Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Szczegółowe streszczenie Chłopców z Placu Broni Ferenca Molnara. Szacunkowy czas czytania: 30 minut. Nie masz tyle czasu? Sprawdź streszczenie krótkie (ok. 6 minut czytania + video)

na podstawie przekładu Tadeusza Olszańskiego

I.

Streszczenie rozdziału:
Zbiórka chłopców z Placu Broni, Nemeczek opowiada o napadzie dokonanym przez chłopców z czerwonych koszul
Był ciepły marcowy dzień, kiedy za kwadrans pierwsza w bezbarwnym płomieniu palnika Bunsena pojawiła się szmaragdowa smuga. W tej samej chwili na sąsiednim podwórku rozległy się dźwięki katarynki. Napięcie oczekiwania na wynik eksperymentu wyraźnie opadło. Kilku chłopców roześmiało się wesoło.

Kadr z filmu Chłopcy z Placu Broni


Większość uczniów z niecierpliwością wpatrywała się we wskazówkę zegara na wieży kościelnej, która powoli zmierzała ku cyfrze dwanaście. Kilka osób zaczęło porządkować książki, inni starannie wycierali stalówki. Boka zakręcił kieszonkowy kałamarz, Czele zbierał kartki, które zastępowały mu podręczniki. Czonakosz ziewał potężnie, a Weiss wysypywał z kieszeni okruchy rogala. Gereb szurał niecierpliwie nogami. Barabasz ułożył książki na ceratowej płachcie i ściągnął je paskiem.


Kadr z filmu Chłopcy z Placu Broni


Uczniowie gorączkowo przygotowywali się do opuszczenia szkoły i jedynie nauczyciel zdawał się nie zauważać, że za pięć minut kończy się lekcja. Popatrzył łagodnym wzrokiem na klasę, pytając, co się stało. Wszyscy zamarli, nie odpowiadając, więc kazał Czemgeyowi zamknąć okno. W tej samej chwili Czonakosz wychylił się z ławki w stronę Nemeczka i szepnął ostrzegawczo. Nemeczek dostrzegł zwiniętą kulkę papieru, toczącą się po podłodze. Podniósł ją i przekazał Boce. Boka rozwinął kartkę i przeczytał:
„Dziś o trzeciej zbiórka na Placu. Wybieramy przewodniczącego. Ogłosić”.
Wybiła pierwsza. Nauczyciel zadał pracę domową i przeszedł do pracowni przyrodniczej. Uczniowie niemal natychmiast opuścili klasę. Przed bramą szkoły tłum chłopców podzielił się na dwie grupy. Jedna ruszyła w prawo, druga – w lewo. Wszyscy zmęczeni i głodni kroczyli ulicami, kłaniając się nauczycielom. Powoli ożywiali się, zanurzając się w hałasie miasta.

W bramie domu, sąsiadującego ze szkołą, Czele targował się ze sprzedawcą łakoci, który nieoczekiwanie podniósł ceny słodyczy. Do tej pory podstawową ceną wszystkiego, co można było kupić na straganie, był jeden grajcar. Włoch wykazał się dużym zmysłem handlowym i podniósł ceny, ponieważ dowiedział się, że może zostać przepędzony z bramy i chciał w ten sposób odbić straty, jakie poniesie. Gereb zasugerował Czelemu, by uderzył kapeluszem w stragan.

Chłopiec zdjął kapelusz i popatrzył na niego z żalem. Największy elegant w szkole nie chciał, by kolega pomyślał, że tchórzy. Zaproponował, że posłuży się kapeluszem Gereba. Urażony Gereb uznał, że sam to zrobi. W chwili, kiedy unosił rękę, ktoś go powstrzymał. Chłopak odwrócił się i ujrzał Bokę. Opanował się z trudem i nałożył kapelusz na głowę. Boka szepnął, że to, co chciał zrobić, nie miało najmniejszego sensu. Ruszyli przed siebie, zostawiając przy kramiku Czelego, który z rezygnacją kupił chałwę za dwa grajcary i pędem ruszył za przyjaciółmi. Ująwszy się pod ręce, skręcili w stronę ulicy Soroksari. W środku szedł Boka, tłumacząc coś rozważnie chłopcom.

W uliczce Kóztelek czekali na nich Czonakosz i Nemeczek. Na ich widok Czonakosz gwizdnął przeciągle. Gdy podeszli bliżej, poinformował ich, że poprzedniego dnia w przylegającym do muzeum ogrodzie bracia Pastorowie znów robili „einstand”.

Co oznacza słowo einstand?

(...) kiedy w czasie gry w szklane kulki, stalówki lub pestki jakiś silniejszy chłopiec dostrzegł słabszego od siebie i chciał mu zabrać zabawki, to po prostu mówił: einstand! To obrzydliwe niemieckie słowo oznaczało, że silniejszy chłopiec uznaje kulkę czy stalówkę za łup wojenny, a w wypadku sprzeciwu zastosuje przemoc fizyczną. Było więc także wypowiedzeniem wojny. Słowo einstand krótko i zwięźle wyrażało przemoc, prawo pięści, rozbój, stan wojenny.
Po chwili milczenia wybuchnął Gereb, mówiąc, że tak dłużej być nie może i powinni zacząć działać. Boka z powagą zwrócił się do Nemeczka, wypytując go o całe zajście. Chłopiec, czując, że skupia na sobie uwagę kolegów, którzy do tej pory traktowali go jak powietrze, zaczął opowiadać o wydarzeniach w ogrodzie.

Po obiedzie on, Weiss, Rychter, Kolnay i Barabasz poszli do ogrodu, aby zagrać w kulki. Nagle Rychter dostrzegł zbliżających się braci Pastorów. Przez chwilę stali i przyglądali się ich grze. Nemeczek wygrał wszystkie kulki i chciał je zebrać, kiedy młodszy z braci zagrodził mu drogę i krzyknął: einstand! Kolnay i Barabasz natychmiast uciekli. Nemeczek próbował protestować, ale starszy z braci schował kulki do kieszeni, a młodszy chwycił go za kurtkę, pytając, czy nie słyszał, co powiedzieli.



Po chwili obaj odeszli bez słowa. Relacja ta zdenerwowała chłopców. Boka po namyśle odparł, że tym razem nie mogą darować takiej niesprawiedliwości. Uznał, że należy omówić sprawę na popołudniowym spotkaniu. Ruszyli do domów, czując, że stanie się coś niezwykłego. Czonakosz i Nemeczek zatrzymali się przy jednym z piwnicznych okienek fabryki tytoniu. Napchali sobie tytoniowego pyłu do nosów i pobiegli uliczką, kichając i śmiejąc się. Na chwilę zapomnieli o przykrym wydarzeniu w ogrodzie.

II.

Streszczenie rozdziału:
Plac Broni niespodziewanie nachodzi Feri Acz, wystraszony Nemeczek próbuje przegonić intruza. W głosowaniu na przywódcę Chłopców z Placu Broni wygrywa Jonasz Boka
Plac Broni był dla chłopców miejscem wolności i pełnej swobody. Z jednej strony ogrodzony był rozwalającym się płotem, z drugiej stały szare kamienice. Dziś w tym miejscu przy ulicy Pawła stoi czteropiętrowa kamienica, a jej lokatorzy nie mają pojęcia, że właśnie na tym skrawku ziemi znajdował się słynny Plan Broni, będący dla garstki uczniów symbolem ich młodości. Wówczas plac był pusty, lecz na tyłach znajdowało się miejsce, które czyniło go niezwykle atrakcyjnym.

Zaczynał się tam drugi plac, wydzierżawiony przez zarząd tartaku na skład drewna. Pomiędzy polanami, ułożonymi w sągi, powstał labirynt uliczek, które wiodły na placyk z niewielkim budynkiem tartaku parowego. Wokół domku stały zawsze duże wozy, czekające na załadunek drewna. Przed tartakiem, w skleconej z desek budce, mieszkał stróż, Słowak Jano. Dla chłopców z miasta było to najpiękniejsze miejsce zabaw, które kojarzyło im się z amerykańską prerią. Skład drewna zamieniali na miasteczko na Dzikim Zachodzie, a fortece i twierdze, budowane na szczytach sągów przemieniły go w prawdziwy Plac Broni.


Plac Broni


Fortece budowali Czonakosz i Nemeczek. Każda z nich miała kapitana, porucznika i podporucznika, którzy stanowili armię. Ku rozpaczy chłopców był tylko jeden szeregowiec. Funkcję tę pełnił Nemeczek. Szeregowiec musiał salutować na widok żołnierzy, którzy strofowali go za każdy błąd. Chłopiec podporządkowywał się rozkazom z radością i przyjemnością. Tego dnia o wpół do trzeciej na Placu Broni nie było nikogo, a przed budką na derce spał Słowak.

Kilka minut później pojawił się Nemeczek. Dokładnie zamknął furtkę od ulicy Pawła i zaczął żuć skórkę od chleba. Usiadłszy na kamieniu, czekał na pozostałych kolegów. Przeczuwał, że dzisiejsze spotkanie będzie bardzo ciekawe i był dumny z faktu, iż należy do słynnej paczki, zwanej Związkiem Chłopców z Placu Broni.

Po jakimś czasie zaczął przechadzać się pomiędzy sągami i natknął się na czarnego psa, należącego do stróża. Zwierzę, szczekając, pobiegło dalej, więc Nemeczek ruszył za nim. Pies zatrzymał się przy twierdzy i zaczął gwałtownie ujadać. Chłopiec spojrzał w górę i widząc, że ktoś porusza się wśród polan, zaczął się wspinać po wystających kłodach. Nagle obok chorągiewki, wywieszonej na murze obronnym, dostrzegł Feriego Acza, wodza chłopaków z Ogrodu Botanicznego i największego wroga Chłopców z Placu Broni.
Obok chorągiewki stał Feri Acz, straszliwy Feri Acz, ich zaciekły wróg, wódz chłopaków z Ogrodu Botanicznego. Prawą nogę postawił władczo na blankach twierdzy. Jego luźna, czerwona koszula łopotała na wietrze, a on szyderczo się uśmiechał.
Chłopiec w popłochu zsunął się ze sterty i zaczął uciekać. Szybko dotarł na Plac i obejrzał się. Twierdza był już pusta, lecz zniknęła również czerwono-zielona chorągiewka, uszyta przez siostrę Czelego.

Po paru minutach Nemeczek usłyszał czterokrotne pukanie do furtki i odetchnął z ulgą. Otworzył wejście, wpuszczając na plac Bokę, Czelego i Gereba. Zasalutował, a następnie opowiedział kolegom o wizycie Feriego. Oburzeni chłopcy ruszyli w stronę fortecy. Jedynie Boka zachował zimną krew i poprosił Czelego, by siostra uszyła kolejną chorągiewkę. Czele wyjaśnił, że nie mają już zielonego płótna, więc Boka kazał zastąpić go białym, ogłaszając, że od tego dnia ich barwy będą biało-czerwone. Wkrótce zjawili się Czonakosz, Weiss, Kende, Kolnay i jeszcze kilku chłopców. Na widok Boki zasalutowali, oddając honory należne kapitanowi.

Kolnay zameldował, że furtka była otwarta, co było niezgodne z regulaminem. Nemeczek dodał, że to Boka wszedł ostatni na plac. Chłopak z powagą przyznał mu rację i kazał, aby Gereb wpisał jego nazwisko do czarnej księgi. Postawa dowódcy, który sam wymierzył sobie sprawiedliwość, spodobała się pozostałym chłopcom. Boka spojrzał na Kolnaya, skrytykował go za donosicielstwo i kazał zapisać to w notesie. Nemeczek, stojący w tyłu, zaczął tańczyć z radości czardasza, ciesząc się, że tym razem to nie jego nazwisko znalazło się w czarnej księdze. Do tej pory tylko on figurował w złowieszczym notesie i zawsze był osądzany.


Kadr z filmu - Chłopcy z Placu Broni


Rozpoczęła się narada. Wszyscy, oburzeni zachowaniem Feriego, otoczyli Nemeczka, wypytując go o szczegóły spotkania. Chłopiec opowiedział, że Acze odezwał się do niego, pytając, czy się nie boi, a potem zszedł i uciekł. To drobne kłamstwo miało podkreślić jego niesłychaną odwagę, lecz Gereb uznał, że to mało prawdopodobne, by Feri przestraszył się małego Nemeczka. Chłopcy roześmieli się, a Nemeczek, zbity z tropu, wzruszył ramionami. Boka wystąpił na środek i oznajmił, że należy wybrać przewodniczącego, który będzie miał nieograniczoną władzę. Podejrzewał, że z powodu bezczelności Acze dojdzie do wojny. Rozkazał, aby Nemeczek rozdał kartki, na których każdy zapisze nazwisko swego kandydata.


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


dla: Kulturalna Polska klp.pl

  Dowiedz się więcej
1  Chłopcy z Placu Broni - streszczenie w pigułce
2  Przesłanie utworu „Chłopcy z Placu Broni”
3  Elementy świata przedstawionego w „Chłopcach z Placu Broni”



Komentarze: Chłopcy z Placu Broni - streszczenie szczegółowe

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 



2019-01-07 22:39:59

jak czytałam o śmierci Nemeczka to się popłakałam a tak to książka bardzo fajna a na dodatek musiałam czytać dwa razy bo raz przeczytałam za wcześ nie a drugi raz dla przypomnienia i w ten sposób się popłakałam dwa razy


2018-12-30 22:32:19

bardzo mi się podobała ta książka ,ponieważ tak mnie wciągneła ,że zapomniałam o moich wszystkich problemach ale przeczytałam że nemeczek umarł przypomniałam sobie i się popłakałam


2018-12-28 22:42:55

moim zdaniem ta książka jest dość ciekawa choć bywały lepsze.Pozdrawiam!!! Kacper


2018-12-21 22:36:20

Może niezbyt lubię książki tego typu , ale myślę że to jest bardzo fajna książka . Kiedy już to czytam w mojej głowie są różne myśli. Moja ocena mówi że ta historia pobudza wyobraźnię.


2018-12-14 15:15:59

Moim zdaniem ta książka jest najwspanialsza;* jaką w życiu czytałam. Przy ostatnich stronach aż się poryczałam, naprawdę zachęcam do przeczytania jej;*;*




Streszczenia książek
Tagi: