Chłopcy z Placu Broni - streszczenie krótkie i szczegółowe
"Chłopcy z Placu Broni" to powieść dla młodzieży autorstwa Ferenca Molnára, wydana w 1906 roku. Opowiada o konflikcie między grupami chłopców z Budapesztu, dowodzonymi przez Janosza Bokę i Feriego Acza, o tytułowy Plac Broni, który dla nich jest symbolem ojczyzny. Centralną postacią jest mały Ernest Nemeczek, którego heroiczne poświęcenie w bitwie o plac prowadzi do zwycięstwa, lecz kończy się jego tragiczną śmiercią. Dzieło porusza tematy przyjaźni, honoru, odwagi i niesprawiedliwości, ukazując, jak dziecięcy świat wartości zderza się z brutalną rzeczywistością.
Spis treści
Streszczenie w pigułce
Akcja powieści Ferenca Molnára rozgrywa się w Budapeszcie. Głównymi bohaterami są dwie grupy chłopców: Chłopcy z Placu Broni, dowodzeni przez rozważnego Jánosza Bokę, oraz Czerwone Koszule, których liderem jest charyzmatyczny Feri Acz. Centralnym punktem sporu jest Plac Broni – opuszczona działka, która dla chłopców jest ich ukochaną ojczyzną. Czerwone Koszule chcą go przejąć, co prowadzi do wypowiedzenia wojny. W tle głównego konfliktu rozgrywa się dramat Ernesta Nemeczka, najmniejszego i jedynego szeregowca w armii Boki. Mimo słabego zdrowia, Nemeczek wykazuje się niezwykłą odwagą: samotnie zakrada się do obozu wroga i odmawia zdrady, za co zostaje dwukrotnie wrzucony do zimnej wody. Jego koledzy ze Związku Kitowców niesłusznie oskarżają go o tchórzostwo. Dochodzi do wielkiej bitwy o Plac, którą Chłopcy z Placu Broni wygrywają dzięki heroicznemu czynowi ciężko chorego Nemeczka – powala on Feriego Acza. Niestety, zwycięstwo ma gorzki smak. Nemeczek umiera na zapalenie płuc, a wkrótce potem Boka dowiaduje się, że na ich ukochanym Placu Broni ma powstać nowa kamienica.
Streszczenie szczegółowe
Początek konfliktu
Pewnego marcowego popołudnia uczniowie jednej z budapesztańskich szkół z niecierpliwością czekali na ostatni dzwonek. Wśród nich była grupa przyjaciół, która swoje królestwo miała na pobliskim Placu Broni. Tego dnia mieli wybrać swojego przywódcę. Po lekcjach Czele i Gereb zatrzymali się przy straganie ze słodyczami. Gdy sprzedawca podniósł cenę chałwy, Gereb namawiał kolegę do zrobienia awantury. Na szczęście zjawił się Boka i powstrzymał ich, tłumacząc, że to bez sensu.
Chwilę później cała trójka spotkała się z Czonakoszem i małym Ernestem Nemeczkiem. Ten ostatni opowiedział im o przykrym zdarzeniu z poprzedniego dnia. Gdy grał w kulki, podeszli do niego znani z siły i arogancji bracia Pastorowie, członkowie wrogiej grupy Czerwonych Koszul. Wystarczyło, że wypowiedzieli jedno słowo:
einstand– to słowo-klucz, które w języku chłopców oznaczało wypowiedzenie prawa silniejszego. Pozwalało zabrać słabszemu jego własność bez żadnych konsekwencji.!
Po tych słowach zabrali Nemeczkowi wszystkie kulki. Opowieść wzburzyła jego przyjaciół. Boka uznał, że tym razem Czerwone Koszule posunęły się za daleko. Sprawę postanowiono omówić na zbiórce na Placu Broni.

Zbiórka na Placu Broni
Plac Broni przy ulicy Pawła był dla chłopców całym światem. Znajdował się tam tartak– zakład, w którym przeciera się pnie drzew na deski i belki., a na wielkich sągach– stos drewna ułożony w określony sposób, o objętości około 4 metrów sześciennych. drewna zbudowali swoje fortece– ufortyfikowane miejsce, twierdza przygotowana do obrony. i twierdze. W ich armii każdy miał stopień oficerski – kapitana lub porucznika. Tylko jeden Nemeczek był szeregowcem, ale z dumą wypełniał wszystkie rozkazy.
Tego dnia mały szeregowiec przybył na Plac wcześniej. Nagle pies stróża Jano zaczął szczekać w stronę jednej z fortec. Nemeczek spojrzał w górę i zamarł. Na szczycie stał Feri Acz, przywódca Czerwonych Koszul, który właśnie zrywał ich czerwono-zieloną chorągiewkęsymbol tożsamości. Przerażony Nemeczek uciekł, słysząc za sobą szyderczy śmiech wroga.

Gdy na plac dotarli Boka, Czele i Gereb, Nemeczek od razu opowiedział im o zuchwałym napadzie. Wszyscy zrozumieli, że to wypowiedzenie wojny. Podczas narady, w tajnym głosowaniu, Jánosz Boka został jednogłośnie wybrany na przewodniczącego. Jego rywal, Gereb, otrzymał tylko trzy głosy.
Misja w Ogrodzie Botanicznym
Następnego dnia Boka przedstawił plan działania. Postanowił zakraść się na terytorium wroga – do Ogrodu Botanicznego – i zostawić tam kartkę z napisem: „TU BYLI CHŁOPCY Z PLACU BRONI”. Na tę niebezpieczną misję zgłosili się Czonakosz i Nemeczek. Boka zauważył, że na zbiórce nie ma Gereba, co wzbudziło jego podejrzenia.

Wieczorem trójka śmiałków przedostała się na wyspę w Ogrodzie Botanicznym, która była siedzibą Czerwonych Koszul. Ukryci w zaroślach, Boka i Nemeczek z przerażeniem zobaczyli, że na zebraniu wroga jest ktoś znajomy. To był Gereb, który zdradził przyjaciół i obiecywał Feri Aczowi, że pomoże mu zdobyć Plac Broni. Po spotkaniu Boka przyczepił kartkę do drzewa. Podczas ucieczki, ścigani przez Czerwone Koszule, Nemeczek wpadł do lodowatej wody w stawiemotyw poświęcenia.
Honor małego szeregowca
Kolejne dni przyniosły Nemeczkowi same upokorzenia. Najpierw profesor Rac rozwiązał tajny Związek Kitowców, do którego należał chłopiec. Później, gdy członkowie związku zebrali się na Placu, Nemeczek zauważył Gereba, który próbował przekupić stróża Jano, by ten przegonił chłopców. Zamiast zostać na zebraniu, pobiegł ostrzec Bokę. Koledzy ze Związku Kitowców uznali to za tchórzostwo i zapisali jego nazwisko w swojej tajnej księdze małymi literami, co było największą hańbą.

Tymczasem Feri Acz odrzucił propozycję Gereba, by zdobyć Plac podstępem. Chciał uczciwej walki. Gereb, chcąc się przypodobać, nazwał swoich byłych kolegów tchórzami. Wtedy stało się coś niezwykłego. Z gałęzi drzewa, na którym się ukrył, zsunął się Nemeczek. Sam jeden stanął w obronie honoru przyjaciółmotyw honoru. Jego odwaga zaimponowała nawet Feri Aczowi, który zaproponował mu dołączenie do Czerwonych Koszul. Nemeczek z dumą odmówił. Wściekły Acz kazał braciom Pastorom wykąpać go w stawie. Była to już druga zimna kąpiel w ciągu kilku dni. Wychodząc, Nemeczek spojrzał na Gereba i nazwał go zdrajcą.

Przygotowania do wielkiej bitwy
Boka, dowiedziawszy się o planach wroga, ogłosił stan wojenny. Na zbiórkę przyszedł przeziębiony Nemeczek, którego Boka mianował swoim adiutantem– oficer przydzielony do pomocy dowódcy w sprawach organizacyjnych i przekazywaniu rozkazów.. Wkrótce na Placu pojawił się skruszony Gereb. Przyniósł skradzioną chorągiewkę i błagał o przebaczenie, ale Boka go odrzucił. Chwilę później na Plac przyszedł ojciec Gereba, zaniepokojony plotkami o zdradzie syna. Zapytał chłopców, czy to prawda. Wtedy wystąpił rozpalony gorączką Nemeczek i cicho powiedział, że Gereb nie jest zdrajcą, ratując jego honor.
Następnego dnia Boka otrzymał list od Gereba, który ponownie prosił o szansę. Dowódca zapytał swoich żołnierzy o zdanie. Wszyscy zgodzili się przyjąć go z powrotem. Chwilę później Gereb wbiegł na Plac, szczęśliwy, że odzyskał przyjaciół.
Bitwa o Plac Broni
Przed bitwą na Plac przybyli parlamentariusze– wysłannik jednej ze stron konfliktu, który udaje się do wroga w celu prowadzenia negocjacji. Jest chroniony prawem wojennym. Czerwonych Koszul, by ustalić zasady walki. Po wszystkim poszli odwiedzić chorego Nemeczka i przekazać mu wyrazy szacunku od Feriego Acza.
Wreszcie nadszedł dzień bitwy. Czerwone Koszule zaatakowały w dwóch grupach. Pierwszy atak, dowodzony przez starszego Pastora, został odparty dzięki świetnej taktyce Boki. Jeńców zamknięto w budce stróża. Wtedy do walki ruszyła druga grupa z Ferim Aczem na czele. Chłopcy z Placu Broni byli już zmęczeni i zaczęli przegrywać.

Feri Acz biegł już w stronę budki, by uwolnić swoich żołnierzy. Wydawało się, że wszystko stracone. Nagle na jego drodze stanęła mała, chwiejąca się postać. To był Nemeczek, który uciekł z domu, by walczyć. Resztką sił rzucił się na potężnego Acza i powalił go na ziemię, po czym sam upadł nieprzytomny. Ten heroiczny czyn przesądził o losach bitwy. Chłopcy z Placu Broni wygrali.
Gorzkie zwycięstwo i śmierć bohatera
Pokonane Czerwone Koszule z szacunkiem opuściły Plac. Wszyscy zebrali się wokół małego bohatera. Boka uroczyście mianował Nemeczka kapitanem, a Gerebowi, który walczył bardzo dzielnie, przywrócił stopień porucznika.

Na Plac wbiegła przerażona matka Nemeczka. Zabrała syna na ręce i poniosła do domu. Za nią, w milczeniu, maszerowała cała armia. Pod bramą każdy po kolei uścisnął dłoń małego kapitana. Został tylko Boka. Patrząc na odchodzącego Feriego Acza, który przyszedł zapytać o zdrowie Nemeczka, poczuł, że jego przyjaciel umiera.
Związek Kitowców, dowiedziawszy się o bohaterstwie Nemeczka, przywrócił mu dobre imię, zapisując jego nazwisko w księdze wielkimi literami. Ale było już za późno. Boka czuwał przy łóżku przyjaciela. Chory chłopiec majaczył, w gorączce wciąż walczył o Plac Broni. W końcu, wyczerpany, umarł na rękach matki.

Koniec „małej ojczyzny”
Po śmierci przyjaciela Boka bez celu błąkał się po mieście. Nogi same poniosły go na Plac Broni. Spotkał tam stróża Jano i opowiedział mu o śmierci Nemeczka. Wszystko na Placu przypominało mu małego kapitana. Wspiął się na jedną z fortec i zobaczył, jak Barabasz i Kolnay godzą się w miejscu, gdzie Nemeczek powalił Acza, po czym odchodzą, rozmawiając o lekcjach. Boka z żalem pomyślał, jak szybko zapomnieli.
Opuszczając Plac, zajrzał do budki stróża. Zobaczył tam narzędzia budowlane. Jano wyjaśnił mu, że za kilka dni na Placu Broni rozpocznie się budowa dużej kamienicy. Boka zrozumiał wtedy całą ironię ich walki. Bronili swojej ojczyzny z takim poświęceniem tylko po to, by ją stracićmotyw małej ojczyzny. Poczuł, że za chwilę się rozpłacze i uciekł z miejsca, które kosztowało życie jego najlepszego przyjaciela.