Kameleon - streszczenie
Streszczenie opowiadania „Kameleon” Antoniego Czechowa przybliża incydent na miejskim targowisku, gdzie błaha sprawa ugryzienia przez psa obnaża hipokryzję carskich urzędników. Główny bohater, rewirowy Oczumiełow, wielokrotnie zmienia stosunek do poszkodowanego w zależności od tego, kto rzekomo jest właścicielem zwierzęcia. Tekst ukazuje mechanizmy służalczości i strachu przed władzą, charakterystyczne dla dziewiętnastowiecznej Rosji.
Wypadek na targowisku
Pewnego dnia na miejskim placu wybucha zamieszanie. Złotnik Chriukin zostaje ugryziony w palec przez psa. Świadkiem pogoni za zwierzęciem jest rewirowyW carskiej Rosji niższy rangą oficer policji odpowiedzialny za porządek w wyznaczonym rewirze. Oczumiełow. Funkcjonariusz kroczy akurat przez targowisko po udanej konfiskacie kosza pełnego agrestu. Wokół poszkodowanego szybko gromadzi się tłum gapiów.
Sprawcą całego zamieszania okazuje się przerażony, trzęsący się ze strachu szczeniak. To biały chartTyp psa myśliwskiego o smukłej sylwetce, hodowanego do szybkich pościgów za zwierzyną. z ostrą mordką i żółtą plamą na grzbiecie.
Zmienne wyroki Oczumiełowa
Zgromadzeni domagają się interwencji władzy. Chriukin relacjonuje, że pies rzucił się na niego bez żadnego powodu. Oczumiełow początkowo reaguje stanowczo. Zamierza przykładnie ukarać właściciela i pozbyć się zwierzęcia. Sytuacja diametralnie się zmienia, gdy ktoś z tłumu rzuca przypuszczenie, że szczeniak należy do generała Żygałowa.
Rewirowy natychmiast staje w obronie psa, a winą obarcza poszkodowanego rzemieślnika.
Ty pewnie rozharatałeś palec o jakiś gwóźdź, a potem przyszło ci do głowy, że może uda się na tym zarobić. Ty przecież... wiadomo, co z was za ludzie! Znam was, wy diabły!
Tytułowy „kameleon” to metafora postawy Oczumiełowa. Rewirowy płynnie dostosowuje swoje poglądy i wyroki do sytuacji, kierując się wyłącznie strachem przed wyższymi sferami. Jego zachowaniu towarzyszy fizyczny gest – ciągłe zdejmowanie i zakładanie płaszcza, co symbolizuje nagłe zmiany frontu.
Finał śledztwa
Z tłumu padają sprzeczne głosy. Ktoś zauważa, że generał trzyma wyłącznie rasowe psy, a ten szczeniak to „ani maści, ani wyglądu... paskudztwo jakieś”. Oczumiełow znów zmienia zdanie, przyznając rację poszkodowanemu.
Wątpliwości rozwiewa dopiero pojawienie się generalskiego kucharza, Prochora. Zapytany o psa, zaprzecza, by należał on do Żygałowa. Rewirowy po raz kolejny chce ukarać zwierzę, ale kucharz dodaje istotny szczegół. Szczeniak jest własnością brata generała, który właśnie przyjechał w odwiedziny.
Twarz Oczumiełowa natychmiast jaśnieje w uśmiechu. Zaczyna przymilać się do psa, całkowicie ignorując krzywdę złotnika.
Ach, mój Boże... Stęsknił się za bratem... A ja nic nie wiedziałem! Więc to jego piesek? Bardzo mi miło... Zabierz go... Piesek niebrzydki... Taki sprytny... Cap tego za palec! Cha – cha – cha!... No, czego drżysz? Wrrr... wr... Zły, szelma!... Ach, co za psina...
Ostatecznie tłum wyśmiewa zranionego Chriukina. Oczumiełow odchodzi, grożąc mu na pożegnanie: „Ty się jeszcze dostaniesz w moje ręce!”.