, z którą potrafi rozmawiać szczerze. Po nieprzespanej nocy u dawnego nauczyciela, pana Antoliniego, trafia na dorzec, potem do parku i muzeum. Gdy ogłasza Phoebe, że wyjeżdża na zachód i zniknie, ona postanawia pojechać razem z nim. Ten moment go zatrzymuje. Obserwując siostrę na karuzeli w ulewnym deszczu, Holden czuje coś na kształt szczęścia i rezygnuje z ucieczki. Wraca do domu, zapada na zdrowiu i trafia do szpitala lub sanatorium, skąd opowiada całą tę historię. Powieść jest rozrachunkiem z konformizmemBezkrytyczne dostosowywanie się do norm i oczekiwań społecznych - coś, czego Holden za wszelką cenę chce uniknąć., dorastaniem i niemożnością pozostania dzieckiem na zawsze.

Streszczenie szczegółowe

Rozdział 1

Ostatni dzień w Pencey

Holden Caulfield opowiada swoją historię z perspektywy czasu, siedząc gdzieś - jak sam określa - „po zachodniej stronie kraju", dokąd trafił po wszystkich wydarzeniach. Cofa się do grudniowej soboty, kiedy opuścił Pencey Prep w Agerstown w Pensylwanii. Szkoła reklamowana w błyszczących pismach jako kuźnia charakteru okazała się dla niego miejscem pospolitym i pełnym obłudy.

Tego dnia na boisku trwa ostatni w sezonie mecz futbolu z drużyną z Saxon HallRywalizująca szkoła, z którą Pencey rozgrywa ostatni mecz sezonu w piłkę nożną.. Holden nie idzie na mecz - zamiast tego wspina się na Thomsen Hill, skąd obserwuje boisko z dystansu. Dopiero co wrócił z Nowego Jorku, gdzie jako kapitan drużyny szermierzyHolden pełni funkcję kapitana szkolnej drużyny fechtu, choć przez pomyłkę zostawił cały sprzęt w metrze, przez co mecz z McBurney School nie doszedł do skutku. zapomniał całego sprzętu w metrze - przez to mecz ze szkołą McBurneya nie odbył się. Przystaje na wzgórzu, żeby pożegnać się ze szkołą, do której już nie wróci po świętach. Zostaje wydalony po kilku ostrzeżeniach i niezaliczeniu czterech przedmiotów.

Jeszcze przed wyjazdem musi odwiedzić nauczyciela historii, pana Spencera, który prosił o spotkanie. Biegnie przez mróz w stronę jego domu przy Anthony Wayne Avenue, z płucami osłabionymi przebytą gruźlicąChoroba zakaźna płuc, na którą Holden chorował - w połączeniu z nałogowym paleniem papierosów osłabiła jego układ oddechowy. i papierosami.

Rozdział 2

Wizyta u pana Spencera

Państwo Spencerowie to para po siedemdziesiątce. Holden lubi historyka, ale widok staruszka w zniszczonym szlafroku, otoczonego lekami, napawa go przygnębieniem - od razu żałuje, że przyszedł. Spencer dopytuje o rozmowę z dyrektorem, doktorem ThurmeremDyrektor Pencey Prep, który podczas dwugodzinnej rozmowy z Holdenem przekonywał go, że „życie jest grą" - metafora, której Holden szczerze nie znosi., który przez dwie godziny tłumaczył Holdenowi, że „życie jest grą".

Spencer głośno czyta Holdenowi jego własną pracę egzaminacyjną - wypracowanie o egipskich mumiachTemat pracy egzaminacyjnej Holdena z historii. Spencer czyta ją na głos, żeby udowodnić uczniowi, że nie wiedział dosłownie nic., które nie odpowiada na żadne z postawionych pytań. Na końcu kartki Holden dopisał krótki liścik: przepraszał nauczyciela za słabą pracę i zapewniał, że nie ma mu za złe, jeśli go obleje. Spencer to właśnie robi, a potem próbuje przemówić chłopakowi do rozsądku. Holden słucha grzecznie, ale myślami jest już gdzie indziej - przy stawie w Parku Centralnym i przy kaczkach, które zastanawia go, co robią zimą, gdy woda zamarza.

Wyjaśnia nauczycielowi, że z Elkton HillsPoprzednia szkoła Holdena, z której sam odszedł, nie mogąc znieść obłudy - szczególnie dyrektora Haasa, który w niedzielę z entuzjazmem witał bogatych rodziców, a biedniejszych traktował z pogardą. sam odszedł, bo nie wytrzymał tamtejszej obłudy. Kiedy Spencer zaczyna kolejną rundę moralizowania, Holden wstaje, dziękuje i ucieka pod pretekstem pakowania walizek.

Rozdział 3

Ackley

Wraca do pokoju w skrzydle Ossenburger MemorialNowe skrzydło szkolnego internatu, nazwane na cześć zamożnego absolwenta Pencey, który zbił fortunę na tanim pogrzebarstwie. - nazwanym tak na cześć absolwenta, który dorobił się na tanim pogrzebarstwie. Uczniowie są na meczu, więc Holden siedzi sam z książką i nową dżokejką na głowie. Spokój nie trwa długo.

Przez drzwi prysznicowe wślizguje się Robert Ackley, sąsiad z pokoju obok - czwartoklasista, którego nikt nie woła po imieniu i którego Holden nieodmiennie irytuje. Ackley kręci się po pokoju, bierze do ręki każdą rzecz, odkłada nie na swoje miejsce i bezmyślnie pyta o sprawy, na które nie chce słuchać odpowiedzi. Holden z nudów zaczyna się wygłupiać - naciąga daszek czapki na oczy i udaje ślepca.

Do pokoju wpada Stradlater, współlokator Holdena - zadbanego wyglądu, lecz w rzeczywistości nieczysty, pewny siebie i lubiany przez wszystkich. Klepie Holdena w policzki, pożycza od niego marynarkę i prosi, żeby napisał za niego wypracowanie z angielskiego na poniedziałek. Ackley, nie mając odwagi zignorować Stradlatera, milknie i wychodzi. Stradlater idzie do umywalni się ogolić.

Rozdział 4

Jane Gallagher

Holden idzie za Stradlaterem do pustej umywalni i przygląda się, jak ten się goli. Stradlater powtarza prośbę o wypracowanie - ma być o pokoju albo o czymś opisowym - i dodaje niedbale, żeby nie było za dobre, bo nauczyciel i tak będzie wiedział, że nie pisał sam.

Holden pyta, z kim Stradlater jest umówiony. Pada imię: Jane Gallagher. Holden natychmiast się ożywia. Zna Jane z poprzednich wakacji - grali razem w warcabyGra, którą Holden i Jane grywali wspólnie latem. Jane miała zwyczaj nigdy nie ruszać swoich dam z tylnego rzędu - detal, który Holden pamięta z czułością i który stał się dla niego symbolem jej wyjątkowości., ona nigdy nie ruszała swoich dam z tylnego rzędu. Zastanawia się głośno, czy zejść i się przywitać - w końcu rezygnuje, bo nie ma odpowiedniego nastroju. Prosi Stradlatera, żeby przekazał jej pozdrowienia i nie mówił, że został wydalony.

Przez resztę popołudnia Holden siedzi z Ackleyem, który wylicza wszystkich chłopaków ze szkoły, których nie cierpi, i wyciska pryszcze na brodzie.

Rozdział 5

Rękawica Alika

Sobotnia kolacja w Pencey to jak co tydzień małe, twarde befsztyki. Po posiłku Holden jedzie autobusem do Agerstown z przyjacielem Malem Brossardem i zabranym po drodze Ackleyem. W mieście okazuje się, że obaj widzieli już film, który grano w kinie, więc kończą na grze w mechaniczne kręglePopularna rozrywka lat 50. - automat symulujący grę w kręgle, dostępny w salonach gier i barach. i wracają przed dziewiątą.

Holden pozbywa się Ackleya pod pretekstem pisania wypracowania dla Stradlatera. Siada w pidżamie i szlafroku i przez chwilę nie ma żadnego pomysłu. W końcu postanawia napisać o rękawicy bejsbolowej swojego brata, Alika. Alik pokrył ją wierszami napisanymi zielonym atramentem - żeby mieć co czytać, kiedy stał w polu i nie miał nic do roboty.

Alik zmarł na białaczkę 18 lipca 1946 roku, kiedy rodzina mieszkała w Maine. Po jego śmierci Holden spędził całą noc w garażu, bijąc pięścią w szyby - połamał sobie rękę. Pisanie o nim sprawia mu przyjemność. Przed jedenastą kończy pracę i nie czuje się wcale zmęczony.

Rozdział 6

Bójka ze Stradlaterem

Stradlater wraca późno i w milczeniu czyta wypracowanie. Opis rękawicy wprawia go w złość - zarzuca Holdenowi, że napisał nie na temat i że właśnie dlatego wyleci ze szkoły. Holden wyrywa mu kartki z ręki i drze je na strzępy.

Kiedy Stradlater milczy na temat randki, Holden pyta wprost. Chłopak przyznaje, że siedzieli w samochodzie pożyczonym od trenera drużyny koszykówkiWłaściciel samochodu pożyczonego przez Stradlatera na randkę z Jane - szczegół, który Holden interpretuje jednoznacznie.. Holden wstaje i uderza go pięścią. Stradlater przewraca go na podłogę, siada na nim i przytrzymuje ręce. Kiedy Holden go obraża, Stradlater wstaje i uderza go tak mocno, że ten ląduje na podłodze z krwawiącym nosem.

Holden czeka, aż Stradlater wyjdzie, potem wstaje, nakłada dżokejkę i patrzy na siebie w lustrze. Widok zakrwawionej twarzy jednocześnie go przeraża i fascynuje.

Rozdział 7

Ucieczka z Pencey

Holden idzie do pokoju Ackleya. Ten leży w ciemności i nie chce grać w kanastęPopularna gra karciana, w którą Holden proponuje zagrać Ackleyowi po bójce ze Stradlaterem., bo musi wcześnie wstać na mszę. Holden pyta, czy może przespać się na łóżku nieobecnego współlokatora Ackleya, Ely'ego - tamten odmawia bez jego zgody. Przez jakiś czas leży i myśli o Jane, o tym, że Stradlater siedział z nią sam w samochodzie. Nie może zasnąć.

W środku nocy budzi Ackleya i pyta, czy trzeba być katolikiem, żeby wstąpić do klasztoru. Ackley obraża się, myśląc, że Holden kpi z jego religii. Holden wychodzi na korytarz i stoi przez chwilę sam. Nagle postanawia uciec z Pencey - natychmiast, nie czekając do środy, kiedy miałby wrócić do domu na święta.

Pakuje się błyskawicznie. Wkładając do walizki nowe łyżwy, kupione przez matkę, poczuł ukłucie winy - bo ona znowu się rozczaruje. Budzi Fryderyka Woodruffa i sprzedaje mu maszynę do pisania za pieniądze. Potem wychodzi na korytarz, krzyczy: „Dobranoc, kretyny!" i zbiega po schodach.

Rozdział 8

Pani Morrow w pociągu

Piechotą dociera na dworzec i wsiada do pociągu do Nowego Jorku. W TrentonMiasto w New Jersey, gdzie do pociągu wsiada pani Morrow - pierwsza z postaci, którym Holden opowiada zmyślone historie o sobie. do przedziału wsiada elegancka kobieta. Zauważa naklejkę Pencey na jego walizce i mówi, że jej syn, Ernest Morrow, też tam chodzi. Holden przedstawia się jako Rudolf Schmidt.

Holden ocenia, że pani Morrow jest miła i ładna - i zaczyna jej wciskać kit. Mówi, że Ernest jest jednym z najbardziej lubianych chłopaków w szkole, choć w rzeczywistości Morrow miał opinię największego łobuza. Opowiada, że Ernest nie zgodził się kandydować na przewodniczącego klasy, bo jest zbyt skromny. Kobieta słucha zaklęta.

Kiedy pyta, dlaczego jedzie do domu przed końcem semestru, Holden odpowiada, że czeka go operacja - ma niewielki guz na mózgu. Pani Morrow jest wyraźnie wstrząśnięta. Wysiadając w NewarkMiasto w New Jersey, gdzie pani Morrow wysiada z pociągu., życzy mu powodzenia i zaprasza latem do syna w Gloucester. Holden odmawia, tłumacząc, że podróżuje z babcią po Ameryce Południowej.

Rozdział 9

Hotel Edmont

Holden wysiada na Penn StationGłówny dworzec kolejowy w Nowym Jorku - punkt, od którego zaczyna się nowojorska tułaczka Holdena. i wchodzi do budki telefonicznej. Ma ochotę zadzwonić do kogoś, ale nie może wymyślić do kogo. Wsiada do taksówki i z roztargnienia podaje adres rodziców - w połowie drogi przypomina sobie, że musi gdzieś przeczekać do środy. Prosi kierowcę o zawrócenie i przy okazji pyta, co robią kaczki ze stawu w Parku Centralnym, gdy woda zamarza. Taksówkarz uznaje, że Holden sobie z niego żartuje.

Holden zameldowuje się w hotelu Edmont. Pokój jest obskurny, ale przez okno roztacza się widok na drugie skrzydło hotelu. Holden obserwuje mieszkańców: staruszek przechadzający się w damskich ciuchach i szpilkach, para opryskująca się wodą wypluwaną z ust i śmiejąca się przy tym. Zamiast obrzydzenia Holden czuje dziwne zaciekawienie - i przez chwilę wyobraża sobie siebie na miejscu mężczyzny z ładną dziewczyną.

Postanawia zadzwonić do Faith Cavendish - numer dostał od studenta z Princeton, który twierdził, że to dziewczyna „łatwa". Dzwoni o późnej porze, Faith jest wściekła. Odmawia spotkania tej samej nocy. Holden odkłada słuchawkę, czując, że fatalnie rozegrał tę rozmowę.

Rozdział 10

Trzy kobiety z Seattle

Jest za wcześnie na sen. Holden schodzi do Sali LawendowejBar i sala taneczna w hotelu Edmont, gdzie Holden spędza wieczór, próbując zamówić whisky i tańcząc z trzema turystkami. - nocnego dancingu w hotelu. Myśli o tym, żeby zadzwonić do Phoebe, ale jest za późno i mogliby odebrać rodzice.

W sali siedzi trójka kobiet po trzydziestce, przyjezdnych z Seattle. Holden mruga do blondynki, zamawia whisky (kelner odmawia, bo jest nieletni - ląduje z colą) i w końcu prosi kobiety do tańca. Blondynka okazuje się świetną tancerką. Holden ją chwali, całuje w czubek głowy - ona się oburza. Kiedy muzyka milknie, siada przy ich stoliku bez zaproszenia, przedstawia się jako Jim Steele i próbuje prowadzić „inteligentną rozmowę". Kobiety rozglądają się po sali i odpowiadają monosylabami.

Płaci za dwie kolejki dla wszystkich trzech, tańczy z każdą po kolei. Jednej wmawia, że właśnie widział Gary'ego CooperaSłynny amerykański aktor filmowy lat 40. i 50., ikona westernów - samo jego imię wywołuje ekscytację u kobiet z prowincji.. Kiedy bar zamyka się na noc, kobiety żegnają się i idą spać. Holden wychodzi z Lawendowej Sali, trochę pijany i mocno samotny.

Rozdział 11

Wspomnienie Jane

Siedząc w hotelowym fotelu, Holden nie potrafi odpędzić myśli o Jane Gallagher. Poznali się dzięki dobermanowi jej matki, który regularnie załatwiał się na trawniku przed domem Caulfieldów - matka Jane najpierw awanturowała się przez telefon, ale kilka dni później Holden spotkał Jane w klubie i od tamtej pory zostali przyjaciółmi.

Jane nie była klasyczną pięknością, ale podobała mu się jak żadna inna dziewczyna. Szczególnie jedno popołudnie: grali w warcaby na werandzie podczas deszczu. Zjawił się ojczym Jane, coś zapytał - Jane milczała. Gdy wyszedł do kuchni, Holden zauważył, że płacze. Usiadł obok niej i zaczął ją całować po twarzy. Potem poszli do kina. Holden wspomina, jak często trzymali się za ręce.

„Jeśli ktoś naprawdę się wam podobał, mieliście ochotę, żeby też miał ładny nos. Takiego czegoś po prostu nie można sobie wytłumaczyć."

Myśl, że Jane siedziała teraz w samochodzie ze Stradlaterem, jest dla Holdena nie do zniesienia. Wychodzi z hotelu i jedzie taksówką do nocnego lokalu w Greenwich VillageDzielnica Manhattanu w Nowym Jorku, tradycyjnie związana z artystami, muzykami i bohemą - Holden jeździ tu do lokalu prowadzonego przez Ernie'ego. - do Ernie'ego, gdzie bywał kiedyś z bratem D.B.

Rozdział 12

Lokal Ernie'ego

Taksówkarz, Horwitz, okazuje się sympatyczniejszy od poprzedniego kierowcy. Holden znowu pyta o kaczki. Horwitz macha ręką - kaczki go nie interesują - ale za to z przekonaniem wykłada teorię o rybach: zostają w wodzie pod lodem i całym ciałem pochłaniają pożywienie. Holden uznaje, że temat raczej wyczerpany.

W lokalu Ernie'ego, mimo późnej godziny, tłok. Głównie uczniowie szkół średnich i college'ówAmerykańska uczelnia wyższa, odpowiednik polskiego liceum lub studiów licencjackich - w zależności od kontekstu.. Ernie gra na fortepianie, po czym kłania się publiczności, która bije brawo jak szalona. Holden uważa go za obłudnika - bo grał dobrze, ale ta pokora jest wyreżyserowana na potrzeby widowni.

Przy sąsiednim stoliku student z YaleJedna z najbardziej prestiżowych uczelni w USA, należąca do Ligi Bluszczowej - jej studenci pojawiają się w powieści jako symbol płytkiego snobizmu. obmacuje nogi ładnej dziewczyny i jednocześnie opowiada jej o znajomym, który próbował się zabić. Holden czuje się jak intruz. Nagle podchodzi do niego Lilian Simmons - dziewczyna, z którą kiedyś chodził jego brat D.B. - z oficerem marynarki u boku. Lilian jest głośna, zagradza przejście i zachwala D.B. Holden wymawia się wcześniejszym wyjściem i ucieka z lokalu.

Rozdział 13

Sunny

Wraca do hotelu pieszo przez mróz. Po drodze rozmyśla o swoich rękawiczkach, które ktoś ukradł mu w Pencey. Wie, że jest za wielkim tchórzem, żeby stanąć naprzeciw złodzieja - i ta myśl gnębi go coraz bardziej.

W hotelu windziarz, Maurice, zagaduje go przy windzie i proponuje dziewczynę za pięć dolarów. Holden zgadza się, choć wie, że to wbrew jego zasadom. Wraca do pokoju, myje zęby, zakłada czystą koszulę i czeka. Nigdy wcześniej nie spał z kobietą - miał okazje, ale zawsze się cofał, gdy dziewczyna prosiła go, żeby przestał.

Puka Sunny - farbowana blondynka w płaszczu. Siada w fotelu, jest lekko spięta. Holden pyta, czy chciałaby najpierw porozmawiać. Patrzy na niego jak na wariata. Ściąga sukienkę, wiesza ją na wieszaku. Holden mówi w końcu, że nie ma ochoty na seks - i że zapłaci. Sunny siada mu na kolanach i zaczyna zachowywać się ordynarnie. Holden z trudem ją odpycha i wyjmuje pięć dolarów. Po krótkim targu Sunny bierze pieniądze, ubiera się i wychodzi, nazywając go „ofermą".

Rozdział 14

Maurice i pięć dolarów

Po wyjściu Sunny Holden siedzi w fotelu, pali i rozmawia półgłosem z Alikiem. Za oknem powoli świtało. Kładzie się do łóżka, ma ochotę się pomodlić - ale stwierdza, że nie ma odpowiedniego nastroju. Jest ateistąBrak wiary w istnienie Boga - Holden przyznaje, że nie wierzy, choć ceni Jezusa i pewne fragmenty Biblii, szczególnie historię o łotrze ukrzyżowanym razem z Chrystusem., choć ceni Chrystusa i irytuje go, że apostołowie zawodzili go w newralgicznych momentach.

Ktoś puka. To Sunny stoi w drzwiach razem z Mauricem. Windziarz żąda kolejnych pięciu dolarów. Holden protestuje - umawiali się na pięć, zapłacił już pięć. Maurice wchodzi do pokoju, siada w fotelu. Sunny przysiadła na parapecie - i sięga do portfela Holdena, wyjmuje pięć dolarów i pokazuje mu, mówiąc, że to nie kradzież. Holden krzyczy, że to właśnie kradzież. Maurice uderza go tak, że Holden upada. Potem oboje wychodzą.

Holden leży przez chwilę na podłodze, potem wstaje i zaczyna udawać, że jest postrzelonym twardzielem z filmu - wyobraża sobie, jak mści się na Mauricem. Mycie, łóżko, sen.

Rozdział 15

Zakonnice przy barze

Budzi się około dziesiątej i od razu dzwoni do Sally Hayes - dziewczyny, którą zna od dawna i którą na początku uważał za inteligentną, póki nie zrozumiał, że potrafi jedynie dużo gadać. Umawiają się na przedstawienie w BiltmoreElegancki hotel na Manhattanie ze słynnym zegarem w lobby - tradycyjne miejsce spotkań randkowych nowojorskiej młodzieży.. Sally jest zachwycona i zaraz zaczyna opowiadać o chłopcach, którzy ją adorują. Holden przez chwilę chce odwołać spotkanie - ale się powstrzymuje.

Wymeldowuje się z hotelu, zostawia walizkę w przechowalni na dworcu głównym i idzie na śniadanie. W barze obok niego siadają dwie zakonnice z tanimi walizkami i koszykiem na datki. Holden bez wahania daje im dziesięć dolarów na ofiarę i przez chwilę rozmawia z tą, która uczy angielskiego. Przy pożegnaniu niechcący dmucha jej dymem papierosowym w twarz - przeprasza i żałuje, że nie mógł dać więcej.

Rozdział 16

Płyta dla Phoebe

Po śniadaniu Holden idzie na długi spacer w stronę BroadwayuGłówna arteria rozrywkowa Nowego Jorku - tu skupiają się teatry, kina i sklepy muzyczne, które Holden przemierza w poszukiwaniu płyty dla Phoebe.. Szuka sklepu z płytami - chce kupić dla Phoebe rzadkie nagranie piosenki o Shirley BeansFikcyjna piosenka, którą Holden chce kupić na płycie dla siostry Phoebe - trudno dostępna i znana tylko dzieciom.. Po drodze obserwuje rodzinę wracającą z kościoła: ojciec i matka rozmawiają ze sobą, nie zwracając uwagi na sześcioletniego syna, który idzie przy krawężniku i podśpiewuje pod nosem.

Holden dogania chłopca, żeby posłuchać słów. Słyszy:

„Jeśli ktoś przyłapie kogoś, co buszuje w zbożu…"

Robi mu się lżej na sercu. Kupuje płytę, dzwoni do Jane - odbiera matka, Holden natychmiast się rozłącza - i kupuje bilety na sztukę „Znam moją ukochanąSztuka teatralna, na którą Holden kupuje bilety dla siebie i Sally Hayes - sam jej nie lubi, ale wie, że spodoba się Sally." dla siebie i Sally, choć sam teatru nie znosi. Jedzie do parku szukać Phoebe, nie znajduje jej, zagląda do muzeum przyrody - i w ostatniej chwili zawraca. Taksówką jedzie na spotkanie z Sally.

Rozdział 17

Sally i lodowisko

Przyjeżdża do Biltmore za wcześnie i przez chwilę siedzi w hallu, obserwując dziewczyny czekające na chłopców. Kiedy pojawia się Sally, wyglądała tak ładnie, że przez sekundę postanawia ją poślubić.

W taksówce Holden całuje ją i mówi, że ją kocha. Ona odpowiada, że też. Idą na przedstawienie z udziałem LuntówSłynna para aktorska - ikony amerykańskiego teatru lat 40. i 50. Sally jest zachwycona, że idą właśnie na ich spektakl. - Sally jest zachwycona. W przerwie wychodzą na papierosa. Sally dostrzega znajomego, Georga z AndoverPrestiżowa prywatna szkoła średnia w Massachusetts - Phillips Academy Andover. George'a studiującego w Andover Holden natychmiast ocenia jako snoba., i przez kilka minut flirtuje z nim na oczach Holdena.

Po spektaklu jadą na lodowisko w Radio City. Oboje jeżdżą fatalnie - szybko rezygnują i siadają w barze przy coli. Holden pochyla się i zaczyna mówić szczerze: że nienawidzi szkoły, nienawidzi Nowego Jorku, nienawidzi wszystkiego. Proponuje, żeby razem wyjechali gdzieś na wieś, do Vermont albo Maine - wynajmą chatkę, on znajdzie pracę. Sally słucha i odpowiada, że to niemożliwe, że powinni poczekać, aż skończy szkołę i się pobiorą. Holden stwierdza, że wtedy będzie za późno - bo stanie się właśnie takim człowiekiem, jakiego nienawidzi.

Kłótnia eskaluje. Holden mówi, że „tyłek rozbolał go od jej gadania". Sally płacze. Holden przeprasza, potem się śmieje - to ją wścieka jeszcze bardziej. Zostawia ją samą na lodowisku i wychodzi.

Rozdział 18

Carl Luce

Po wyjściu z Radio City Holden wstępuje do drugstore'uAmerykański odpowiednik apteki z barem - miejsce, gdzie można zjeść kanapkę i wypić kawę przy barze. na kanapkę i dzwoni do domu Jane. Nikt nie odbiera. Przegląda notes - ma w nim trzy numery: Jane, byłego nauczyciela z Elkton Hills i biuro ojca. Dzwoni do Carla Luce'a, starszego kolegi ze szkoły w WhootonKolejna szkoła w historii Holdena - tam Carl Luce pełnił rolę nieformalnego doradcy grupy w sprawach seksu., i umawia się na wieczór w barze Wicker.

Do spotkania ma czas, więc idzie do kina w Radio City. Film to ckliwa szmira - Holden z niedowierzaniem patrzy, jak siedząca obok dziewczyna płacze przez cały seans. Po filmie rozmyśla o wojnie. Pamięta, jak D.B. wrócił z Francji po czterech latach służby i przez długi czas tylko leżał w łóżku. Na wojnie D.B. nie walczył - był szoferem jakiegoś generała. Holden dochodzi do wniosku, że gdyby wybuchła kolejna wojna, zgłosiłby się na ochotnika i usiadł na bombie atomowej.

Rozdział 19

Rozmowa z Lucem

Bar Wicker mieści się w eleganckim hotelu Seton. Holden wypija kilka szkockich z sodąMieszanka whisky szkockiej z wodą sodową - standardowy drink barowy, który Holden zamawia mimo niepełnoletniości., zanim zjawi się Luce. Ten mówi od razu, że ma najwyżej kilka minut - jest z kimś umówiony.

Holden drąży temat seksu. Luce denerwuje się. W końcu zdradza, że spotyka się z chińską rzeźbiarką z Greenwich Village - starsza od niego, ale właśnie dlatego mu odpowiada. Holden pyta z zazdrością, jak to się robi, żeby znaleźć kogoś takiego. Luce odpowiada, że Holden powinien porozmawiać z psychoanalitykiemLekarz lub terapeuta stosujący metody psychoanalizy - Luce sugeruje Holdenowi wizytę u swojego ojca, specjalisty w tej dziedzinie. - konkretnie z jego ojcem. Holden stara się go zatrzymać, mówiąc, że czuje się bardzo samotny. Luce wychodzi.

Rozdział 20

Rozbita płyta i staw w parku

Holden siedzi przy barze, upija się szkockąTu: napój alkoholowy, którym Holden intensywnie się upija po wyjściu Luce'a. i czeka na śpiewaczkę Walencję. Artyści ciągle się zmieniają - Walencja nie pojawia się. Po północy Holden jest pijany, ale stara się nie robić hałasu. Bawi się w „postrzelony twardziel" i wreszcie idzie zadzwonić.

Wybiera numer Sally zamiast Jane. Odbiera matka Sally i ozięble informuje, że Sally śpi. Holden zapewnia ją, że przyjdzie w Wigilię ubrać choinkę - matka każe mu wracać do domu i się rozłącza. Holden stoi w budce, czując się coraz gorzej. Idzie do toalety, moczy głowę w umywalce. Pianista Walencji radzi mu, żeby szedł do domu. Holden wychodzi z baru płacząc.

Na dworze trzęsie się z zimna. Pieniądze mu się kończą. Postanawia przejść przez park. Na krawężniku rozbija płytę kupioną dla Phoebe - zbiera wszystkie kawałki i chowa do kieszeni. W parku, w ciemności, z trudem odnajduje jezioro. Kaczek nie ma. Siada na ławce i wyobraża sobie własny pogrzeb - przyjeżdżałaby cała rodzina, tak jak na pogrzeb Alika. Żałuje rodziców. Wrzuca ćwierćdolarówki do wody.

Postanawia zakraść się do domu, żeby zobaczyć Phoebe.

Rozdział 21

Powrót do domu

Dotarł do budynku rodziców bez przeszkód. Nowy windziarz nie zna go - Holden mówi, że idzie do państwa Dicksteinów, sąsiadów z tego samego piętra. Dostaje się do mieszkania własnym kluczem.

Phoebe śpi w pokoju D.B., bo brat jest w HollywoodD.B., starszy brat Holdena, jest pisarzem, który wyjechał do Hollywood pisać scenariusze filmowe - co Holden uważa za zaprzedanie talentu.. Holden siada przy biurku brata, przegląda szkolne zeszyty Phoebe. Budzi ją. Phoebe rzuca się na niego z uściskami i wypytuje o wszystko naraz - kiedy przyjechał, czy dostał jej list. Holden prosi, żeby mówiła ciszej. Phoebe bez owijania w bawełnę: rodzice pojechali na przyjęcie do Norwalk, wrócą późno.

Opowiada jej o rozbitej płycie - Phoebe zbiera kawałki i chowa do szuflady. A potem patrzy na niego długo i pyta wprost, czy znowu wyleciał ze szkoły. Holden zaprzecza, ale Phoebe go przebija - chowa głowę pod poduszkę i krzyczy, że ojciec go zabije. Holden przekonuje ją, żeby wyszła spod poduszki, i mówi, że wyjedzie - zanim rodzice wrócą.

Rozdział 22

Łapacz w zbożu

Phoebe nie chce z nim rozmawiać. Holden siada obok niej i tłumaczy, że Pencey to była najgorsza ze szkół - wszyscy obłudni, nauczyciele z czasem nudziarze, żadna rzecz nie miała sensu. Phoebe słucha, potem mówi: „Ty tak naprawdę niczego nie lubisz".

Holden protestuje. Phoebe każe mu wymienić jedną rzecz, którą naprawdę lubi. Milczy przez chwilę. Przypomina sobie zakonnice przy dworcu. Przypomina sobie Jamesa Castle'a z Elkton Hills - chłopaka, który powiedział coś niepochlebnego o Philu Stabile'uPopularny uczeń z Elkton Hills, o którym James Castle powiedział coś niedobrego i nie chciał tego odwołać. Stabile ze znajomymi znęcał się nad Jamesem, aż ten wyskoczył przez okno. i nie chciał tego odwołać, choć gang Stabila go bił. W końcu James wyskoczył przez okno i zginął - ale swoich słów nie odwołał. Holden nosi przy sobie sweter Jamesa, kiedy go znaleziono.

Phoebe pyta: co chciałby robić w życiu? Holden myśli przez chwilę i mówi:

„Wyobraź sobie, że jest wielkie pole żytnie i w nim bawi się cała masa dzieci. Tysiące dzieci - i nikt w pobliżu, żaden dorosły, tylko ja. Stoję na skraju urwiska i moim zadaniem jest łapać każdego, kto biegnie w stronę przepaści. (…) Chciałbym być łapaczem w żytnim polu."

Phoebe milczy. Potem mówi, że to z wiersza Roberta Burnsa. Holden wychodzi do salonu i dzwoni do dawnego nauczyciela angielskiego, pana Antoliniego, który teraz wykłada na nowojorskim uniwersytecie.

Rozdział 23

Taniec z Phoebe

Rozmawia krótko z panem Antolinim - przyznaje się, że wyleciał z Pencey. Antolini mówi, żeby przyszedł natychmiast, o każdej porze. Holden wraca do pokoju Phoebe. Ona włącza radio - tańczą razem przez chwilę w ciszy. Potem Phoebe wskakuje do łóżka i mówi, że siłą woli chciała dostać gorączki. Holden dotyka jej czoła i mówi, że jest ciepłe.

Nagle - skrzypnięcie drzwi wejściowych. Holden gasi światło, gasi papierosa, chowa się do szafy. Wchodzi matka. Pyta Phoebe, dlaczego nie śpi, czuje dym papierosowy. Phoebe wyjaśnia, że zaciągnęła się raz jednym papierosem i wyrzuciła go przez okno. Matka w końcu wychodzi.

Holden żegna się z Phoebe. Pożycza od niej kilka dolarów, płacze - długo nie może się uspokoić. Oddaje jej swoją dżokejkę. Wymyka się schodami kuchennymi.

Rozdział 24

Noc u pana Antoliniego

Państwo Antolini mieszkają przy Sutton PlacePrestiżowa ulica na wschodnim Manhattanie - adres świadczący o zamożności państwa Antolini.. Holden jedzie taksówką, bo czuje się zbyt słabo, żeby iść pieszo. Antolini otwiera mu drzwi - ciepło, z humorem. W salonie rozmawiają przez długi czas.

Antolini mówi, że jadł lunch z ojcem Holdena i wie o liście od dyrektora Pencey. Potem mówi poważnie: widzi, że Holden zmierza ku upadkowi, że szuka czegoś, czego jego środowisko nie może mu dać. Ostrzega, żeby nie poświęcał życia w imię czegoś, co nie będzie warte tej ceny. Cytuje Wilhelma StekelaAustriacki psychoanalityk, uczeń Freuda - Antolini cytuje jego słowa o tym, że cechą dojrzałości jest umiejętność życia z niepewnością.: że cechą człowieka niedojrzałego jest chęć szlachetnej śmierci w imię idei, a człowieka dojrzałego - wola skromnego życia dla tej idei. Holden ledwo powstrzymuje ziewanie.

Antolini ściele mu tapczan. W środku nocy Holden budzi się i stwierdza, że Antolini siedzi przy jego łóżku i głaszcze go po włosach. Przeraża się, zbiera rzeczy i ucieka - tłumaczy, że musi odebrać walizki. Antolini nie zatrzymuje go siłą, mówi tylko, że drzwi będą otwarte.

Rozdział 25

Phoebe na karuzeli

Świta. Holden wychodzi na ulicę i jedzie metrem na Grand Central StationGłówny dworzec kolejowy Nowego Jorku na Manhattanie - Holden przesypia tu kilka godzin na ławce w poczekalni.. Zasypia na ławce. Budzi się z bólem głowy. Przez chwilę rozmyśla o Antolinim - czy naprawdę miał złe intencje, czy po prostu sam się przestraszył i zareagował przesadnie.

Wychodzi na ulicę. Idzie Fifth Avenue - jest poniedziałek przed Bożym Narodzeniem, sklepy otwarte, wszędzie MikołajeCharakterystyczny element amerykańskiej kultury świątecznej - wolontariusze lub pracownicy stojący przed sklepami i potrząsający dzwonkami, zbierający datki na cele charytatywne. z dzwonkami. Nagle Holden zaczyna się rozpadać - ma wrażenie, że za każdym razem, gdy przekracza ulicę, może nie dotrzeć do drugiego chodnika, że zapadnie się pod ziemię. Rozmawia z Alikiem na głos, prosząc, żeby mu nie pozwolił zniknąć.

Postanawia uciec na zachód. Wybuduje sobie chatkę przy lesie, będzie udawał głuchoniemego, znajdzie cichą pracę. Pisze liścik do Phoebe - prosi, żeby przyszła do Muzeum Sztuki przed południem, bo chce się pożegnać. Idzie do jej szkoły zostawić list. Na ścianie korytarza widzi napis: „Pies cię…" Ściera go. W muzeum ten sam napis pojawia się na ścianie sali z mumiami. Holden rozumie, że takich napisów nie można zetrzeć ze wszystkich ścian świata. W toalecie muzeum mdleje.

Czeka przy wejściu. Pojawia się Phoebe - w jego dżokejce na głowie, ciągnąc wielką walizkę. Oznajmia, że jedzie z nim. Holden jest wstrząśnięty. Odmawia stanowczo. Phoebe płacze i błaga. Holden zaniósł walizkę do przechowalni i wraca do siostry - mówi, że nigdzie nie jedzie. Phoebe rzuca mu w twarz dżokejką i oświadcza, że nie wróci do szkoły. Holden namawia ją - ma przecież grać w przedstawieniu. W końcu proponuje spacer do zoo.

Idą do ogrodu zoologicznego - Phoebe po drugiej stronie ulicy, udając, że go nie zna. Przechodzą przez tunel do parku. Słyszą karuzelę. Phoebe pyta zdumiona, że zimą karuzela działa. Holden kupuje jej bilet. Phoebe siada na wielkim koniu i zaczyna kręcić się w kółko. Holden siada na ławce i patrzy.

Zaczyna padać ulewny deszcz. Wszyscy uciekają pod daszek. Holden siedzi na ławce, moknie i patrzy na siostrę krążącą na koniu.

„Byłem taki szczęśliwy, że niemal krzyczałem. Nie wiem dlaczego. Tylko siedziałem i patrzyłem na nią kręcącą się w kółko, w swojej niebieskiej kurteczce."

Rozdział 26

Epilog

Holden kończy opowieść. Po powrocie do domu rozchorował się i trafił do szpitala lub sanatoriumZakład leczniczy dla osób z chorobami przewlekłymi lub zaburzeniami psychicznymi - gdzie dokładnie Holden przebywa, nigdy nie jest wprost powiedziane. na zachodzie, skąd opowiadał całą tę historię. Jego psychoanalitykTerapeuta leczący Holdena w sanatorium - zadaje mu pytania, czy zamierza uczyć się w szkole, do której wróci jesienią. wciąż pyta, czy będzie się uczył w nowej szkole. Holden nie wie i mówi, że to głupie pytanie - jak można wiedzieć coś takiego z góry.

Odwiedził go D.B. - z Angielką, która gra w jego nowym filmie. Kiedy zostali sami, D.B. pyta Holdena, co myśli o wszystkim, co opisał. Holden nie wie. Żałuje tylko jednego:

„Nie powinienem był nikomu nic opowiadać. Jak się o kimś opowie, to człowiek zaczyna za nim tęsknić."
Buszujący w zbożu · 14 kroków do poznania lektury